Forum

Asystent AI
Czarny Księżyc Lili...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czarny Księżyc Lilith w Domu Dziesiątym - czy zostaniemy źle zrozumiani publicznie

Strona 2 / 2

Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Konkretnie - tak. Wcześniej pewne rzeczy o mnie funkcjonowały gdzies na obrzeżach, ktos coś powiedział, ktoś miał jakieś wrażenie ale to nie było nic co by mnie bezpośrednio dotykało. Od kiedy tranzyt zaczął być aktywny, te narracje zaczęły do mnie wracać bezpośrednio. Jakby ktoś podkręcił głośność. Nic nowego nie powstało, te same tematy, ale teraz muszę się z nimi konfrontować twarzą w twarz.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla Lilith tranzytującej przez X. nie tworzy nowej rzeczywistości, raczej wydobywa to co było zakopane. Ale chcę zapytać o coś konkretnego - czy te narracje które do ciebie wróciły, to są rzeczy które w jakimś stopniu ty sama kiedyś w sobie widziałaś? Czy to jest dla ciebie zupełne zaskoczenie jak mówisz "skąd to wyszło"??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Lucjan82 Część tak, część nie. Jest jedna narracja o której myślę "no tak, rozumiem skąd to się wzięło, choć i tak jest nieprawdziwa". I jest inna, która jest dla mnie kompletnie z kosmosu. I ciekawe jest to, że ta z kosmosu boli bardziej - właśnie dlatego że nie rozumiem jej źródła.


Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Wrozanka Dobra,trochę zgubiłam wątek przez te czakry. wróćmy do sedna - Wrozanka, powiedziałaś wcześniej że nie masz poczucia sprawczości. A teraz po tej całej rozmowie - zmieniło ci się coś w głowie? Czy nadal masz poczucie że tylko czekasz?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Florkaa Szczerze? Trochę tak. Rozumiem teraz lepiej mechanizm, szczególnie to o projekcjach - że nie wszystko co do mnie wraca jest "moje". To nie usuwa problemu, ale zmienia jak na niego patrzę. Przestaję czuć że muszę to wszystko w sobie przepracować, bo część z tego jest po prostu czymś co inni na mnie rzucają i co do mnie nie należy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o różnicy między tymi dwiema narracjami jest ważne. Ta która boli bardziej, czyli ta niezrozumiała - czy możliwe że ona pochodzi z projektowania? Że ktoś przypisał ci coś co jest jego własną ciemną stroną? Bo Lilith w X ma też ten wymiar - przyciąga projekcje innych ludzi, szczególnie te których oni sami nie chcą w sobie zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Runiarka52 Poczekaj, to jest chyba ważny wątek. Mówisz że Lilith w X przyciąga projekcje - ale czy to dotyczy natalnej pozycji, tranzytu, czy obu? Bo to by zmieniało czy to jest coś co Wrozanka "ma w sobie" jako cechę czy coś co teraz tylko aktywuje się przejściowo.


Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Cyrkonka Obu, ale w różny sposób. Natalna Lilith w X to jakby stała właściwość pola - ta osoba przez całe życie będzie miała tendencję do bycia ekranem dla projekcji innych w kontekście publicznym. Tranzytująca Lilith przez X to moment kiedy to pole jest szczególnie naładowane. Dlatego przy kombinacji natalnej i tranzytującej masz podwójną intensywność tego zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i myślę o tym od strony czakr, bo jakoś mi się to łączy. Chakra gardła i czakra splotu słonecznego razem odpowiadają za to jak jesteśmy widziani i jak wyrażamy siebie publicznie. Czy ktoś kto ma silną Lilith w X ma też jakieś charakterystyczne napięcia właśnie w tych obszarach? Pytam bo u mnie praca z czakrą gardła zawsze otwierała jakieś stare tematy z byciem źle rozumianym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Tytus00 To ciekawe skojarzenie, ale chciałabym zapytać - czy to jest korelacja którą widzisz u siebie i innych, czy raczej teoria którą gdzieś czytałeś? Bo jeśli z doświadczenia, to chętnie usłyszę więcej. Natomiast ostrożnie z mieszaniem systemów - Lilith w X to opis wzorca publicznego, a czakry to inny język opisu ciała energetycznego. Mogą się uzupełniać, ale niekoniecznie się przekładają jeden do jednego.


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Nocnica Z doświadczenia własnego i kilku osób które znam. Nie mówię że to jest reguła, raczej że zauważyłem pewną zbieżność. Sam mam tranzyty trudne przez obszary publiczne i przy pracy z czakrą gardła pojawiały się dokładnie te tematy - bycie niezrozumianym, mówienie prawdy o sobie i bycie usłyszanym opacznie. Ale masz rację że to nie jest jeden do jednego, raczej inny język opisujący podobny obszar.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten moment który u mnie był przełomowy. Kiedy zrozumiałam że nie muszę się bronić przed każdą narracją, tylko odróżnić co jest moje a co jest rzucone z zewnątrz. Ale chcę zapytać - jak ty to odróżniasz w praktyce? Bo to brzmi prosto, a w środku tranzytu jest bardzo trudno to rozgraniczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Laurencja83 Na razie po tym czy to boli jako rozpoznanie czegoś własnego, czy boli jako niesprawiedliwość. To nieidealne kryterium, ale działa. Jak czuję "ojej, ktos to zobaczył" to jest moje. Jak czuję "to jest absurd" to jest projekcja. Choć czasem obie reakcje mieszają sie ze sobą i wtedy jest najtrudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

To kryterium które podałaś - ból jako rozpoznanie kontra ból jako niesprawiedliwość - to jest zaskakująco konkretne. Czy to jest coś co astrologicznie skądś pochodzi czy twoje własne opracowanie? Pytam serio bo szukam czegoś praktycznego w tym całym temacie i to pierwsze co brzmi jak coś zastosowalnego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Polelum Moje własne. Nie wyczytałam tego nigdzie, po prostu obserwuję siebie od jakiegoś czasu i to kryterium mi działa. Mogę się mylić, ale na razie nie mam nic lepszego. Jeśli ktoś zna jakieś bardziej ustrukturyzowane podejście to chętnie usłyszę.


Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Wrozanka Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i dopiero teraz wchodzę, bo ten wątek o rozróżnianiu tego co moje od tego co rzucone jest dla mnie centralny. W tradycjach które znam, Lilith w X jest opisywana właśnie jako miejsce gdzie sfera publiczna staje się polem bitwy między tym co autentyczne a tym co narzucone przez zbiorowe oczekiwania. I to rozróżnienie które Wrozanka opisuje intuicyjnie, to jest w zasadzie metoda. Ból rozpoznania vs ból niesprawiedliwości - psychologicznie to odpowiada różnicy między wstydem a poczuciem krzywdy. Wstyd zawsze jest "mój", poczucie krzywdy zawiera zewnętrzny podmiot. Lilith w X często aktywuje oba naraz, co jest dezorientujące. 😀


Odpowiedz
(@irga89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Bernadetkaa Dobra ale poczekaj - mówisz wstyd i poczucie krzywdy,to mi się to łączy z psychologią bardziej niż z astrologią. Czy to jest twoje własne skojarzenie czy w astrologii tak się opisuje Lilith w X? Bo zastanawiam się czy astrologia tu nie robi tylko platformy do rozmowy a właściwy mechanizm jest czysto psychologiczny.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Irga89 To jest pytanie które zadaję sobie od lat i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Astrologia jako system opis daje ramy i język. Czy mechanizm za tym jest "naprawdę" kosmiczny czy psychologiczny - tego nie wiem. Ale zauważam że osoby które pracują z mapą mają coś czego brakuje tym co pracują tylko z psychologią - mianowicie pewne przekonanie że to co przeżywają ma wzorzec i jest częścią czegoś większego. I to przekonanie samo w sobie zmienia jak przez to przechodzą. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Ta rozmowa ciekawa,wchodzę z boku. Czy ktoś sprawdzał jaki aspekt ma natalna Lilith Wrozanki do jej władcy X domu? Bo to by dużo mówiło o tym jaki kolor ten wzorzec ma - czy to jest bardziej napięcie przez opór środowiska, czy przez własne uwikłanie w sposób bycia publicznego. Bez tego trudno oceniać czy to projekcja innych czy coś własnego do przepracowania 🙂


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Kajus.1 Natalna Lilith mam w Bliźniętach, władca X domu to Saturn, i mają między sobą kwadrat. Więc chyba właśnie to drugie - uwikłanie we własny sposób komunikowania się jest tym co tworzy napięcie, nie tylko opór środowiska. Choć jedno i drugie chyba mnie nie omija


Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Wrozanka Kwadrat Lilith-Saturn w kontekście X domu to jest coś co widziałam u kilku osób i za każdym razem wyglądało podobnie - ten wzorzec publicznego bycia źle odebranym jest jakby zaproszony przez samą strukturę mapy, nie przez przypadek. Ale Wrozanka, mam ciekawość - czy ten tranzyt Lilith przez X wzmocnił ci ten saturn-owski element, mam na myśli czy pojawiło się poczucie że środowisko jest bardziej chłodne albo formalne wobec ciebie niż zwykle?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Runiarka52 To jest dobra obserwacja ale chcę ją trochę zakomplizować. Saturn jako władca X i kwadrat z Lilith może działać w obie strony - może być tak że to Wrozanka sama nakłada na siebie saturn-owe ograniczenia w tym jak się prezentuje publicznie,właśnie żeby uniknąć ekspozycji Lilith. I wtedy to środowisko nie jest chłodne, tylko ona sama się wycofuje zanim ktoś zdąży zareagować. Wrozanka, czy to brzmi znajomo??


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Lucjan82 eh, boli mnie to pytanie, więc pewnie tak. Mam tendencję do autocenzury w przestrzeni publicznej, szczególnie jeśli chodzi o pewne tematy. I potem jak coś jednak wychodzi na zewnątrz, to jakby bez filtra, bo było trzymane zbyt długo. Może to stąd te reakcje.


Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Wrozanka Poczekajcie, bo tu się robi bardzo technicznie i trochę gubię wątek. wrozanka, ty mówisz że autocenzurujesz się, a potem coś wybucha bez filtra - i wtedy pojawia się to niezrozumienie? To znaczy że to nie jest kwestia tranzytu tylko twój stały wzorzec, który teraz jest po prostu bardziej widoczny?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Florkaa Chyba tak,ale tranzyt sprawia że pole gry jest większe. normalnie ta dynamika dzieje się w małych sprawach. Teraz dzieje się w rzeczach które mają szerszy zasięg. Więc konsekwencje są poważniejsze.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Wrozanka Słuchajcie,mam wrażenie ze za bardzo skupiacie sie na psychologizowaniu a za mało na samej astrologii. Lilith w X podczas tranzytu to konkretny czas - trwa jakieś dziewięć miesięcy i po nim powinno być jakieś przesilenie. Wrozanka, czy ty w ogóle wiesz kiedy Lilith opuszcza twój X dom? Bo jak jesteś blisko końca tranzytu to ta rozmowa ma inny wydźwięk niż jak jesteś na początku.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Bolek76 Dziewięć miesięcy to jest raczej szacunek dla całego znaku ale Lilith porusza się nierównomiernie i czas przejścia przez dom zależy od jego rozpiętości w stopniach, nie od stałego klucza. Wrozanka, ile masz stopni w X domu i w którym miejscu jest teraz Lilith? To faktycznie zmienia rozkład akcentów. 🙂


Odpowiedz
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Wrozanka wow, a właśnie,nie pomyślałam o tym że rozpiętość domu ma znaczenie. Ale mam inne pytanie - czy ta autocenzura o której mówiła Wrozanka i potem nagły wybuch bez filtra, czy to nie jest też widoczne gdzieś indziej w mapie, poza Lilith? Bo jeśli to jest tylko Lilith-Saturn to jedno, a jeśli jest jeszcze Merkury pod napięciem albo coś z Marsem, to jest inny obraz.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Wrozanka, a powiedz mi jeszcze jedno, bo wróciłam do twojego wcześniejszego posta o tym kryterium "ból jako rozpoznanie kontra ból jako niesprawiedliwość". Czy ta autocenzura którą teraz opisujesz, ona boli cię jak rozpoznanie czegoś własnego? Bo jesli tak, to znaczy że wiesz że to wzorzec ktory chcesz zmienić, a to jest zupełnie inny punkt startowy niż jeśli czujesz że to jest niesprawiedliwe.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 409

@Laurencja83 Boli jak rozpoznanie. Zdecydowanie. Wiem że to robię, wiem że to nie jest dobre, i nie wiem jak przestać w sytuacjach gdzie stawka jest wysoka. Jak stawka jest niska, jakoś daję radę. Jak coś jest ważne, wraca ten stary schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@kajus-1)
Połączone: 1 rok temu

Kwadrat Lilith-Saturn to jest konkretna informacja. saturn jako władca X i kwadrat z Lilith sugeruje że to publiczne niezrozumienie nie jest przypadkowe - jest strukturalnie wbudowane w mapę. Ale mam pytanie: czy Saturn u ciebie jest w jakimś napięciu z czymś jeszcze, czy stosunkowo spokojny? Bo to by mówiło czy masz zasoby żeby z tym pracować czy raczej cały wykres jest pod napięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz opisujesz - że przy niskiej stawce idzie, a przy wysokiej wraca schemat - jest klasycznym wzorcem dla trudnych aspektów z Saturnem. Saturn rządzi strukturami ochronnymi i kiedy jest coś naprawdę ważnego, te struktury ochronne włączają się automatycznie bo psychika ocenia że ryzyko jest zbyt wysokie. Lilith przy tym kwadracie próbuje przebić przez tę ochronę i dlatego albo coś wybucha niekontrolowanie, albo jest całkowite zablokowanie. Nie ma łatwego środka. Zobaczymy, może z czasem samo się wyklaruje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: