Forum

Asystent AI
Merkury retrograd w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury retrograd w domu siódmym - czy rozumieć partnera zawsze będzie trudno

Strona 1 / 5

Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie, bo od jakiegoś czasu próbuję zrozumieć pewną zależność. Merkury retrograd w domu siódmym - czy to oznacza, że komunikacja w związku jest z góry skazana na porażkę? Pytam, bo znam kilka osób, które mają taki układ w natywnym horoskopie i u każdej z nich rozmowy z partnerem wyglądają jak chodzenie po polu minowym. Jedno mówi jedno, drugie słyszy co innego. Ciągłe nieporozumienia, jakby mówiły innymi językami. Czy to naprawdę tak mocno determinuje relację, czy może da się z tym jakoś pracować?


Odpowiedz
227 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

Też mnie to ciekawi, bo mój chłopak ma Merkurego retrograde w siódmym i dosłownie nigdy nie możemy dojść do porozumienia w żadnej kwestii. Ale zastanawiam się - czy to jest już w horoskopie natywnym, czy chodzi ci o to, gdy Merkury przechodzi przez dom siódmy podczas tranzytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Jolusia97 Mówię o obu przypadkach tak naprawdę, ale bardziej mnie interesuje układ natywny, czyli kiedy ktoś się urodził podczas Merkurego retrograde i ta planeta stoi wstecz w jego siódmym domu. Bo to jest trwałe, nie przejściowe. Chociaż ciekawi mnie też, czy tranzyt przez siódemkę coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znam się trochę na horoskopach i muszę powiedzieć, że to nie jest takie proste jak 'będzie trudno i koniec'. Merkury retrograde w natywnym horoskopie to inne zwierzę niż tranzytowy retro. W natywnym często oznacza, że dana osoba po prostu przetwarza informacje inaczej, wolniej, głębiej. Czy ktoś z was sprawdził, w jakim znaku stoi ten Merkury? Bo to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Ewunia70 No właśnie tego nie wziąłem pod uwagę. W jakim sensie znak zmienia interpretację? Bo kojarzyłem dom siódmy głównie z partnerami i relacjami, ale nie myślałem o znaku jako osobnej zmiennej.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam znajomą, która miała właśnie taki układ - Merkury retro w siódemce, w Wadze. I ona sama mówiła, że zawsze wie co chce powiedzieć, ale kiedy próbuje to zakomunikować partnerowi, to wychodzi zupełnie co innego. Jakby tłumaczenie z jej wewnętrznego języka na zewnętrzny było uszkodzone. Bardzo to opisywała obrazowo. Ale ostatecznie nauczyła się pisać listy zamiast rozmawiać na gorąco - i to jej pomagało.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten układ to w zasadzie wyrok dla związku, bo dom siódmy rządzi wszystkimi bliskimi relacjami, a Merkury retro blokuje tam energię przepływu. Moim zdaniem trzeba robić rytuały na otwieranie komunikacji przy każdym tranzycie Merkurego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Monisia_M Hm, 'wyrok' to bardzo mocne słowo. Skąd takie przekonanie? Bo ja znam ludzi z Merkurym retro w siódemce, którzy mają całkiem udane związki. Może masz jakiś konkretny przykład na tę blokadę energii?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Ewunia70 No to wynika z samej natury retrogradu - planeta cofa energię, zamiast jej pozwalać płynąć do przodu. A dom siódmy to relacje. Logiczne, że będzie problem.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To uproszczenie. Retrogradacja nie 'blokuje' energii w sensie dosłownym - to raczej introjekcja, uwewnętrznienie działania planety. Merkury retro w natywnym horoskopie oznacza, że ta osoba przetwarza komunikację wewnętrznie, zanim ją wyrazi na zewnątrz. W domu siódmym może to oznaczać, że taka osoba bardzo głęboko analizuje relację w swojej głowie, ale partner tego nie słyszy, bo nie dostaje werbalizacji. Pytanie do założyciela wątku - czy te osoby, które obserwujesz, mają problem z wyrażaniem myśli, czy raczej z odbieraniem przekazu od partnera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Wedrowiec Raczej z wyrażaniem. Jakby wiedzieli co czują, ale nie potrafili tego powiedzieć tak, żeby druga osoba zrozumiała. Albo mówią, a partner i tak słyszy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

To pasuje do mojego chłopaka jeden do jednego. On mówi, że mu na mnie zależy, ale sposób w jaki to mówi jest taki... suchy, jakby czytał z kartki. I ja nigdy nie wiem czy to szczere. Czy to może być właśnie ten Merkury retro w siódemce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Jolusia97 Sprawdziłaś kiedy on się urodził i jaka dokładnie była pozycja Merkurego? Bo samo stwierdzenie 'Merkury retro' bez daty i godziny urodzenia to trochę za mało. Czy on w ogóle wie o swoim horoskopie?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sorki że wchodzę z boku, bo się nie znam na astrologii, ale jak czytam tę dyskusję to mam pytanie - czy to znaczy, że jeśli ktoś ma taki układ, to w ogóle nie warto z nim wchodzić w związek? Pytam poważnie, bo mam wrażenie, że te planety albo pomagają albo skazują i nie ma środka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Genek74 Nie, to tak nie działa. Horoskop to mapa, nie wyrok. Pokazuje tendencje, predyspozycje, pewne wzorce. Ktoś z Merkurym retro w siódemce będzie miał specyficzny styl komunikacji w relacjach - to nie znaczy, że jest niezdolny do związku. Znaczy, że on i jego partner muszą wypracować własny kod porozumienia. Czy to jest trudniejsze? Pewnie tak. Ale 'warte' czy 'niewarte' to zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś innym - czy ktoś tu brał pod uwagę aspekty do tego Merkurego? Bo sam Merkury retro w siódemce to jedno, ale jeśli ma np. trygon do Saturna albo koniunkcję z Wenusią, to interpretacja będzie zupełnie inna. Nie można patrzeć na jedną pozycję w oderwaniu od reszty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Filomena_G Dobra uwaga, ale myślę, że na potrzeby tej rozmowy warto najpierw ustalić bazę - co sam Merkury retro w siódemce typowo wnosi. Szczegóły aspektów to kolejny krok. Mnie bardziej ciekawi jak taka osoba może świadomie pracować z tym układem, żeby komunikacja w związku była lepsza. Czy ktoś ma jakieś praktyczne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytałam kilka opracowań na ten temat i najczęściej pojawiał się wątek, że osoby z Merkurym retro w natywnym horoskopie lepiej komunikują się pisemnie niż werbalnie. Tak jakby pismo dawało im tę chwilę na przepracowanie myśli. Kamilka51 wspomniała coś podobnego o swojej znajomej. Czy ktoś z was albo ktoś kogo znacie rzeczywiście tak to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Begonia Właśnie tak! Jedna z osób, o których myślałem pisząc ten post, wysyła długie wiadomości, bardzo przemyślane, ale w rozmowie twarzą w twarz totalnie się gubi. To ma sens w kontekście tego co piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Niesamowite jak wiele tu się już pojawiło wątków, dziękuję wam wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo mi to daje. Mam jeszcze jedno pytanie - czy Merkury retrograde w siódmym domu wpływa też na relacje biznesowe, kontrakty, umowy? Bo dom siódmy to nie tylko miłość, prawda? Czy komunikacja jest skomplikowana tylko w związku romantycznym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Heksagram Dobre pytanie, bo rzeczywiście dom siódmy to nie tylko miłość i małżeństwo. Obejmuje wszelkie partnerstwa formalne, w tym kontrakty i umowy. Merkury retro w siódemce może oznaczać, że przy podpisywaniu umów warto szczególnie uważnie czytać to, co jest napisane drobnym drukiem, bo coś może być niejasne lub niedomówione. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie, czy myślałeś o czymś konkretnym?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Heksagram Właśnie, to ciekawy kierunek. Znam kogoś, kto ma ten układ i prywatnie radzi sobie nieźle, ale w sprawach zawodowych to ciągłe nieporozumienia z klientami. Podpisuje umowy, wszystko wydaje się jasne, a potem okazuje się, że każda strona rozumiała coś innego. Czy u tej osoby z twojego pytania to jest kwestia zawodowa?


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Filomena_G Tak, właśnie o to mi chodziło! Mam przyjaciela, który prowadzi własną działalność i ciągle ma problemy z partnerami biznesowymi. Umowy niby są, a potem kłótnie o interpretacje. Zastanawiam się czy to może być właśnie ten Merkury retro w jego siódemce. Bardzo wam wszystkim dziękuję za ten kierunek, naprawdę nie pomyślałem że dom siódmy aż tak szeroko obejmuje relacje.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hm, ale trzeba uważać z takim rozumowaniem. Problemy z umowami mogą mieć dziesiątki przyczyn, niekoniecznie astrologicznych. Zanim przypiszemy to Merkuremu retro w siódemce, to może warto zapytać - czy ten twój znajomy w ogóle dokładnie czyta umowy przed podpisaniem? Bo to też jest czynnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Ewunia70 Uczciwe pytanie, masz rację. On czyta, ale mówi że zawsze coś mu umknie, jakby miał ślepą plamkę na pewne sformułowania. Ale rozumiem twój punkt - nie można wszystkiego zwalać na planety.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To co pisze Heksagram jest ciekawe, bo wychodzi na to, że ten układ może się przejawiać bardzo różnie - raz w sferze romantycznej, raz zawodowej. Zastanawiam się czy nie zależy to od tego, który dom jest bardziej aktywny w danym momencie życia. Ewunia, ty chyba wcześniej wspominałaś o znaku - czy znak może też wpływać na to, czy Merkury retro w siódemce uderza bardziej w relacje osobiste czy zawodowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kamilka51 Trudne pytanie i szczerze nie jestem pewna. Intuicyjnie powiedziałabym, że Merkury retro w znaku ziemskim jak Panna czy Koziorożec może bardziej ujawniać się w sprawach praktycznych i kontraktowych, a w znaku wodnym albo powietrznym bardziej w emocjonalnej warstwie komunikacji. Ale to moje własne obserwacje, nie cytuję żadnego podręcznika.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Ewunia ma sens i pasuje do tej osoby, o której myślałem. Ona ma chyba Merkurego w Pannę, właśnie znaku ziemskim. I u niej te problemy komunikacyjne są bardzo konkretne, nie emocjonalne - nie chodzi o to, że nie wyraża uczuć, tylko że mówi jedną rzecz a partner słyszy dosłownie inną. Jakby używali tego samego języka ale innych słowników.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że znowu wchodzę z głupim pytaniem, ale jak to możliwe, że ktoś mówi jedno a ktoś słyszy drugie? Chodzi o jakieś dosłowne przekręcenie słów czy raczej o interpretację sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Genek74 Nie głupie pytanie, wręcz przeciwnie. To chyba kwestia interpretacji, nie dosłownego przekręcania słów. Na przykład ktoś mówi 'potrzebuje trochę przestrzeni' i ma na myśli dosłownie potrzebę chwili spokoju, a partner słyszy 'chcę się rozstać'. Ta sama fraza, zupełnie różne znaczenia. I właśnie to może być ta sfera, gdzie Merkury retro robi swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest jeden do jednego to co się dzieje u mnie. On mówi 'wszystko dobrze' i ja nigdy nie wiem czy naprawdę jest okej czy to znaczy że jest problem i nie chce mi powiedzieć. I zawsze źle interpretuję. Skąd mam wiedzieć jak go czytać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Jolusia97 To wymaga czasu i obserwacji wzorców. Ale zanim w ogóle będziesz szukać klucza do interpretacji - sprawdziłaś czy on ma ten Merkury retro w siódemce? Bo może być też tak, że on po prostu nie jest przyzwyczajony do wyrażania siebie, niezależnie od żadnych planet.


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 107

@Wedrowiec Nie sprawdziłam jeszcze, bo nie znam dokładnej godziny jego urodzenia. Wieczorami go nie ma przy telefonie, a jak jest to zmieniam temat bo głupio mi pytać o godzinę urodzenia. Jak to niby ugryźć?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Jolusia97 Haha, to klasyczny problem. Można zagadać przez numerologię albo powiedzieć że się interesuje horoskopami i chce sprawdzić coś dla zabawy. Większość ludzi chętnie podaje datę i godzinę jak to ująć lekko, nie poważnie. Chociaż bez godziny i tak możesz sprawdzić przynajmniej znak i może ascendent orientacyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja w ogóle wracam do tematu, bo chciałam powiedzieć że jednak się trochę wycofuję z tym 'wyrokiem'. Wedrowiec miał rację, to zbyt mocne słowo. Ale wciąż uważam, że to trudny układ i nie można go bagatelizować. Szczególnie przy tranzycie Merkurego retro przez siódemkę - jeśli ktoś ma tam natywny retro i do tego tranzyt nałoży się na tę samą pozycję, to może być naprawdę intensywny okres w relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Monisia_M To jest ciekawy punkt. Coś jak tranzyt aktywujący to co już jest w natalu? Czyli nakładające się energie tego samego rodzaju? Nie myślałam o tym w ten sposób. Czy masz jakiś przykład kiedy to się sprawdziło?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Filomena_G Znam osobę, której to się przydarzyło mniej więcej dwa lata temu. Podczas tranzytu Merkurego retro przez jej siódemkę, gdzie stoi natywny retro, miała poważny kryzys komunikacyjny z partnerem - nie kłótnię, tylko takie głuche milczenie, kiedy oboje wiedzieli że jest problem ale żadne nie umiało tego powiedzieć. Trwało to mniej więcej przez cały czas tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Monisi i do całej reszty: czy te kryzysy komunikacyjne, o których mówicie, pojawiały się wyłącznie podczas retrogradów czy też między nimi? Bo jeżeli taka osoba ma trudności przez cały rok, a nie tylko przy tranzytach, to Merkury natywny retro jest bardziej prawdopodobną przyczyną niż tranzyt. A jeżeli kryzysy są wyraźnie związane z konkretnymi datami, to wtedy tranzyt ma sens. Czy ktoś to u siebie lub znajomych obserwował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Paradoxa To jest bardzo konkretne pytanie i trochę mnie zastanawia. U osoby, o której myślę, te problemy są przez cały czas, nie sezonowo. Więc może to faktycznie bardziej o natal niż o tranzyty. Chociaż nie prowadzę żadnego dziennika i trudno mi powiedzieć czy są okresy wyraźnie gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, i to jest sedno sprawy. Większość ludzi nie prowadzi takich obserwacji i potem trudno cokolwiek zweryfikować. Astrologowie często mówią o 'aktywacji' układów natywnych przez tranzyty, ale żeby to ocenić, trzeba naprawdę śledzić własne życie w czasie. Inaczej każdy trudny moment w relacji można przypisać jakiemuś retrogradowi, bo Merkury cofa się kilka razy w roku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Paradoxa Masz rację, że bez dziennika obserwacji ciężko cokolwiek stwierdzić. Ale czy to w ogóle wykonalne? Mam na myśli - żeby naprawdę powiedzieć 'tak, moje problemy komunikacyjne nasilają się podczas retrogradów', trzeba by śledzić codzienny stan relacji przez kilka lat. Kto to robi?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Wolchw No właśnie to jest problem. Niektórzy astrolodzy prowadzą naprawdę szczegółowe dzienniki, ale to rzadkość. Większość z nas odtwarza zdarzenia z pamięci i dopasowuje do układów. A pamięć jest wybiórcza - pamiętamy to, co pasuje do teorii, zapominamy co nie pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do sedna pytania, które zadałem na początku. Czy przy Merkurym retro w domu siódmym komunikacja z partnerem musi być trudna zawsze, czy tylko w pewnych momentach? Bo z tego co czytam w tej dyskusji wyłaniają się dwie teorie - natal jako stały wzorzec i tranzyt jako aktywacja. Które podejście jest bardziej praktyczne, jeśli chce się coś z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Teodor, to zależy od tego co rozumiesz przez 'praktyczne'. Jeśli pytasz co możesz z tym zrobić w życiu codziennym, to moim zdaniem natal daje ci więcej do przepracowania - bo to jest twój stały wzorzec, nie sezonowy. Tranzyt to tylko przypomnienie, że coś leży w tle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Ewunia70 Ale czy 'przepracowanie' natalnego Merkurego retro to w ogóle możliwe? Pytam serio, bo słyszałam różne opinie. Jedni mówią że można to zrównoważyć, inni że natal to natal i trzeba się po prostu nauczyć z tym żyć.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja zawsze myślałam, że natal można 'przepracować' tylko do pewnego stopnia. Mam znajomą, która latami pracowała na terapii i faktycznie stała się lepsza w komunikacji, ale ona sama mówi, że wciąż czuje że coś jej umyka w rozmowach z partnerem. Jakby mechanizm pozostał, tylko nauczyła się go rozpoznawać wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Monisia_M A skąd wiesz, że to akurat przez Merkurego retro a nie przez coś innego? Bo terapia pomaga na dużo różnych rzeczy i nie trzeba mieć żadnych szczególnych układów w horoskopie, żeby mieć problemy z komunikacją w związku.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Genek74 Uczciwe pytanie. Nie wiem na sto procent. Ale wzorzec, który ona opisuje - mówienie jednej rzeczy i bycie rozumianą odwrotnie - jest na tyle specyficzny, że trudno mi to złożyć tylko na karb ogólnych trudności. Choć przyznaję, że to nie jest dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie tu bardziej ciekawi co to znaczy być 'rozumianą odwrotnie'. Czy chodzi o to, że ona używa słów w niestandadowy sposób, czy że partner ma jakiś filtr przez który przepuszcza jej słowa? Bo to są zupełnie różne problemy i różne rozwiązania.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 107

@Begonia To drugie chyba. Bo u mnie jest tak, że ja mówię normalnie i inne osoby mnie rozumieją, a on jakoś inaczej odbiera. Jakby miał własny słownik. I wtedy nie wiem czy to problem po mojej stronie czy po jego.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Jolusia97 A sprawdzałaś już jego godzinę urodzenia? Bo wcześniej pisałaś że jest ci głupio zapytać. Bez mapy nieba ciężko tu cokolwiek powiedzieć konkretnego.


Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 107

@Wedrowiec Jeszcze nie, ale zrobiłam jak Kamilka radziła - zagadałam przez numerologię i powiedział mi datę, ale godzinę zna tylko orientacyjnie, 'gdzieś wieczorem'. Czy to wystarczy do jakiegoś wstępnego obrazu?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Jolusia97 'Gdzieś wieczorem' to dość szeroki przedział, ale w zależności od daty i miejsca urodzenia może być kilka możliwych ascendentów. Warto sprawdzić przynajmniej środek tego zakresu i zobaczyć co wychodzi. Masz już datę i miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wielkie dzięki za tę dyskusję, naprawdę dużo się z niej uczę! Ale chciałem się zapytać o coś innego - czy Merkury retro w siódemce ma inne znaczenie jeśli ta siódemka jest pusty, bez żadnych planet, tylko Merkury? Bo u znajomego z problemami z umowami tam chyba nic poza nim nie siedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Heksagram Dobry trop. Samotny Merkury retro w siódemce to trochę inna sytuacja niż Merkury z towarzystwem. Bez innych planet nie ma napięć wewnętrznych w tym domu, więc energia skupia się czystszy na tej jednej zasadzie komunikacyjnej. Choć 'pusty dom' to nie znaczy że dom nieaktywny - wciąż może być aktywowany przez tranzyt lub progresje.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaciekawił mnie tu jeden wątek, który się przewijał wcześniej, ale nikt nie rozwinął. Ewunia mówiła o znaku Merkurego - ziemski kontra wodny. Ale co z aspektami do Merkurego? Jeśli retro Merkury w siódemce tworzy sekstyl z Saturnem albo trygun z Wenus, to czy to łagodzi te trudności komunikacyjne, czy nie ma znaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wolchw O, to jest naprawdę dobre pytanie i trochę wybiega poza to co tu omawialiśmy. Intuicyjnie powiedziałabym że trygun z Wenus może rzeczywiście łagodzić - bo Wenus rządzi relacjami i dodaje jakiejś miękkości do tej komunikacji. Ale Saturn w sekstelu to już nie jestem pewna - może struktura pomaga, może jednak blokuje. Co ty o tym sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Może to głupie pytanie, ale skąd w ogóle wiedzieć czy Merkury jest retro w czyjejś mapie urodzenia? Chodzi mi o to, jak to widać - czy to jest zaznaczone wprost w horoskopie, czy trzeba to liczyć oddzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Kinsia W każdym programie do horoskopów jest to zaznaczone, zwykle symbolem 'Rx' albo literą 'R' przy planecie. Na Astro.com widać to od razu. Jeśli układasz mapę online i masz datę, godzinę i miejsce urodzenia, to wyskakuje to automatycznie. Nie trzeba nic liczyć ręcznie.


Odpowiedz
Wpisy: 336
Rozpoczynający temat
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to chyba czas żebym sam w końcu sprawdził tę mapę, o której tyle mówiłem. Mam datę i miejsce, godziny nie jestem pewien ale spróbuję z przybliżoną. Jedna rzecz mnie jeszcze zastanawia - czy jeśli się nie ma Merkurego retro w natalu, a przychodzi tranzyt i aktywuje tę siódemkę, to te problemy komunikacyjne w związku mogą się pojawić tymczasowo i potem wrócić do normy?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: