Forum

Asystent AI
Merkury retrograd w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury retrograd w domu siódmym - czy rozumieć partnera zawsze będzie trudno

Strona 4 / 5

Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Paradoxa ma rację, ale rozumiem też Begonię. Czasem ten timing jest takim 'pozwoleniem dla siebie'. Jakby ktoś potrzebował małego uzasadnienia żeby zacząć działać. Teodor, jak ty to widzisz? Czy szukasz konkretnego momentu, czy raczej nie wiesz od czego zacząć niezależnie od momentu?


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba raczej to drugie. Nie chodzi o moment. Chodzi o to że nie wiem jak zacząć tę rozmowę w ogóle. I boję się że znowu wylądujemy w tym samym kółku.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Teodor, a czy partnerka wie że chcesz z nią porozmawiać inaczej? Znaczy, czy ona widzi problem tak samo jak ty, czy dla niej te kłótnie to może coś normalnego? Bo zastanawiam się czy to nie jest też problem że oboje stoicie po różnych stronach i nie wiecie że stoicie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Genek zadał dobre pytanie na końcu i mnie też to zastanawia. Teodor, czy wasza partnerka w ogóle wie, że ty to tak przeżywasz? Bo jeśli ona wychodzi z każdej kłótni myśląc 'no, porozmawialiśmy', a ty wychodzisz z poczuciem katastrofy, to macie dwa różne problemy, nie jeden.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze wątpię żeby wiedziała jak bardzo to na mnie wpływa. Staram się nie pokazywać. Może to jest właśnie ten problem o którym mówicie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie. Ale to nie jest tylko twój problem, to jest problem tej komunikacji w ogóle. Pytanie czy retrograd w siódemce to podkreśla, czy może wręcz jest po to, żeby to w końcu wyszło na wierzch? Znaczy, może ta powtarzająca się kłótnia to nie jest porażka, tylko próba przebicia się przez coś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Kinsia A jak to rozróżnić? Bo słyszę tę interpretację dość często, że retrograd 'czemuś służy'. Tylko jak rozpoznać czy coś wraca, bo trzeba to zobaczyć inaczej, a nie dlatego że po prostu nikt nic nie zmienił?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Wolchw Dobre pytanie i nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Astrologia nie daje ci tego rozróżnienia, szczerze mówiąc. Mapa pokaże że masz tendencję do pewnych wzorców, ale nie powie ci czy w konkretnym przypadku coś się zmienia czy stoi w miejscu. To wymaga obserwacji z zewnątrz, albo bardzo uczciwej rozmowy z sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę z innej beczki, ale mam pytanie do ekspertów. Jeśli Merkury retrograd aktywuje coś w siódemce, to czy to działa też na partnerkę Teodora? Ona ma przecież swoją mapę. Czy ten sam tranzyt może u niej działać zupełnie inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Genek74 Tak, dokładnie tak. Ten sam tranzyt, dwie mapy, dwa różne doświadczenia. Partnerka Teodora może w ogóle nie czuć tego retrograda tak mocno, albo czuć go zupełnie inaczej, w innym domu, przez inne aspekty w jej mapie. Stąd te kłótnie mogą wyglądać tak, jakbyście mówili o dwóch różnych zdarzeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest właśnie clou całej sprawy ze związkami w astrologii. Nie patrzysz tylko na jedną mapę, patrzysz na synastię, czyli jak te dwie mapy ze sobą grają. Mogę zapytać, Teodor, czy kiedykolwiek ktoś robił wam analizę synastii? Bo to by powiedziało znacznie więcej niż sam retrograd.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie, nigdy nie robiłem czegoś takiego. Znam swoją mapę w miarę, jej nie znam wcale. Ona raczej nie wierzy w astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

No to masz nierówne pole. Ty analizujesz, ona nie wie że jest analizowana. To trochę dziwna sytuacja, nie uważasz? Nie mówię że źle, ale zastanawiam się czy to nie wprowadza jakiegoś nierównowagi w tym jak patrzysz na związek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Kamilka51 Właśnie to samo pomyślałam. Jak jeden wie datę urodzenia drugiego i z tego wyciąga wnioski, a drugi jest tego zupełnie nieświadomy, to trochę tak jakby grać w karty i widzieć karty partnera, a on nie wie że je widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale chwila, to ciekawy punkt. Czy w ogóle wypada robić czyjąś mapę bez jej wiedzy? Serio pytam, bo mi to nie przyszło do głowy wcześniej. Dziękuję Renii i Kamilce za to że to poruszyły, bo to zmienia trochę moje myślenie o całej tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 2299
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mapa to dane publiczne jeśli ktoś zna datę i miejsce urodzenia. Nie wiem czy to etyczny problem. Pytanie jest raczej co z tą wiedzą robisz. Jeśli Teodor używa tego żeby zrozumieć siebie w relacji, to jedno. Jeśli zaczyna oceniać partnerkę przez pryzmat jej pozycji, nie znając jej perspektywy, to może być problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Whisper A jak właściwie rozróżnić jedno od drugiego w praktyce? Bo mam wrażenie że łatwo wpaść w pułapkę, że 'to mapa mi tłumaczy jej zachowanie', a to zaczyna działać jak wymówka zamiast rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

I tutaj dochodzimy do sedna użycia astrologii w związkach. To jest pomocne kiedy mówi ci coś o sobie. Kiedy zamiast tego staje się sposóbm tłumaczenia drugiej osoby, bez jej udziału, to zaczyna wprowadzać więcej iluzji niż jasności. Teodor, mam do ciebie pytanie: czy kiedy myślisz o partnerceee przez pryzmat astrologii, to czujesz więcej zrozumienia, czy raczej więcej usprawiedliwienia że jest jaka jest?


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mocne pytanie. Chyba bardziej usprawiedliwienie. Że 'ona pewnie ma taką a taką pozycję i dlatego tak robi'. Ale to jest właśnie wymówka żeby nie rozmawiać, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważny moment. I mam wrażenie że ten wątek, zaczęty od pytania o Merkurego retrogradnego w siódemce, doszedł do czegoś znacznie głębszego. Bo teraz pytanie nie brzmi 'jak przetrwać retrograd', tylko 'co w ogóle blokuje komunikację w tej relacji'. I to jest właściwe pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Begonia Zgoda, ale wróćmy na chwilę do astrologii żeby nie odpłynąć za bardzo. Skoro Teodor powiedział że używa mapy bardziej do usprawiedliwiania niż rozumienia, to może właśnie teraz, w tym retrogradzie, jest ten moment żeby zmienić sposób w jaki używa astrologii? Retrograd w siódemce mogłby być czymś takim.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja się trochę gubię w tej rozmowie, bo jestem mniej zaawansowana. Ale chciałam zapytać o jedno. Skoro Teodor boi się reakcji partnerki, to czy jest jakiś sposób w astrologii żeby przygotować się do trudnej rozmowy? Nie chodzi mi o timing, bo to już było, ale o coś jak nastawienie albo intencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Glicynia To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma w nim nic do wstydzenia się. Są takie techniki, jak medytacja na Merkurego przed ważną rozmową, albo praca z afirmacjami związanymi z siódemką. Ale uczciwie powiem, że to działa raczej na nasze własne nastawienie niż na wynik rozmowy. Nie zmienisz reakcji partnerki, możesz zmienić to jak ty wchodzisz w tę rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co powiedziała Ewunia o nastawieniu do rozmowy, to ma sens. Ale jak zmienić nastawienie kiedy się boisz, że bez względu na to jak zaczniesz, ona i tak odczyta to jako atak? Bo mam wrażenie że cokolwiek powiem, ona słyszy coś innego niż mówię. I to jest właśnie ta komunikacja o której piszę od początku wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Hej, to co opisujesz, że ona słyszy coś innego niż mówisz, to brzmi jak klasyczny problem z filtrowaniem przez własne przekonania. Ale mam pytanie, czy ona reaguje tak tylko na trudniejsze tematy, czy właściwie na wszystko?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Kinsia Dobry trop. I Teodorze, zanim odpiszesz na pytanie Kinsi, chcę dodać jedno. To co opisujesz jako 'ona słyszy inaczej' może być po prostu jej doświadczeniem, które ona wnosi do rozmowy. Retrograd w siódemce może ci to teraz mocniej pokazywać, ale nie on to stworzył.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Paradoxa Czyli mówisz że retrograd jest jak soczewka, nie jak sprawca? Bo to byłoby ważne rozróżnienie dla całej tej dyskusji. Że on nie psuje komunikacji, tylko ją powiększa i pokazuje co już tam jest?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to chciałam powiedzieć wcześniej a nie znalazłam słów. Soczewka. Tego mi brakowało. Czy ktoś ma doświadczenia z tym jak retrograd 'powiększał' coś co wcześniej było ledwo widoczne? Bo mnie w przeszłości zdarzało się dokładnie coś takiego z tranzytami przez czwórkę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Begonia U mnie tak było z Saturnem przez szóstą, nie z Merkurym, ale mechanizm podobny. Wszystko co ignorowałam w codziennej rutynie nagle stało się nieznośnie głośne. Czy to to samo co masz na myśli?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Ewunia70 Tak, dokładnie to. Nie pojawiło się nic nowego, ale to co było, nagle zaczęło krzyczeć. I teraz myślę że Teodor może właśnie przez to przechodzi w tej relacji. Retrograd nie stworzył problemu, tylko go wyciągnął na wierzch.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Skoro retrograd jest soczewką, to czy kiedy się skończy, ten problem z komunikacją zniknie, czy zostanie? Bo jeśli zostaje, to chyba lepiej że wyszło, prawda? Dziękuję za cierpliwość w tłumaczeniu tych rzeczy, naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Heksagram Zostaje. Retrograd się skończy, ale to co wyszło na wierzch, nie wróci pod dywan samo z siebie. Można to oczywiście zignorować i będzie chwila ulgi, ale wzorzec zostaje. Stąd to pytanie 'co z tym zrobisz' jest ważniejsze niż 'kiedy to się skończy'.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Odpowiadam Kinsi. Ona reaguje tak głównie kiedy dotyczy to nas, relacji, planów. Na tematy codzienne jest normalnie. To znaczy ta bariera pojawia się właśnie przy ważnych rozmowach. I teraz jak to piszę, to widzę że to nie jest kwestia Merkurego retrogradnego, tylko że przez całe lata nauczyliśmy się omijać te tematy.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To co właśnie napisałeś jest bardzo ważne. Że omijaliście przez lata. I właśnie o to chodzi z tym retrogradami w siódemce, przynajmniej tak to rozumiem. One wracają cyklicznie właśnie po to, żebyś miał kolejną szansę żeby się temu przyjrzeć. I za każdym razem stajemy przed tym samym pytaniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Kamilka51 Ciekawa ta interpretacja z cyklicznością. Ale mam pytanie, bo się gubię. Jak często Merkury wraca retrogradny do tej samej siódemki? To jest co rok, co kilka lat? Bo jeśli rzadko, to trochę inaczej to widzę.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Genek74 Merkury robi retrograd trzy razy w roku, ale nie zawsze w tym samym domu. Przez siódemkę przejdzie może raz na kilka lat zależnie od tego w jakim znaku masz siódemkę i gdzie Merkury akurat zwalnia. Więc to nie jest coroczna sprawa, co czyni te okna dość rzadkimi.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Monisia_M A czy to się da jakoś wyliczyć z góry, kiedy następny raz Merkury będzie retrogradny akurat w siódemce? Pytam bo jeśli Teodor wie że za kilka lat wróci ta sama energia, to może warto teraz zaplanować co inaczej zrobi.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam inne pytanie do Teodora. Skoro powiedział, że nauczyliście się omijać trudne tematy przez lata, to co sprawiło że właśnie teraz, podczas tego retrogradnego, zdecydował się o tym w ogóle myśleć? Co się zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Filomena_G Dobre pytanie. Chyba to że ostatnio kłótnie były ostrzejsze niż zwykle. Jakby to omijanie przestało działać. I wtedy zacząłem szukać i trafiłem na opis Merkurego retrogradnego w siódemce i pomyślałem, że może to coś wyjaśnia.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie to jest ten moment kiedy astrologia może pomóc, nie żeby dać odpowiedź, ale żeby dać impuls do zadania pytania. Ja sama przez to przechodziłam i wiem że czasem potrzeba jakiegoś zewnętrznego powodu żeby w ogóle zacząć patrzeć na relację inaczej. Teodorze, to że tutaj piszesz, to już jest krok.


