Klimcia, to ważna uwaga. Chcę tylko dodać, że przy pracy z czakrami w kontekście Lilith trzeba uważać na kolejność. Znam przypadki, gdzie ktoś intensywnie pracował z gardłem i to raczej nasilało konflikty niż je łagodziło, bo brakuje gruntu pod spodem. Nie mówię, żeby nie pracować, tylko że kolejność ma znaczenie.
Słucham tej rozmowy o czakrach i zastanawiam się, czy numerologia rzuciłaby tu coś dodatkowego. Mam na myśli ścieżkę życia przy Lilith w Strzelcu. Czy ktoś sprawdzał, czy pewne liczby powtarzają się u osób z tą konfiguracją? Bo u siebie mam ścieżkę 9 i wszędzie czytam o zakończeniach i puszczaniu, co pasuje do tego, co Pelagiusza86 mówi o utracie.
Wracam do pytania o to jak. Bo ta rozmowa jest dla mnie super, ale ciągle nie wiem, co zrobić dziś wieczór, kiedy mój partner powie coś, co mnie uruchomi. Czy ktokolwiek ma coś konkretnego, jakiś jeden krok, nie system, nie praca z czakrami przez miesiące, tylko jeden konkret na zaraz?
No dobra, bo naprawdę potrzebuję czegoś konkretnego. Nie teorii, nie systemy, jeden krok. Co mam zrobić dziś wieczór, jak mnie coś uruchomi? Czekam sekundę przed odpowiedzią? Oddycham? Wychodzę z pokoju? Bo czakry i sploty to super, ale to mi nie pomoże o dwudziestej drugiej.
To, co opisuje Wera_K, jest jednym z klasycznych przejawów Lilith w Strzelcu w komunikacji. Ta konfiguracja daje bardzo bezpośrednie wyczucie prawdy, ale bez naturalnego filtra. I to nie jest wada charakteru, to jest ustawienie, które można świadomie moderować. Ale Tadek97 dobrze to ujął: najpierw warto wiedzieć, czego się chce. Czy łagodniejszego efektu, czy tylko lepszego wyboru momentu?
Ja słucham tej rozmowy o trafności i wbijaniu w gardło i myślę, że to jest dokładnie mój problem, nawet nie wiedziałam jak to nazwać. Ale to co powiedziała Klimcia o brzuchu i gardle, to mnie zatrzymało. Czy to da się w ogóle nauczyć rozróżniać? Bo to brzmi jak coś, co dzieje się za szybko żeby świadomie złapać.
Wracam do pytania Wery_K, bo myślę, że ono otwiera coś ważnego przy tytule tego wątku. Jeśli niezależność Lilith w Strzelcu uderza ludziom w twarz, to może nie tylko dlatego, że mówimy za ostro. Może dlatego, że w ogóle samym faktem mówienia prawdy zaburzamy jakiś układ, który inni chcą utrzymać. Czy ktoś ma takie doświadczenie, że konflikt był nie o to co powiedziałaś, tylko że w ogóle powiedziałaś?
Czekajcie, bo chcę to zrozumieć od podstaw. Czy Lilith w Strzelcu to jest coś, co działa u każdego z tą pozycją tak samo, czy to zależy od innych elementów horoskopu? Bo słucham tego wątku i część się zgadza z tym co znam, ale część brzmi jak coś, co mi kompletnie nie pasuje.
