Okultysta, a to uczucie, że zarobki partnerki są 'ważne', to jest coś nowego od kiedy Jowisz wszedł w Lwa, czy było wcześniej? Bo Jowisz może robić z czegoś małego coś bardzo widzialnego, ale jeśli temat był u Ciebie już wcześniej, to raczej wyostrza, a nie tworzy od zera.
hmm. Chyba bylo wczesniej ale teraz bardziej. Jakby kiedys mi to nie przeszkadzalo, a teraz zaczynam mysec czy to dobrze czy zle ze ona zarabia wiecej.
Okultysta, i właśnie to jest klasyczny temat ósmego domu. Nie tylko czy pieniądze partnera są, ale co ty z tym czujesz, czy są dla ciebie prestiżem, czy może raczej dyskomfortem. To jest dokładnie pytanie Lucjana z początku tematu, tylko od innej strony.
Wróćmy może na chwilę do mojej lunacji, bo nie dostałam jeszcze odpowiedzi co do relacji. Kalina76 pytała o Wenus i siódmy dom, podałam, że Wenus w Byku w szóstym. Czy nowy Księżyc w ósmym przy tej konfiguracji może cokolwiek ruszyć w relacji z partnerem, czy to naprawdę tylko finansowy temat?
Joasia.ka, próg to jest bardzo ósmodomowe odczucie. Ósmy dom to właśnie te punkty bez odwrotu, transformacje wewnątrz relacji. I jeśli nowy Księżyc tam spada, to nowy cykl może dotyczyć właśnie tego, jak głęboko jesteście razem, nie tylko finansowo. Ale Kalina76 ma rację, bez wiedzy o tym co dotyka, to jest interpretacja bardziej ogólna.
A ja chcę wrócić do pytania Lucjana z samego początku, bo trochę nam uciekło. Czy te wszystkie konfiguracje, które tu omawiamy, faktycznie pokazują, że prestiż z pieniędzy partnera to Lew w ósmym, czy to jest coś szerszego? Bo mam wrażenie, że w tej rozmowie Lew wychodzi jako jeden z wariantów, a nie jedyna odpowiedź.
...to znaczy, że Lew w ósmym to niekoniecznie jest o prestiżu samym w sobie, tylko o tym, jak prestiż drugiego człowieka wpływa na twoje poczucie własnej wartości. I to jest inna rzecz. Lucjan, czy to miałeś na myśli otwierając temat, czy chodziło Ci bardziej o ten zewnętrzny wymiar, czyli że ktoś chce mieć bogatego partnera żeby się pokazać?
Seba86, właśnie to pytanie mnie najbardziej interesuje, bo kiedy zaczynałem temat, myślałem o obu wymiarach. Ale teraz po tej rozmowie wydaje mi się, że Lew w ósmym to przede wszystkim ta wewnętrzna dynamika, którą opisujesz. Pytanie tylko, czy można oddzielić jedno od drugiego, bo prestiż zewnętrzny zawsze jakoś łączy się z tym, co czujemy w środku.
A wracając do mojej sytuacji, bo Leonora powiedziała coś o progu i transformacji, to chcę zapytać konkretnie: czy nowy Księżyc w ósmym przy Wenus w Byku w szóstym może oznaczać, że to, co się zmieni w relacji, dotyczy właśnie tych zasobów, kto ile wnosi? Bo u nas z partnerem jest trochę tak, że on zarabia więcej i zawsze tak było, ale ostatnio czuję, że to zaczyna mieć inne znaczenie.
Ja się zastanawiam nad jedną rzeczą, słuchając tej całej rozmowy. Mówicie o pieniądzach partnera i prestiżu, ale czy Lew w ósmym nie może też dotyczyć czegoś niematerialnego? Prestiżu w sensie pozycji społecznej partnera, jego statusu, nie tylko konta bankowego?
Seid poruszył coś, co mnie od początku trochę kręci w tym temacie. Ten motyw rywalizacji wewnątrz relacji przy Lwie w ósmym. Bo Lew to znak, który naprawdę potrzebuje się wyróżniać. I jeśli partner ma więcej, czy to pieniędzy, czy statusu, to Lew w ósmym może nie wiedzieć, czy ma się tym cieszyć, czy walczyć o swoje miejsce. Czy ktoś z was miał lub ma partnera z taką konfiguracją i widział to z zewnątrz?
Ja miałam partnera z Lwem w ósmym i mogę powiedzieć, że to było dokładnie tak jak Lucjan opisuje. Dopóki zarabiałam mniej, wszystko było w porządku. Kiedy dostałam awans i zaczęłam zarabiać porównywalnie, on zaczął mieć bardzo dziwne zachowania. Nie złość wprost, ale takie podkreślanie swoich osiągnięć przy każdej okazji.
Kazia75, to co mówisz o niewidocznym mechanizmie jest bardzo celne. I wracam do Okultysta, bo mam wrażenie, że on jest w tej chwili w tym momencie, kiedy zaczyna tę świadomość budować. Okultysta, czy rozmawiałeś kiedyś z partnerką o tym, co czujesz w związku z tym, że ona zarabia więcej? Nie musi być pełna rozmowa, ale jakiś sygnał z Twojej strony?
Irenka.1 nie, nie rozmawialem z nia o tym. Troche sie boie ze ona powie ze jestem zazdrosny albo ze sie czuje gorszy. A moze naprawde tak jest i nie chce tego uslyszec od niej. Ale to pytanie mnie prześladuje teraz.
Ciekawe co Okultysta powiedział o nieadekwatności tylko w jednym obszarze. Bo to sugeruje, że ta konfiguracja działa bardzo selektywnie. Nie rozsadza całego poczucia wartości, tylko ten konkretny wycinek, który ósmy dom aktywuje, czyli właśnie zasoby wspólne, zasoby partnera. To jest dość precyzyjne uderzenie.
tak i to jest właśnie to, co sprawia, że Lew w ósmym bywa trudny do samodzielnego zdiagnozowania. Bo człowiek funkcjonuje świetnie w pracy, w przyjaźniach, w innych relacjach, a ta jedna czułość zostaje ukryta właśnie w domenie ósmego. Okultysta, czy masz Słońce albo inne planety w Lwie, czy to tylko cusp ósmego?
Przepraszam, że wchodzę w środku, ale czy możecie mi wytłumaczyć co oznacza 'cusp ósmego'? Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i bardzo mi to pomaga, ale tego jednego nie rozumiem.
A ja właśnie chciałam zapytać, bo trochę się pogubiłam, czy to co dotyczy Okultysta dotyczy też nowego Księżyca w ósmym domu? Bo on ma tę pozycję w natalu, a ja pytałam o tranzyt. Czy to działa inaczej?
A mi się w głowie kręci jedno pytanie od kilku postów. Mówimy o pieniądzach, o wspólnym koncie, o tym kto ile zarabia. Ale czy Lew w ósmym może też reagować na niematerialne 'zasoby' partnera w związku, ja już pytałam o to wyżej, ale nie dostałam konkretnej odpowiedzi dla siebie. Mam na myśli właśnie takie rzeczy jak charyzma, sławka w środowisku, znajomości. Czy to też aktywuje ten mechanizm dumy albo zagrożenia?
Czytam ten wątek od początku i strasznie dużo się dowiedziałem, dzięki wszystkim za te wyjaśnienia, serio! Mam jedno głupie pytanie może, ale czy ósmy dom dotyczy tylko partnera romantycznego? Bo mam brata, który jest bardzo bogaty i zawsze czułem się przy nim dziwnie. Czy to może być ta sama energia?
Rysiek podniósł coś, co faktycznie trochę zmienia perspektywę całego tematu. Bo my rozmawiamy o partnerach, ale ósmy dom to szerzej zasoby wspólne z innymi. Ciekawe, czy Lew w ósmym reaguje tak samo intensywnie na pieniądze brata jak na pieniądze partnera, czy ta dynamika jest inna? Seid, co o tym myślisz?
No właśnie, to pytanie o brata kontra partner mnie zatrzymało. Bo intuicyjnie czuję, że to nie jest to samo natężenie. Przy partnerze jest jakiś dodatkowy ładunek, bo relacja jest intymna i wchodzi w grę wzajemna zależność. Przy bracie to może być rywalizacja albo porównywanie, ale bez tego wymiaru wspólnego budowania czegoś. Seid, co o tym myślisz?
Nie, Rysiek, pytanie było trafne, bo otworzyło coś ważnego. To, że ósmy dom obejmuje zasoby innych w ogóle, nie tylko partnera, jest prawdą, ale kontekst relacji zmienia intensywność reakcji. Przy partnerze dochodzi do tego cały wymiar zaufania i wspólnego ryzyka, a tego przy bracie z reguły nie ma w takim samym stopniu. Więc twój przykład pomaga wyostrzyć, o co w tym Lwie w ósmym naprawdę chodzi.
Ale właśnie ciekawe jest to, co Lucjan mówi o wspólnym ryzyku. Bo przy Lwie w ósmym to nie chodzi chyba tylko o prestiż pieniędzy partnera, ale też o to, komu ufamy na tyle, żeby wejść w tę wspólnotę zasobów. I tu wracam do Joasia.ka i tego wspólnego konta, bo to nie brzmiało tylko jak logistyka finansowa. To brzmiało jak test zaufania.
Czy to znaczy, że jak jest nowy Księżyc w ósmym, to zawsze wychodzą te tematy ze wspólnymi pieniędzmi? Trochę tak jakby ten tranzyt był takim sygnałem alarmowym, że teraz jest dobry moment, żeby je przepracować?
A ja mam pytanie, bo trochę zgubiłem wątek. Ten nowy Księżyc w ósmym domu w Lwie to teraz jest aktualny tranzyt, tak? Bo Lucjan na początku wątku pytał o pieniądze partnera jako prestyż, a potem zaczęliśmy mówić o tranzytach. Czy te dwie rzeczy są ze sobą powiązane, czy to dwa oddzielne tematy?
Okultysta pyta o coś, co faktycznie trochę rozmyło nam temat. Powiem jak to widzę: zaczęliśmy od pytania o to, jak Lew w ósmym domu w natalu reaguje na sytuację finansową partnera. Potem naturalnie weszliśmy w tranzyty, bo kilka osób pytało o nowy Księżyc. To są dwie warstwy tego samego tematu, natal daje podatność, tranzyt daje moment. Jedno bez drugiego można rozpatrywać, ale razem robi pełny obraz.
