@Monisia76 Przepuszczalna - to dobre słowo. Ale właśnie - czy ta przepuszczalność jest po stronie nadawcy czy odbiorcy? Bo może to nie Merkury w ósmym jest tu kluczowy, tylko to że ty, Monisia, masz w sobie jakiś rejestr głębi przez tę Wenus w Skorpionie? I każda dostatecznie celna wypowiedź by tak zadziałała?
@Kornelia To jest ważne pytanie, które Kornelia postawiła. I myślę, że odpowiedź jest - oboje. Żeby to zadziałało, potrzebny jest i nadawca który ma tę jakość, i odbiorca który jest w stanie to przyjąć. Merkury w ósmym nie przebije się przez kogoś, kto jest kompletnie zamknięty. Ale w połączeniu z podatnym wykresem odbiorcy - to może być bardzo silne.
@Pytia A czy da się to odczytać z synastrii? Czyli porównując dwa wykresy - czy widać kiedy ten Merkury w ósmym jednej osoby szczególnie mocno uderza w drugą? Bo jeśli tak, to może to jest po prostu kwestia aspektów między wykresami.
Wracając do tego co Pytia mówiła o pisaniu - mam pytanie, które mnie trapi od jakiegoś czasu. Jeśli ktoś z Merkurym w ósmym pisze do ciebie regularnie, przez długi czas - czy to ma efekt kumulacyjny? Czyli czy słowa zbierają się w podświadomości i dopiero po czasie zaczynają coś zmieniać?
To co opisujecie z Mirelką jest bardzo bliskie temu jak działa Merkury w Skorpionie ogólnie - powolna infiltracja, nie frontalny atak. Ale czy macie poczucie, że ta zmiana jest dobra? Bo dom ósmy to też transformacja która może być bolesna.
Mam wrażenie że im dalej w tej rozmowie, tym mocniej wyłania się pytanie o intencję. Czy Merkury w ósmym bez świadomości to coś co po prostu się dzieje, a z intencją to już inny poziom? Czy astrologia w ogóle rozróżnia te dwie rzeczy?
Ale jak w ogóle rozpoznać, że masz do czynienia z Merkurym w ósmym, a nie z kimś kto po prostu jest bardzo bystry i dobrze zna ciebie? Serio pytam bo te opisy pasują do kilku osób z mojego życia i kompletnie nie wiem jak to odróżnić.
Bo właśnie to mnie zastanawia najbardziej. Jak to odróżnić? Czy jest jakiś wyróżnik, coś co powiesz i powiesz 'a, to nie był po prostu błyskotliwy człowiek, to był Merkury w ósmym'? Pytam serio, bo opisujecie coś bardzo subiektywnego.
@Natka75 Mnie to pytanie Natki bardzo trafia. Bo jeśli to intuicja, to astrologia jest tu tylko językiem opisującym coś, co i tak by się wydarzyło. A jeśli to faktycznie konfiguracja wykresu... no to jest już inne twierdzenie.
@Natka75 Myślę, że to nie jest ani-ani. Wykres daje predyspozycje - coś jakby naturalną wrażliwość na pewien rodzaj informacji. I ta wrażliwość przekłada się na intuicję. Więc te dwa wytłumaczenia mogą być tym samym, tylko opisanym różnym językiem. Ale Natka ma rację, że warto to rozróżniać.
@Pytia Dobra, ale jeśli to \'predyspozycja\', to przy takiej samej konfiguracji każdy powinien działać podobnie. A tak nie jest - znam kilka osób i żadna nie jest przez to jakimś mistrzem wnikania w innych. Może to po prostu nie jest tak proste.
No ale ta osoba, o której myślę, chyba nie była świadoma żadnego 'potencjału'. Mówiła normalnie, nie starała się jakoś szczególnie. I mimo to coś zostawiła. Może właśnie to jest znak, że to był wykres, a nie technika?
To jest właśnie odpowiedź. Czyli ta kumulacja jest niewidoczna w trakcie. Dopiero z perspektywy czasu to widać. To jest trochę niesamowite i trochę przerażające jednocześnie.
Właśnie ta niewidoczność w trakcie jest kluczowa. Bo jak zmieniasz kogoś w sposób który on widzi, to jest zwykła rozmowa. Jak zmieniasz go bez jego wiedzy - to jest właśnie ta ósemkowa jakość. Tarot by to opisał jako karta Śmierci - transformacja która nie pyta o zgodę.
To jest chyba najważniejsze pytanie całej tej rozmowy. I myślę, że kryterium jest intencja połączona ze świadomością. Sama energia działa - tak. Ale jeśli ktoś wie, że działa, i celowo tego używa żeby kogoś zmienić w kierunku który temu komuś nie służy - to już jest inna historia.
A da się w ogóle sprawdzić czyjś wykres i zobaczyć czy ktoś ma Merkury w ósmym zanim zaczniemy z nim rozmawiać? Pytam bo... no, chciałabym wiedzieć z kim rozmawiam, zanim zacznę czuć efekty. Czy do tego wystarczy data urodzenia?
A jesli ktos nei chce podawac godziny urodzenia, to czy mozna jakoś oszacowac? Bo znam takiego znajomego i on nie wie o której sie urodził i babci juz nie ma kto zapytać. Ale chciałbem wiedziec czy ma te mocne plaenty.
A wracając do tego co mówiła apolonia - że efekt skumulował się po kilku miesiącach. Czy to znaczy, że krótkie znajomości z kimś o Merkurym w ósmym są bezpieczne? Że żeby coś poczuć, trzeba długiego kontaktu?
Właśnie, ja też nie powiedziałabym że to niebezpieczne. To co poczułam po tych kilku miesiącach to nie było złe - wręcz przeciwnie. Tylko... zaskakujące. Jakby ktoś otworzył drzwi których sama nigdy bym nie otworzyła. Czy to dobrze czy źle - do dzisiaj nie wiem.
To co apolonia opisuje jest bardzo ósemkowe właśnie dlatego, że nie da się tego ocenić z zewnątrz ani w trakcie. Dom ósmy to transformacja przez to, co ukryte - i ta transformacja prawie nigdy nie jest wygodna ani jednoznaczna. Pytanie Kornelii jest świetne, ale odpowiedź na nie może przyjść dopiero za jakiś czas, nie teraz.
Dobrze, ale powiem szczerze - trochę mi się kręci w głowie od tej rozmowy. Czy to znaczy, że jak rozmawiam z kimś i potem czuję się dziwnie albo mam inne myśli niż wcześniej - to może ta osoba ma Merkury w ósmym? Czy to się da tak prosto przełożyć?
No właśnie. Trochę mam wrażenie, że wchodzimy w teren gdzie każde dziwne uczucie po rozmowie przypisujemy wykresowi tej osoby. A może po prostu niektórzy ludzie mają naturę która zostaje w głowie - niezależnie od planet?
Mnie ta rozmowa cały czas ciągnie do jednego pytania - czy osoba z Merkurym w ósmym, która jest tego świadoma, może to jakoś kontrolować? Wyciszać, kiedy nie chce wchodzić głęboko? Czy to działa 'automatycznie' i nie ma na to wpływu?
A czy coś wskazuje w wykrecie że ktoś tę samoświadomość ma? Bo mam znajomą która ma Merkury w ósmym i Słońce w szóstym - i ona jest strasznie analityczna. Czy to może być właśnie ten sygnał że ona to kontroluje?
@Monisia76 I tu wraca pytanie które zawisło wcześniej - o Wenus w dziewiątym. Bo jeśli Merkury w ósmym opisuje to jak ktoś wchodzi w głąb cudzej psychiki przez słowa, to Wenus w dziewiątym to chyba zupełnie inna jakość - szukanie połączeń przez idee, odległość, inność. Te konfiguracje mogą w ogóle działać razem?
@Ninka_S To jest ciekawe zestawienie. Wenus w dziewiątym będzie szukała miłości przez różnicę - inną kulturę, inne przekonania, kogoś kto pochodzi skądinąd. Merkury w ósmym to zupełnie inny rejestr - wchodzenie w głąb nie przez odległość, ale przez bliskość i intymność słowa. Gdyby ktoś miał obie - to byłby interesujący przypadek.
@Pytia A czy Wenus w dziewiątym rzeczywiście tak działa? Bo znam osobę, która ma i ona się zakochała w kimś z innego kraju, ale mówi że nigdy nie myślała że odległość to dla niej atrakcja. Czy to może działać poza świadomością tej osoby, tak jak Merkury w ósmym?
