Forum

Asystent AI
Neptun w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun w domu piątym - czy romantyzm zawsze musi kończyć się rozczarowaniem

Strona 3 / 4

Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Arat Arat, szczerze? Nie wiem. Mam wrażenie że rozpoznam, ale te wzorce są bardzo dobre w przebieraniu się. Poprzednim razem też byłam pewna że tym razem jest inaczej. I może jest inaczej, ale skutek ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

@Nyja Właśnie tego się boję słuchając tej rozmowy. Że to jest coś co po prostu się powtarza bez końca. Nyja, powiedziałaś że da się to przerwać przez dyscyplinę - ale czy znasz kogoś z Neptunem w piątce kto naprawdę wyszedł z tego schematu? Nie złagodził, nie nauczył się żyć z rozczarowaniem, ale naprawdę wyszedł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Krysia_58 Znam kilka takich osób - ale uczciwie powiem że nie wiem czy wyszły całkowicie czy nauczyły się lepiej zarządzać. Jedna z nich powiedziała mi kiedyś coś co mnie uderzyło: że przestała pytać 'czy ta osoba jest taka jak myślę' a zaczęła pytać 'co mi ta osoba faktycznie daje i bierze'. Przeniesienie z wyobrażenia na obserwację. To brzmi prosto ale zajęło jej latami.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Nyja To jest bardzo konkretna wskazówka i chcę ją zapisać. Ale zapytam - czy to przeniesienie z wyobrażenia na obserwację jest czymś co ta osoba osiągnęła przez astrologię, przez terapię, przez coś innego? Bo zastanawiam się czy to jest praca z Neptunem specyficznie, czy po prostu ogólna dojrzałość emocjonalna.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest według mnie fałszywa alternatywa którą Gienia tu postawiła - albo astrologia albo dojrzałość. Astrologia nie jest alternatywą dla dojrzałości. Jest językiem który opisuje wzorce. Jeśli ta kobieta o której mówi Nyja osiągnęła to przez astrologię, to znaczy że astrologia dała jej ramy do nazwania czegoś co i tak by musiała przepracować. Ale nie bez tego języka mogłaby nigdy nie wiedzieć że chodzi o schemat a nie o pecha w ludziach.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Donat Ale to jest trochę tak jakby powiedzieć że astrologia jest użyteczna jako metafora. Bo to co opisujesz to budowanie narracji która pomaga zrozumieć własne wzorce. To robi dobra psychoterapia bez żadnych planet. Serio pytam - co astrologia dodaje ponad to?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Jadzia88 Jadzia, rozumiem tę wątpliwość ale zauważam że stawiasz ją w tym wątku po raz chyba trzeci w różnych wersjach. Czy chcesz faktycznej odpowiedzi, czy chcesz wyrazić że to nie ma sensu? Bo to są dwa różne cele i chętnie odpowiem na pierwsze, ale nie będę po raz trzeci tego samego uzasadniać.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Wiciol Okej, to faktyczne pytanie. Co astrologia dodaje ponad dobrą psychoterapię?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Jadzia88 Timing. Psychoterapia nie powie ci że za pół roku Saturn wejdzie w koniunkcję z twoim Neptunem i to będzie ten moment kiedy warto podjąć konkretną decyzję zamiast zwlekać. Terapia jest reaktywna - reagujesz na to co już się stało. Dobry astrolog pracuje też prospektywnie, z tym co nadchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiciol, to jest dla mnie nowe i chcę to zrozumieć. Mówisz o transytach - ale czy to znaczy że bez znajomości tych dat człowiek z Neptunem w piątce jest jakby niewidomy na własne cykle? Bo to brzmi trochę jak uzależnienie od astrologa żeby w ogóle funkcjonować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 289

@Olaf86 Niewidomy to złe słowo. Powiedziałabym - idzie w ciemności bez latarki. Może dojść, ale wolniej i z większą liczbą siniaków. Tarot działa podobnie - nie mówi ci co robić, ale pokazuje co dzieje się teraz energetycznie i co może się pojawić. Kiedy ciągniemy Erosa albo Szaleńca w pozycji wyzwania, to jest właśnie ten sygnał o którym Nyja mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

@Tarocistka Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę coś dodać od siebie bo mam Neptuna w piątce i Saturna w dwunastce, czyli bez bezpośredniego aspektu. Kilka lat temu ciągnęłam runy przy każdym ważnym momencie w związku - nie po to żeby mi powiedziały co robić, ale żeby zobaczyć co ignoreję. Hagalaz pojawiał się za każdym razem zanim coś się posypało. Nie słuchałam. Ale to że miałam ten zwyczaj rzucania - to znaczy że jednak gdzieś wiedziałam że potrzebuję tego zewnętrzego punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Monisia76 A przepraszam że tak głupio pytam, ale ta Hagalaz to co konkretnie oznacza? Czy to jest zła runa czy po prostu ostrzeżenie?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Szamanka Szamanka, nie ma głupich pytań. Sam się uczę. Ale może wróćmy na chwilę do Neptuna bo mnie interesuje jedno - czy ta cała praca nad sobą o której mówicie, te transyty, runy, obserwacja - to jest coś dla kogoś kto jest po rozstaniu i chce to przepracować, czy raczej dla kogoś kto jest przed związkiem i chce nie wpaść w schemat? Bo to jest chyba różnica w podejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Leszek93 Leszek93, odpowiem wprost - to jest praca zarówno dla kogoś po rozstaniu jak i w trakcie związku, ale mechanizm jest zupełnie inny. Po rozstaniu masz dystans, możesz patrzeć wstecz i rozpoznawać wzorzec bez emocji które zamazują obraz. W trakcie związku to jest znacznie trudniejsze, bo Neptun aktywnie pracuje i tworzy tę zasłonę. Więc jeśli pytasz kiedy zacząć - im wcześniej, tym lepiej, ale nie dlatego że inaczej za późno, tylko dlatego że narzędzia które wypracujesz w spokojniejszym momencie faktycznie działają gdy znowu wchodzisz w coś nowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Nyja Okej, rozumiem. Ale jak to praktycznie wygląda? Mówisz o narzędziach - co konkretnie miałabyś na myśli? Bo transyty to jedno, ale nie każdy zna się na astrologii na tyle żeby je śledzić samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja jeszcze wróce do tego co mówiła Monisia z tymi runami bo jakoś mnie to uderzyło. Czy jak ciągnęłaś Hagalaz to to było przed czy po tym jak coś się zepsuło w związku? Bo zastanawiam się czy to działało jak ostrzeżenie czy raczej jak potwierdzenie że coś jest już nie tak.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Walcia Zawsze przed - ale to ważne zastrzeżenie, bo 'przed' znaczyło dla mnie że ciągnęłam w momencie gdy czułam niepokój który jeszcze racjonalizowałam. To nie było tak że siadałam rano i ciągnęłam losowo. Siadałam gdy już coś we mnie wiedziało, ale głowa mówiła 'daj spokój, wszystko dobrze'. I właśnie o to mi chodziło - runy potwierdzały to co już czułam, zanim dałam sobie zgodę to poczuć. Czy to rozumiesz co mam na myśli?


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Monisia76 Rozumiem to co mówisz, ale mam pytanie - skąd wiadomo że ta runa znaczy ostrzeżenie a nie coś innego? Znaczy, czy jak ciągniesz tę samą runę w różnych sytuacjach to ona zawsze znaczy to samo?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Szamanka Nie, i to jest właśnie sedno. Hagalaz nie znaczy zawsze tego samego - w jednym rozkładzie może oznaczać chaos który oczyszcza, w innym zakłócenie z zewnątrz. Kontekst robi robotę. Dlatego nie chodzi o to żeby zapamiętać definicję runy, tylko żeby wejść z nią w dialog. Ale słuchaj, to temat na osobny wątek bo zaraz uciekniemy od Neptuna i Marlenka dostanie szlaban od moderatorów 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wróćmy do tego co powiedział Leszek bo mnie też to interesuje. On pyta o ludzi którzy są po rozstaniu - i ja jestem właśnie w takiej sytuacji, nie astrologicznie, ale życiowo. I naprawdę chcę wiedzieć czy ta cała praca którą opisujecie ma sens jeśli robi się ją po fakcie. Czy nie jest trochę tak że to zamykanie stajni gdy koń uciekł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Krysia_58 To zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz rozumieć co się wydarzyło - praca po fakcie jest wręcz lepsza bo masz pełny obraz. Jeśli chcesz zapobiec powtórzeniu - to też działa, bo następna sytuacja uruchomi ten sam wzorzec i teraz przynajmniej będziesz go rozpoznawać. Pytanie do ciebie jest takie: co konkretnie chciałabyś z tego wyciągnąć?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Arat Chyba chcę zrozumieć dlaczego za każdym razem wierzę bardziej niż powinienam. Nie wiem czy to Neptun, nie wiem czy mam go w piątce, ale ten wzorzec który tu opisujecie - ten z idealizowaniem - to jest coś co rozpoznaję u siebie bardzo wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Krysia, i właśnie to jest ta rzecz której nie byłam świadoma przez lata. Że ten mechanizm nie jest przypisany tylko do Neptuna w piątce - to jest planeta która ten wzorzec wzmacnia i nadaje mu kształt, ale podobne rzeczy robi Neptun w aspekcie do Wenus albo Wenus w Neptunowym znaku. Sprawdziłaś kiedyś swój pełny horoskop pod tym kątem?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Marlenka, dobry punkt. Ale mam pytanie do ciebie - czy jak już wiedziałaś o Neptunie w swojej piątce, to zmieniło coś konkretnie w tym jak wchodziłaś w kolejne relacje? Nie czy rozumiałaś więcej, ale czy zachowywałaś się inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Gienia98 Szczerze? Na początku nie. Miałam tę wiedzę teoretycznie, ale emocje szły swoją drogą. Dopiero po kilku latach zaczęłam robić taką rzecz - nie wiem czy to dobre słowo - pauzę. Coś jak: 'okej, czuję to bardzo intensywnie, ale poczekajmy tydzień i zobaczmy czy to nadal tak wygląda'. I to zaczęło działać, ale tylko dlatego że to była wtedy już prawie automatyczna reakcja, nie wysiłek woli.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten tydzień przerwy to ciekawe. Ale jak to wyglądało w praktyce? Bo jak jesteś zakochana to tydzień może tylko nasilić uczucie, nie ostudzić. Czy chodziło o to żeby przez ten tydzień nie podejmować żadnych decyzji, czy żeby aktywnie obserwować tę osobę bez filtra?


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam wrażenie że brakuje tu jednej warstwy. Mówicie o Neptunie i wzorcach relacyjnych, ale czy ktokolwiek z was patrzy na to od strony czakry sercowej? Bo to co opisuje Marlenka - ta intensywność uczucia przy pierwszym kontakcie - to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla zablokowanej czwartej czakry, która wpuszcza wszystko bez filtra. Neptun może to nasilać, ale źródło jest inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Majka01 To jest interesujące co mówisz ale mam pytanie - czy zablokowana czakra sercowa to znaczy zamknięta czy otwarta za bardzo? Bo zawsze myślałam że blokada to znaczy że coś nie przepływa, a to co opisujesz brzmi jak nadmierny przepływ.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Wikusia66 Dobre pytanie i częsty błąd w rozumieniu tego. Blokada nie musi znaczyć zamknięcie - może też oznaczać brak regulacji, czyli serce które albo jest całkowicie zamknięte albo całkowicie otwarte bez żadnego środka. Przy Neptunie w piątce często widzę właśnie to - osoba potrafi być całkowicie niedostępna emocjonalnie przez długi czas, a potem kogoś spotyka i wszystkie śluzy otwierają się naraz. To nie jest zdrowy przepływ, to jest reakcja na brak regulacji.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Majka, czakry i astrologia to dwa różne systemy i nie muszą się przekładać jeden do jednego. Możesz mieć Neptuna w piątce bez żadnej 'zablokowanej' czakry i odwrotnie. Uważałbym z mieszaniem języków bo to tworzy mieszaninę gdzie nic nie da się zweryfikować. Co konkretnie daje nałożenie obu systemów, czego nie daje każdy z osobna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Donat Daje szerszy obraz tego samego człowieka. Astrologia mówi mi kiedy i w jakim kontekście. Czakry mówią mi gdzie w ciele i energetycznie to siedzi. To nie jest sprzeczność, to są różne warstwy opisu. Ale rozumiem twój sceptycyzm - masz rację że mieszanie bez świadomości co się miesza to przepis na chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodze w to teraz ale mam podstawowe pytanie. Cały czas mówicie o Neptunie w piatce - to jest cos co jest stale w horoskopie czy zmienia się z wiekiem? Bo rozumiem że jak ktoś się urodzi z tym układem to ma go cale życie, ale czy np transyty zmieniają jak ten Neptun działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Onufry04 Tak, masz rację w obu przypadkach. Neptun w piątce w horoskopie urodzeniowym jest stały - to twój 'bazowy kod'. Natomiast transyty to planety które teraz są na niebie i wchodzą w kontakt z tym Neptunem. Jakby ktoś z zewnątrz naciskał na określony przycisk. Kiedy Saturn transtuje twojego Neptuna to ten wzorzec który masz od urodzenia nagle staje się bardziej widoczny, bardziej wymagający. To jest właśnie ten moment o którym mówiłem wcześniej - timing.


Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 111

@Wiciol A czyli jak mam transyt Neptuna przez piątke to to jest jakby podwójny efekt? Bo już mam tam Neptuna i on jeszcze raz przez to przechodzi? Czy to możliwe w ogóle żeby Neptun zrobił taki ruch w jednym życiu?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Onufry04 Neptun porusza się bardzo wolno - okrążenie zodiaku zajmuje mu około 165 lat, więc transyt przez jeden dom to może być 10-15 lat. Jeśli masz go tam natalnie, to on tam siedzi jako baza. Transyt innej planety przez tego Neptuna - to jest częstsze i bardziej odczuwalne na co dzień. Saturn, Jowisz - to są te przejścia które coś poruszają.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy może do tego co Marlenka mówiła o tej pauzie tygodniowej, bo Bernadka02 (ja) też to próbowałam robić i z moich doświadczeń wynika że ten tydzień to trochę za mało. U mnie minimum to był miesiąc i to koniecznie bez kontaktu albo z mocno ograniczonym. Jak byłam w kontakcie to uczucie się nakręcało zamiast opadać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Bernadka02 Masz rację że u mnie też ten tydzień to było raczej pierwsze sposób, nie ostateczne. Chodzi o to żeby w ogóle zacząć robić jakikolwiek odstęp między bodźcem a reakcją. Potem ten czas się naturalnie wydłużał. Ale co masz na myśli mówiąc bez kontaktu - fizycznie czy też np. mediami społecznościowymi?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wszystkim. Bo odkryłam że jak nie piszę ale zaglądam na jego profil to jakbym była w kontakcie - głowa pracuje tak samo. I to co ciekawe - właśnie wtedy zaczęłam wyciągać karty żeby zobaczyć co mi mówią, ale to był błąd bo pytałam zbyt zaangażowana emocjonalnie i czytałam co chciałam zobaczyć.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 289

@Bernadka02 To jest jeden z najczęstszych błędów przy kartach w kontekście miłosnym - pytamy kiedy już mamy gotową odpowiedź i szukamy potwierdzenia. Widziałaś że karty 'mówią' tak czy nie, czy może kompletnie nie mogłaś ich zinterpretować bo wszystko pasowało do obu opcji?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Tarocistka Wszystko pasowało. Ciągnęłam As Kielichów i myślałam - nowe uczucie, to znak. A potem ktoś mi powiedział że As Kielichów to też nowe emocje bez konkretnej osoby, rozlanie uczuć w ogóle. I wtedy dotarło że to ja decydowałam co karta znaczy.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Tarocistka Mam podobne doświadczenie z tym dopasowywaniem kart do tego czego się chce. Ale mam pytanie - czy jest jakiś sposób żeby to obejść? Znaczy, czy jest jakiś rozkład albo sposób ciągnienia który zmniejsza ryzyko że własne emocje za bardzo zniekształcają odczyt?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 289

@Olaf86 Jeden ze sposobów to zadawanie pytań otwartych zamiast tak/nie. Zamiast 'czy on do mnie wróci' pytasz 'co ta relacja mi pokazuje o mnie'. Drugie wyjście to prosić kogoś innego o odczyt - ale to musi być ktoś kto naprawdę nie wie co czujesz albo że w ogóle ta osoba istnieje. Trzecia opcja to odczekać z interpretacją kilka dni i wrócić do kart ze świeżą głową.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak że przy silnym Neptunie w horoskopie ta trudność z obiektywnością jest jakoś głębsza niż przy innych układach? Nie wiem, pytam bo Marlenka wspominała wcześniej że długo nie widziała tego mechanizmu nawet jak go znała teoretycznie. To by sugerowało że sama wiedza nie wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Wikusia66 Dokładnie to chciałam powiedzieć wcześniej ale może nie powiedziałam dość wyraźnie. Neptun działa przez mgłę i ta mgła jest przyjemna - to nie jest tak że coś boli i chcesz z tym skończyć. To jest jak ciepły koc, nie chcesz go zdejmować. Więc wiedza intelektualna mało pomaga bo po co zdejmować coś co jest takie wygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Marlenka, to co mówisz o tym ciepłym kocu - to jest chyba najlepszy opis jaki tu padł. Ale mam pytanie w drugą stronę: czy kiedykolwiek było coś co naprawdę przebijało tę mgłę? Nie teoria, nie czas, tylko konkretne zdarzenie albo moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Gienia98 Tak. Ale to zawsze było coś bolesnego. Albo osoba robiła coś co absolutnie nie dało się zignorować, albo przyłapałam się na kłamaniu samej sobie tak oczywistym że poczułam wstyd. Ten drugi rodzaj był trudniejszy do przeżycia paradoksalnie, bo nie było winnego na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co Marlenka opisuje brzmi bardzo znajomo. U mnie to kłamstwo sobie samej polegało na tym że 'on jest taki tylko ze mną, z innymi jest inny'. I wiedziałam że to nieprawda, ale potrzebowałam tak myśleć. Zastanawiam się czy to jest ten neptunowy mechanizm czy po prostu ludzki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Krysia_58 Myślę że oba naraz. Każdy ma jakiś stopień idealizacji w miłości, Neptun w piątce po prostu to wzmacnia i nadaje temu konkretny kształt - bardziej artystyczny, bardziej romantyczny, bardziej oparty na wyobrażeniu niż na obserwacji. Ale podstawowy mechanizm jest ludzki tak.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie które może być głupie ale zadaję. Jeśli idealizacja jest częściowo ludzka a częściowo neptunowa, to czy osoby bez Neptuna w piątce też mają te rozczarowania, tylko z innych powodów astrologicznych? Chodzi mi o to czy to jest problem specyficzny dla tego układu czy każdy ma swoją 'wersję'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Leszek93 Nie ma głupich pytań przy takich tematach. Każdy ma swój wzorzec - ktoś z Marsem w piątce wchodzi w miłość impulsywnie i szybko się wypala, ktoś z Saturnem ma blokady i buduje mury. Neptun daje specyficznie tę jakość marzenia które jest ważniejsze niż rzeczywistość. Mechanizm rozczarowania jest powszechny, ale droga do niego inna.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Wiciol A skąd wiadomo co się ma w tej piątce? Znaczy jak to sprawdzić? Pytam serio bo nie wiem od czego zacząć jeśli chce się popatrzeć na swój horoskop.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Szamanka Na astro.com możesz wygenerować horoskop urodzeniowy za darmo - potrzebujesz daty, godziny i miejsca urodzenia. Godzina jest ważna bo od niej zależy ustawienie domów. Bez godziny domy są niepewne. Ale jeśli nie znasz godziny to możesz zacząć od obserwowania samych planet i ich aspektów, to i tak dużo powie.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

@Wiciol Wiciol dobrze mówi o tej godzinie, ale dodam że jak naprawdę nie wiesz godziny to można zrobić rektyfikację horoskopu - to jest metoda gdzie astrolog patrzy na ważne wydarzenia z życia i na tej podstawie ustala przybliżoną godzinę urodzenia. Trochę drogie ale warte uwagi jeśli zależy ci na domach.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

@Marlenka Ta rektyfikacja co mówiłam - właśnie przy Neptunie w piątce jest szczególnie ważna żeby mieć pewność co do godziny, bo te domy neptunowe potrafią się przesuwać między piątką a szóstą albo czwartą i wtedy interpretacja jest zupełnie inna. Marlenka, a ty skąd wiesz swoją godzinę dokładnie? Masz akt urodzenia czy ktoś z rodziny pamiętał?


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Jadzia88 Mam z aktu, ale moja mama mówiła że był wtedy jakiś bałagan administracyjny i nie jest pewna czy ta godzina była zapisana od razu czy może z opóźnieniem. Więc jest 14:20 w papierach ale mam lekkie wątpliwości. Dla samej interpretacji Neptuna w piątce to jednak uznałam że się zgadza bo wszystko co opisuje ten układ po prostu pasuje do mnie za bardzo żeby to był przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

@Marlenka A jak to jest z tym pasowaniem - bo ja też tak mam że jak czytam opis swojego znaku czy układu to myślę \'to ja\'. Ale koleżanka mi raz powiedziała że to może być ten efekt... no nie pamiętam jak to się nazywa, że ludzie dopasowują ogólne opisy do siebie. Jak odróżnić że coś naprawdę pasuje a nie że my chcemy żeby pasowało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Krysia_58 Efekt Barnuma albo Forera, tak się to nazywa. I to jest uczciwe pytanie. Tyle że przy Neptunie w piątce ta wątpliwość jest niejako wbudowana w układ - Neptun daje właśnie tę tendencję do nakładania własnych wyobrażeń na rzeczywistość. Więc ironia polega na tym że osoba z tym Neptunem może mieć trudność z oceną czy jej własny horoskop 'pasuje' czy tylko chce żeby pasował. Marlenka, czy miałaś kiedyś moment że coś w opisie wyraźnie nie pasowało?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Arat Tak, kilka rzeczy. Na przykład niektóre opisy Neptuna w piątce mówią o dużej twórczości artystycznej i zdolnościach muzycznych - a u mnie tego nie ma zupełnie. Piszę trochę, ale to nie jest jakiś rozwinięty talent. Więc nie jest tak że wszystko pasuje, raczej ten jeden konkretny wzorzec z miłością i idealizowaniem jest bardzo wyraźny.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawe rozróżnienie które Arat zrobił. Bo efekt Forera działa głównie na opisy ogólne - 'jesteś wrażliwy', 'masz potrzebę bezpieczeństwa'. Ale jak coś jest bardzo konkretne i jednocześnie pasuje, to chyba jednak jest jakiś sygnał? Albo źle rozumuję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Olaf86 Dobrze rozumujesz, ale z zastrzeżeniem. Im bardziej konkretny opis i im bardziej pasuje do czegoś co nie jest powszechne, tym mocniejszy argument za tym że układ jest trafiony. Problem w tym że 'idealizowanie w miłości' to jest jednak dosyć powszechny wzorzec ludzki, nie tylko neptunowy. Więc samo jego wystąpienie nie jest jeszcze dowodem.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: