Forum

Asystent AI
Merkury w domu ósmy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury w domu ósmym - czy słowa mogą przeniknąć do czyjegoś podświadomości

Strona 1 / 5

Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś od jakiegoś czasu i chciałam zapytać, czy ktoś miał podobne doświadczenia. Chodzi o Merkurego w domu ósmym - konkretnie o tę jego zdolność do przenikania. Słyszałam różne opinie, że osoby z takim układem potrafią komunikować się na poziomie, który wykracza poza zwykłą rozmowę. Jakby ich słowa miały dodatkowy ładunek i docierały głębiej niż słowa przeciętnego człowieka. Czy ktoś z was ma Merkurego w ósmym albo zna kogoś z takim układem? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
236 odpowiedzi
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Pytia Mam Merkurego w ósmym i szczerze, długo nie wiedziałam co z tym zrobić. Ludzie często mówią mi, że jak coś powiem, to im to zostaje w głowie na długo. Jedna koleżanka powiedziała wprost, że czuje jakby moje słowa \'wchodziły pod skórę\'. Ale nie wiem czy to kwestia układu czy po prostu mojego sposobu mówienia. Jak ty to rozumiesz, Pytio - czy chodzi o jakiś dosłowny wpływ na podświadomość czy raczej metaforycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Ninka_S Właśnie o to mi chodzi - czy to działa dosłownie. Czytałam, że Merkury w ósmym ma dostęp do warstw komunikacji, których inni nie używają świadomie. Coś jakby naturalna zdolność do sugestii. Nie mówię, że to jakaś magia sama w sobie, ale że słowa takiej osoby mogą uruchamiać procesy w umyśle rozmówcy, które potem pracują w tle. Miałaś kiedyś sytuację, gdzie coś powiedziałaś, a potem osoba zupełnie zmieniła zdanie lub zachowanie, choć nie naciskałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

@Ninka_S To ciekawy temat, bo dom ósmy to właśnie transformacja i to co ukryte, więc Merkury tam siłą rzeczy działa na innym poziomie niż np. w trzecim. Mnie bardziej zastanawia czy to działa w obie strony - tzn. czy takie osoby same łatwiej wchłaniają słowa innych? Bo dom ósmy to też podatność na wpływy z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Pytia Przepraszam, ale jak słowa mają \'przenikać do podświadomości\' to już brzmi jak manipulacja, nie astrologia 🙂 Serio pytam - gdzie jest granica między tym co opisujecie a zwykłym wpływem perswazyjnym? Każdy dobry mówca potrafi trafić do ludzi głębiej. Skąd wiadomo, że to Merkury w ósmym, a nie po prostu charyzma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 122

@Kornelia Ale właśnie o to chodzi, że to nie jest świadoma perswazja. Czytałam, że Merkury w ósmym działa mimowolnie - ta osoba nie musi się starać, żeby tak wpływać. I to jest różnica. Charyzmatyczny mówca to ćwiczenie i technika, a tu mówimy o czymś wbudowanym w mapę urodzeniową. Chociaż... sama nie wiem jak to sprawdzić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Kornelia Tak, i to więcej niż raz. Ostatnio rozmawiałam z osobą, która była absolutnie zdecydowana w jakiejś sprawie zawodowej. Nie kłóciłam się, powiedziałam tylko jedno zdanie, takie zwykłe spostrzeżenie. Tydzień później napisała do mnie, że całkowicie zmieniła decyzję i że moje słowa nie dawały jej spokoju. Sama byłam zaskoczona, bo nie miałam zamiaru jej przekonywać.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

@Oliwka Dobra, ale jak to w ogóle miałoby działać mechanicznie? Słowa to fale dźwiękowe albo tekst na ekranie. Skąd mają wiedzieć, że nadawca ma Merkurego w ósmym? Serio, bez złośliwości pytam, bo chciałbym zrozumieć logikę tego, nie obalić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Darek_69 Mechanicznie to chyba nie tędy droga. W astrologii nie chodzi o to, że planety 'wysyłają sygnały', tylko że układ w momencie urodzenia opisuje pewien wzorzec energetyczny osoby. Merkury w ósmym to ktoś, czyja komunikacja jest z natury głęboka, wielowarstwowa i dotyka tabu. Ludzie to czują w rozmowie nawet jeśli nie wiedzą dlaczego.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Darek_69 Dodam do tego co Teodozja powiedziała - to trochę jak z runami. Runa sama w sobie jest symbolem, ale to co za nią stoi, cały kontekst energetyczny, to działa na poziomie, którego racjonalnie nie wytłumaczysz. Astrologia podobnie. Mapa urodzeniowa to nie jest instrukcja obsługi, tylko lustro pewnych predyspozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Monisia76 A można jakoś wzmocnić ten wpływ? Tzn. jeśli ktoś ma Merkurego w ósmym, czy są jakieś afirmacje albo coś, co sprawia, że ta \'właściwość\' działa mocniej? Pytam bo sama mam trudność z komunikowaniem pewnych rzeczy bliskiej osobie i zastanawiam się czy mój układ w ogóle mi tu pomaga czy przeszkadza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Reginka94 A jaki masz Merkurego? W jakim znaku i domu? Bo wzmacnianie tej konkretnej właściwości to już bardzo indywidualna sprawa - zależy od aspektów, od znaku na szczycie ósmego, od pozycji władcy ósmego. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Pytia Czytam i mam wrażenie, że mówimy o dwóch różnych rzeczach naraz. Bo jedno to Merkury w ósmym jako cecha osobowości - głęboka komunikacja, wnikliwość. A drugie to dosłowne \'przenikanie do podświadomości\' innej osoby. Pierwsze to astrologia psychologiczna, drugie to już coś w rodzaju psychicznego wpływu. Pytia, o które ci chodzi w tym temacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Natka75 Właśnie o to napięcie między tymi dwoma ujęciami mi chodzi. Nie twierdzę, że jedno wyklucza drugie. Może właśnie przez to, że komunikacja takiej osoby jest z natury głębsza i wielowarstwowa, to efekt jest taki, jakby działała na podświadomość? Tzn. nie ma tu żadnej intencji magicznej, ale efekt jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

@Pytia Mam głupie pytanie może, ale czy Merkury w ósmym ma jakiś związek ze snami? Bo zastanawiam się czy osoby z tym układem mogą też wpływać na sny innych albo same miewają sny, które potem się sprawdzają. Słyszałam coś takiego ale nie pamiętam skąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Lyra Nie głupie pytanie, dom ósmy to też sfera nieświadomości zbiorowej w pewnym sensie. Nie wiem czy akurat sny innych, ale sama faktycznie miewam sny, które potem coś zapowiadają. Nie regularnie, ale zdarza się. Chociaż nie wiem czy to Merkury w ósmym, może coś innego w moim horoskopie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@gosik77)
Połączone: 1 dzień temu

@Ninka_S A co jeśli ktoś ma Merkurego w ósmym, ale w znaku Strzelca? Bo Strzelec to znak podróży i filozofii, a ósmy dom to tajemnica i transformacja. Czy te energie nie gryzą się ze sobą? Pytam bo mam właśnie taki układ i nigdy nie wiedziałam jak to interpretować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Gosik77 One się nie gryzą, one tworzą napięcie, które jest twórcze. Merkury w Strzelcu w ósmym szuka głębokich prawd przez szerokie poszukiwania - filozofia, religie, inne kultury, podróże. Taka osoba może odkrywać tajemnice przez ekspansję, a nie przez zamknięcie się w sobie. Masz poczucie, że twoje głębokie przemyślenia przychodzą po kontakcie z czymś obcym, odległym?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Teodozja.2 Przy okazji - wróciłam do tematu z początku. To co opisujesz o Strzelcu w ósmym brzmi jakby pasowało też do Wenus w dziewiątym, nie? Tzn. ten motyw szukania czegoś głębokiego przez dalekie podróże, inne kultury. Czy Wenus w dziewiątym to rzeczywiście przekłada się na szukanie miłości daleko od domu, czy to taki mit astrologiczny?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Kornelia O, dobry wątek. Znam dwie osoby z Wenus w dziewiątym i obie rzeczywiście związały się z kimś z innego kraju. Ale jedna z nich nigdy nie wyjechała za granicę, partner sam się przeprowadził do jej miasta. Więc może chodzi nie tyle o odległość geograficzną, co o odległość kulturową albo światopoglądową. Wenus w dziewiątym może szukać kogoś, kto reprezentuje inny sposób myślenia, nie koniecznie inny paszport.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Monisia76 A wracając do sedna - Monisia, to co napisałaś o tej drugiej osobie jest ciekawe. Czyli Wenus w dziewiątym nie musi się realizować przez dosłowną podróż, tylko przez coś \'obcego\', kogoś spoza znanych kręgów? Zastanawiam się czy to nie jest podobny mechanizm do tego Merkurego w ósmym - że wpływ nie działa dosłownie, tylko metaforycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Kornelia Dokładnie to samo mi przyszło do głowy. Dom dziewiąty to rozszerzanie horyzontów, niekoniecznie geograficznie. Ale wróćmy na chwilę do sedna tematu - czy ktoś z was miał do czynienia z osobą, której Merkury jest w ósmym i jednocześnie władca ósmego jest w domu pierwszym? Bo to by chyba potęgowało ten efekt wychodzenia na zewnątrz, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

@Pytia Pytia, to dobre pytanie. Mam znajomą z takim układem i faktycznie ma coś w sposobie mówienia, co trudno zignorować. Ale nie wiem czy to układ, czy po prostu osobowość. Skąd w ogóle można odróżnić \'astrологiczny\' wpływ od zwykłej charyzmy? Bo ona jest też po prostu bardzo inteligentna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Monisia76 To jest to pytanie, które mnie gryzie od początku tego wątku. Czy w ogóle da się to rozróżnić? Może charyzma to właśnie jest to, co astrologia opisuje słowami 'Merkury w ósmym'? Tzn. może to nie są dwie różne rzeczy, tylko dwa języki opisujące to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

@Ninka_S No właśnie, Ninka, to jest pierwszy argument, który trafia do mnie w tej dyskusji. Ale wtedy cała ta rozmowa o \'przenikaniu do podświadomości\' to po prostu inne słowa na normalną psychologię wpływu, tak? Nie twierdzę, że to źle, tylko chcę się upewnić, że dobrze rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Darek_69 Nie do końca, bo astrologia zakłada, że ten wzorzec jest wrodzony i nie wymaga treningu. Psychologia wpływu to coś, czego można się nauczyć. A Merkury w ósmym ma ten dostęp niejako z natury, niezależnie od tego czy w ogóle wie co to jest astrologia. To inna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Teodozja.2 Ale właśnie - czy ktoś z Merkurym w ósmym sam to czuje? Czy to działa nieświadomie? Bo czytałam, że takie osoby często same nie wiedzą jaki efekt robią na innych. Jakby ich słowa szły głębiej, a oni myślą, że powiedzieli coś zwykłego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Oliwka Tak, to jest dokładnie moje doświadczenie. To zdanie, które powiedziałam tej znajomej - dla mnie to było zwykłe spostrzeżenie, naprawdę. Nie myślałam żeby cokolwiek 'zmieniać'. I dlatego właśnie nie wiem czy przypisywać to Merkuremu, bo nie miałam intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

@Ninka_S A jak w ogóle sprawdzić, gdzie ktoś ma Merkurego? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale potrzebuję daty i godziny urodzenia, tak? Bo nie znam godziny swojego urodzenia i zawsze mi mówią, że bez tego horoskop jest niepełny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosik77)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 123

@Lyra Tak, godzina jest potrzebna do ustalenia domów. Bez niej wiesz tylko w jakim znaku jest Merkury, ale nie w którym domu. Ja długo nie znałam swojej i dopiero jak rodzice znaleźli jakiś dokument ze szpitala, to wszystko wskoczyło na miejsce. Może spróbuj poszukać w dokumentach?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wróćcie na chwilę do tego wzmacniania, bo Pytia odpisała mi wcześniej o znaku i aspektach, ale nadal nie wiem od czego zacząć. Mam Merkurego w Pannie w szóstym, więc to zupełnie inny układ. Ale zastanawiam się - czy jeśli chcę dotrzeć do kogoś głębiej, to czy da się to jakoś osiągnąć bez ósmego domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Reginka94 Merkury w Pannie w szóstym to precyzja i analityczność w komunikacji - bardzo praktyczny układ. Do głębszej komunikacji możesz patrzeć na to, co jest w twoim ósmym domu i jaki jest jego władca. Sam Merkury nie musi stać w ósmym, żeby mieć z nim kontakt przez aspekty. Ale to już osobna analiza.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam wrażenie, że znowu trochę mieszamy dwie rzeczy - rozmawianie o tym układzie jako opisie osobowości i szukanie sposobów żeby go 'używać'. Czy to nie jest jednak fundamentalnie różne podejście? Bo jedno to obserwowanie, a drugie to już jakieś sterowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Natka75 Dokładnie to samo chciałam napisać. I właściwie to jest dla mnie granica między astrologią a manipulacją, o której pytałam na początku. Obserwowanie swoich wzorców - okej. Ale świadome używanie ich do wpływania na konkretną osobę to już inna bajka.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale chwila - czy każde świadome komunikowanie się nie jest w jakimś sensie 'używaniem' swoich naturalnych predyspozycji? Jak wybierasz słowa staranniej, ubierasz się inaczej na randkę, mówisz spokojniej gdy ktoś jest zdenerwowany - to też jest wpływ. Gdzie tu Kornelia widzisz tę granicę konkretnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Monisia76 Dobry punkt. Chyba chodzi mi o intencję i o to czy ta druga osoba ma świadomość, że ktoś próbuje na nią wpłynąć. Randka to sytuacja obustronna. A słowa, które 'przenikają do podświadomości' bez wiedzy tej osoby - to już jest dla mnie inny poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy może do Wenus w dziewiątym, bo Kornelia rzuciła wcześniej pytanie i trochę zgubiliśmy wątek. Znam dwie interpretacje - jedna mówi, że taka osoba szuka miłości dosłownie daleko, druga że chodzi o filozoficzną czy duchową odległość. Monisia napisała o partnerze, który sam przyjechał - to pasuje do tej drugiej wersji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosik77)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 123

@Teodozja.2 A co z Wenus w dziewiątym w Koziorożcu? Bo moja koleżanka ma taki układ i jest z kimś z tego samego miasta od dziesięciu lat, nic egzotycznego. Czy znak modyfikuje to mocno?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Sorki że wchodzę z boku ale mam pytanie - ten dom dziewiąty to sa też cudzoziemcy tak? Bo slyszałem ze Wenus tam to nie tylko podroze ale i zwiazki z ludźmi spoza swojej 'grupy'. Moze to chodzi o kogoś kto myśli inaczej, z innego środowiska?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Talizman Tak, dziewiąty dom obejmuje właśnie to - obcość w szerokim sensie. Inny kraj, inna kultura, inna religia, inny światopogląd. I to chyba najlepiej tłumaczy te przypadki, gdzie ktoś jest z Wenus w dziewiątym, a partner pochodzi z tego samego miasta, ale np. z zupełnie innego środowiska. Ale wróćmy jeszcze do Merkurego w ósmym - chciałam zapytać czy ktoś obserwował jak ten układ działa w komunikacji pisemnej. Bo myślę, że słowa pisane też mogą działać na tym samym poziomie co mówione.


Odpowiedz
(@gosik77)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 123

@Talizman A właśnie, to jest ciekawy punkt. Bo moja koleżanka z Wenus w dziewiątym jest z kimś z tego samego bloku, ale on pochodzi z zupełnie innej rodziny - taka hermetyczna, bardzo tradycyjna, a on się od tego odciął i myśli bardzo różnie niż jego środowisko. Może właśnie to chodzi o tę 'obcość'?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Gosik opisuje pasuje do tej drugiej interpretacji, którą Pytia podała. Ale mam pytanie - czy ta 'obcość' musi być odczuwalna od razu, przy pierwszym spotkaniu? Czy Wenus w dziewiątym przyciąga do kogoś obcego, czy dopiero z czasem okazuje się, że ten ktoś jest 'z innego świata'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Ninka_S Myślę, że to drugie jest częstsze. Znam przypadki gdzie na początku wszystko wyglądało zwyczajnie, a dopiero po jakimś czasie wychodzi, że ta druga osoba ma zupełnie inny system wartości, inną historię rodzinną, inne przekonania. I właśnie to staje się w tym związku najważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra, wchodzę jeszcze raz bo mam wrażenie, że wątek Merkurego w ósmym trochę zgubiliśmy. Mnie interesuje jedno konkretne pytanie, które Kornelia postawiła i które zostało bez odpowiedzi - czy są jakieś sygnały, że czyjeś słowa działają na tym głębszym poziomie? Coś, po czym można rozpoznać, że to się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Darek_69 Dobre pytanie i też mnie to ciekawi. Z mojego doświadczenia - kiedy ktoś coś powie i to zostaje ze mną dniami, wraca w myślach, zaczyna zmieniać sposób w jaki patrzę na jakąś sprawę, to właśnie tak to opisuję. Ale nadal nie wiem czy to Merkury w ósmym tej osoby czy po prostu trafne słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Pytia Ale czy to nie jest tak z każdą głęboką rozmową? Że zostaje? Może chodzi o coś jeszcze innego przy Merkurym w ósmym. Pytia, ty najlepiej to czujesz - czy jest jakaś różnica między \'dobrą rozmową\' a tym, co opisujesz przy tym układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Oliwka Różnica, którą czuję, polega na tym, że przy zwykłej dobrej rozmowie - nawet bardzo mądrej - wiem co mnie poruszyło i mogę to opisać. Przy Merkurym w ósmym to jest inne, trudno uchwycić dlaczego dane zdanie działa. Jakby efekt był nieproporcjonalny do treści. Ktoś mówi coś pozornie prostego i ty nagle przepracowujesz coś głębokiego. Ale też masz rację Oliwka, że to bardzo subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Pytia To co Pytia pisze - \'efekt nieproporcjonalny do treści\' - to jest dokładnie to czego szukałam w tej dyskusji. Bo to jest też dla mnie punkt, gdzie zaczynają się moje wątpliwości. Jeśli ktoś nie wie dlaczego coś na nią działa, to czy ta osoba w ogóle świadomie to robi? I czy wtedy można mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Kornelia A może odpowiedzialność jest właśnie po stronie tej osoby, która ma ten układ? Jak ktoś wie, że tak działa, to chyba ma jakiś obowiązek uważności. Przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale poczekajcie - ja podobno mam Merkurego w ósmym i do tej chwili nie wiedziałam że coś 'działam'. Jak mam być odpowiedzialna za coś, o czym nie mam pojęcia? To jest jak mówienie komuś, że jest odpowiedzialny za to, że jest wysoki i blokuje widok.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Ninka_S No właśnie, to jest ten problem z całą astrologią, który mi leży na wątrobie. Jeśli coś działa niezależnie od twojej intencji i wiedzy, to czy to w ogóle jest 'ty' czy po prostu układ kosmiczny przez ciebie przechodzi. W tej całej dyskusji chyba nikt nie potrafi powiedzieć, gdzie kończy się osoba a zaczyna planeta.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Darek_69 Ja myślę, że to nie jest albo-albo. Układ planetarny opisuje potencjał, ale to ty decydujesz co z nim robisz gdy już to wiesz. I właśnie dlatego Ninka ma rację, że zanim się dowie, trudno mówić o odpowiedzialności. A po tym jak się dowie - to już inna sprawa.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: