Forum

Asystent AI
Aspekt Jowisz-Chiro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekt Jowisz-Chiron - czy szczęście pochodzi z uzdrowienia

Strona 1 / 2

Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ostatnio sporo myślę o aspekcie Jowisz-Chiron i chciałam zapytać, co wy o tym sądzicie. Mam go w natalu, trygonem, i zawsze zastanawiałam się, czy to właśnie dlatego tak mocno ciągnie mnie do pracy z ludźmi, do słuchania ich problemów. Ale nie wiem, czy to rzeczywiście aspekt uzdrowiciela, czy może po prostu lubię pomagać i sobie to tłumaczę astrologią. Czy ktoś zna tę konfigurację z własnego horoskopu?


Odpowiedz
91 odpowiedzi
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zależy od wielu rzeczy, nie tylko od samego faktu istnienia aspektu. Jowisz rozszerza to, czego dotyka, a Chiron to symbol rany, która nigdy do końca nie znika, ale uczy. Pytanie brzmi: w jakich domach masz te planety? Bo trygonem Jowisz-Chiron w, powiedzmy, szóstce i dziesiątce to zupełnie inna historia niż ten sam aspekt w drugiej i szóstej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hilek79 mam Chirona w szostej, a Jowisza w dziesiontej. I chyba właśnie to mi tłumaczy, czemu zaczełam pracę jako terapeuta. Ale czy to znaczy, że sama musiałam być najpierw 'zraniona', żeby móc pomagać? Bo trochę tak to u mnie wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam zapytać czytając ten temat. Chiron to przecież 'zraniony uzdrowiciel' z mitologii, prawda? Ten centaur, który sam nie mógł się uleczyć, ale leczył innych. Więc może ten aspekt z Jowiszem bardziej popycha nas do szukania uzdrowienia przez pomaganie innym, niż do rzeczywistego 'bycia uzdrowicielem' z jakąś mocą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Hematytka80 dobrze to ujęłaś. Właśnie o to chodzi w Chironie, że jego archetyp jest paradoksalny. Jowisz przy nim może dawać coś, co ja bym nazwał 'łaską przez ranę', czyli szczęście lub ekspansja życia, która płynie właśnie z przepracowania czegoś trudnego. Ale uwaga, bo Jowisz może też rozdymać ranę, jeśli aspekt jest napięty. Masz kwadraturę czy opozycję Jowisz-Chiron? To już inna bajka.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

A co to konkretnie znaczy 'rozdymać ranę'? Przepraszam, że takie podstawowe pytanie, ale nigdy nie myślałam o Chironie w ten sposób. Zawsze jak słyszałam 'Chiron' to kojarzył mi się tylko z jakimś ogólnym bólem albo traumą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Datura w skrócie, Jowisz przy Chironie w napięciu może sprawić, że człowiek nie może przestać mówic o swojej ranie, robi z niej całą tożsamość, albo wchodzi w role uzdrowiciela zanim sam przepracował swoje. Znam osoby z kwadraturą, które ciągle ratują innych, ale siebie nie umią. To trochę patologiczne uzdrowicielstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

To mnie bardzo uderzyło. Znam taką osobę i teraz rozumiem trochę więcej. Ale mam pytanie, czy ten aspekt zawsze wiąże się z pomaganiem w sensie zawodowym? Czy może się manifestować inaczej, np. poprzez twórczość albo pisanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kachna_J zdecydowanie tak, manifestacje są różne. Znam kogoś z Jowiszem koniunkcja Chiron w trzecim domu i ta osoba pisze o swoich trudnych doświadczeniach publicznie, prowadzi bloga, przez co pomaga czytelnikom. To też jest forma uzdrawiania, tylko przez słowo, nie przez bezpośredni kontakt. Dom i znak robią ogromną różnicę w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Mam Chirona w Byku i Jowisza w Pannie, sekstylem. Czy to liczy się jako ten aspekt, o którym piszecie? Bo nigdy jakoś nie kojarzyłam się z rolą uzdrowiciela, bardziej z organizowaniem i planowaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Sybilia69 sekstylem jak najbardziej wchodzi w skład tego, co rozmawiamy. Byk i Panna to znaki ziemskie, więc uzdrawianie przez ten aspekt może być bardzo praktyczne, dosłowne, może przez ciało, dietę, rytuały dbania o siebie i innych. Organizowanie i planowanie też może być formą uzdrawiania, np. pomaganie komuś ogarnąć chaos życia. Czy czujesz, że twoja potrzeba ładu wynika z jakiegoś wcześniejszego chaosu w twoim życiu?


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Hilek79 ojej, to trafiłeś w coś. Tak, dorastałam w dość nieuporządkowanym środowisku i chyba naprawdę to moje planowanie to reakcja na tamto. Nie pomyślałam, że to może mieć jakiś związek z Chironem.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, bo z tego co piszecie wychodzi, że Chiron generalnie coś 'zapisuję' przez trudne doświadczenia, a Jowisz przy nim jakby mówi, że z tego wyniknie coś dobrego. Ale czy ten aspekt naprawdę czyni kogoś uzdrowicielem? Bo jak patrzę na swój horoskop, mam kwadraturę tych planet i nie czuję się żadnym uzdrowicielem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hematytka80 właśnie kwadratura to napięcie, o którym Hilek pisał wcześniej. Ja bym nie mówiła, że ktoś 'jest uzdrowicielem' przez ten aspekt, raczej, że ma potencjał. Ale potencjał uruchamia się tylko przez świadomą pracę nad sobą. Ktoś z kwadraturą może całe życie kuleć od własnych ran zamiast je przepracować. Nie ma tu automatyzmu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem każdy kto ma Chirona w widocznym miejscu wykresu jest predysponowany do uzdrawiania, aspekt z Jowiszem tylko amplifikuje ten przekaz. Pamiętajcie, że sama pozycja Chirona przez dom mówi więcej niż aspekty. W pierwszym domu to prawie zawsze uzdrowiciel.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Dziwozona75 nie zgodziłbym się z tym uogólnieniem. Chiron w pierwszym domu to silna tożsamość z raną, owszem, ale uzdrowicielem staje się ktoś tylko wtedy, gdy przejdzie przez własny proces. Sama pozycja nie czyni nikogo uzdrowicielem automatycznie. Znam kogoś z Chironem w pierwszym domu i w koniunkcji z Ascendentem, kto do dziś nie przepracował swoich traum i absolutnie nie pomaga innym, wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

A jak sprawdzić, czy mój Chiron jest aktywowany w jakimś aspekcie? Nie wiem jak czytać swój wykresl i nie wiem nawet gdzie mam Chirona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Kacperek.2 wejdź na astro.com, wygeneruj kartę urodzin i poszukaj symbolu Chirona, wygląda jak litera K z kółkiem na dole. Tam zobaczysz w jakim znaku i domu jest. Podaj datę, godzinę i miejsce urodzenia, inaczej domy będą nieakuratne.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do samego tematu, bo mnie nurtuje jedno, czy ktoś faktycznie doświadczył tej energii w życiu? Znaczy, nie w sensie interpretacji, ale że naprawdę poczuł, że przez swoje rany zaczął pomagać innym? Bo to brzmi pięknie w teorii, ale ciekawe jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Ignas86 u mnie wygląda to tak, że miałam bardzo trudny okres, kilka lat temu, związany z chorobą, i właśnie wtedy zaczęłam głębiej wchodzić w pracę z energią i rytuałami oczyszczającymi. Teraz kilka osób przychodzi do mnie po pomoc z podobnymi rzeczami. Sprawdziłam potem swój horoskop i mam trygonem Jowisz-Chiron, nigdy wcześniej na to nie zwracałam uwagi. Nie wiem czy to aspekt, czy życie tak wyszło, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Otylka_O to jest właśnie przykład, o który pytałam wcześniej. Ale chcę zapytać, czy ty się uważasz za uzdrowiciela przez ten aspekt, czy raczej po prostu przez swoje doświadczenia?


Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Hematytka80 szczerze mówiąc, sama długo się nad tym zastanawiałam. Myślę, że to jedno i to samo, bo te doświadczenia ukształtowały mnie tak, że teraz potrafię rozmawiać z ludźmi w podobnej sytuacji. Czy to 'aspekt' to robi, czy po prostu życie, nie wiem. Ale mam Jowisza w trygonie z Chironem i kiedy to zobaczyłam po raz pierwszy w swoim wykresie, to coś mi zaskoczyło w środku.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Otylka_O ale jak to 'zaskoczyło'? W sensie że zobaczyłaś aspekt i nagle wszystko zrozumiałaś? Bo ja jak patrzę na swój wykres to nic mi nie 'zaskakuje', widzę jakieś linie i symbole i nie wiem co z tym zrobić. Czy trzeba jakiejś wiedzy żeby to poczuć czy samo przychodzi?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Heksagram to nie jest tak że patrzysz i od razu czujesz, przynajmniej nie na początku. Raczej uczysz się symboliki, a potem zaczynasz widzieć wzorce w swoim życiu, które nagle mają jakiś kontekst. Z Chironem szczególnie tak jest, że najpierw identyfikujesz ranę, a dopiero potem widzisz czy aspekt z Jowiszem daje jej jakieś znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam jedno pytanie do tego co Hilek napisał wcześniej o 'łasce przez ranę'. Czy to nie jest trochę niebezpieczne myślenie? Że jakbyśmy mieli szukać w cierpieniu czegoś dobrego zanim się jeszcze ogoiliśmy? Bo znam osoby, które w kółko wracają do swoich traum i mówią że 'przepracowują' a tak naprawdę się w tym tarzają.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Datura to jest super ważne pytanie i masz racje, że ta granica jest cienka. Myślę, że Jowisz-Chiron w harmonijnym aspekcie nie każe nam wracać do rany, raczej daje naturalną umiejetność przerabiania jej w coś konstruktywnego. Ale jak pisałam wcześniej, w kwadratórze czy opozycji ta energia może pójść właśnie w to tarzanie się. Pytanie do ciebie, bo ciekawe czy znasz kogoś kto wyszedł z tej pętli?


Odpowiedz
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

Ta kwestia, którą @Datura poruszyła, to mnie też zastanawia. Bo można by powiedzieć, że każdy kto dużo przeżył i potem pomaga innym ma ten aspekt w wykresie, ale to nie może być tak proste. Czy Jowisz-Chiron naprawdę różni się od np. Saturna-Chirona pod kątem tego uzdrowicielstwa?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kachna_J różni się dość znacząco. Saturn z Chironem to raczej praca przez strukturę, dyscyplinę, często bolesne lekcje powtarzające się aż do skutku. Jowisz natomiast dodaje rozszerzenie i sens, takie poczucie że rana ma jakiś głębszy cel w szerszym obrazie. Saturn pyta 'czy to przepracowałeś', Jowisz pyta 'czemu to służy'. Ale i tak to tylko jeden aspekt w całym wykresie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

A co z domem, w którym ten aspekt się odbywa? Bo mój sekstylem Chiron-Jowisz, o którym pisałam, jest między szóstym a ósmym domem. Czytałam gdzieś że szósty dom to też dom zdrowia i codziennej służby, więc może dlatego to uzdrawianie u mnie idzie przez tę codzienną organizację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Sybilia69 tak, domy absolutnie mają znaczenie i to co mówisz brzmi spójnie. Szósty dom to służba, rutyna, zdrowie w praktycznym sensie, a ósmy to transformacja przez głębokie doświadczenia. Chiron w szóstym może oznaczać ranę związaną właśnie z codziennością, z byciem 'użytecznym', a Jowisz w ósmym daje tej służbie transformacyjny wymiar. Ale powiedz, jak u ciebie wygląda ta 'służba', czy dosłownie opiekujesz się kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

nie w sensie zawodowym. Ale faktycznie mam wokół siebie kilka osób, dla których jestem taką 'bazą', dzwonią kiedy coś nie gra, proszą o pomoc z organizacją życia. Nigdy na to tak nie patrzyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku. Czy ten aspekt Jowisz-Chiron musi się wiązać z pomaganiem innym ludziom, czy może ktoś uzdrawia głównie siebie i to też się liczy? Bo nie każdy chce być 'uzdrowicielem dla innych', a część osób po prostu bardzo intensywnie pracuje nad sobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Etheria moim zdaniem samo uzdrawianie siebie to za mało żeby aspekt zadziałał w pełni. Jowisz jest planetą ekspansji i dawania, więc ta energia musi gdzieś wyjść na zewnątrz. Osoba która tylko bierze od świata, nawet jeśli 'pracuje nad sobą', nie aktywuje pełnego potencjału Jowisza. Chiron chce być nauczycielem, nie tylko pacjentem.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Dziwozona75 nie zgadzam się z tym kategorycznie. Aktywacja aspektu nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś 'daje' czy 'bierze', to nie jest model handlowy. Są ludzie z silnym Jowiszem-Chironem, którzy przeszli długie lata pracy wewnętrznej i dopiero po czasie zaczęli pomagać innym, i byli tacy co od razu rzucili się w ratowanie wszystkich wokół i sami nie zadbali o siebie. Etheria, myślę że pytasz o coś ważnego, praca nad sobą jest punktem wyjścia, bez niej to uzdrawianie innych bywa płytkie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Czyli rozumiem, że uzdrawianie siebie i innych to nie są osobne ścieżki przy tym aspekcie, tylko jakby kolejne etapy? Najpierw siebie, potem innych? Czy to może iść równolegle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Datura u mnie szło równolegle, szczerze mówiąc. W tym trudnym czasie, kiedy sama przechodziłam swoje, zaczęłam jednocześnie pomagać koleżance z podobnym problemem. I mam wrażenie że to było wzajemne, jej też pomagało że ktoś rozumie, a mnie pomagało to że byłam komuś potrzebna. Nie wiem czy tak 'powinno' być według astrologii, ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

To co Otylka opisuje brzmi jak bardzo naturalne wyjście tej energii. Ale wracając do mojej kwadratory, chcę zapytać konkretnie, czy kwadratura Jowisz-Chiron może się przejawiać jako coś w stylu że człowiek bardzo chce pomagać, czuje że powinien, ale jakoś stale napotyka przeszkody albo efekty są odwrotne od zamierzonych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hematytka80 tak, to jest bardzo częsty obraz kwadratory. Napięcie między chęcią a efektem. Jowisz w kwadracie może przesadzać, więc zamiast dawać z wyczuciem, ktoś przytłacza pomocą. Albo wchodzi w role uzdrowiciela zbyt wcześnie, z nie przepracowaną raną i wtedy ta rana 'wychodzi' w relacji z drugim człowiekiem. Ale to nie jest przekleństwo, kwadratura daje energię do działania, tylko że wymaga większej świadomości niż trygon.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

Wracając do tego co pisałam o swojej kwadratrze, zastanawiam się czy to 'przytłaczanie pomocą' o którym @Marlenka pisała, można w ogóle u siebie rozpoznać? Bo jak to czujesz od środka, to raczej myślisz że pomagasz, nie że przytłaczasz. Czy jest jakiś sygnał, że przekraczam granicę?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hematytka80 sygnał jest zwykle zewnętrzny, a nie wewnętrzny, i to jest właśnie pułapka kwadratory. Zazwyczaj pierwsza to otoczenie przestaje brać tę pomoc, zaczyna unikać, albo mówi wprost że 'za dużo'. Drugi sygnał to twoje własne wyczerpanie, poczucie że dajesz i dajesz i nic nie wraca. Kwadratura Jowisza potrafi nakręcac spiralę dawania bez hamulca.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Marlenki albo Hilka, bo nie znam się na tym tak dobrze. Mówicie o 'przepracowaniu rany' jako warunku aktywacji tego aspektu. Ale po czym w ogóle poznać że coś się przepracowało? Bo to brzmi bardzo abstrakcyjnie, jakbyś szukał czegoś czego nie widzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ignas86 to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale z mojej obserwacji, i wykresu i życia, można powiedzieć że rana jest 'przepracowana' kiedy można o niej mówić bez rozpadania się i bez zamykania się, kiedy staje się częścią historii a nie całą historią. W kontekście Chirona, to moment kiedy doświadczenie przestaje definiować to kim jesteś, a zaczyna być zasobem, z którego możesz korzystać.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, dopiero przeczytałam cały wątek i jestem trochę zagubiona. Rozumiem że Chiron to 'zraniony uzdrowiciel', ale czy to znaczy że jak nie miałam żadnej poważnej traumy w życiu to ten aspekt u mnie w ogóle nie działa? Bo Jowisz mam w trygonie z Chironem i zastanawiam się co to dla mnie znaczy jak moje życie było raczej spokojne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Lunella.2 myślę że 'rana' w sensie Chirona nie musi być wielką traumą. To może być coś znacznie subtelniejszego, jakieś miejsce w sobie gdzie czujesz się niewystarczająca, niezrozumiana, wykluczona. Chiron często wskazuje na tę jedną sferę życia, w której nigdy do końca nie czujesz się 'cała'. I z tego miejsca właśnie może wyrastać chęć pomagania innym.


Odpowiedz
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Kachna_J okej, to trochę mi to rozjaśnia. Bo ja rzeczywiście mam takie jedno miejsce, gdzie zawsze czuję się jakby za mało, za głupio, nie dość. I to od zawsze, nie wiem skąd to się wzięło. Myślisz że Chiron może wskazywać na coś takiego co jest od urodzenia, a nie z traumy?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Lunella.2 właśnie o to chodzi, Chiron nie wskazuje na wydarzenie tylko na strukturę. To jest coś co jest w tobie obecne niezależnie od tego co ci się przydarzyło. Możesz mieć spokojne dzieciństwo i nadal mieć Chirona aktywnego, bo to nie trauma go tworzy, tylko on wskazuje na miejsce wrażliwości. Trauma może go pogłębić, ale nie jest warunkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

a jak się ma to do tego co Hilek mówił o etapach? Bo skoro kwadratura nakręca dawanie bez hamulca, to czy taka osoba w ogóle ma szansę dojść do etapu świadomego uzdrowiciela, czy jest jakby zablokowana przez ten aspekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ignas86 kwadratura nie blokuje, tylko utrudnia. Różnica jest zasadnicza. Trygon sam z siebie płynie, kwadratura wymaga świadomej pracy i często przynosi efekty głębsze, bo są przepracowane, nie odziedziczone jako talent. Znam kilka osób z kwadratem Jowisz-Chiron, które stały się naprawdę wyjątkowymi uzdrowicielami właśnie dlatego, że musiały dojść do tego przez opór.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Hilek mówi o oporze. Czy trygon Jowisz-Chiron może być wtedy paradoksalnie trudniejszy, bo ta energia przychodzi zbyt łatwo i człowiek nigdy tak naprawdę jej nie przepracuje? Nie wiem czy dobrze myślę, ale chyba znam taką osobę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Kachna_J też o tym myślałam kiedy czytałam wcześniejsze posty. Bo jeśli coś przychodzi za łatwo, to czy w ogóle wiesz że to masz? Czy nie jest tak, że trygon sprawia że to jest niewidoczne dla samej siebie?


Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

Z tego co obserwuję u siebie, mam trygon i faktycznie przez długi czas w ogóle nie wiedziałam że 'pomagam'. To było dla mnie zupełnie naturalne, jak oddychanie. Dopiero kiedy ktoś zwrócił mi uwagę, zobaczyłam to z zewnątrz. Więc może @Datura i Kachna mają rację, że ta łatwość może być też nieświadomością.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to jest różnica między aspektem działającym a aspektem aktywowanym świadomie. Trygon może działac przez całe życie bez świadomości, kwadratura wymusi świadomość przez ból. Ale pytanie jest ciekawe, czy który z nich 'lepiej' prowadzi do bycia uzdrowicielem. Hilek, co ty o tym sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem czy to ma sens porównywać. Uzdrowiciel z trygonu może być bardziej naturalny i dostępny dla innych, bo nie ma tego ciężaru własnej rany zawsze na pierwszym planie. Uzdrowiciel z kwadratu może trafiać głębiej do tych, którzy cierpią, bo rozumie opór od środka. To są różne style, nie różne poziomy.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czy jeśli Chiron i Jowisz są w różnych domach i tworzą aspekt między sobą, to który dom bardziej wyznacza 'styl' uzdrawiania? Ten w którym jest Chiron czy ten gdzie jest Jowisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Sybilia69 to zależy od tego co rozumiemy przez styl. Chiron wskazuje na temat rany i uzdrowienia, więc jego dom mówi gdzie leży źródło i gdzie się manifestuje wrażliwość. Jowisz mówi przez który obszar życia wychodzi energia. Najprościej, Chiron to co uzdrawiasz, Jowisz to jak i gdzie to dajesz. Oba są potrzebne do pełnego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czy ktoś tu ma Chirona w pierwszym domu? Zastanawiam się jak to wygląda przy tym aspekcie, bo pierwszy dom to przecież tożsamość, 'ja'. Czy rana tożsamościowa przy Jowiszu daje inne uzdrawianie niż na przykład szósty dom Sybilii?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam Chirona właśnie gdzieś bliżej ascendentu, nie wiem czy to pierwszy dom czy jeszcze nie. Zawsze miałem wrażenie że ludzie od razu, przy pierwszym kontakcie, czują że mogą mi powiedzieć rzeczy których innym nie mówią. Nie wiem czy to ma związek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Kacperek.2 to bardzo charakterystyczny opis Chirona przy ascendencie albo w pierwszym domu. Ta 'otwartość' którą emanujemy, zapraszanie bez słów, jest właśnie jego sygnaturą. Ludzie czują że nie będziesz oceniać, bo i ty masz swoje 'niemożliwe' miejsce. Jak masz Jowisza w aspekcie z tym Chironem, to ta dostępność jest pewnie jeszcze większa.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Kacperek, to co opisujesz mnie bardzo uderzyło. Bo ja mam dokładnie to samo, zawsze byłam taką 'skrzynką na zwierzenia' dla obcych właściwie. Na przystankach, w pracy, wszędzie. I nigdy nie wiedziałam dlaczego akurat ja. Teraz myślę że to może być właśnie ten Chiron.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwilę, bo to brzmi jakby każdy kto jest empatyczny i słucha innych miał Chirona przy ascendencie. A to chyba nie jest takie proste? Można być słuchaczem z zupełnie innych powodów, nie astrologicznych. Nie chcę być nieuprzejma, ale trochę ostrożniej z tymi interpretacjami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Dziwozona75 masz rację że empatia to nie jest automatycznie Chiron. Ale Chiron przy ascendencie ma specyficzną jakość, to nie jest tylko słuchanie, to jest takie zapraszanie przez własną widoczną ranę. Różnica jest subtelna, ale realna. Empatyk słucha, chiron przy asc sprawia że inni czują się 'znalezieni'. To nie jest to samo.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: