Forum

Asystent AI
Asteroida Chiron a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Chiron a punkty arabskie - czy razem mówią o całym bólu

Strona 2 / 2

Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

a czy ktoś może powiedzieć czy jest jakiś punkt arabski specjalnie od uzdrowienia? bo jak więc tutaj o bólu, bólu, to może jest też coś co mówi gdzie szukać ulgi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Hazel52 Jest Lot Choroby i Lot Zdrowia w niektórych tradycjach, ale ich obliczanie jest bardziej skomplikowane i mniej standardowe niż Pars Fortunae. Ciekawsza odpowiedź na twoje pytanie może być jednak w tym że część astrologów traktuje samego Chirona dwustronnie, czyli jego napięcia pokazują ból, a jego pozycja w znaku pokazuje jakiego rodzaju uzdrowienie jest dostępne. Znak Chirona to coś w rodzaju kierunku terapii.


Odpowiedz
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

Jak to jest z tym Chironem w znaku jako kierunek terapii, bo to co @Eliksira napisała brzmi ciekawie. Jeśli ktoś ma Chirona w Bliźniętach to terapia jest przez słowa, pisanie? A w Rybach przez duchowość? Czy to taka prosta analogia czy jest coś więcej pod spodem?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Danielloo Prosta analogia jako punkt wyjścia, tak. Bliźnięta to komunikacja, więc rana może dotyczyć tego że głosu nie słyszano albo słowa ranią wyjątkowo mocno, a uzdrowienie przychodzi przez wyrażanie siebie. Ryby to granice między sobą a innymi i dostęp do czegoś większego. Ale samo spojrzenie na znak to za mało, to szkielet bez mięśni. Dom i aspekty do Chirona dają ciało tej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Czy Lot Zdrowia i Lot Choroby to punkty z tej samej tradycji co Pars Fortunae? Bo zawsze myślałam że punkty arabskie to właśnie te hellenistyczne obliczenia, a tu nagle pojawiają się kolejne których wcześniej nikt nie wymieniał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Jasminowa07 Dobre pytanie i ważne rozróżnienie. Hellenistyczna astrologia miała kilka głównych Losów, te najważniejsze to Lot Fortuny i Lot Ducha. Późniejsza tradycja arabska, stąd zresztą nazwa, dodała kolejnych kilkadziesiąt punktów obejmujących różne sfery życia włącznie że zdrowiem, podróżami, śmiercią. Nie wszystkie systemy ich używają i nie wszystkie software'y je obliczają domyślnie. To trochę jak że skalami w tarota, jedni korzystają że wszystkich kart dworskich, inni upraszczają.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@kacperek75)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Nelka pytała w poprzednim poście, czy jest punkt który mówi jak wychodzimy z bólu. Słyszę od Anastazego że Lot Ducha, od Eliksiry że znak Chirona. Czy te dwa podejścia są sprzeczne czy komplementarne? Bo mam wrażenie że mówimy o tym samym z dwóch różnych tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Kacperek zadał dokładnie to pytanie które ja chciałam zadać tylko nie umiałam go tak sformułować. Czy to jest tak że Lot Ducha i znak Chirona to dwa różne języki opisujące ten sam potencjał wyjścia z rany? Bo jeśli tak, to może warto sprawdzić czy te dwa wskazania są zgodne w konkretnej mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to jest właśnie to co rozumiem przez nakładanie warstw. Nie szukamy potwierdzenia żeby powiedzieć 'ból na pewno istnieje', bo istnieje. Szukamy potwierdzenia żeby powiedzieć 'droga stąd prowadzi tam'. I jeśli znak Chirona i Lot Ducha wskazują na podobny obszar, to ten obszar jest prawdopodobnie kluczem. Jeśli są rozbieżne, to może mamy do czynienia z jakimś wewnętrznym napięciem w procesie uzdrawiania.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale powiedzcie mi konkretnie: ktoś z was sprawdzał to na rzeczywistych mapach i porównywał Lot Ducha że znakiem Chirona? Bo rozmawiamy coraz bardziej teoretycznie i chętnie bym usłyszał czy ktoś ma jakiś przykład, niekoniecznie swój, gdzie to rzeczywiście działało spójnie albo właśnie nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Tobiaszek53 Sprawdzałem na kilku mapach które znam. Jeden przypadek który pamiętam to osoba z Chironem w Koziorożcu, co sugerowałoby uzdrowienie przez strukturę, pracę, wyznaczanie granic, a Lot Ducha wypadał w szóstym domu w znaku Panny. Spójność była wyraźna, bo szóstka i Panna to podobny obszar co Koziorożec w kontekście codziennej dyscypliny i służby. Czy to dowód? Nie. Ale nie można też powiedzieć że to przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do przykładu Anastazego z Chironem w Koziorożcu i Lotem Ducha w szóstym domu Panny. Panna i Koziorożec to ziemia, więc spójność jest też na poziomie żywiołu, nie tylko tematyki. Ale mam pytanie - czy ta zbieżność żywiołów jest warunkiem koniecznym żeby móc mówić o tym że oba wskaźniki potwierdzają ten sam kierunek? Bo co jak żywioły się nie pokrywają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Lurisk Nie warunek konieczny, ale wzmocnienie. Jeśli Chiron jest w Koziorożcu, a Lot Ducha wypada w Rybach, mamy ziemię i wodę, które są zdolne do współpracy, ale napięcie jest inne. Uzdrowienie przez strukturę może potrzebować przejścia przez etap rozpuszczenia. To nie zaprzeczenie, raczej dodatkowy krok na drodze. Ale dobre pytanie, bo gdyby wyszedł żywioł sprzeczny, powiedziałbym że droga jest trudniejsza, nie że mapa jest zepsuta.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Lurisk dotknął czegoś co mnie też ciekawi. Czy ktoś sprawdzał takie przypadki gdzie żywioły Chirona i Lotu Ducha były w napięciu, i co z tego wynikało praktycznie? Bo to jest właśnie to co chciałam wiedzieć od początku - czy te elementy razem dają spójny obraz czy mogą mówić sprzeczne rzeczy o tym jak wychodzimy z bólu.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że pytanie o sprzeczność jest trochę źle postawione. Nie chodzi o to czy mapa daje jeden komunikat, bo rzadko daje. Chiron pokazuje gdzie rana, Lot Ducha jak przetwarzamy, a jeśli te dwa punkty są w napięciu żywiołem, to może to znaczyć że sam proces wychodzenia z bólu jest u tej osoby bardziej złożony, nie liniowy. Napięcie na mapie opisuje napięcie w życiu, nie błąd w systemie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Eliksira Ale to jest właśnie to co mnie niepokoi. Jak mamy spójność, mówimy że potwierdza. Jak mamy napięcie, mówimy że to opisuje złożoność. To znaczy że każdy wynik interpretujemy jako potwierdzenie czegoś. Kiedy mapa mogłaby powiedzieć coś czego nie potwierdzamy po fakcie?


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Tobiaszek53 To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiem tyle: mapa może powiedzieć coś co nie pasuje do tego co człowiek o sobie myśli, i to jest właśnie ten moment który jest dla mnie testem. Jeśli ktoś mówi 'nie, to zupełnie nie o mnie', i po jakimś czasie okazuje się że jednak tak, to jest coś. Ale masz rację że samo interpretowanie napięcia jako złożoności jest śliskim terenem.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ja rozumiem ten sceptycyzm Tobiaszka, ale chcę wrócić do czegoś praktycznego. Jeśli Lot Ducha opisuje jak przetwarzamy, to czy ma znaczenie w którym domu stoi, nie tylko w jakim znaku? Bo dom to chyba obszar życia, nie sposób działania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Runomira Tak, dom i znak mówią różne rzeczy. Znak Lotu Ducha to jakość przetwarzania, dom to arena. Lot Ducha w Pannie w szóstym domu to podwójne wzmocnienie tematyki zdrowia, codzienności, służby. Lot Ducha w Pannie w dwunastym domu to ta sama jakość analityczna, ale skierowana do wewnątrz, w stronę tego co ukryte. Te dwa przypadki opisują bardzo różne osoby, mimo tego samego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@kacperek75)
Połączone: 2 lata temu

A co z aspektami do Chirona i do Lotu Ducha? Rozmawiamy o znakach i domach, ale czy trygon albo kwadratura do tych punktów od planet coś zmienia w tym jak działają? Pytam bo mam Chirona w opozycji do Saturna i nie wiem czy to w ogóle ma znaczenie dla tego co tu opisujecie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Kacperek75 Ma znaczenie i to duże. Saturn w opozycji do Chirona to jeden z cięższych aspektów, bo Saturn to struktura, ograniczenie i wymaganie, i gdy stoi naprzeciw Chirona, często wzmacnia poczucie że rana jest stała, że uzdrowienie jest niemożliwe albo niezasłużone. Ale też może dać niezwykłą zdolność do pracy nad sobą jeśli człowiek przekieruje ten aspekt. Gdzie stoi twój Lot Ducha w tej konfiguracji?


Odpowiedz
(@kacperek75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Anastazy56 Lot Ducha mam w Skorpionie, w ósmym domu. Nie wiem za bardzo co z tym zrobić, bo ósmy dom to śmierć i transformacja i brzmi dość ciężko. Czy to znaczy że mój sposób przetwarzania bólu jest przez całkowite rozbicie czegoś i odbudowanie?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Kacperek75 Ósmy dom i Skorpion to rzeczywiście transformacja przez zderzenie z tym czego nie możemy kontrolować. Ale to nie musi być ciężar, to może być niezwykła zdolność do przechodzenia przez rzeczy które innych by złamały. Przy Saturnie na Chironie ten ósmy dom Lotu Ducha może być właśnie tym miejscem gdzie uczysz się że ograniczenie nie jest wyrokiem. Ale to jest interpretacja ogólna, szczegóły zależą od całości mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Patrzę na tę rozmowę i coraz bardziej mi się miesza. Mamy Chirona, Loty, aspekty, domy, znaki. Czy to nie jest tak że ostatecznie każda mapa będzie unikalna do tego stopnia że żadne dwie osoby nie dostaną tej samej odpowiedzi? I jeśli tak, to jak możemy w ogóle powiedzieć że ten system działa, jeśli nie ma żadnego punktu odniesienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Wiechlina_W Każda mapa jest unikalna, tak. Ale to nie znaczy że nie można szukać wzorców. Medycyna też nie leczy każdego identycznie, ale ma zasady które działają na wielu. Pytanie o punkt odniesienia jest słuszne i szczere, ale brak standaryzacji nie jest automatycznie brakiem sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie z zupełnie innej strony. Wiemy że Chiron odkryto w 1977 roku. Punkty arabskie są znane od setek lat. Czy przed odkryciem Chirona astrolodzy w ogóle mogli opisać to co teraz przypisujemy Chironowi? Używali do tego może innych punktów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Danielloo Tak i to jest naprawdę dobry trop. Przed Chironem ta tematyka byłą częściowo w Saturnie, który rządzi trudnymi lekcjami, i w dwunastym domu, który mówi o sprawach ukrytych i cierpieniu. Część astrologów używała też Czarnego Księżyca, Lilith, który mówi o tym co wyparte. Chiron dodał nową jakość, specyficznie rany która nie goi się sama z siebie, ale jego pojawienie się nie było rewolucją od zera, raczej dookreśleniem czegoś co już było w systemie.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To co Anastazy mówi o Lilith jest ciekawe, bo słyszałam że Czarny Księżyc i Chiron czasem interpretuje się razem. Czy Lilith to bardziej rana czy raczej coś innego? Bo jeśli i Chiron i Lilith i Loty mówią o bólu, to naprawdę ile punktów opisuje to samo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Jasminowa07 Lilith to nie rana w tym samym sensie co Chiron. Chiron to miejsce gdzie byliśmy zranieni i gdzie zranienie wróci dopóki nie znajdziemy drogi przez nie. Lilith to bardziej miejsce gdzie coś w nas zostało odrzucone, zepchnięte, bo nie pasowało do oczekiwań. Mogą się nakładać, ale to nie to samo. Ból z Chirona jest bardziej 'coś mi zrobiono', ból z Lilith jest bardziej 'część mnie była nieakceptowalna'. Czy rozróżnienie ma sens?


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

To rozróżnienie które @Eliksira właśnie zrobiła jest dla mnie kluczowe. Bo właśnie o to mi chodziło gdy zakładałam ten temat - czy Chiron i Loty razem mapują cały ból, i teraz wychodzi że może nie, bo Lilith mówi o czymś trochę innym. Może pełny obraz to Chiron plus Loty plus Lilith? Albo i to nie wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze: nie wierzę że istnieje system który mapuje cały ból. Nie dlatego że astrologia nie działa, ale dlatego że ludzkie doświadczenie bólu jest szersze niż jakikolwiek język, astrologiczny czy inny. Chiron, Loty i Lilith razem dają obraz wielowymiarowy, ale niepełny. Pytanie brzmi czy niepełny obraz jest użyteczny, i myślę że tak.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

To co Wizjoner napisał na końcu mnie trochę zatrzymało. Mówi że żaden system nie mapuje całego bólu, bo ludzkie doświadczenie jest szersze. Ale to jest trochę wymówka, nie? Bo tak można powiedzieć o każdym systemie i wtedy żaden system nigdy nie podlega żadnej ocenie. Chiron plus Loty plus Lilith dają 'wielowymiarowy obraz' - ale co to konkretnie oznacza? Że mamy trzy punkty zamiast jednego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Tobiaszek53 Nie, nie o to chodzi. Wielowymiarowy nie znaczy że mamy więcej punktów i tyle. Chodzi o to że każdy z nich opisuje inną warstwę tego samego doświadczenia. Chiron mówi gdzie rana weszła. Lilith mówi co zostało odrzucone żeby przeżyć. Lot Ducha mówi jak to przetwarzamy w działaniu. Możesz to wszystko mieć w jednym miejscu na mapie albo rozrzucone zupełnie inaczej. I właśnie to rozrzucenie coś mówi.


Odpowiedz
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Eliksira Ale zaraz, jak te trzy punkty mogą być w jednym miejscu na mapie? Czy to znaczy że mogą stać w tym samym znaku albo domu? Bo jeśli tak to chyba to jest dosyć rzadkie?


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Wiechlina_W Koniunkcja Chirona z Lotem Ducha to nie jest częsty aspekt, ale zdarza się. Natomiast Chiron i Lilith mogą stać bliżej siebie bo oba są powolne w ruchu. Jeśli do tego dochodzi Lot Ducha w tym samym znaku, to rzeczywiście mamy bardzo skoncentrowany obraz rany, odrzucenia i przetwarzania w jednym miejscu. Pytanie brzmi: czy to czyni tę osobę bardziej świadomą tej warstwy, czy wręcz odwrotnie - całkowicie zaślepioną na nią?


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Anastazego jest właśnie sednem tego co chciałam rozgryźć zakładając ten temat. Czy koncentracja tych punktów w jednym miejscu to większa jasność czy większa rana? Bo intuicyjnie myślę że jeśli wszystko skupia się na tym samym obszarze, to człowiek albo bardzo głęboko to przepracował albo całe życie kręci się wokół tego jednego tematu i nie może wyjść. Czy ktoś widział takie mapy i co z tego wynikało?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: