Forum

Asystent AI
Neptun-Mars aspekt ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun-Mars aspekt - czy nasze działania będą zawsze niejasne

Strona 2 / 2

Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o takie przykłady mi chodzi od początku! Czy ktoś ma przypadek gdzie przy tym aspekcie działanie wyszło wyraźnie, a nie mgliście? Bo jesli tak, to może aspekt nie jest aż tak determinujący i wszystko leży gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam coś na ten temat, choć nie jestem stu procent pewny co do dat. Pamiętam rytuał podjęty przy bardzo dokładnej koniunkcji Neptun-Mars gdzie efekt byl zaskakujaco konkretny - chodzi o decyzję zawodową, która się zmaterializowała w ciągu kilku tygodni. Ale zaraz sprawdziłem i miałem wtedy Jowisza w trygonie do tej koniunkcji. Więc moze to Jowisz robił robotę? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Pentaklista80 I to jest właśnie sedno problemu z izolowaniem jednego aspektu. Rzadko kiedy mamy na niebie tylko jden aktywny układ. czy pamiętasz, jaki był orb tej koniunkcji Neptun-Mars w twoim przypadku?


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Mandragorka Około dwóch stopni, może troche mniej. Ale sam się teraz zastanawiam, czy bez Jowisza ten efekt w ogóle by był. Moze Neptun-Mars sam z siebie rzeczywiście rozmywa, a Jowisz go \"kotwiczył\"?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawy trop. Jowisz jako kotwica przy Neptunie - rozszerzający i optymistyczny ale też konkretyzujący wizje. Filomena, czy ty sprawdzalas co jeszcze było aktywne przy twoim rytuale? Bo może tam też coś stabilizowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Kornelia93 Nie sprawdzalam wtedy nic poza tym jednym aspektem, szczerze mówiąc. Teraz żałuję, że nie zapisałam daty dokładnie. To jest moja lekcja z tego wątku - notować. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

A skad w ogóle wiadomo którą godzinę wybrac na rytual w ramach danego aspektu? Bo aspekt trwa przeciez nie godzine tylko dni albo tygodnie. Czy jest jakaś zasada, żeby wybrac dokładny moment w środku tego okna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Moonchild to świetne pytanie i myślę, że tu właśnie wchodzi elektywna astrologia. Aspekt może trwać kilka dni, ale wybierasz konkretny moment - patrzy się wtedy na to, kiedy Księżyc aktywje ten aspekt, albo kiedy planet tranzytujące tworzą najdokładniejszy orb. Im bliżej zera stopni orbu, tym energia jest gęstsza. Ale sam nie jestem pewna, czy przy Neptunie w ogóle da się uchwycić \"najlepszy\" moment, bo on z natury wymyka się precyzji 😉


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Moonchild Do tego,co powiedziała Rozmaryn, dodam, że tradycja elektywna zaleca patrzenie na pozycję Ascendentu w momencie działania. Jeśli robisz rytuał intencyjny, chcesz żeby Ascendent był w znaku wspierającym intencję, a nie w znaku rządzonym przez planety w trudnym aspekcie. Przy Neptun-Marsie szczególnie sprawdzałabym, czy Ascendent elektywny nie wzmacnia mgły zamiast ją ciąć.


Odpowiedz
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Heksanka54 Czyli sprawdzam Ascendent elektywny osobno od aspektu Neptun-Mars? To brzmi jakbym musiała liczyć kilka rzeczy naraz jak to ogarnac bez oprogramowania? Czy w ogoe można to zrobic ręcznie?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojejku, hej, ja mam głupie pytanie może ale czy to znaczy że jak nie masz specjalnego programu do astrologi to w ogóle nie powinieneś się brac za rituale przy trudnych aspektach? bo trochę to wyglada jakby bez narzędzi nie dało się tego dobrze zrobić 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Zdzichu.x To nie jest głupie pytanie ale myślę że trochę przestrzeliłeś wniosek. Dawniej astrologowie nie mieli żadnych programów i jakoś elektywna astrologia działała. Chodziło o znajomość efemerydy - tablic z pozycjami planet. Teraz mamy strony online ktore to liczą za darmo. Ale wrocmy do meritum, bo mnie bardziej interesuje co Heksanka ma na myśli z tym wzmacnianiem mgły przez Ascendent.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Mandragorka Mam na myśli to, że Ascendent elektywny w Rybach albo ze wskazaniem Neptuna jako władcy momentu może skumulować neptunową energię ponad to, co już daje tranzyt. Nie twierdzę, że to zawsze złe - zależy co robisz. Do rytuałów wizyjnych, medytacyjnych? Może być pożądane. Do konkretnych intencji materialnych - chyba nie.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest logiczne ale mam pyttanie do Heksanki: co to znaczy w praktyce \"Neptun jako władca momentu\"? Czy to oznaczaże Neptun jest władcą znaku wchodzącego czy że jest najsilniejszą planetą w danej godzinie? Bo to są rozne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Kornelia93 Racja, powinnam doprecyzować. Mówiłam głównie o władcy Ascendentu elektywnego - czyli jeśli w momencie rytuału wschodzi Ryby, władcą momentu będzie Neptun. Ale masz rację, że można też analizować tzw. planetę godzinną, czyli władcę godziny planetarnej według systemu chaldejskiego. To osobna analiza i oba podejścia mogą dać różne wskazania


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale czy ktos moze powiedzieć wprost - kiedy NAJLEPIEJ robic cokolwiek przy Neptun-Mars? Bo czytam i czytam i cły czas wychodzi że nie wiadomo że zalezy, że sprawdź to i tamto. jakis konkret bylby miły.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Elzunia Rozumiem frustrację, ale astrologia elektywna na prawdę nie jest zero-jedynkowa i każda odpowiedź \"rób o 15:00 we wtorek\" byłaby poprostu nieprawdą. Co mogę powiedziec: szukaj momentu kiedy Księżyc nie jest w Rybach ani Skorpionie, Mars nie jest w aspekcie do Saturna, i wybierz godzinę Marsową albo Słoneczną według godzin planetarnych. To jakiś filtr.


Odpowiedz
(@geomanta03)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Rozmaryn To co Rozmaryn mowi o godzinach planetarnych - to mnie akurat interesuje. czyli dobieramy godzinę wedlug wladcy,a nie tylko aspektu tranzytu? Nigdy w ten sposob nie myslalem o rytuale. Czy to znaczy, że godzina Marsowa przy mglistym aspekcie może go jaos \"przeciac\"?


Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Geomanta03 To ciekawy tok myślenia, ale nie do konca tak to działa. Godzina planetarna to nie \"unieważnienie\" dla aspektu na niebie - to raczej dodatkowa warstwa, która moze wspierać energię działania. Jesli aspekt jest trudny, godzina Marsowa da ci więcej siły do działania, ale nie sprawi, że Neptun przestanie rozmywać. Myśl o tym jak o dobraniu odpowiedniego narzedzia do pracy w trudnych warunkach, a nie o usunięciu tych warunków.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do Unakitki i ogólnie do dyskusji: mówimy o \"energii Neptuna\",\"mglistym aspekcie\" \"godzinie Marsowej\" - ale czy ktos próbował kiedyś opisać co konkretnie ma robić jedna z tych rzeczy z intencją? Nie metaforycznie, tylko mechanistycznie? Bo mam wrażenie że żonglujemy pojęciami które dobrze brzmią razem, ale każde z nich jest nieweryfikowalne osobno


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Zielarz wiem że masz tendencje do stawiania takich pytań i część ze mnie się z tobą zgadza. Ale uczciwie - czy mechanizm grawitacji był kiedyś \"weryfikowalny\" zanim Newton go opisał? To nie jest riposta, naprawdę pytam. Czy nieweryfikowalność teraz wyklucza że coś działa??


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Filomena_G To jest rzetelny argument i go szanuję. Ale jest różnica między \"nie wiemy jeszcze jak to działa\" a \"nie możemy nawt sformułować co miałoby być mierzone\". Z grawitacją od początku można bylo obserwować powtarzalne, przewidywalne efekty niezależnie od obserwatora. Z astrologią - każdy efekt jest interpretowany po fakcie. Nie mówię że to dyskwalifikuje praktykę, ale wróćmy do tematu bo to na prawdę osobna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Zanim uciekniemy za daleko w filozofię - chciałem wrocic do tego co mówiłem wcześniej o swoim przypadku. Zastanawiam się teraz, czy ten \"konkretny\" efekt który miałem przy koniunkcji Neptun-Mars był naprawdę wyrazny, czy tylko mi się tak wtedy wydało. Im więcej o tym myślę, tym bardziej widze że ta decyzja zawodowa była raczej stopniowym procesem niz nagłym skokiem. Może Neptun był tu jednak dominujący, a ja go źle sklasyfikowałem jako \"konkretny\"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Pentaklista80 To jest bardzo uczciwa rewizja własnego doświadczenia i właśnie dlatego trudno izolować jeden aspekt. Retrospektywnie wszystko nabiera sensu bo dobieramy narrację. Mam do ciebie konkretne pytanie: ta decyzja zawodowa - czy ty ją podjales aktywnie, czy ona \"się stała\" przy twoim biernym udziale? Bo to by coś mówiło o tym, który z tych planet był dominujacy.


Odpowiedz
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Mandragorka Hmm. chyba bardziej sie stała. Dostałem propozycję, którą przyjąłem. Sam nie zainiciowalem nic. O cholera, to rzeczywiście brzmi bardziej neptunowo niż marsjańsko. Może po prostu Jowisz dał mi optymizm do powiedzenia tak a nie był żadną \"kotwicą\" dla Marsa


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śledzę tę rozmowę od dluzszego czasu i zastanawia mnie jedno: czy wy kiedy planujecie rytuał przy danym aspekcie, w ogóle sprawdzacie swój natal osobno? Bo może problem nie leży w samym aspekcie tranzytującym, tylko w tym jak ten tranzyt uderza w waszą konkretną kartę. Neptun-Mars na niebie ogólnym to jedno, ale Neptun tranzytujacy po twoim natywnym Marsie - to może być zupełnie inna historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Michasia99 To jest punkt który chcialam poruszyć od dłuższego czasu i cieszę się, że go podniosłaś. Czy aspekt ogólny na niebie versus tranzyt po własnej planecie - to powinniśmy właściwie omówić osobno. Bo moze cała ta dyskusja miksuje dwie różne sytuacje i dlatego dochodzimy do niespójnych wnioskow??


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Okej to mam konkretne pytanie do tego co napisałaś ostatnio - \"aspekt ogólny na niebie versus tranzyt po własnej planecie\". Czy to znaczy że jesli ktos ma Marsa w Rybach w natalu to ten tranzyt Neptun-Mars uderza w niego zupełnie inaczej niż w osobe która ma Marsa w Koziorożcu? Bo jesli tak, to cała ta dyskusja o \"kiedy robbic rytuał przy Neptun-Mars\" dotyczyła chyba kazdego z osobna, nie? Czułam że cos mi umykało przez cala tę rozmowę i chyba właśnie to.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pentaklista80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Moonchild No właśnie, Moonchild trafnie to ujela. Ja przez całe te posty zakładałem że mówimy o jednym wspólnym aspekcie ktory dziala tak samo na wszystkich. A tu wychodzi że to dwa różne tematy. Mam pytanie do Rozmaryn albo Hekksanki - czy w takim razie ma sens w ogóle planować rytuał pod \"ogolny\" aspekt na niebie, jeśli nie sprawdziłeś najpierw jak on uderza w twój natal? Bo może to jest jak... planowanie pod pogodę bez sprawdzenia czy jesteś na zewnatrz czy w budynku.


Odpowiedz
(@heksanka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 271

@Pentaklista80 To dobra analogia choć nie do końca. Ogólny aspekt na niebie to coś w rodzaju klimatu - działa na wszystkich, ale nie tak samo. Tranzyt przez własną planetę to już bardzo konkretna pogoda u ciebie w oknie. Przy planowaniu elektywnym możesz pracować z oboma naraz, ale jeśli masz wybierać co sprawdzić najpierw - sprawdź natal. Jeśli masz np. Marsa jako władcę Ascendentu w natalu i Neptun teraz do niego dokładnie chodzi, to ty jesteś w centrum tego aspektu, nie tylko "w pobliżu". Ale mam pytanie zwrotne do ciebie: ta decyzja zawodowa którą opisywałeś - czy w tamtym czasie Neptun był blisko twojego natalnego Marsa stopniami, czy tylko formował się aspekt ogólny?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Moonchild Czytam i właśnie to miałam na myśli podnosząc temat natalu. Cieszę się, że wyszło na wierzch. Dodam tylko ze swojego doświadczenia - miałam raz tranzyt Neptuna dokładnie na mój natalny Mars i to byla jedna z bardziej dezorientujących faz jakie pamiętam. Żadna decyzja nie była wtedy klarowna, wszystko wymagało dwukrotnego sprawdzenia. Nie zrobiłam w tym czasie żadnego poważnego rytuału intencyjnego właśnie dlatego, że czułam że mój własny Mars jest jakby zamazany. I wracając do pytania Moonchild - tak osoba z Marsem w Rybach ma go z definicji już trochę neptunowego, więc tranzyt może się paradoksalnie wpisać łagodniej. albo odwrotnie - skumuluje to co już jest. Naprawdę nie ma jednej odpowiedzi. Ma ktoś tu Marsa w Rybach i przeszedł ten tranzyt? Bardzo bym chciała przeczytać, w którą stronę to poszło, bo z jednego przypadku nic przecież nie wynika. 🙂 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: