Forum

Asystent AI
Lilith w Strzelcu -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w Strzelcu - czy wasza niezależność uderza ludziom w twarz

Strona 2 / 3

Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisuje Martynka78, to jest klasyczny cykl Lilith w Strzelcu. Najpierw izolacja, potem ciche uznanie. I to jest może odpowiedź na pytanie z tytułu, ta niezależność uderza w twarz nie dlatego, że jest zła, tylko dlatego, że przychodzi za wcześnie. Ludzie potrzebują czasu na przetrawienie tego, co w pierwszej chwili boli.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy ta cała praca nad komunikacją przy Lilith w Strzelcu to nie jest trochę tak, jakbyśmy próbowali wyuczyć lisa, żeby nie gonił kur? Rozumiem, że chodzi o dojrzewanie, ale w którym momencie to przestaje być dojrzewanie, a zaczyna być tłumienie?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko że pytanie, które zadałam, chyba zostało odczytane opacznie. Nie chodziło mi o to, żeby Lilith w Strzelcu ugrzeczniać. Chodziło mi o coś innego, w którym momencie ta niezależność przestaje być misją, a zaczyna być po prostu nawykiem oporu? Bo te dwie rzeczy mogą wyglądać identycznie z zewnątrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Novaria To jest chyba najostrzejsze pytanie w całym wątku. I nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Ale powiem tak, nawyk oporu jest bezrefleksyjny. Misja ma jakiś kierunek, coś, ku czemu idzie. Nawyk oporu jest tylko przeciw. Czy da się to odróżnić od środka, w trakcie?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Tadek97 W trakcie, to jest właśnie problem. Dla mnie z zewnątrz, po czasie, widać różnicę. W momencie, gdy to się dzieje, oba stany czuję tak samo. To samo napięcie, ta sama pewność. Więc jak masz rozróżnić, zanim powiesz coś, czego nie możesz cofnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę, że Novaria i Martynka78 właśnie dotknęły sedna tego, co w astrologii nazywamy integracją cienia. Lilith w Strzelcu ma cień, który jest nie do odróżnienia od daru, i to jest właśnie to, co czyni ten układ tak wymagającym. Nie chodzi o wyeliminowanie impulsu, ale o rozwinięcie wewnętrznego obserwatora, który pyta, skąd to przychodzi. To jest praca na lata, nie na jedną sesję medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Pelagiusza86, ale skąd wiesz, że ten wewnętrzny obserwator sam nie jest częścią cienia? Pytam serio, nie złośliwie. Przy Lilith w Strzelcu ta pewność, że wiem lepiej, może się przebrać za mądrość obserwatora równie dobrze jak za impuls do korekty innych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Kalinowa To jest pytanie, które u Lilith w Strzelcu pojawia się na głębszym etapie pracy. I masz rację, że obserwator może być skażony. Ale jest jedna różnica, obserwator zadaje pytania. Cień daje gotowe odpowiedzi. Jeśli twój wewnętrzny głos mówi wiem, to prawdopodobnie cień. Jeśli pyta, czy na pewno, to już jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak zagadka logiczna. Obserwator jest dobry, bo pyta, ale jeśli obserwator zawsze pyta, to kiedy w ogóle możesz być pewna, że coś widzisz jasno? Lilith w Strzelcu ma przecież widzieć prawdę, a nie wieczne wątpliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Daneczka Pewność i widzenie jasno to nie jest to samo. Można widzieć coś bardzo wyraźnie i jednocześnie nie być pewną, czy pora, żeby to powiedzieć, komu, i po co. Ta precyzja postrzegania przy Lilith w Strzelcu jest realna. Problem jest wyłącznie z tym, co się z tym postrzeganiem robi dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wchodzę do wątku trochę z boku, bo śledzę go od początku. Mam pytanie do astrologicznie bardziej zaawansowanych. Czy Lilith w Strzelcu działa inaczej, jeśli właściciel ma jednocześnie mocno zaznaczonego Merkurego w karcie urodzenia? Pytam, bo wydaje mi się, że to musi zmieniać ten cały mechanizm z komunikacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Siodemka Bardzo dobre pytanie i tak, zmienia. Merkury silny, zwłaszcza w Bliźniętach, Pannie lub w aspekcie do Urana, powoduje, że ten impuls mówienia prawdy dostaje sprawniejszy kanał. Co niekoniecznie jest ułatwieniem. Sprawniejszy kanał przy nieociosanym Lilith oznacza, że słowa wychodzą szybciej, precyzyjniej, i tym mocniej ranią, zanim zdążysz je kontrolować.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Siodemka, dodałabym do tego, co mówi Pelagiusza86, że przy mocnym Merkurym i Lilith w Strzelcu często pojawia się też specyficzny wzorzec w czakrze gardła, czyli nadaktywność, a nie blokada. To znaczy energia tam nie stoi w korku, ona wylewa się bez filtra. I to jest zupełnie inny problem do przepracowania niż klasyczna blokada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Klimcia To znaczy, że mantra ham, o której mówiła Szeptucha wcześniej, nie byłaby tutaj właściwa? Jeśli czakra jest nadaktywna, a nie zablokowana, to chyba nie chcesz jej jeszcze bardziej pobudzać?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Siodemka Dokładnie tak. Ham przy nadaktywności gardła może nasilić problem. W takim przypadku pracuje się zupełnie inaczej, bardziej z uziemieniem, z czakrą korzenia, z oddechem przeponowym. Żeby energia miała dokąd zejść, zamiast ciągle pchać ku górze i wylewać się przez słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak rozpoznać, czy mam nadaktywność, czy blokadę? Pytam, bo słyszałam różne opisy i jedno brzmi jak drugie. Oba dają dyskomfort przy mówieniu trudnych rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Wera_K Praktycznie: blokada to poczucie, że słowa nie wychodzą, że gardło ściska, że wiesz co chcesz powiedzieć, ale coś fizycznie powstrzymuje. Nadaktywność to poczucie, że słowa wychodzą zanim je przemyślisz, że mówisz za dużo, zbyt szybko i potem żałujesz nie dlatego, że skłamałaś, ale dlatego, że byłaś zbyt dosłowna albo zbyt wczesna.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, to jest bardzo pomocne, dziękuję Klimcia! Mam właśnie to drugie i zawsze myślałam, że to po prostu gadatliwość, a nie coś, co ma związek z czakrami. Mam pytanie, czy to, że ktoś ma Lilith w Strzelcu i nadaktywność gardła, może oznaczać, że ta misja duszy z tytułu wątku jest właśnie związana z nauczeniem się filtrowania, a nie mówieniem więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Agatka Tak, i to jest często paradoks Lilith w Strzelcu. Misja nie polega na mówieniu jak najgłośniej i jak najszybciej. Czasem polega na tym, żeby wybrać jeden moment i powiedzieć właściwą rzecz właściwej osobie. Jedna precyzyjna strzała zamiast salwy.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Leontyna o jednej precyzyjnej strzale, pasuje do archetypu Strzelca bardziej niż cokolwiek innego w tym wątku. Strzelec nie wypuszcza wszystkich strzał naraz. Celuje. I to może być właśnie ta praca, której Lilith w tym znaku wymaga. Nie rezygnacja z łuku, tylko nauka celowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Tadek97 To jest ładna metafora, ale mam z nią problem. Bo celowanie wymaga czasu i spokoju. A te impulsy przy Lilith w Strzelcu nie dają czasu. Przychodzą błyskawicznie, razem z sytuacją. Jak ćwiczyć celowanie, kiedy strzały już lecą?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Martynka78 zadaje pytanie, na które chyba nie ma odpowiedzi bez praktyki. Ale właśnie dlatego zapytałam wcześniej o tego lisa i kury. Czy to się w ogóle da wyćwiczyć refleksyjnie, czy wymaga innego rodzaju pracy, może właśnie tej komunikacji z wyższym wymiarem, o której pisała Agatka? Że zmiana nie przyjdzie od analizowania, tylko od przeorientowania skąd pochodzi impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Martynka78 pytasz jak ćwiczyć celowanie, kiedy strzały już lecą. Mam wrażenie, że to jest właśnie moment, w którym astrologia przestaje wystarczać i trzeba wejść w coś głębszego. Czy ktoś tu próbował pracy z wyższym wymiarem komunikacji, konkretnie ze swoim duchowym przewodnikiem albo wyższym Ja, właśnie w kontekście tej Lilith? Nie jako metaforę, ale dosłownie jako praktykę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Novaria To jest właściwy kierunek, ale zanim ktoś ruszy z taką praktyką, powiem wprost: bez wcześniejszego uziemienia praca z wyższym Ja przy nadaktywnej czakrze gardła może skończyć się jeszcze większym chaosem komunikacyjnym. Pytasz o praktykę, ale najpierw zapytałabym, czy masz w ogóle stabilne połączenie z czakrą korzenia?


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Szeptucha Szczerze mówiąc, nie wiem jak to sprawdzić. Jak mam to ocenić sama, bez terapeuty energetycznego czy kogoś z zewnątrz?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Novaria Najprostszy test, który polecam na start: usiądź boso na podłodze, zamknij oczy, skup się na stopach. Czy czujesz kontakt z podłogą, ciepło, ciężar? Czy twoje myśli natychmiast gdzieś odlatują? Jeśli po minucie nie jesteś w stanie poczuć własnych stóp, masz odpowiedź. To nie jest diagnoza, ale sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do metafory Tadka o celowaniu. Tadek97, rozumiem co mówisz, ale zastanawiam się, czy ta metafora nie pomija jednej ważnej rzeczy: Strzelec nie celuje zawsze sam. Strzelec ma cel, wizję, coś, do czego dąży. Może praca z Lilith w Strzelcu polega nie na spowalnianiu strzały, ale na jasności co do tego, dlaczego w ogóle celujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Martynka78 To jest bardzo dobre doprecyzowanie i myślę, że masz rację, że ja to upraszczałem. Jeśli cel jest jasny, to impuls i precyzja mogą współistnieć. Problem, który widzę, to że Lilith w Strzelcu często nie wie, czemu służy ten pęd do mówienia prawdy. Mówi, bo czuje, że musi. A to inne niż: mówię, bo wiem po co.


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadek97 i Martynka78 dotykają tu czegoś, co w kontekście misji duszy jest absolutnie kluczowe. Lilith w Strzelcu jest często związana z wizją, z filozofią, z nauczaniem. Ale misja duszy w tej konfiguracji rzadko polega na głoszeniu. Częściej polega na zadawaniu pytań, które zmieniają perspektywę innych. Nie na dawaniu odpowiedzi, tylko na formułowaniu pytań, po których coś w słuchaczu pęka. Czy ktoś z was ma takie doświadczenie, że nie to, co powiedział, zrobiło robotę, ale to, co zapytał?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O tak, tak właśnie u mnie działa! Dziękuję, że to nazwałaś Pelagiusza86, bo szukałam słów na to od dawna. Pamiętam rozmowę z przyjaciółką, gdzie nic nie mówiłam po swojemu, tylko zapytałam: a co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że nie możesz tego zepsuć? I ona się zatrzymała na pół godziny. To pytanie nie wyszło z głowy, wyszło z czegoś głębiej. Czy to może być właśnie ta misja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Agatka Ale skąd wiesz, że to nie było zwykłe trafienie? Pytam, bo też zdarza mi się powiedzieć coś, co ląduje celnie, i zastanawiam się, czy to intuicja, czy przypadek. Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Kalinowa Hmm, szczerze to nie wiem. Może właśnie w tym sęk? Może przy Lilith w Strzelcu i nie można wiedzieć z góry, dopóki nie zobaczy się efektu?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Agatka, Kalinowa, tu nie chodzi o to, żeby wiedzieć przed. Chodzi o to, żeby rozpoznać jakość źródła. Pytanie, które wychodzi ze spokoju i uważności, brzmi inaczej wewnętrznie niż to, które pochodzi z napięcia lub z potrzeby udowodnienia czegoś. Nie mówimy tu o treści pytania, ale o stanie, z którego wychodzi. To jest rozróżnienie, które można wyćwiczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Leontyna, powiedziałaś 'można wyćwiczyć'. Ale jak długo to trwa? Bo z tego co czytam w tym wątku, to brzmi jak praca na lata, a mam wrażenie, że moje relacje cierpią teraz, nie za kilka lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wera_K Rozumiem niecierpliwość, ale muszę być z tobą szczera: nie ma tu drogi na skróty, która byłaby bezpieczna. Można poczuć pewną zmianę szybciej, ale to nie to samo co integracja. Co konkretnie teraz szwankuje w tych relacjach? Może można zacząć od czegoś bardziej lokalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę tu z nieco innym kątem. Słuchałam tej dyskusji o pytaniach kontra odpowiedziach i myślę, że nie powiedzieliśmy wprost o jednej rzeczy. Lilith w Strzelcu niesie też temat wolności duchowej, nie tylko komunikacji. Ta niezależność z tytułu wątku, o której mówi Pelagiusza86, uderza ludziom w twarz nie dlatego, że ktoś mówi za dużo. Uderza, bo odmawia przyjęcia cudzych prawd jako własnych. I to jest coś zupełnie innego niż kwestia czakry gardła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Salomea63 To jest ważne rozróżnienie. Czyli mówisz, że problem nie leży wyłącznie w kanale komunikacji, ale w samej treści tego, co Lilith w Strzelcu wnosi do relacji? Że ludzie czują się zakwestionowani nie przez sposób, ale przez samą obecność tej osoby?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Tadek97 Dokładnie to mam na myśli. I to jest o wiele trudniejsze do przepracowania, bo nie można zmienić swojej istoty. Można zmienić sposób mówienia, ale jeśli twoja natura kwestionuje cudze autorytety samym faktem istnienia, to żadna praca z czakrą gardła tego nie rozwiąże.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, to co mówi Salomea63 brzmi trochę jak, że osoby z Lilith w Strzelcu są skazane na konflikty relacyjne bez wyjścia? Bo jeśli sama obecność kogoś destabilizuje innych, to co ma z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Daneczka, tu nie ma skazania. Ale jest wymaganie środowiska. Lilith w Strzelcu często przyciąga relacje i sytuacje, w których ta jej niezależność jest testowana. I misja duszy może polegać właśnie na tym: nauczyć się, kiedy tę niezależność manifestować, a kiedy pozwolić innym mieć ich własną prawdę bez konieczności jej weryfikowania. To nie jest rezygnacja z siebie. To jest wybór pola bitwy.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Pelagiusza86, ale to, co mówisz o wyborze pola bitwy, zakłada, że masz czas i dystans, żeby ten wybór zrobić. A Wera_K zadała wcześniej bardzo konkretne pytanie o teraz. Jak to wygląda w sytuacji, kiedy jesteś w środku rozmowy i ktoś mówi coś, co dla ciebie jest oczywistym błędem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Martynka78 To jest pytanie, które wraca w tym wątku w różnych formach i chyba warto powiedzieć, że nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy też od reszty karty. Jeśli ktoś ma mocną Saturna, może być mu łatwiej zatrzymać ten impuls. Jeśli Mars jest silny, to ten hamulec prawie nie istnieje. Czy wiesz, jak masz ustawionego Saturna i Marsa względem Lilith?


Odpowiedz
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Klimcia No właśnie, to jest mój problem. Nie wiem, co mam w reszcie karty, bo nie znam się na tym aż tak dobrze. Ale mogę powiedzieć, że ten impuls jest u mnie natychmiastowy. Ktoś mówi coś niesprawiedliwego i zanim zdążę pomyśleć, już reaguję. I potem żałuję nie dlatego, że miałam rację czy nie, tylko dlatego że relacja na tym traci.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wera_K A czy ten natychmiastowy impuls zawsze wychodzi słownie? Pytam, bo część osób z silną Lilith odpowiada ciałem, gestem, milczeniem, a nie słowem. To też jest komunikacja i to też można obserwować.


Odpowiedz
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Szeptucha Słownie, zawsze słownie. I to jest chyba właśnie to, co mówi Klimcia o Marsie, bo jak raz zacznę to nie ma zatrzymania w połowie zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego, co powiedziała Salomea63 o samej obecności jako destabilizacji. To mnie nie daje spokoju, bo jeśli to prawda, to pytanie o komunikację z tytułu wątku staje się drugorzędne. Najpierw trzeba by zapytać: gdzie ta osoba w ogóle powinna być? W jakich środowiskach? Bo może problem nie leży w tym jak mówi, tylko w tym że jest nie tam gdzie powinna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Tadek97 I to jest właśnie pytanie, które moim zdaniem jest sercem misji duszy przy tej konfiguracji. Nie 'jak mówić', tylko 'gdzie być'. Środowisko, które nie daje rady z twoją niezależnością, nie jest twoim środowiskiem, bez względu na to jak bardzo wygładzisz swój przekaz.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 620

@Salomea63 Ale jak to praktycznie znaleźć? Bo łatwo powiedzieć 'znajdź swoje środowisko', a dużo trudniej to zrobić, zwłaszcza jak połowa rodziny i znajomych jest z tego nie-swojego środowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Daneczka zadaje tu bardzo życiowe pytanie i myślę, że odpowiedź nie jest ani prosta, ani szybka. Ale jest jedna rzecz, którą zauważam przy Lilith w Strzelcu: ta konfiguracja często prowadzi przez utratę. Czyli nie tyle szukanie nowego środowiska, co wypuszczanie starego. I to jest boleśniejszy proces niż szukanie.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co mówisz o utracie, to widzę też w kartach Strzelca generalnie. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem: czy mówisz, że to środowisko odpada samo, kiedy ktoś zaczyna żyć bardziej zgodnie ze swoją Lilith? Czy trzeba aktywnie zrywać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Martynka78 Raczej pierwsze, ale to nie jest komfortowe. Nie zrywasz, ale twoja autentyczność zaczyna być nieznośna dla pewnych ludzi i oni sami zaczynają się odsuwać. Problem polega na tym, że na początku nie wiesz, czy kogoś tracisz bo rośniesz, czy dlatego że zachowałaś się nieodpowiedzialnie.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokładnie tak to czuję. Ostatnio kilka osób wycofało się z mojego życia i do tej pory nie wiem, jak to oceniać. Czy to jest ten naturalny odpływ, o którym mówi Pelagiusza86, czy po prostu nawaliłam w relacji? To bardzo trudne do rozróżnienia kiedy jesteś w środku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Agatka Jest jeden sygnał, który może pomóc w odróżnieniu tych dwóch sytuacji. Jeśli po odejściu tej osoby czujesz, nawet pod bólem, pewne odprężenie w ciele, to często jest znak, że ta relacja trzymała cię w jakimś ściśnięciu. Jeśli czujesz wyłącznie żal i pustkę bez żadnej ulgi, warto się przyglądnąć, co się stało.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Leontyna To brzmi sensownie, ale czy to nie jest zbyt proste? Bo można sobie wmówić ulgę po każdym rozstaniu, żeby nie brać odpowiedzialności.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Kalinowa Masz rację, że można się okłamywać. Dlatego nie powiedziałam, że to jest pewnik, tylko sygnał do obserwacji. I powiedziałam: pod bólem. Ulga pod bólem to nie jest brak bólu.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisuje Leontyna, jest bardzo blisko pracy z czakrą splotu słonecznego, nie tylko gardłową. Lilith w Strzelcu może być głośna komunikacyjnie, ale jej korzeń często siedzi w trzeciej czakrze, w poczuciu własnej mocy i prawa do zajmowania przestrzeni. Jak ktoś to ma zablokowane, to komunikacja jest albo agresywna, albo kompletnie wyciszona, nie ma środka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Klimcia Czekaj, czyli mówisz, że praca z Lilith w Strzelcu to nie jest praca z czakrą gardła, jak wcześniej wspominano, tylko z splotem? Czy z obiema jednocześnie?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Novaria Z obiema, ale w mojej praktyce splot jest bazą. Jeśli tam nie ma fundamentu, to otwieranie gardła niewiele daje. Mówisz więcej, ale z tego samego napięcia.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: