To co teraz opisałeś, to jest klasyczny wzorzec Merkurego w Strzelcu. Mówisz dużo, ale jakoś obok. Ona pyta 'co czujesz do mnie' a ty odpowiadasz 'ogólnie to w związkach ważna jest szczerość'. Znam to z własnego podwórka, choć mam to inaczej rozłożone.
Ja też mam pytanie do tego co powiedziała Paradoxa. Skoro Merkury w Strzelcu lubi ogólniki, to czy to znaczy że Teodor ma trudność z mówieniem o emocjach w ogóle, czy tylko o emocjach w tej relacji? Bo to by chyba sporo zmieniało w tym co jest problemem.
To jest naprawdę ciekawa rzecz, bo teraz zastanawiam się, czy ona to słyszy jako unikanie, podczas gdy ty naprawdę myślisz, że dajesz odpowiedź. Czy kiedykolwiek próbowaliście tego tak postawić wprost, że po prostu inaczej rozumiecie czym jest odpowiedź na pytanie o uczucia?
Przepraszam że przerywam, ale chcę się upewnić czy dobrze śledzę. Czy to znaczy że oni mają dwa różne języki emocjonalne i retrograd tylko teraz to głośno pokazuje? Bo jeśli tak, to dziękuję wszystkim za te wyjaśnienia, bo zaczynam rozumieć całą tę rozmowę dużo lepiej.
Znam to uczucie kiedy myślisz że mówisz jasno a druga osoba i tak czuje się niezrozumiana. Mnie to rozkładało przez lata. I właśnie to jest ten moment, gdzie astrologia dała mi pewien klucz, nie dlatego że wytłumaczyła winę, ale dlatego że pokazała skąd się bierze ta różnica.
No i właśnie. Teodor przyszedł tu z pytaniem o retrograd w siódemce i myślę że dostał coś więcej niż się spodziewał, bo nie tylko 'co robi retrograd' ale też 'co to mówi o mnie i tej relacji'. To nie jest odejście od tematu, to jest głębsze wejście w ten temat.
Wracam do pytania Begonii bo mi się ono kręci w głowie. Teodorze, czy ona wie, że wy rozmawiacie innymi językami? Czy ona też to czuje, czy tylko ty teraz zaczynasz to widzieć po tej rozmowie tutaj?
I to jest ten moment, o który naprawdę chodzi. Że coś co brzmiało jak pretensja, nagle brzmi jak prośba. Retrograd w siódemce robi dokładnie to, przekleja znaczenia.
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam głupie pytanie. Czy to że Merkury teraz jest retrogradny znaczy że teraz jest dobry moment na taką rozmowę z partnerem, czy raczej że lepiej poczekać? Bo gdzieś czytałam że podczas retrogradnych lepiej nie zaczynać trudnych rozmów.
To ciekawe co mówi Paradoxa i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Bo jeśli retrograd zachęca do powrotów, to czy to znaczy że te rozmowy które się urywały, teraz same będą wracać? Czy raczej trzeba je świadomie podjąć?
Teodorze, dokładnie tak. Retrograd w siódemce to nie jest blokada, to jest zaproszenie do przejrzenia tego co jest między wami. Te nieskończone rozmowy które masz z partnerką to jest właśnie ten materiał. Pytanie brzmi czy jesteś gotowy nie tylko wrócić do tematu, ale wrócić inaczej, z tym co teraz wiesz o sobie.
Teodorze, chcę się upewnić że dobrze rozumiem tę sytuację. Mówisz że ona od dawna mówi że jesteś 'gdzieś daleko'. Czy ona w ogóle wie że ty to teraz zaczynasz rozumieć inaczej? Czy ta zmiana dzieje się tylko w twojej głowie na razie?
