Dobra zmieniam zdanie trochę. Rzeczywiście ta rozmowa o Jagusi i jej Erosie w Bliźniętach pokazuje że to nie jest to samo co Mars. Bo przy samym Marsie w Pannie nikt by nie powiedział że ją kręci gadanie. To przyznaje.
Mam pytanie może trochę z boku, ale jak Eros jest w złym aspekcie do czegoś - powiedzmy do Saturna - to czy to znaczy że pożądanie jest w jakiś sposób zablokowane? Pytam bo czytałam coś takiego ale nie wiem czy to ma sens.
Właśnie mam Erosa w Koziorożcu i Saturn jest władcą Koziorożca. Nie wiem czy to jest to samo co aspekt do Saturna ale jakieś powiązanie chyba jest. I to co opisałaś o ręce na ramieniu... to bardzo mi pasuje.
To bardzo ciekawe co Eufemia pisze. Ja mam podobne odczucie tylko nie wiedziałam jak to nazwać. Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i ciągle czuję że mój Eros musi być gdzieś w trudnym miejscu, ale nie wiem jak interpretować aspekty sama. Czy jest jakaś zasada od czego zacząć przy czytaniu Erosa jeśli ktoś nie zna się na aspektach?
Czy jest jakaś prosta zasada żeby ocenić czy aspekt jest trudny czy nie? Bo widzę że mam kilka planet blisko Erosa na kole ale nie wiem czy to znaczy coś dobrego czy złego.
Tylko żeby nie upraszczać za bardzo - trudny aspekt do Erosa nie znaczy że jesteś skazana na nieszczęście w tej sferze. Celestyna wspomniała o Saturnie i hamulcach, ale czasem te hamulce uczą czegoś ważnego o tym czego naprawdę chcesz. Czy ktoś ma Erosa w kwadracie do czegoś i może powiedzieć jak to odbiera w praktyce, a nie w teorii?
Ja mam chyba Erosa w kwadracie do Plutona, sprawdzałem ostatnio. Nie wiem co to znaczy bo z Plutonem zawsze mnie ktoś straszyło na forach ale ja tam nic strasznego u siebie nie widze. Chodzi o jakieś obsesje?
No jak to ujełaś to trochę tak. Jak coś mnie kręci to kręci mocno i nie odpuszcza. Myślałem że to charakter a nie Pluton.
Sprawdziłam! Mam Erosa w Bliźniętach, Bolek miał rację. I teraz rozumiem siebie trochę lepiej bo faktycznie ta sprawa z gadaniem, głosem, sposobem mówienia - to jest u mnie silne. Ale mam pytanie - czy Eros w Bliźniętach to znaczy że nigdy nie będę chciała czegoś głębszego?
Dobra, sprawdziłam wreszcie. Mam Erosa w Skorpionie. I teraz siedzę i myślę bo to chyba jedno z tych miejsc które ludzie opisują jako intensywne, tak? Ale nie do końca rozumiem co to konkretnie oznacza w praktyce, nie w teorii.
Brzmi znajomo. To wyjaśnia kilka rzeczy których nigdy nie rozumiałam u siebie. Ale mam jedno pytanie - skoro mam Erosa w Skorpionie i jednocześnie jestem osobą która raczej chodzi po ziemi i sceptycznie podchodzi do emocji, to skąd ta sprzeczność?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie wrażenie że Eros to brzmi prawie jak coś co działa poza naszą świadomą kontrolą. Jakby instynkt który nie pyta o zgodę. Czy to ma sens? Pytam bo to mi przypomina trochę jak opisuje się duchowe przyciąganie, nie tylko fizyczne.
Mam pytanie o coś innego - czy Eros u mężczyzn działa tak samo jak u kobiet? Bo zauważam że tu głównie kobiety piszą i zastanawiam się czy ta asteroida jest jakoś inaczej interpretowana w zależności od płci.
No i właśnie - ta Psyche to też asteroida? Trochę mi się to miesza, bo myślałem że w astrologii mamy planety i tyle, a tu nagle cały rój asteroid do sprawdzania.
Psyche to tak, też asteroida, numer 16 w katalogu. I tak - warto sprawdzić razem z Erosem, bo one tworzą parę znaczeniową. Eros pragnie, Psyche przechodzi przez inicjację żeby zasłużyć na miłość - to trochę jak dwie strony tego samego procesu. Ale żeby nie odpływać - wróćmy na chwilę do meritum, bo mam wrażenie że gubi nam się pytanie z tytułu. Bolek50 - sprawdziłeś już gdzie masz Erosa? Bo to by nam dało konkret do pracy.
Sprawdzam właśnie na astro.com. Mam chyba Erosa w Strzelcu, ale nie jestem pewien czy dobrze czytam - bo tam jest masa pozycji i nie wiem który to wiersz na liście.
No teraz jak to mówisz to... tak. Ta kwestia z innym światem szczególnie. Ale to mogło być przypadkowe.
Słucham tej rozmowy o Strzelcu i Skorpionie i zastanawiam się czy to jest tak że Eros w danym znaku zawsze działa tak samo u każdej osoby, czy mogą być jakieś inne czynniki które to modyfikują? Bo mi się wydaje że ludzie są bardziej skomplikowani niż jeden znak.
To bardzo trafne pytanie i właściwie odpowiedź brzmi - tak, Eros to jeden z wielu czynników. Dom w którym siedzi, aspekty do innych planet, ruler znaku - to wszystko modyfikuje. Dlatego Eros w Skorpionie u jednej osoby może wyglądać inaczej niż u drugiej. Ale jest coś co łączy - ta bazowa jakość pożądania zostaje. Sposób wyrazu się różni, ale rdzeń podobny.
A wracając do mojego Erosa w Bliźniętach - pytałam wcześniej czy to znaczy że będę zawsze chciała czegoś nowego i Oksanka już trochę odpowiedziała, ale chciałam dopytać Celestynę. Bo mam wrażenie że faktycznie tak jest u mnie i trochę się tym stresuję.
To teraz jestem ciekawa swojej pozycji - bo jeszcze nie sprawdziłam porządnie. Mam Wenus w Wadze i zawsze mi mówiono że to jest ładna pozycja, ale Eros jeszcze nie sprawdzałam. Jak już sprawdzę to czy mogę tu napisać i poprosić o pomoc z interpretacją?
Wróćmy na chwilę do mojego Erosa w Skorpionie bo Nasturcja pytała o Słońce i Ascendent, a ja nie odpowiedziałam. Mam Słońce w Pannie i Ascendent w Koziorożcu. I teraz bardziej rozumiem co pisała o tych murach, bo tak - buduję mury ale jednocześnie gdzieś tam w środku chcę żeby ktoś przez nie przeszedł. Czy to brzmi znajomo komuś innemu?
A ja mam pytanie do Celestyny bo ona jest najbardziej w temacie - czy jak kobieta ma Erosa w jakimś znaku a mężczyzna ma Psyche w tym samym znaku to to jest jakiś sygnał w synastrii? Bo czytałem coś o tym ale nie wiem czy to wiarygodne źródło było.
Konkretna sytuacja. Znaczy, sprawdzałem ze znajomą i wyszło że jej Eros jest w Bliźniętach a mój Psyche też jest w Bliźniętach. I pytałem bo czytałem gdzieś że to jest karmiczne połączenie ale nie wiem czy to nie jest jakiś wymysł z netu.
Zaraz, a skąd w ogóle wiemy że Eros i Psyche działają razem? To jest na zasadzie mitologii - bo te dwie postacie są parą w micie - czy jest jakieś inne uzasadnienie? Pytam bo nie chcę wierzyć w coś tylko dlatego że nazwa brzmi romantycznie.
A wracając do Strzelca - Celestyna mówiła że Eros tu potrzebuje przestrzeni i przyciąga ludzi z innego świata. Ale co jeśli ta osoba z innego świata akurat bardzo chce się osiedlić i zbudować stabilne życie? Czy to znaczy że to nie zadziała długoterminowo?
Słucham i zastanawiam się czy Eros mówi coś o tym kogo szukamy czy tylko o tym jak pożądamy. Bo to są dwie różne rzeczy. Szukać kogoś na całe życie to jedno, a kogo pragnę fizycznie to drugie - i nie zawsze to się pokrywa, nie?
