Forum

Asystent AI
Merkury retrograd w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury retrograd w domu siódmym - czy rozumieć partnera zawsze będzie trudno

Strona 3 / 5

Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Teodor, a ona wie że interesujesz się astrologią? I że próbujesz to przez mapę zrozumieć? Bo zastanawiam się czy rozmowa z nią o tym mogłaby cokolwiek zmienić, czy raczej by ją to zirytowało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Kinsia Raczej by się śmiała. Ona w to nie wierzy w ogóle. Ale nie o to mi chodzi - bardziej chcę sam zrozumieć skąd to się bierze, żeby coś z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Teodor, to co mówisz brzmi bardzo szczerze i naprawdę rozumiem tę potrzebę. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy astrologia może tu realnie pomóc, tzn. czy wskazówki z mapy mogą przekładać się na konkretne zmiany w tym jak ktoś rozmawia z partnerem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Heksagram To zależy jak do tego podchodzisz. Mapa natalną może pokazać wzorzec, ale nie zmieni Teodorowi nawyków sama z siebie. Rozumiem jej wartość jako punkt wyjścia do rozumienia siebie, ale nie jako instrukcję obsługi związku.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Whisperem, ale dodałabym że retrograd w siódemce ma jednak specyficzny timing. To nie jest przypadek że właśnie teraz te trudności wyszły na wierzch. Merkury cofa się i dosłownie każe nam wracać do nieomawianych spraw. Teodor, czy jest coś w waszej relacji co ciągnie się od dawna a nigdy nie zostało porządnie przepracowane?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mnie to bardzo uderza co Monisia pisze. Dokładnie to samo miałam - rzeczy które nie zostały powiedziane lata temu, wychodziły zawsze przy jakimś retrograzie. Teodor, to może być właśnie ten mechanizm.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Renia A jak ty sobie z tym radziłaś? Bo to brzmi jakbyś miała podobne doświadczenia i ciekawi mnie czy astrologia ci wtedy pomagała czy raczej jakaś inna praca?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Kamilka51 Szczerze? Astrologia głównie pomagała mi zrozumieć KIEDY i DLACZEGO, ale nie dawała gotowych odpowiedzi CO robić. Wiedza o retrograzie trochę mnie uspokoiła, że to nie koniec świata tylko okres do przepracowania. Ale samo przepracowanie to już było moje.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Renia trafia w sedno czegoś ważnego. I właśnie dlatego wracam do pytania o Teodora - ten kwadrat natalny Merkury-Saturn, do którego teraz dochodzi tranzyt retrogradu przez siódemkę, to jest zaproszenie do konkretnej pracy, nie wyrok. Teodor, jeśli masz Saturn w siódemce i kwadrat do Merkurego, to warto zapytać: czy relacja z partnerką buduje się na jasnych zasadach, czy raczej na domyślnych oczekiwaniach których nikt nigdy głośno nie wypowiedział?


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Paradoxa, masz rację że Saturn w mojej mapie gdzieś jest, ale szczerze nie wiem w którym domu. Jak to sprawdzić? Bo na tej stronie gdzie robiłem mapę jest dużo planet i domów i trochę się gubię w tym wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Teodor, Saturn w mapie natalnej znajdziesz po symbolu - wygląda jak litera h z poprzeczką albo jak sierp. Możesz też po prostu sprawdzić w tabelce pod kołem - tam powinno być wypisane w jakim znaku i domu jest każda planeta. Ale ważniejsze pytanie: czy ta strona gdzie robiłeś mapę pokazuje też aspekty? Bo jeśli widzisz już kwadrat Merkury-Saturn, to gdzieś ta lista aspektów musi być.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli robiłeś mapę na astro.com, to po lewej stronie koła jest lista planet z ich pozycjami w znakach i domach. Saturn będzie podpisany 'Saturn' albo skrótem 'Sa'. Dom jest podany jako cyfra rzymska albo arabska obok. Sprawdź tam, to powinno być czytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, Saturn jest w domu czwartym. To ma jakieś znaczenie dla tej komunikacji w związku, czy raczej nie?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w czwartym domu to bardzo interesujący kontekst do całej tej rozmowy. Czwarty dom to dom korzeni, rodziny, tego co wyniosłeś z domu rodzinnego. Saturn tam sugeruje że wzorce komunikacyjne, a właściwie milczenia i powściągliwości, mogły być wyuczone właśnie w dzieciństwie. Pytanie do ciebie - jak wyglądała komunikacja u twoich rodziców? Czy w domu dużo się rozmawiało, czy raczej trudne sprawy zamiatano pod dywan?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z głupim pytaniem, ale dlaczego Saturn w czwartym domu miałby wpływać na komunikację? Myślałem że komunikacja to jest Merkury i może trzeci dom czy coś takiego. Jak te domy się łączą ze sobą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Genek74 Nie ma głupich pytań 🙂 Chodzi o to, że Saturn w czwartym pokazuje skąd pochodzi pewien wzorzec zachowania. Merkury w mapie Teodora ma kwadrat do Saturna, czyli te dwie planety ze sobą rozmawiają, przepraszam za skrót myślowy. Dlatego Saturn w czwartym jest ważny, bo sugeruje że te blokady komunikacyjne mają źródło w domu rodzinnym, a nie są jakimś przypadkowym rysem charakteru.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Ewunia70 Dobrze to wyjaśniłaś, ale mam doprecyzowanie. To 'rozmawianie' planet przez aspekt działa w obie strony, prawda? Czyli Saturn też ogranicza Merkurego, ale Merkury też coś daje Saturnowi? Czy to jest jednostronne?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Kamilka51 Aspekty są dwukierunkowe, tak. Kwadrat tworzy napięcie między obu planetami. Merkury pod wpływem Saturna hamuje ekspresję, Saturn pod wpływem Merkurego może z kolei powodować pewien rodzaj nadmiernej analizy trudnych emocji zamiast ich przeżywania. Ale wracając do Teodora - to jest wzorzec do przepracowania, nie wyrok. Chciałam zapytać czy on odpowiedział na to pytanie o dom rodzinny.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, odpowiem. U nas w domu raczej się nie rozmawiało o emocjach. Tato był milczący, mama raczej też nie pytała jak się czuję. Jeśli coś było nie tak, to siedziałem z tym sam. Zawsze myślałem że tak po prostu jest, że nie powinienem narzekać.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Teodor, to brzmi bardzo znajomo. Ja miałam podobnie i długo myślałam że problem jest we mnie, że jestem zamknięta. Dopiero później zrozumiałam że to wzorzec przejęty, nie wrodzony. A teraz pytanie do Paradoxy albo do kogokolwiek kto wie - czy tranzyt Merkurego wstecznego przez siódemkę może właśnie takie rzeczy wyciągać na wierzch? Jakby rozkopywać stare wzorce w kontekście aktualnego związku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Renia Dokładnie tak to działa według mnie. Retrograd nie bez powodu nazywa się czasem cofania. Nie chodzi o cofanie się w dosłownym sensie, ale o to że sprawy które były odłożone albo nieprzetrawione zaczynają wymagać uwagi. W siódemce to będą nierozwiązane sprawy partnerskie. Teodor teraz dosłownie dostaje okno żeby coś z tym zrobić.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Monisia_M Czyli rozumiem że to 'okno' jest czasowe? Merkury wróci do ruchu prostego i to okno się zamknie? Naprawdę dziękuję za te wyjaśnienia, bo zaczynam rozumieć coraz więcej z tej dyskusji. Ale ten timing mnie zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Heksagram, to dobre pytanie. Retrograd skończy się za jakiś czas, ale praca którą Teodor by wtedy zaczął, nie zniknie razem z nim. Chodzi o to że w tym czasie jest większa presja wewnętrzna albo życiowa żeby te sprawy poruszyć, a nie że po retrograzie wszystko wraca do stanu poprzedniego i można zapomnieć.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu wtrącić pewne zastrzeżenie. Mówię to bez złośliwości, bo dyskusja jest dobra, ale uważajmy żeby nie zbudować Teodorowi narracji że wszystko pochodzi z mapy natalnej i tranzytu. On ma konkretny problem komunikacyjny z partnerką, który istnieje niezależnie od tego czy Merkury idzie do przodu czy do tyłu. Astrologia może mu pokazać wzorzec, ale żeby coś zmienić potrzeba czegoś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Whisper Mam podobne odczucie, ale zapytam inaczej - czy uważasz że astrologia w ogóle tutaj nie pomaga, czy raczej że jest jednym z elementów? Bo mi się wydaje że Teodor sam powiedział że nie szuka wymówki tylko rozumienia skąd to się bierze. I to jest dość zdrowe podejście.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Wolchw Zdecydowanie to drugie. Mapę natalną jako punkt wyjścia do rozumienia siebie uważam za sensowną. Moje zastrzeżenie dotyczy sytuacji kiedy ktoś zaczyna myśleć 'mam kwadrat Merkury-Saturn i retrograd w siódemce, więc moje trudności z komunikacją są astrologicznie uzasadnione' i na tym poprzestaje. Teodor brzmi jakby tak nie myślał, więc dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do konkretnej sytuacji Teodora - zastanawiam się nad czymś praktycznym. Skoro partnerka nie wierzy w astrologię i śmiałaby się z rozmowy o mapie, to jak on może użyć tej wiedzy, którą tu zdobywa? Mam na myśli czy to jest wiedza tylko dla niego, czy może gdzieś dać się przełożyć na coś co zrozumie też osoba spoza ezoteryki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Kinsia To akurat dobre pytanie. Myślę że ta wiedza jest dla mnie, żeby rozumieć siebie. Nie zamierzam mówić partnerce 'mam kwadrat z Saturnem więc tak mam'. Ale może jak sam lepiej zrozumiem skąd to milczenie, to łatwiej mi będzie coś z tym zrobić. Przynajmniej taka jest moja nadzieja.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Teodor, to jest bardzo dojrzałe podejście i myślę że jesteś na dobrej drodze. Jedno konkretne ćwiczenie które niektórym pomaga przy kwadrzie Merkury-Saturn - zanim powiecie coś trudnego partnerowi, spiszcie to najpierw. Saturn lubi strukturę i formę pisaną. Mówienie na żywo pod presją blokuje, ale kiedy najpierw piszesz do siebie co chcesz powiedzieć, Saturn jakby odpuszcza. Próbowałeś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ćwiczenie z pisaniem jest ciekawe, ale mam pytanie do Paradoxy - to znaczy że Teodor powinien dosłownie pisać listy do partnerki? Czy bardziej chodzi o to żeby pisać dla siebie, żeby przetworzyć co chce powiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Genek74 Obie opcje mają sens, ale na początku raczej polecam pisanie dla siebie. Chodzi o to żeby Saturn dostał tę strukturę której potrzebuje, zanim Merkury zacznie to wysyłać w świat. Przy silnym Saturnie często coś co jest powiedziane na głos bez przygotowania wychodzi albo zbyt oschle, albo w ogóle nie wychodzi. Pisanie najpierw dla siebie to jakby próba generalna.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja to ćwiczenie robiłam i mogę powiedzieć że naprawdę działa, przynajmniej u mnie. Ale nie w stylu 'Saturn lubi listy'. Po prostu kiedy piszesz, to zwalniasz i widzisz co tak naprawdę chcesz powiedzieć, a co to jest tylko pierwszy impuls. Teodor, czy ty w ogóle czujesz że wiesz co chcesz powiedzieć partnerce, tylko nie możesz tego powiedzieć głośno? Czy raczej nie wiesz co powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobre pytanie. Chyba obydwa naraz. Czasem wiem co czuję, ale nie umiem tego ubrać w słowa. A czasem te słowa są, ale zaciskam zęby i wolę milczeć, bo boję się reakcji. Nie wiem która sytuacja jest gorsza.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Teodor, ten strach przed reakcją to jest chyba ważniejszy trop niż sama trudność ze słowami. Bo jeśli słowa są, tylko je blokujesz, to to jest zupełnie inna sprawa niż brak słów. Astrologia by powiedziała że to wciąż Saturn, ale inaczej działający. Pytanie do Paradoxy - czy to rozróżnienie jest widoczne w mapie, czy to już raczej wyciąganie za dużo z jednego aspektu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Wolchw Dobre pytanie i uczciwe. Mapa może sugerować skłonności, ale nie powie nam dlaczego konkretnie ktoś milczy w konkretnej chwili. To byłoby już nadużywanie interpretacji. Mogę natomiast powiedzieć że w przypadku kwadratu Merkury-Saturn ta blokada przed mówieniem pojawia się w sytuacjach oceny, czyli tam gdzie boimy się że to co powiemy zostanie źle przyjęte. I to nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Teodor, to co mówisz o zaciskaniu zębów żeby nie powiedzieć, bo boisz się reakcji - to jest coś innego niż nieumiejętność komunikacji. To jest strategia ochronna. Ja też to miałam. I jak potem zapytałam siebie, czego konkretnie się boję, to okazało się że boję się że powiem coś i partner wyjdzie. Że jak powiem za dużo, to ucieknię. Czy u ciebie to też jest coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo ważny wątek, ale mam z boku pytanie bo jestem trochę zagubiony. Mówimy dużo o mapie Teodora, ale cała dyskusja zaczęła się od Merkurego retrogradnego w domu siódmym jako tranzytu. Czy te dwie rzeczy, mapa natalna i tranzyt, to się sumują czy działają osobno? Bo jeśli Teodor ma to też w mapie trwale, to czy retrograd cokolwiek zmienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Heksagram To jest naprawdę świetne pytanie, bo właśnie o to chodzi w astrologii tranzytów. Mapa natalna to jest jakby tło, twój stały charakter. Tranzyt to jest coś co przychodzi z zewnątrz i aktywuje to tło. Jeśli Teodor ma słabszy Merkury w mapie, to retrograd w siódemce uderza w miejsce które już jest wrażliwe. Jakby ktoś trafiał w stary siniak.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Ewunia70 Dokładnie tak, i dlatego retrograd jest dla niektórych ledwo odczuwalny, a dla innych to jest prawdziwy wstrząs. Zależy co aktywuje. Jeśli Teodor nie miałby tego kwadratu w mapie, to retrograd w siódemce mógłby go prawie nie dotknąć. A tak trafia w coś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie to mnie skłania do pytania - czy Teodor teraz aktualnie odczuwa ten retrograd jakoś konkretnie? Bo teoretyzujemy sporo, a ciekawa jestem czy on sam widzi jakąś różnicę ostatnio w komunikacji z partnerką, albo czy coś się powtórzyło albo wróciło w tym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Ostatnio mieliśmy kłótnię, która była niemal identyczna jak ta sprzed kilku miesięcy. Dosłownie te same słowa, te same oskarżenia, ten sam pat. Wcześniej myślałem że po prostu nie wyciągnęliśmy wniosków. Ale teraz zaczynam się zastanawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz Teodor jest bardzo wymowne. Ta sama kłótnia dwa razy to jest jakiś sygnał. Niekoniecznie astrologiczny, ale jakiś. I może właśnie o to chodzi w tym retrogradzie, że te rzeczy wracają żeby je można było zobaczyć inaczej niż za pierwszym razem. Ale to nie odpowiada mi na pytanie - co inaczej zrobiłeś albo powiedziałeś za drugim razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Kinsia Nic. Dokładnie to samo co zawsze. I to mnie trochę przeraziło jak to powiedziałem głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba ten moment kiedy astrologia spełniła swoją rolę jako lustra. Teodor sam powiedział coś ważnego, nie przez to że mapa mu to pokazała, ale przez to że zaczął się przyglądać. I to jest wartościowe bez względu na to co myślimy o tranzytach. Teraz pytanie jest takie - co zrobić inaczej za trzecim razem? I to już jest poza mapą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Whisper Zgoda, ale mam jedno 'ale'. Mapa może tu jeszcze coś podpowiedzieć jeśli chodzi o timing. W astrologiach elektrycznej i medycznej są techniki wybierania momentu na trudną rozmowę. Nawet jeśli Teodor nie wierzy w to głęboko, to może to być prosty sposób na to żeby wybrać moment kiedy czuje się bardziej gotowy. Czy ktoś zna te techniki w kontekście komunikacji?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Begonia Tak, to elektywna. I faktycznie można by szukać momentu kiedy Merkury stoi dobrze choćby do Jowisza albo Wenus w mapie, bo to daje więcej łagodności w słowach. Ale powiem szczerze - w przypadku chronicznej blokady komunikacyjnej timing jest drugorzędny. Ważniejsze jest żeby w ogóle zacząć, nawet w nieidealne dni.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: