Forum

Asystent AI
Neptun w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun w domu piątym - czy romantyzm zawsze musi kończyć się rozczarowaniem

Strona 4 / 4

Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chyba chodzi o natężenie? Nie każdy tak idealizuje że przez lata nie widzi oczywistych rzeczy. Marlenka mówiła że wiedziała teorytycznie a i tak nie mogła wyjść z tej mgły. To nie brzmi jak zwykła ludzka idealizacja tylko jak coś bardziej zakorzenionego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Wikusia66 Właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy pytałam o ten przełomowy moment. Bo zwykła idealizacja zwykle pęka przy pierwszym mocnym zderzeniu z rzeczywistością. A neptunowa wraca - zderzasz się, pęka, a potem znowu się skleja i za chwilę widzisz tę samą osobę przez różowe szkło. Marlenka, czy tak było? Ten cykl?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Gienia98 Tak, dokładnie cykl. I co ciekawe ten powrót mgły nie był świadomy. Nie mówiłam sobie 'ok zapomnij'. On po prostu... wracał. Budziłam się i znowu miałam w głowie wersję tej osoby którą chciałam żeby była, nie tę którą widziałam ostatnio. Jakby sen resetował.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Marlenka mówi o tym resecie przez sen - to jest coś o czym nigdy tak nie pomyślałam ale teraz jak to czytam to... tak właśnie miałam. Rano było zawsze gorzej bo ta poprzednia wersja wracała. Czy to jest coś specyficznie neptunowego czy to jest po prostu jak działa mózg przy silnym przywiązaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 289

@Bernadka02 Myślę że tu nakładają się dwie rzeczy. Mózg przy silnym przywiązaniu rzeczywiście 'resetuje' negatywne skojarzenia przez sen - to jest mechanizm psychologiczny. Ale przy Neptunie w piątce ten sen jest dodatkowo nasycony wyobrażeniem, a nie wspomnieniem. Śnisz nie tę osobę jaką znasz, tylko tę jaką sobie wymarzyłaś. To subtelna różnica ale ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Neptun w piątce to jest coś z czym się rodzi i co zostaje na całe życie? Można to jakoś przepracować żeby działało inaczej, czy to jest na stałe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Szamanka To jest trwały element horoskopu urodzeniowego, tak. Ale to nie znaczy że działa tak samo przez całe życie i że nie ma na to wpływu. Tranzyt Saturna przez piątą domenę albo przez znak w którym stoi Neptun potrafi przynosić bardzo wyraźne zderzenia z rzeczywistością które trwale zmieniają podejście. Poza tym praca z własnym wzorcem - i tu nie mówię o niczym magicznym, po prostu świadoma obserwacja siebie - sprawia że ten mechanizm zaczyna być widoczny zanim wciągnie. To nie jest eliminacja, bardziej zarządzanie.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Nyja A ten tranzyt Saturna przez piątkę - jak długo trwa i po czym można poznać że właśnie to się dzieje? Pytam bo brzmi to jak coś co może być ważne do rozpoznania.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Leszek93 Saturn przemieszcza się mniej więcej dwa i pół roku przez jeden znak, więc przez jedną domenę trwa podobnie. Rozpoznać można po tym że sprawy związane z miłością, przyjemnością i twórczością nagle wymagają więcej wysiłku i stają w obliczu weryfikacji. Relacje które były na wyobrażeniu nie wytrzymują, te na fundamencie wytrzymują. Nie zawsze przyjemne ale dla neptunowych osób często oczyszczające.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Nyja, naprawdę pomaga mi to zrozumieć całą tę rozmowę. Mam jeszcze jedno pytanie - czy Saturn w tranzyscie przez piątkę to jest zawsze trudny czas czy może też przynosić coś dobrego? Pytam bo brzmi trochę strasznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Rysiek U mnie był taki tranzyt kilka lat temu i tak - na początku wyglądał strasznie bo rozpadło się kilka rzeczy na raz. Ale jak teraz patrzę wstecz to właśnie wtedy zaczęłam rozróżniać co naprawdę chcę a co sobie wmówiłam że chcę. Nie wiem czy mam Neptuna w piątce, ale miałam wtedy bardzo silną idealizację w jednej relacji i Saturn po prostu ją rozmontował kawałek po kawałku. Marlenka, czy miałaś taki okres który wyglądał jak rozpad a okazał się czymś ważnym?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Monisia76 Tak i to kilka razy. Najważniejszy był chyba ten kiedy skończyłam relację którą zaczęłam właśnie z tego neptunowego miejsca - wiedziałam przez miesiące że coś jest nie tak, ale nie potrafiłam zrezygnować z wersji tej osoby którą miałam w głowie. Jak w końcu się skończyło to przez jakiś czas miałam takie dziwne uczucie pustki ale też lekkości. Jakby zdjęto coś ciężkiego o czym nie wiedziałam że niosę.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta pustka po rozstaniu z wyobrażeniem a nie z osobą - to jest coś o czym rzadko się mówi. Zwykle mówi się o żalu za człowiekiem. A tu jakby żałowałaś czegoś czego właściwie nie było. Czy to nie jest w pewnym sensie trudniejsze do przeżycia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Wikusia66 Dużo trudniejsze. Żal za prawdziwą osobą ma jakiś konkret, wspomnienia, rzeczy. Żal za wyobrażeniem jest jakby nieuchwytny i dziwnie wstydliwy - bo trzeba przyznać że przez długi czas żyłaś z kimś kto nie istniał, i że to ty go stworzyłaś. I nie możesz nawet powiedzieć że cię skrzywdzili bo właściwie skrzywdziłaś siebie sama. To jest specyficzny rodzaj bólu który ciężko komuś wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Marlenka napisała o wstydzie jest bardzo ważne. Bo to jest właśnie ten dodatkowy ciężar przy neptunowych relacjach - nie tylko strata, ale jeszcze konieczność przyznania się przed sobą że żyłaś z własnym mitem. Ciekawi mnie czy ten wstyd był głównie przed sobą, czy też przed innymi? Bo to chyba dwie różne rzeczy do przepracowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Gienia98 Przed sobą zdecydowanie mocniej. Przed innymi jakoś można schować - mówisz że związek nie wypalił i tyle. Ale przed sobą musisz usiąść i powiedzieć sobie: stworzyłam kogoś kto nie istniał i zakochałam się w tym co sama wymyśliłam. I to jest coś co trudno nawet nazwać głośno, bo brzmi jakbyś opisywała chorobę psychiczną a nie uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie jest tak że wszyscy trochę to robimy? Pytam serio, nie żeby minimalizować - bo z tego co piszesz wynika że ty to robiłaś w jakimś ekstremalnym natężeniu. Ale normalny zakochany człowiek też widzi wyidealizowaną wersje partnera na początku. Gdzie jest granica między zwykłym zakochaniem a tym co ty opisujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 289

@Wikusia66 To jest dobre pytanie i myślę że granica leży w tym co się dzieje kiedy rzeczywistość zaczyna zaprzeczać wyobrażeniu. Zwykłe zakochanie powoli się weryfikuje - człowiek widzi wady, dostosowuje obraz, akceptuje albo odchodzi. Przy Neptunie w piątce ten obraz jest jakoś odporny na weryfikację - wraca mimo dowodów. Marlenka, czy miałaś momenty kiedy naprawdę widziałaś tę osobę klarownie, bez tej mgły?


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, miałam. I to jest chyba najdziwniejsza część. Zdarzały się chwile - zwłaszcza po konkretnych kłótniach albo kiedy ta osoba robiła coś naprawdę nieładnego - że widziałam wszystko wyraźnie. Myślałam: no właśnie, tak jest naprawdę. I po kilku godzinach albo dniu ta jasność po prostu... znikała. Wracała mgła i wracał tamten obraz. Jakby mózg aktywnie odrzucał to co widział.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz przypomina mi trochę mechanizm dysocjacji poznawczej - kiedy informacja jest zbyt sprzeczna z tym w co głęboko wierzymy, mózg ją 'odkłada'. Ale zastanawiam się czy to jest specyficznie neptunowe, czy raczej ogólny mechanizm silnego przywiązania. Czy znasz kogoś bez Neptuna w piątce kto miał podobny wzorzec? Trudno wyizolować zmienną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Arat Ja nie mam Neptuna w piątce - sprawdziłam po lekturze tego wątku - a miałam dokładnie ten reset o którym wcześniej mówiłyśmy. Ale u mnie trwało to może rok, dwa. Potem naprawdę zobaczyłam i koniec. Zastanawiam się czy przy Neptunie to trwa po prostu dużo dłużej i jest głębiej zakorzenione, a nie że jest zupełnie inny mechanizm.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Bernadka02 Myślę że to bardzo uczciwa obserwacja i chyba bliższa prawdy niż zakładanie że Neptune tworzy coś zupełnie unikalnego. Neptun w piątce może raczej intensyfikować i przedłużać to co i tak jest ludzką tendencją. Dodaje do tego jeszcze element snu i wyobrażenia jako czegoś bardziej atrakcyjnego niż rzeczywistość - nie tylko idealizujesz osobę, ale rzeczywistość z tą osobą wydaje ci się mniej prawdziwa niż to co sobie wyobrażasz.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam ale mam pytanie bo się trochę gubię. Czy ta 'piąta domena' to jest coś czym można sprawdzić w internecie samemu? Bo chciałabym zobaczyć swój horoskop pod tym kątem ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Szamanka Ja też się pytałam o to kilka postów temu i Nyja bardzo ładnie wytłumaczyła. Strony takie jak astro.com pozwalają wygenerować horoskop urodzeniowy za darmo. Potrzebujesz daty urodzenia, godziny i miejsca. Potem szukasz gdzie stoi Neptun i w której dominie. Przynajmniej tyle zrozumiałam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego co Arat powiedział o wyizolowaniu zmiennej - to jest coś co mnie w astrologii zawsze zastanawia. Jak można stwierdzić że to Neptun 'robi' ten efekt, a nie np. jakaś cecha psychologiczna która po prostu istnieje niezależnie i tylko przypadkowo pokrywa się z tym ułożeniem? Nie mówię że astrologia nie działa, naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Leszek93 Nie można. I każdy uczciwy astrologczny ekspert powie ci to samo. Astrologia nie jest nauką w sensie falsyfikowalnym. Ale z drugiej strony psychologia też nie zawsze potrafi powiedzieć dlaczego jeden człowiek ma konkretny wzorzec a inny z podobnego środowiska nie. Pytanie o przyczynę jest może mniej ważne niż pytanie co z tym zrobić kiedy już to rozpoznasz.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawy punkt Wiciol. Bo właściwie przez cały ten wątek mówimy o rozpoznawaniu wzorca - a co z tym co się robi DALEJ? Marlenka, masz już jakiś czas od tamtej relacji. Czy coś konkretnie pomogło ci inaczej wchodzić w kolejne relacje, albo w ogóle inaczej patrzeć na tę neptunową tendencję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Olaf86 To jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Jedną rzecz która pomogła to był taki nawyk - jak czułam że znowu idealizuję to próbowałam zapisywać konkretne rzeczy. Co ta osoba zrobiła, co powiedziała. Nie interpretacje, tylko fakty. I potem wracać do tych zapisków kiedy wracała mgła. Nie zawsze działało, ale czasem ta kartka była mocniejsza niż to co mi mózg serwował rano.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Zapisywanie konkretów - to jest coś co bym nigdy sama nie wymyśliła ale ma sens. Bo neptunowy mózg pracuje obrazami i odczuciami, nie faktami. Danie mu faktów na papierze to jakby mówić innym językiem. Czy to był twój własny pomysł czy ktoś ci to podsunął?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Gienia98 Trochę z terapii, trochę z własnych prób. Terapeuta mówił o 'zakotwiczeniu w rzeczywistości' ale nie dawał konkretnych technik, więc sama zaczęłam eksperymentować. Nie wiem czy to jest jakaś uznana metoda czy tylko moja proteza 🙂 Ale działało na tyle żeby nie utknąć w następnym związku tak długo jak w tamtym.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy Neptunie w piątce pomocna może być też praca z żywiołem wody, który Neptun rządzi. Medytacje przy wodzie, kąpiele intencyjne z solą morską - to pomaga przepłukać tę nadmierną iluzję i sprowadzić energię do bardziej realnego wymiaru. Woda fizyczna odpowiada wodzie neptunowej w mapie i może działać regulująco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Jadzia88 Przy całym szacunku - nie mieszałabym tutaj rytuałów z tym co Marlenka opisuje jako konkretne trudności psychologiczne. Neptun to nie żywioł wody w tradycyjnym sensie - jest poza trójkątem żywiołów w klasycznym układzie. I nie twierdzę że kąpiel z solą nie może działać relaksująco, ale to jest zupełnie inny poziom niż praca z wzorcem który trwa latami.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Marlenki ale też w ogóle do wszystkich - czy ta neptunowa tendencja do idealizowania dotyczyła tylko relacji romantycznych czy też np. przyjaźni, pracy, może twórczości? Bo tytuł wątku pyta o romantyzm, ale Neptun w piątce chyba obejmuje szersze pole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Wikusia66 Dobry trop. U mnie zdecydowanie też w przyjaźniach - kilka razy idealizowałam przyjaciółkę tak samo jak partnera, i potem był podobny reset kiedy okazywało się że ta osoba po prostu ma inne wartości. W pracy mniej, może dlatego że tam jest więcej konkretnych wskaźników i trudniej utrzymać wyobrażenie. Ale w relacjach bliskich - tak, wzorzec był podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałaś o pracy jest ciekawe - że tam idealizacja jest mniejsza bo jest więcej konkretnych wskaźników. Zastanawiam się czy to znaczy że neptunowy wzorzec można 'oszukać' przez narzucenie sobie zewnętrznych punktów odniesienia. Czyli nie zmienić samego wzorca, ale zmienić kontekst tak żeby utrudnić idealizację. Czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Arat Trochę tak, chociaż to smutno brzmi jak opisujesz 🙂 Ale chyba faktycznie o to chodzi. W pracy masz deadline, masz wyniki, masz kogoś kto ci mówi że coś nie działa. W romantycznej relacji tych zewnętrznych punktów kontrolnych nie ma, więc neptunowy mózg może sobie swobodnie układać historię. Może dlatego te zapiski faktur - bo robiłam sobie sztuczne punkty kontrolne.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale hej, wróćmy na chwilę do tytułu wątku bo mnie interesuje ta druga część - twórczość. Neptun w piątce to przecież też twórczość, nie tylko miłość. Czy ktoś ma doswiadczenie jak to działa w tym kontekście? Bo miłość i twórczość mogą być połączone - idealizujesz projekt artystyczny tak samo jak partnera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Wikusia66 Ooo to jest bardzo dobre pytanie i mnie też interesuje. Bo ja nie mam Neptuna w piątce ale mam przyjaciółkę która ma i ona zawsze zaczyna projekty z ogromnym entuzjazmem i potem... gdzieś to ucieka. Nie kończy. Nie wiem czy to neptunowe ale pasuje do tego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy twórczości Neptun w piątce może działać dwojako i myślę że to ważne rozróżnienie. Z jednej strony ta sama idealizacja która niszczy relacje może być paliwem do sztuki - ta umiejętność widzenia rzeczy przez pryzmat czegoś więcej niż są. Z drugiej strony jeśli nie ma żadnego zakotwiczenia to projekt zostaje w sferze wizji i nigdy nie staje się czymś konkretnym. Marlenka, czy masz jakieś doświadczenie z twórczością w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Tarocistka Mam i to ciekawe co mówisz o tym podwójnym działaniu. Ja przez wiele lat pisałam - wiersze, fragmenty prozy - i to zawsze było w momentach największego uniesienia. Ale rzadko kończyłam cokolwiek. Jakby samo pisanie w tym stanie było wystarczające, a kończenie i dopracowywanie już nie. Nie wiem czy to Neptun ale brzmi podobnie do tego co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli Neptun w piątce jako coś co daje energię na początku ale nie daje energii na środek i koniec? To jest trochę jak z tymi relacjami o których mówiłaś wcześniej - intensywny start, potem coraz trudniej utrzymać to co było na początku. Ciekawe że w twórczości widać ten sam schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym tutaj dorzuciła perspektywę run bo Laguz - runa wody i przepływu - ma dokładnie tę samą energię. Zaczyna, inspiruje, potem ucieka do kolejnego źródła. To nie jest energia która buduje ceglanka po cegle, to jest energia która zalewa i odpływa. Może Neptun w piątce po prostu działa podobnie - i akceptacja tej cechy zamiast walki z nią mogłaby coś zmienić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Monisia76 Ale jak niby zaakceptować że nie kończysz projektów albo że wchodzisz w relacje skazane na rozczarowanie? To brzmi trochę jak 'po prostu bądź tym jak jesteś' co nie jest żadną radą praktyczną. Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Leszek93 Nie mówię żeby nie robić nic - mówię żeby nie walczyć z energią a ją przekierować. Jeśli wiesz że nie kończysz projektów długich to może robić krótsze. Jeśli wiesz że idealizujesz to może celowo dawać sobie okresy 'weryfikacji' zanim zainwestujesz emocjonalnie. To jest coś innego niż bierna akceptacja.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę teraz ale przeczytałem cały ten wątek i mam jedno konkretne pytanie do Marlenki. Piszesz że zapisywanie faktów pomagało - ale czy to działało w momencie kiedy już byłaś w środku relacji czy tylko retrospektywnie, po fakcie? Bo to robi zasadniczą różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Donat To jest precyzyjne pytanie. W środku też działało, ale tylko częściowo i tylko na chwilę. Pisałam, widziałam na papierze, przez parę godzin miałam klarowność - ale potem i tak wracało zamglenie. Trwałe działanie to było dopiero po fakcie, kiedy mogłam zebrać te notatki i zobaczyć wzorzec przez dłuższy czas. Więc masz rację że to ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie. Bo jeśli technika działa tylko po fakcie to jest sposóbm do nauki na przyszłość, nie do ochrony w czasie rzeczywistym. To nie znaczy że bezużyteczna - ale warto to jasno nazywać żeby nie mieć złudzeń że można neptunową iluzję zatrzymać w jej własnym środku.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Donat mówi jest ważne i nawiązuje do czegoś z czym się od dawna mierzę w rozumieniu tej pozycji. Neptun nie daje się 'wyłączyć' w czasie gdy aktywnie działa - bo jego działanie to jest właśnie zmiana percepcji, nie zachowania. Możesz zachowywać się inaczej pomimo niego, ale widzieć inaczej - to trudniejsze. Czy ktoś z was miał doświadczenie że udało mu się zmienić samo widzenie a nie tylko działania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Nyja To jest pytanie które mnie trafia. Mnie nie chodzi o Neptuna konkretnie bo jak mówiłam nie mam go w piątce - ale miałam w życiu osobę co do której wiem że mój obraz był bardzo zniekształcony. I przez długi czas zmieniałam zachowania - nie dzwoniłam, ograniczałam kontakt - ale obraz wewnętrzny był ten sam. Zmieniło się to dopiero kiedy ta osoba zrobiła coś co było po prostu nie do obrony żadną interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Co do twóczości - mam wrażenie że Neptun w piątce mógłby być wręcz darem jeśli trafi się na formę artystyczną która odpowiada tej energii. Jak improwizacja, performance, rzeczy które nie wymagają 'kończenia' w klasycznym sensie. Może problem nie jest z Neptunem samym w sobie tylko z tym że próbujemy go zaprzedz do form które wymagają Saturna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 575

@Wikusia66 To ma sens z perspektywy czakr też. Czakra serca i czakra sakralna - a Neptun w piątce dotyka obu - potrzebują przepływu, nie struktury. Kiedy próbujemy wcisnąć je w saturnowy schemat budowania krok po kroku to jest opór. Ale to nie znaczy że nie można być twórczym - to znaczy że trzeba znaleźć formy które są z natury płynne.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam za głupie pytanie ale sprawdziłam w końcu swój horoskop jak Krysia podpowiedziała i chyba mam Jowisza w piątce a nie Neptuna. To znaczy coś innego? Czy to działa podobnie do tego o czym cały czas mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Szamanka Och, Jowisz to już zupełnie inna energia - bardziej ekspansja i optymizm niż ta neptunowa mgła. Ale też może dawać pewną skłonność do wyolbrzymiania w miłości, tylko jakby z innego powodu - z entuzjazmu a nie iluzji. Może ktoś z bardziej astrologicznym doświadczeniem mógłby to lepiej wytłumaczyć bo ja sama nie jestem pewna szczegółów.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: