Ale właśnie tego nie rozumiem do konca. Jesli ktos urodzil sie w nowiu i ma progresowana pelnie to znaczy ze przez kilka lat zyje niejako "wbrew" swojej naturze? Czy to jest odczuwalne? 😉
Przepraszam ze wchodzę z podstawowym pytaniem ale nie do konca rozumiem - czym sie rozni Ksiezyc progresowany od zwyklego tranzytu Ksiezyca? Bo Ksiezyc transytuje przez znaki co dwa dni, a tu mowicie o latach.
To jest technika zwana progresją wtórną i jej korzenie sięgają daleko wstecz ale faktycznie - uzasadnienie jest bardzije symboliczne niż matematyczne. Rudhyar pisał o tym w kontekście rytmów życia. ale wracając do meritum - Orionka, czy zastanawiałaś sie kiedyś w której progresowanej fazie jesteś teraz?
Szczerze to nie wiem jak to sprawdzić. Wiem że mam Słońce w Rybach i Księżyc w Dziewicy, urodzona w pełni. Ale progresowany Księżyc to juz coś czego nie wiem jak liczyć. Czy to jest coś co można gdzieś obliczyć czy trzeba umieć to ręcznie?
Ojej no! sa serwisy ktore to licza automatycznie, np. astro.com. Jak wpiszesz date, godzine i miejsce urodzenia to wylicza caly horoskop z progresami. Chociaz nie wiem czy jako poczatkujaca nie zgubisz sie w tym co tam wychodzi 🙂 🙂
Ja długo gubiłam się na astro.com, ale jest tam zakładka "Progresje wtórne" i jak się ustawia widok na koło horoskopu to widać gdzie jest progresowany Księżyc. Orionka, masz w ogóle dostęp do swojej dokładnej godziny urodzenia? Bo bez godziny progresje są przybliżone.
Myślę, że to jest jedno z tych pytań, na które odpowiedź brzmi "zależy od osoby". Część astrologów twierdzi, że faza urodzenia to stałe tło, inni że aktywuje się mocniej przy tranzytach Księżyca. Ale mam inne pytanie do Ciebie - czy to rozdwojenie, o którym wcześniej pisałaś, towarzyszy ci od zawsze czy pojawiło się w pewnym momencie życia?
To co mowisz o "dopiero teraz zauwazam" jest bardzo charakterystyczne dla pracy z horoskopem. Czesto nie chodzi o to ze cos nowego sie pojawia tylko ze dostajemy jezyk do opisania tego co bylo. Choc oczywiscie to samo mozna powiedziec o psychologii czy innych podejsciach. 😀
Ja miałam coś takiego z opisem fazy sierpa - to okres tuż po nowiu i teoretycznie powinnam być osobą "przebijającą się przez opór, walczącą z zastanym porządkiem". Tymczasem jestem raczej konserwatywna w działaniu i wolę sprawdzone ścieżki. Numerologicznie mam mocną czwórkę, więc zastanawiam się czy to tłumi fazę.
Wracając do pytania Orionki, bo myślę że gdzieś się zgubiłyśmy w tej dyskusji o tym czy system działa czy nie. Pełnia jako faza urodzenia to według tradycji księżycowej moment kulminacji, ale co ważne - pełnia to też maksymalna widoczność. Słońce i Księżyc są w opozycji. Orionka, masz Słońce w Rybach i Księżyc w Dziewicy, czyli wlasnie ta opozycja jest wpisana w Twój horoskop. Czy to cos mówi?
Ryby-Dziewica to jedna z klasycznych opozycji zodiakalnych. Marzenie kontra analiza, idealizm kontra praktycyzm. Przy pelni te dwa bieguny sa jakby "zapalone" jednoczesnie. Stąd moze to poczucie rozdarcia o którym wspominałas wczesniej. 🙂
A co z osobami urodzonymi w nowiu? Tam nie ma opozycji, Słońce i Księżyc są blisko siebie, wiec nie ma tego napięcia? Tzn. czy to znaczy ze osoby z nowiu są bardzije... spójne wewnętrznie?
Mam pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu - czy ktoś tu próbował porównać swoją fazę urodzenia z fazą urodzenia kogoś bliskiego? Np. czy ludzie z tej samej fazy lepiej sie rozumieja? Bo mam wrażenie ze moja przyjaciółka z pelni i ja z kwadratury pierwszej to inaczej sie komunikujemy niz z innymi.
Ej, właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy pytałam Orionkę o to rozdwojenie - czy to jest coś co zawsze było, czy może zaczęło być zauważalne przez horoskop. Bo astrologia może być lustrem, ale lustro nie tworzy twarzy, tylko ją pokazuje. I to jest zarówno jej siła jak i ograniczenie.
Sprawdziłam na astro.com - mój progresowany Księżyc jest teraz w Skorpionie. Czy to znaczy coś w połączeniu z pełnią urodzenia? Bo Skorpion to chyba głębsze sprawy, a ja ostatnio dużo o sobie myślę właśnie.
Progresowany Księżyc w Skorpionie to jeden z bardziej intensywnych przebiegów - jeśli zaczęłaś niedawno więcej myśleć o sobie i swoich wzorcach, to może być właśnie ten czas. Trwa kilka lat więc to nie chwilowe. A jak długo trwa ten etap zastanawiania się, o którym piszesz?
Matko! nie jestem ekspertem od astrologii, ale czytam ten wątek od dawna i sporo mi wyjaśnił. Nigdy nie wiedziałam, że faza Księżyca przy urodzeniu w ogóle ma znaczenie, znałam tylko znak Słońca. I właśnie dlatego mam pytanie, na które chyba nikt tu jeszcze nie odpowiedział wprost: czy fazę da sie w ogóle ustalić, jeśli nie zna się godziny urodzenia, a w akcie mam tylko datę? Jeśli ktoś miał ten sam problem, chętnie poczytam, jak sobie z tym poradził.
