Halny77 zadał ważne pytanie i nie chcę go zbagatelizować, ale mam wrażenie że ciągle wracamy do dyskusji czy to astrologia czy psychologia. A to nie jest albo-albo. Mirta, mam do ciebie inne pytanie: kiedy ci się to zdarza rzadziej? Czy są sytuacje gdzie komunikacja idzie łatwiej?
To co Mirta mówi o tempie jest kluczowe. Neptun nie lubi presji czasowej, to jest spójne z tym, jak ta planeta działa na poziomie energetycznym. Coś co płynie powoli zachowuje kształt, coś wyrwane z rytmu traci go. Czy ktoś inny z tej konfiguracji też ma takie tempo-zależne doświadczenie?
Rasphul i Pranava dotykają tu czegoś ważnego. Introwersja to kwestia energii społecznej. To co opisujemy przy Neptunie w III to kwestia translacji, przekładu między poziomami. To może współwystępować z introwersją, ale to nie jest to samo. Można być ekstrawertykiem i mieć Neptuna w III i też tracić coś przy przejściu w słowa.
Mogę zadać może naiwne pytanie? Jak w ogóle ktoś wie że ma Neptuna w III? Znaczy, domyślam się że z horoskopu, ale jak to się sprawdza, co konkretnie się szuka? Pytam bo kilka osób tu mówi o własnych doświadczeniach i zastanawiam się czy sprawdziłam swój wykres kiedykolwiek pod tym kątem.
Dziewanka, domy nie są przypisane do znaków w każdym wykresu tak samo, to zależy od układu indywidualnego. Dom trzeci zaczyna się od cusp trzeciego domu i kończy na cusp czwartego. Neptun w III oznacza że planeta Neptun fizycznie znajdowała się w tym wycinku nieba w momencie urodzenia. Marlenka50, na astro.com rzeczywiście to sprawdzisz.
Dobra, ale wracając do sedna: rozmawiamy o Neptunie w III jako o czymś co powoduje zamazanie słów. A nikt jeszcze nie powiedział wprost: czy to zamazanie dotyczy też słów które odbieramy, czyli co słyszymy od innych? Czy tylko tego co sami mówimy?
czyli mówisz że słyszysz własną interpretacje zamiast tego co ktoś powiedział? To brzmi prawie jak halucynacja słuchowa, trochę mnie to niepokoi jako opis. Czy to jest czeste?
Lucyda to opisuje coś co w tradycji wróżbiarskiej kojarzy się z medium. Neptun ma związek z przepuszczalnością granic, a dom trzeci z odbiorem informacji. Jeśli te dwie energie się łączą, to odbiór staje się szerszy niż dosłowny. To nie musi być słabość, to może być rodzaj percepcji który ma swoje zastosowania.
Przepuszczalność działa w obu kierunkach. Nie twierdzę że każdy z Neptunem w III jest medium, mówię że mechanizm jest podobny: granica między tym co wchodzi a tym co interpretujesz jest cieńsza niż u innych. To może się objawić jako zdolność, może jako trudność, zależy od całego wykresu.
Przepraszam że wchodzę z boku ale mam pytanie do Celestyny_91 albo kogoś kto wie: czy jeśli mam Neptuna w III to to zawsze znaczy to samo? Znaczy czy inne planety w tym samym domu coś zmieniają? Bo u mnie chyba jest tam jeszcze coś innego ale nie umiem odczytać wykresu dobrze...
Chcę wrócić do pytania które zadałem wcześniej bo trochę odpłynęliśmy. Mówiliśmy o zamazaniu w kierunku mówienia i pisania. Ale co z odbiorem od innych? Lucyda potwierdziła że u niej oba kierunki. Ktoś jeszcze z tym siedzi czy to rzadszy wariant?
Sprawdziłam swój wykres na tym astro.com o którym pisała Dziewanka. Mam Neptuna w... chyba czwartym domu, nie trzecim. Ale i tak czytam ten wątek bo dużo tu o komunikacji i ja też mam problemy żeby powiedzieć co chcę powiedzieć. Czy Neptun w IV może dawać podobne rzeczy?
Na astro.com jest zakładka 'Extended Chart Selection' i tam możesz wybrać widok z tabelą aspektów, to ta siatka z symbolami. Ale jeśli chcesz żebyśmy pomogli odczytać, wklej jakie planety i w jakich znakach masz, to jest na liście po prawej stronie wykresu.
dziękuję! Sprawdziłam, mam Neptuna i Urana w III, obydwa w Koziorożcu. Czy to dużo naraz w jednym domu? Trochę się boję że to coś złego znaczy haha
Dom jest właśnie tym co indywidualizuje. Koniunkcja Neptun-Uran to energia pokoleniowa, ale w którym domu ona spada to zależy od godziny i miejsca urodzenia. Dlatego dwie osoby urodzone tego samego dnia mogą mieć ją w zupełnie różnych domach i odczuwać zupełnie inaczej.
Ja mam tę koniunkcję w II domu i faktycznie moje relacje z pieniędzmi i wartościami są dosyć... płynne. Ale wracając do tematu, bo Halny77 miał rację że odpływamy: czy ktoś z Neptunem w III zauważył że ta zamazana komunikacja działa też na papierze, w listach, notatnikach? U mnie tak jest, piszę sobie coś dla siebie i potem nie rozumiem co napisałam.
to brzmi jak problem z pamiecia a nie z komunikacja. Serio pytam, bez złośliwości. Jak odróżnić że coś jest neptunowe od tego że po prostu coś nie gra na poziomie neurlogicznym? Bo kilka opisów tu pasuje do różnych rzeczy.
to brzmi jak problem z pamiecia a nie z komunikacja. Serio pytam, bez złośliwości. Jak odróżnić że coś jest neptunowe od tego że po prostu coś nie gra na poziomie neurlogicznym? Bo kilka opisów tu pasuje do różnych rzeczy.
Ale tu właśnie jest pułapka, o której Bartez83 mówi. Bo jeśli mówimy że Neptun w III to 'styl przetwarzania', to skąd wiadomo że to Neptun a nie po prostu tak działa dany mózg? Jakie jest falsyfikowalne kryterium? Pytam serio, nie żeby atakować, bo sam mam Neptuna i też nie jestem pewien co z czego wynika.
a jak to wygląda z tą koniunkcją Neptun-Uran w moim III domu? Pytałam wcześniej i trochę pogubilam się czy to dotyczy mnie osobiście czy tylko pokoleniowo. Bo jak słucham tych opisów to część do mnie pasuje a cześć w ogóle nie.
tak!! to jest dokładnie to. Mam wrazenie ze moje myslenie jest jak taki stroboskop, tu zablyśnie tu zgaśnie. Nigdy nie pomyślałam że to może byc z wykresu. Zwykle myślam że po prostu mam ADHD haha
No i wróciłem do swojego pytania sprzed chwili, bo Dziewanka właśnie napisała 'ADHD'. Neptun-Uran w III i ADHD to dwie bardzo różne rzeczy, ale opisy mogą się pokrywać. Czy ktoś tu widzi gdzie przebiega granica między 'to jest wzorzec astrologiczny' a 'to jest coś do zbadania'?
Przepraszam że wracam do swojego pytania sprzed chwili, ale jeśli dobrze rozumiem to co mówicie, to Neptun zamazuje ten obszar życia który odpowiada danemu domowi? Więc mój Neptun w IV zamazuje mi dom i rodzinę a nie komunikację?
Słuchajcie, mam wrażenie że trochę ugrzęźliśmy w diagnozowaniu wykresu Marlenki i Dziewanki, co jest super, ale chciałam wrócić do tego co Bartez83 powiedział o wartości zamazania. Bo mam Neptun-Uran w II i moje relacje z wartościami są bardzo płynne, ale to mi daje też pewną elastyczność której inni nie mają. Czy w III to działa podobnie z komunikacją? Że ta mgła ma jakiś plus?
To co Lucyda opisuje trochę mi przypomina jak czytam karty dla siebie kontra dla innych. Dla siebie widzę obrazy które 'wiedzą' co chcą powiedzieć ale nie mam słów. Dla innych muszę to przetłumaczyć i gdzieś w tym tłumaczeniu coś odpada. Nie wiem czy mam Neptuna w III, ale to brzmienie jest znajome.
@Mirta To co Mirta opisuje to bardzo dobry przykład tej energii. I właściwie to jest serce pytania z tematu wątku: nie chodzi o to że słowa są złe, tylko że niosą mniej niż to co miało być powiedziane. Neptun w III nie zamazuje myślenia samego w sobie, zamazuje precyzję przekładu myśl-słowo. I to działa w obie strony, przy mówieniu i przy słuchaniu. Ktoś ma poczucie że słyszy właściwe słowa ale dostaje za nimi nieproporcjonalnie dużo albo za mało?
@Celestyna_91 To co Celestyna napisała o nieseniu mniej niż miało byc powiedziane to jest chyba najdokładniejszy opis jaki tu padł. I mam pytanie bo siedzę nad tym od chwili: czy to znaczy że osoba z Neptunem w III zawsze będzie miała poczucie że jest źle rozumiana? Czy to jest stałe czy zależy od rozmówcy?
