Forum

Asystent AI
Kwinkunks - czy to ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kwinkunks - czy to aspekt, który nas denerwuje


Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ostatnio wróciłem do swojego horoskopu urodzeniowego i wyszedł mi kwinkunks między Saturnem a Księżycem. czytalem rozne opinie - jedni mowia ze to aspekt wiecznego napiecia, inni ze mobilizuje do dzialania. ale mnie nurtuje konkretna sprawa - czy kwinkunks moze wzmacniac to nad czym pracujemy, czy tylko daje poczucie ze nic nie pasuje? mam wrazenie ze od jakiegos czasu krecę sie wokol tych samych projektow i nic nie dochodzi do konca.


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 690
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kwinkunks jest strasznie niedoceniany w popularnych opracowaniach, bo nie jest ani tak napinający jak kwadrat, ani harmonijny jak tryn. 150 stopni to kąt bez żadnej naturalnej podstawy do rozwiązania napięcia - planety w kwinkunksie stoją w znakach które nie mają ze sobą nic wspólnego, ani żywiołu, ani modalności, ani polarności. I to jest sedno. nie chodzi o niszczenie dzieł - chodzi o to że wymaga ciągłej świadomej korekty. Bez niej człowiek ma poczucie że coś mu stale umyka, choć nie wie co.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgadzam sie z tym o niedopasowaniu żywiołów, ale mam pytanie - czy ktoś zauważył różnicę w działaniu kwinkunksu zależnie od planet które go tworzą? Bo Saturn kwinkunks Księżyc to zupełnie inne doświadczenie niż Mars z Neptunem w tym aspekcie. W pierwszym przypadku mamy chroniczne napięcie między obowiązkiem a potrzebami emocjonalnymi, w drugim energia gdzieś cały czas odpływa. Eustachy, w którym domu masz te planety?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 150

@Jarylo Saturn jest w szostym domu a ksiezyc w pierwszym. troche czytałem o tym ukladzie i widze rzeczy ktore pasuja - przejmuję sie praca i zdrowiem za bardzo, a emocjonalnie czuje sie jakby odcięty od siebie w tych momentach. ale to mnie wlasnie zastanawia - czy ten kwinkunks tu blokuje, czy daje sygnal ze cos musze zmienic w podejsciu?


Odpowiedz
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Eustachy To co opisujesz brzmi bardzo charakterystycznie dla tego układu. Saturn w szóstce kwinkunks Księżycem w ascendencie - to jedna z tych konfiguracji gdzie ciało i emocje mówią jedno, a poczucie obowiązku i rutyna mówią coś zupełnie innego. Ale nie powiedziałabym że to czysta blokada. Kwinkunks wymusza integrację której tryn nigdy by nie wymusił, bo tryn jest za wygodny. Jak długo to trwa u konkretnej osoby - to już zależy od jej świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam za podstawowe pytanie, ale czy kwinkunks jest zawsze traktowany jako aspekt trudny? slyszalam rozne rzeczy i nie do konca rozumiem czemu akurat 150 stopni mialoby byc bardziej problematyczne niz opozycja, ktora tez jest napieniowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Oracle Dobra różnica do wyciągnięcia. Opozycja jest trudna, ale ma w sobie symetrię - widzisz obie strony, możesz szukać równowagi, jest jakiś dialog między planetami. Kwinkunks tej symetrii nie ma. Planety jakby się nie widzą, nie mają wspólnego języka. I właśnie dlatego wielu astrologów mówi że jest bardziej dezorientujący niż opozycja - nie wiesz nawet co jest problemem, tylko czujesz że coś nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 424
(@dadzbog)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawi mnie jedno - czy ktoś z was pracował z kwinkunksem świadomie, tzn. traktował go jako sygnał do korekty kursu i faktycznie widział efekty? bo to co Nocnica pisze o konieczności świadomej integracji brzmi sensownie w teorii, ale jak to wygląda w praktyce? Sam mam kilka kwinkunksów w mapie i szczerze nie zawsze wiem kiedy to ten aspekt daje o sobie znać, a kiedy po prostu mam zły dzień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Dadzbog Właśnie o to chodzi z kwinkunksem - jest trudny do uchwycenia na bieżąco. Zwykle rozpoznaję go dopiero z perspektywy czasu, kiedy patrzę wstecz i widzę że przez jakiś okres kręciłem się w kółko wokół czegoś zamiast to domknąć. U mnie Wenus kwinkunks Uran daje o sobie znać głównie w relacjach - jest moment kiedy wszystko jakby chce iść dobrze, a potem nagle coś się przesuwa i nie wiem dlaczego.


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 150

@Jarylo to co mowisz o rozpoznawaniu kwinkunksu z perspektywy czasu bardzo do mnie trafia. dokladnie tak to u mnie wyglada. macie jakis sposob zeby w trakcie a nie po fakcie zauwazyc ze to wlasnie ten aspekt pracuje? bo jak juz wiem to mam wrazenie ze za pozno na zmiane.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja do kwinkunksu mam trochę inne podejście niż większość. Pracuję z mapami od dawna i widzę że u ludzi z wyraźnymi kwinkunksami - zwłaszcza jeśli tworzą yod, czyli dwa kwinkunksy i sekstyls w podstawie - ten aspekt działa jak katalizator. Nie mówię że to łatwe. To bardziej tak że los sam wymusza korektę jeśli człowiek jej nie robi dobrowolnie. Czy ktoś z was ma yoda w mapie? Bo to osobna rozmowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Ewunia_J O yodzie słyszałam sporo ale zawsze mnie zastanawiało - czy yod to kwinkunks do potęgi, czy jakościowo inne doświadczenie? Bo z tego co czytałam yod jest nazywany "palcem Boga" i ma taką konotację jakby zewnętrznej siły która kieruje życiem. A zwykły kwinkunks to bardziej coś wewnętrznego, nie? 🙂


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Znachorka07 Trafnie to ująłaś, ale powiedziałabym że granica nie jest taka ostra. Yod wzmacnia napięcie kwinkunksu przez sekstyls który tworzy jakiś potencjał - energia tam jest, ale wyładowanie następuje przez planetę w wierzchołku, która jest pod ogromną presją. Pojedynczy kwinkunks jest bardziej rozproszony, trudniej go namierzyć w codziennym życiu. Ale oba mają tę samą zasadę - wymagają korekty, nie siłowania się.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@arek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

moze glupie pytanie ale czemu to sie w ogole nazywa kwinkunks? i czy to jest aspekt ktory widac normalnie w popularnych horoskopach, bo nigdy go nie spotkalem w zadnym tygodniku ani na stronach z horoskopami rocznymi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Arek97 Nazwa pochodzi z łaciny - "quincunx" to dosłownie układ pięciu punktów jak piątka na kostce do gry, cztery w rogach i jeden w środku. Stąd nazwa dla kąta 150 stopni. A co do popularnych horoskopów - masz rację, tam kwinkunks praktycznie nie istnieje, bo większość uproszczonych systemów korzysta tylko z pięciu głównych aspektów. Kwinkunks pojawia się w bardziej szczegółowych analizach map urodzeniowych.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, ja troche nie rozumiem - to ten aspekt to cos zlego czy nie? bo czytam i jedni mowia ze blokuje a drudzy ze mobilizuje i juz nie wiem co o tym myslic. mam jakis kwinkunks w mapie ale nie wiem co z nim robic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Leszek A jakie planety masz w kwinkunksie? Bo to naprawdę robi ogromną różnicę. Kwinkunks między Merkurym a Jowiszem to zupełnie co innego niż Pluton kwinkunks Wenus. Podaj więcej szczegółów, to może ktoś coś powie.


Odpowiedz
Wpisy: 424
(@dadzbog)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Eustachego o to czy kwinkunks wzmacnia nasze dzieła - zastanawiam się, czy nie jest tak że wzmacnia je właśnie przez opór. tzn. jeżeli wszystko szłoby gładko przez tryn, to może nie byłoby tej samej jakości pracy i refleksji. Kwinkunks zmusza do zadawania pytań których przy łatwym aspekcie byś nie zadał. czy ktoś to widzi podobnie, czy to zbyt optymistyczna interpretacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Dadzbog Nie powiedziałbym że to zbyt optymistyczne, ale też nie chciałbym idealizować. Bo jest dużo osób które mają silne kwinkunksy w mapie i zamiast tej korekty i refleksji wpadają w chroniczne poczucie niespełnienia. To nie jest aspekt który sam z siebie cokolwiek buduje - stawia warunki do budowania, ale czy ktoś z nich skorzysta, to już inna sprawa.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Jarylo Ważna uwaga i chciałabym dodać jeszcze jeden wymiar. Pracując z mapami widzę często że kwinkunks między planetami osobistymi a społecznymi - Słońce kwinkunks Saturn albo Księżyc kwinkunks Jowisz - daje ten specyficzny rodzaj niepewności co do własnego miejsca w strukturach. Człowiek albo pracuje ponad siły żeby coś udowodnić, albo wycofuje się całkowicie. Rzadko jest środek. I właśnie ta skrajność jest charakterystyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę z ciekawością ale mam sceptyczne pytanie - skad wiadomo ze to wlasnie kwinkunks odpowiada za te trudnosci, a nie zwykłe zyciowe okolicznosci albo charakter człowieka niezaleznie od mapy? rozumiem logike wewnetrzna systemu ale jak to odroznic w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Klimcia_S To jest pytanie które zawsze się pojawia i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale powiem tak - w astrologii nie chodzi o dowodzenie przyczynowości, tylko o obserwację korelacji. Kiedy widzę u kogoś Saturn kwinkunks Słońce i osoba opisuje dokładnie ten specyficzny rodzaj napięcia między własną wolą a poczuciem obowiązku, to nie twierdzę że Saturn to spowodował. Twierdzę że mapa daje język do opisania czegoś co ta osoba przeżywa. Czy kwinkunks "odpowiada" za trudności? Pewnie nie dosłownie. Ale czy daje użyteczną ramę do zrozumienia pewnego wzorca? Bardzo często tak.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Mocarna05 Okej, mapa jako język a nie przyczyna - to rozumiem. Ale mam wtedy inne pytanie: jeśli to tylko język, to czy nie mozna by uzyc jakiegokolwiek innego systemu i uzyskac podobne efekty? tzn. czy kwinkunks naprawde cos mowi o tym konkretnym wzorcu, czy my po prostu jestesmy tak skonstruowani ze w kazdym systemie znajdziemy cos co "pasuje"?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właściwie pytanie do całej astrologii, nie tylko do kwinkunksu. Ale wracając do tematu - mnie bardziej ciekawi wymiar praktyczny. Eustachy pytał jak rozpoznać kwinkunks w trakcie, nie po fakcie. I myślę że odpowiedź jest trochę frustrująca: u mnie najlepszym sygnałem jest właśnie poczucie że robię dużo wysiłku, efekty są ale nie takie jakich się spodziewałem. Jakby trafiałem obok celu mimo dobrego celowania.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Trafiasz obok celu mimo dobrego celowania - to chyba najlepszy opis tego co czuje przy tym aspekcie. mam pytanie w zwiazku z tym: czy to jest do przepracowania na stale, czy raczej cos z czym sie uczy zyc? bo jak czytam o kwinkunksie mam wrazenie ze jedni mowia ze mozna go "rozwiazac" a inni ze to raczej staly towarzysz. 😀


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Eustachy Dotknął czegoś ważnego. Powiedziałabym że to zależy od tego co mamy w kwinkunksie. Jeśli planety są w znakach które absolutnie nie mają punktów stycznych - np. Byk i Waga, różne żywioły i różne modalności - to tego "rozwiązania" w sensie harmonii raczej nie ma. Jest za to możliwość nauczenia się przełączania między tymi energiami bardziej świadomie. Co innego jeśli planety mają wspólny mianownik przez dysponent - wtedy jest więcej miejsca na integrację.


Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Ewunia_J A możesz powiedzieć więcej o tym przełączaniu? nie do końca rozumiem jak to miałoby wyglądać w praktyce. Czy chodzi o to że w pewnych momentach świadomie dajesz pierwszeństwo jednej planecie a w innych drugiej? Czy raczej coś innego?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Znachorka07 Mniej więcej tak, choć to brzmi bardziej mechanicznie niż jest. Wyobraź sobie kogoś z Merkurym kwinkunks Neptunem. Merkury chce konkretu, analizy, precyzji. Neptun chce rozmycia, intuicji, niedookreśloności. Te dwa tryby rzadko działają jednocześnie - albo jesteś w jednym, albo w drugim. "Przełączanie" to dla mnie świadomość że teraz pracujesz pod Neptunem i nie wymagaj od siebie merkurialnej precyzji, albo odwrotnie - kiedy siedzisz i analizujesz, nie oczekuj że jednocześnie będziesz mieć natchnienie.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 424

@Ewunia_J To przypomina mi coś z pracy z czakrami - ta sama idea że nie wszystkie centra mogą być aktywne jednocześnie z pełną mocą, i że chodzi o świadomość gdzie teraz jesteś, a nie żeby wszystko działało naraz. może kwinkunks to jakiś astrologiczny odpowiednik tego? Zastanawiam się czy to nie jest szersza zasada - niektóre energie są w permanentnym napięciu i zadanie nie jest ich zharmonizowanie, tylko zarządzanie nimi. 🙂


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Dadzbog Dobra analogia, ale z jedną poprawką. W pracy z czakrami jest jakaś hierarchia albo sekwencja - jedna po drugiej. W kwinkunksie tego porządku nie ma, stąd ta dezorientacja. Nie wiesz która energia powinna teraz dominować, bo nie ma podpowiedzi z zewnątrz. I właśnie to sprawia że tak wiele osób z silnymi kwinkunksami opisuje chroniczne poczucie że coś jest nie tak - bez konkretnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra ja sie troche gubie. mozecie mi powiedziec - jezeli mam Slonce kwinkunks Mars to co to znaczy w praktyce? bo czytalem ze Mars to energia i dzialanie a Slonce to tozsamosc, ale nie wiem czemu to mialoby byc problem.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Leszek Słońce kwinkunks Mars to dość klasyczny przykład. Chodzi o to że twoja podstawowa tożsamość i sposób w jaki działasz, wyrażasz energię i inicjujesz rzeczy - te dwie sfery nie rozmawiają ze sobą płynnie. Możesz mieć dużo energii do działania, ale trudność z tym żeby szła w kierunku tego czego naprawdę chcesz. Albo kiedy jesteś sobą w pełni, twój impuls do działania jakoś się blokuje. Żeby powiedzieć więcej, trzeba wiedzieć w jakich znakach i domach.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 322

@Gosiunia Słońce mam w Pannie w trzecim domu a Mars w Baranku w dziesiątym. nie wiem czy to wiele mowi ale tyle pamietam z tej mapy co mi ktos kiedys pokazywal.


Odpowiedz
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Leszek O, to mówi sporo. Panna w trzecim - Słońce w obszarze komunikacji, analizy, detalu. Mars w Baranie w dziesiątym - działanie impulsywne, pionierskie, nakierowane na karierę i pozycję. Kwinkunks między tym może objawiać się tak: kiedy jesteś w trybie analitycznym i perfekcjonistycznym - co ci przychodzi naturalnie - twój Marsowy impuls do szybkiego działania zawodowego zostaje przytłumiony. I odwrotnie, kiedy ruszasz z Marsem do przodu w karierze, wewnętrzny głos krytyczny sabotuje tempo. Czy coś takiego rozpoznajesz?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 322

@Mocarna05 No tak, trochę tak. jak chce cos zrobic w pracy to zaczynam analizowac i analizowac i potem nie dzialám. a jak działam to potem żałuję bo nie przemyslalem. ale myslałem ze to po prostu moj charakter a nie jakis aspekt.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Leszek Właśnie - to co mówi Leszek to dla mnie sedno pytania które zadałam wcześniej. On myślał że to jego charakter, teraz dowiaduje się że to kwinkunks. ale co sie zmienia? czy swiadomosc ze "to Mars kwinkunks Slonce" jakoś realnie pomaga wyjsc z tej petli analizowania i dzialania? szczerze pytam bo nie wiem.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Klimcia_S U mnie zmienia się jedno konkretne: przestaję siebie obwiniać. Zamiast myśleć "znowu się zablokowałem, coś jest ze mną nie tak", mam świadomość że to jest wzorzec który ma swoją strukturę. to nie rozwiązuje problemu, ale obniża koszt emocjonalny. Czy to mało? Może. Ale dla mnie to była spora różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@oracle)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę wymianę między Leszkiem, Klimcią i Jarylem i chodzi mi po głowie jedno pytanie. Czy kwinkunks jest "gorszy" jesli dotyczy planet osobistych - Slonce, Ksiezyc, Merkury - niz jesli jest miedzy planetami powolnymi? bo wydaje mi sie ze Pluton kwinkunks Neptun ma cala generacja i nie moze to chyba dzialac tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Oracle Świetne pytanie i masz rację - kwinkunks Pluton-Neptun to aspekt generacyjny, praktycznie wszyscy urodzeni w pewnym oknie go mają i nie objawia się na poziomie jednostkowym w ten sam sposób. Planety powolne w kwinkunksie tworzą bardziej tło epoki niż osobisty wzorzec. Kwinkunks staje się naprawdę osobisty kiedy jedna z planet jest osobista, albo kiedy planety powolne dotykają ważnych punktów w mapie - ascendentu, MC, Słońca przez tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 424
(@dadzbog)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z kwinkunksem tranzytującym? Bo rozmawiamy głównie o natalnym, ale przecież kwinkunks może też pojawić się jako aspekt przejściowy. Zastanawiam się czy wtedy działa podobnie - ta dezorientacja, brak wspólnego języka między planetami - czy raczej jest łagodniejszy bo trwa krócej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Dadzbog Tranzytowy kwinkunks jest podobny jakościowo, ale zwykle mniej trwały i mniej zakorzeniony. Problem polega na tym że jest tak subtelny, iż często w ogóle go nie rozpoznajesz kiedy trwa. widzisz go po fakcie, jak tu już kilka razy padało. U mnie tranzyt Saturna kwinkunks natal Wenus trwał kilka tygodni i przez cały ten czas miałam to dziwne poczucie że relacje i przyjemności są jakby zasłonięte mgłą - nic złego się nie dzieje, ale coś jest nie tak. Dopiero jak sprawdziłam mapę, zobaczyłam dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@leszek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, troche mnie to otwiera. czyli to nie jest tak ze jestem niezdecydowany bo jestem slaby, tylko te dwie planety po prostu ciagna mnie w rozne strony. to faktycznie zmienia perspektywe. ale mam pytanie - czy mozna to jakoś "naprawic" z czasem czy po prostu taki juz jestem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Leszek Słowo "naprawić" zawsze mnie tu zatrzymuje. Nie dlatego żeby się czepiać, ale bo sugeruje że coś jest zepsute. A kwinkunks to nie usterka - to szczególna konfiguracja napięcia. Pytanie które wolę zadać zamiast "czy można to naprawić" brzmi: czy można sprawić żeby to napięcie pracowało na ciebie zamiast przeciwko tobie? I tu odpowiedź brzmi: tak, ale wymaga czasu i samoobserwacji.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 355

@Leszek Czytam tę dyskusję z boku i mam podobne pytanie co Leszek, tylko z trochę innej strony. Czy kwinkunks blokuje konkretne obszary życia, czy raczej tworzy problem z przepływem energii między nimi? Bo jak patrzę na runy, to mam wrażenie że niektóre bloki dotyczą konkretnego miejsca a inne połączenia między miejscami. Kwinkunks brzmi jak to drugie.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Freja_R Ciekawe porównanie i myślę że trafnie to uchwyciłaś. kwinkunks nie blokuje domów ani planet jako takich - każda z nich funkcjonuje, może nawet dobrze. Problem leży dokładnie w połączeniu, albo raczej w jego braku. Te dwie zasady istnieją w izolacji i nie ma między nimi naturalnego mostu. I właśnie dlatego dezorientacja jest silniejsza niż przy opozycji czy kwadracie, bo tam przynajmniej jest linia po której możesz się sparować.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 590

@Nocnica Zatrzymuję się przy tym co mówisz, że przy opozycji "jest linia". Bo mi się wydaje że opozycja jest przynajmniej czytelna - wiesz ze masz dwa przeciwne bieguny. a kwinkunks to co - dwa bieguny ktore wogole nie widza sie nawzajem? dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Klimcia_S Dokładnie tak. Opozycja to napięcie które widzisz, możesz na nim pracować bo się manifestuje. Kwinkunks to napięcie które często w ogóle nie jest czytelne jako napięcie - odczuwasz skutki ale nie widzisz przyczyny. I właśnie to jest źródło tego poczucia że "trafiasz obok celu" o którym pisał Eustachy. Nie ma wyraźnego komunikatu skąd przychodzi problem.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie. i teraz mam pytanie troche inne - czy w kontekście twórczosci, bo o to mi chodzilo na poczatku, kwinkunks moze dawac cos niemozliwego bez niego? tzn. czy to napiecie ktore nie widzi samo siebie moze generowac cos oryginalnego wlasnie dlatego ze jest nieoczywiste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Eustachy, to chyba najciekawsze pytanie w tym wątku. Mam taką hipotezę że właśnie dlatego kwinkunks w mapach artystów pojawia się całkiem często - nie wiem czy są na to twarde dane, ale intuicyjnie czuję że napięcie które nie szuka kompromisu może wymuszać szukanie trzeciego wyjścia. Nie syntezy, ale czegoś całkowicie nowego. Czy ktoś ma przykład ze swojego doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Mogę coś dodać z własnego podwórka, choć nie jestem astrologiem. Mam kwinkunks Wenus-Uran i przez lata czułam że moje upodobania estetyczne są... dziwne dla innych. Nie w złym sensie, ale nieoczywiste. Kiedy coś tworzyłam, wychodziło zazwyczaj coś czego sama nie planowałam, jakby jedna ręka nie wiedziała co robi druga. I właśnie to "nieplanowanie" dawało czasem efekty których bym nie wymyśliła świadomie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 424

@Sydka To bardzo pasuje do pytania Eustachego. Czyli kwinkunks może działać jak twórcze krótkie spięcie - właśnie dlatego że te dwie energie nie koordynują, efekt jest nieprzewidywalny nawet dla autora. Tylko pytanie - czy to coś na czym można polegać, czy raczej coś co się zdarza losowo?


Odpowiedz
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Dadzbog Uczciwa odpowiedź: raczej losowo. i to jest frustrujące, bo nie wiem jak to wywołać celowo. Mogę stworzyć warunki ale nie gwarantuję efektu. Może właśnie o to chodzi z tym kwinkunksem - nie możesz go zaprogramować.


Odpowiedz
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Sydka Ojej, to co mówisz bardzo mi się łączy z czymś o czym czytałam - że kwinkunks bywa nazywany aspektem "karmy twórczej", bo uruchamia rzeczy spoza ego. Nie wiem skąd pochodzi to określenie, może ktoś wie? Ale pasuje - jeśli nie możesz tego kontrolować, to może właśnie to jest jego cecha a nie błąd. 😀


Odpowiedz
(@mocarna05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Znachorka07 Nie spotkałam się z tym konkretnym terminem w literaturze którą znam, więc trudno mi powiedzieć skąd pochodzi. Ale sam pomysł jest spójny. Aspekty które działają poza świadomą kontrolą mogą właśnie dlatego przynosić coś czego ego by nie zaakceptowało na starcie. Eustachy - wracam do twojego pytania - to by oznaczało że kwinkunks wzmacnia twórczość nie mimo dezorientacji, ale przez nią. 🙂


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 150

@Mocarna05, to jest odpowiedź której szukałem, i jednocześnie troche trudna. bo to znaczy ze zeby korzystac z tego aspektu tworczo, trzeba nauczyc sie tolerowac te dezorientacje zamiast ja eliminowac. a moj odruch jest odwrotny - jak nie rozumiem co sie dzieje to chce to kontrolowac.


Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Eustachy Ojej, dotknął czegoś co bardzo rozumiem! Mam pytanie może naiwne, ale - czy praca z kwinkunksem wymaga jakiegoś wsparcia ze strony innych aspektów w mapie? Czy jest jakiś aspekt który "pomaga" mu działać zamiast blokować? Bo jak słyszę że to aspekt z którym trzeba żyć w niepewności, to zastanawiam się czy ktoś z dobrym trygonem do jednej z tych planet ma łatwiej.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 806

@Hazel_L To naprawdę dobre pytanie i nie jest naiwne. Tak - inne aspekty do tych samych planet mają duże znaczenie. Trygon do jednej z planet w kwinkunksie może dać jej więcej wyjść energetycznych i przez to trochę zmniejszyć napięcie zamkniętego układu. Ale nie znosi kwinkunksu, raczej daje mu trochę powietrza. Zależy też które planety są w tym trygonie - to zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@arek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten watek od gory i powiem szczerze ze nie ogarniam polowy, ale to co piszecie o kwinkunksie dajacym tworcze efekty bez planowania - brzmi jak zwykly przypadek. serio, kazdy artysta powie ze czasem cos mu wyszlo niechcacy. po co tu w ogole astrologia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Arek97 Sceptycyzm jest uczciwy, rozumiem. Ale zauważ że nikt tu nie twierdzi że astrologia powoduje twórcze przypadki. Raczej że opisuje pewien wzorzec energetyczny który ma analogię w tym co ludzie doświadczają. Możesz traktować to jako metaforę psychologiczną zamiast przyczynowości. Pytanie jest wtedy: czy ta metafora jest użyteczna? Dla mnie tak. Dla ciebie może nie i to jest okej.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 220

@Jarylo To ważne co mówisz. Sam przez dlugi czas podchodzilem do astrologii jako jezyka opisu a nie wyjasnienia. ale wracajac do kwinkunksu - Eustachy, mam do ciebie praktyczne pytanie. skoro w twoim odczuciu ten aspekt pojawia sie w


Odpowiedz
Udostępnij: