To ja wracam do początku, bo od jakiegoś czasu kręci mnie jedno. Lucjan zapytał w tytule, czy pieniądze partnera są dla was prestiżowe. I większość z nas mówiła o tym, że się przy partnerze czuje niewidoczna albo mała. Ale czy jest coś odwrotnego? Czy ktoś z Lwem w ósmym czuje dumę z pieniędzy partnera, takie poczucie, że to go samego nobilituje?
Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i zastanawiam się nad czymś innym. Czy ta ambiwalencja, o której mówi Kalina, nie jest po prostu czymś, co wszyscy czujemy w bliskich relacjach, niekoniecznie związanym z ósmym domem? Bo duma z partnera i poczucie znikania przy nim brzmią bardzo powszechnie.
Mam jeszcze jedno pytanie, jeśli można. Czy jeśli ktoś ma i Lwa w ósmym i Słońce w Lwie, ale w innym domu, to te dwie rzeczy się ze sobą jakoś łączą, czy działają niezależnie?
To co Kalina mówiła o Słońcu jako władcy Lwa i tym, jak to spina dwa domy razem, to jest dla mnie naprawdę odkrycie. Nigdy wcześniej nie myślałem o tym, że jeden dom może 'zarządzać' innym przez władcę znaku. Bardzo dziękuję, bo to mi otworzyło oczy na całą tę logikę wykresu. Ale mam pytanie do Kaliny albo Seida, czy to działa tak samo przy każdym znaku, czy Lew jest tu jakoś wyjątkowy, bo jest znakiem Słońca?
Ale czy ta złość nie jest po prostu normalną ludzką reakcją? Nie wiem, czy potrzeba ósmego domu w Lwie, żeby czuć się źle, kiedy ktoś ma więcej. Naprawdę chcę zrozumieć, co jest tu specyficzne dla tej pozycji, bo inaczej to brzmi jak coś, co dotyczy wszystkich.
Właśnie, to co Seba mówi, to jest dokładnie ten mechanizm, który ja czuję. Kiedy wychodzę z partnerem i on płaci, nie chodzi o to, że mi żal tych pieniędzy. Chodzi o to, jak na mnie patrzą kelnerzy, znajomi, dosłownie każdy. I nie wiem, czy to jest zdrowe, że tak bardzo zwracam na to uwagę.
Wątek z Bluszczyk jest o tyle ważny, że pokazuje coś, o co pytałem na początku trochę inaczej. Nie pytałem tylko o to, czy pieniądze partnera sprawiają nam dumę. Pytałem też o to, czy ta duma ma swój koszt, bo u wielu z nas wyraźnie ma. I to, co Bluszczyk opisuje, to jest ten właśnie koszt, poczucie, że się jest widzialnym tylko przez pryzmat partnera.
Lucjan dotknął czegoś, co mnie kręci od początku tego wątku. Czy jest różnica między tym, jak ta pozycja działa u kobiet i u mężczyzn? Bo kulturowo mamy zupełnie inne oczekiwania dotyczące tego, kto utrzymuje i kto może być z tego dumny. Zastanawiam się, czy to nie zaburza tej interpretacji astrologicznej.
Czyli właściwie Lew w ósmym i tak boli, tylko w inny sposób zależnie od płci? To trochę smutne, że ta pozycja w ogóle nie daje takiej radości, jaką kojarzę ze znakiem Lwa. Myślałam, że Lew wszędzie będzie trochę żywiołowy i energiczny, a tu wychodzi, że to raczej ciężkie miejsce.
Mam pytanie bto może głupie ale czy ten nowy Księżyc o którym mówiliscie wcześniej to jest conajminej raz w roku w Lwie? Bo jak tak to to może oznaczać ze co roku mamy takie okno na zmianę w tym temacie z pieniadzmie partnera?
Słucham i mam pytanie zupełnie z boku, bo przyszłam tu od numerologii, ale próbuję zrozumieć astrologie. Czy ta liczba domu, ósemka, ma jakieś znaczenie poza systemem astrologicznym? Bo w numerologii ósemka to siła, zasoby, władza materialna. Czy to jest przypadek, że ósmy dom też dotyczy zasobów innych?
Wracam do tego, co Akacja pytała o kobiety i mężczyzn, bo mi to zostało. Czy ktoś z was ma konkretne doświadczenie z tej pozycji, gdzie partner był wyraźnie bogatszy i zastanawia się teraz, czy to był temat ósmego domu, czy po prostu dynamika związku? Bo rozmowa jest trochę bardzo ogólna i chciałabym usłyszeć coś konkretniejszego.
To, co Kalina opisała, jest bardzo konkretne i to mnie uderza. Ten moment, kiedy zaczęłaś czuć, że jesteś w tle jego sukcesu, to jest właśnie ten mechanizm ósmego domu w Lwie. Ale chcę zapytać, czy to był impuls do zakończenia tej relacji, czy raczej coś, z czym próbowałaś pracować? Bo to jest ważne z punktu widzenia tego, co ta pozycja w ogóle daje człowiekowi do zrobienia.
To, co Kalina opisuje, pasuje do klasycznego wzorca aktywacji ósmego domu przez relację. Ósmy dom często 'śpi', dopóki nie wejdziemy w bliski kontakt z zasobami kogoś innego. Pytanie, które zadałbym w tym kontekście, to czy coś zmieniło się w tobie po tej relacji, czy wyszłaś z niej z innym rozumieniem własnej wartości, czy raczej z tym samym pytaniem bez odpowiedzi?
Wracam do tego, o co pytałam wcześniej, bo wątek kobiety i mężczyźni trochę uciekł. Seid powiedział, że kulturowo sposób odczuwania tej pozycji może być różny, ale chciałabym zapytać konkretnie, czy ktoś tu ma doświadczenie jako mężczyzna z Lwem w ósmym i partnerką zarabiającą więcej? Bo całe forum mówi z perspektywy kobiet i mnie ciekawi, jak to działa w drugą stronę.
Ale czy to nie jest po prostu męskie ego, bez żadnej astrologii? Tzn. pytam serio, bo nie rozumiem, gdzie tu kończy się kulturowe uwarunkowanie, a zaczyna realna praca tej pozycji w wykresie. Czy da się to w ogóle rozróżnić?
No ale skąd wiadomo, że to jest 'egzystencjalne', a nie po prostu bardzo głęboko zakorzenione kulturowo? Przepraszam, że się czepiam, ale naprawdę chcę zrozumieć, bo takie tłumaczenia zawsze można odwrócić i powiedzieć, że astrologia tylko nadaje nazwy temu, co i tak jest w człowieku.
Joasia.ka podnosi coś, o co się staram nie zahaczać w astrologicznych dyskusjach, bo to rozmowę raczej zamyka niż otwiera. Ale mogę powiedzieć tyle, że dla mnie astrologia nie jest wyjaśnieniem przyczynowym. Używam jej bardziej jako mapy, żeby zobaczyć, co mam do przepracowania. Czy ta mapa jest 'prawdziwa', to inne pytanie, ale to, że Lew w ósmym opisuje coś realnego w doświadczeniu wielu ludzi, to widać w tej rozmowie.
Mnie w tej dyskusji uderza jedno. Dużo mówimy o bólu, wstydzie i kompensowaniu. A czy jest w tej pozycji coś, co działa dobrze, coś, co daje siłę? Pytam szczerze, bo Lew to jednak jest znak, który ma w sobie coś mocnego, i zastanawiam się, czy ósmy dom potrafi tę energię przeprowadzić w coś konstruktywnego.
To, co Seid pisze, brzmi jak coś, do czego chciałabym dojść, ale nie wiem, jak to wygląda w praktyce. Czy to jest coś, co się po prostu dzieje z czasem, czy trzeba aktywnie nad tym pracować? I jak w ogóle rozpoznać, że się jest w tym miejscu dojrzalszego rozumienia, a nie tylko mówi sobie, że jest dobrze?
A wróćmy na chwilę do tego nowego Księżyca w Lwie, bo ten wątek trochę umilkł. Czy ten nowy cykl lunacyjny może właśnie otwierać okno na taką przemianę, o której mówią Seid i Kazia? Jakby Księżyc dawał impuls do tego, żeby inaczej spojrzeć na to, co partner wnosi?
A ten nowy Księżyc, kiedy on dokładnie będzie? Pytam, bo próbuję się nauczyć, jak śledzić te cykle, i nie wiem jeszcze, jak to sprawdzać samodzielnie. Czy jest jakieś łatwe miejsce, gdzie to widać?
Klimcia sprawdz zwykly kalendrz astrologiczny w necie, najlatiwej gogolowac nowy ksiezyc lew 2025 i wyskakuje data. Ja tak robie bo tez nie pamietam wszystkiego 🙂
Ja też mam ten problem, że mam wykres, ale nie bardzo rozumiem, jak go czytać w praktyce. Myślałam, że jak zaznę daty i miejsca urodzenia, to strona mi powie wprost, co to znaczy, ale zamiast tego dostałam tabelkę z cyframi i znakami i nie wiem, od czego zacząć.
To jest właśnie ten moment, w którym astrologia może zniechęcić, zanim w ogóle się zacznie. Ale wracając do sedna tego wątku, bo nie chcę, żebyśmy odpłynęli za daleko. Klimcia i Teodozja_W pytają o rzeczy techniczne, ale mnie bardziej interesuje to pytanie, które zostawiła Irenka, czy siła Lwa w ósmym domu naprawdę się ujawnia dopiero po tym przepracowaniu. Bo to sugeruje, że jest tam jakiś potencjał, który normalnie jest zablokowany.
dokładnie tak to widzę. Lew w ósmym ma w sobie coś, co można by nazwać lojalną siłą w kontakcie z zasobami. Ale żeby to wyszło, musi najpierw ustąpić to pierwotne napięcie między własnym blaskiem a byciem w roli kogoś, kto korzysta z cudzego. I pytanie, które sam sobie zadaję, kiedy pracuję z takim wykazem, to czy ta osoba w ogóle widzi, że to napięcie istnieje.
Ale to, co Seid opisuje, brzmi jakby można to zastosować do praktycznie każdego. Każdy ma jakieś wzorce w relacjach, każdy jakoś reaguje na pieniądze partnera. Skąd wiadomo, że akurat to jest robota ósmego domu, a nie po prostu historia danej osoby?