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No ale chwila, bo ja bym tu jednak wróciła do samej astrologii, bo trochę odpłynęliśmy. Merkury retrograd w siódemce to jest konkretna pozycja tranzytowa. I tutaj chodzi o to że Merkury cofa się przez dom relacji, więc wraca stara komunikacja, stare wzorce rozmów. To jest podręcznikowe. Teodor, co ty w ogóle wiesz o swoim natywnym Merkurym, bo to też ma znaczenie przy interpretacji tranzytu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Kolczasta Natywny Merkury mam w Strzelcu w szóstej chyba. Ale szczerze mówiąc nie wiem za dużo co to znaczy w kontekście tego retrogradnego tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w Strzelcu to Merkury który myśli szeroko, lubi duże obrazy, trochę omija szczegóły. W szóstej, czyli w domu codzienności i rutyny, to może oznaczać że w codziennym życiu komunikujesz się sprawnie, ale kiedy trzeba zejść do konkretów w relacji, do trudnych rozmów, tam już brakuje tego narzędzia. I teraz retrograd przez siódemkę aktywuje właśnie tę lukę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Paradoxa Więc jak rozumiem, Teodor ma Merkurego w Strzelcu w szóstej i to znaczy, że na co dzień gada sprawnie, ale przy trudniejszych rozmowach o relacji coś się zacina? I to niezależnie od retrogradnego?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Genek74 Mniej więcej tak. Szóstka to dom rutyny, małych kroków, codziennych spraw. Merkury tam czuje się dobrze w drobiazgach. Ale siódemka to już inny rejestr, tam trzeba rozmawiać z partnerem, a Strzelec lubi ogólniki i ucieka od trudnych szczegółów. Więc kiedy retrograd przechodzi przez siódemkę, to ta strzelcowa tendencja do omijania staje się bardzo widoczna.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie trochę uderzyło. Bo rzeczywiście, jeśli chodzi o sprawy praktyczne, organizację, codzienne decyzje, to nam jakoś idzie. Ale jak zaczyna się rozmowa o nas, o tym co czujemy, co chcemy, to ja zaczynam mówić w kółko o ogólnych zasadach a ona się denerwuje, że nie odpowiadam na jej pytanie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: