Forum

Asystent AI
Asteroida Chiron a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Chiron a punkty arabskie - czy razem mówią o całym bólu

Strona 1 / 2

Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio głębiej siedzieć w tematach dotyczących ran psychicznych w horoskopie i trafiłam na coś, co mnie mocno zastanowiło. Wiadomo, że Chiron to ta słynna 'zraniony uzdrowiciel' - miejsce w mapie, gdzie nosimy największy ból, najczęściej nieuświadomiony. Ale kiedy zestawiłam go z punktami arabskimi, szczególnie z Losem Ducha i Losem Nieszczęścia, zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest razem jakiś kompletniejszy obraz. Czy jest sens łączyć Chirona z punktami arabskimi przy analizie traumy? I czy to w ogóle ma sens metodologicznie, skoro punkty arabskie to tradycja arabska, a Chiron to zupełnie inny nurt?


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Chiron z punktami arabskimi to dwa różne systemy i nie wiem czy je łączenie daje coś sensownego. Punkty arabskie są obliczeniowe, wynikają z relacji między Ascendentem, Słońcem i Księżycem albo innymi planetami. Chiron to fizyczne ciało niebieskie. Metodologicznie to trochę jak mieszanie jabłek z pomarańczami. Moim zdaniem lepiej trzymać się jednego systemu i nie kombinować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Tobiaszek53 Ale w astrologii od zawsze mieszamy techniki z różnych tradycji i jakoś nikt nie ma z tym problemu. Arabowie sami korzystali z greckich podstaw, to gdzie tu granica? Pytanie raczej powinno brzmieć: czy to zestawienie coś pokazuje w praktyce, czy nie. Nie wydaje mi się, żeby argument o 'różnych systemach' był wystarczającym powodem, żeby od razu odrzucać temat.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Anastazy56 No właśnie o to chodzi. Mnie interesuje to co widać w mapie w praktyce, nie to czy techniki są z tej samej szuflady. Chiron przez dom i znak pokazuje mi jedno, a Pars Fortunae czy Lot Ducha pokazuje coś innego. Ale kiedy te punkty są blisko siebie albo tworzą że sobą aspekty, to coś się tam zgadza za bardzo, żeby to ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo nie znam się na tym za bardzo. Co to są te punkty arabskie? Słyszałam o Pars Fortunae, ale o Losie Ducha czy Losie Nieszczęścia już nie. Skąd się je w ogóle bierze w horoskopie?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Ja też się uczę tego tematu od niedawna. Tyle słyszałem, że punktów arabskich jest bardzo dużo, podobno nawet ponad sto, i każdy mówi o czymś innym. Ale nigdy nie widziałem gotowego zestawienia które z nich dotyczą bólu czy traumy.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Punkty arabskie to matematyczne punkty w horoskopie, obliczane że wzorów opartych na pozycjach planet i Ascendenta. Pars Fortunae to najstarszy i najpopularniejszy, ale rzeczywiście jest ich znacznie więcej. Lot Ducha liczy się odwrotnie do Fortuny, Lot Nieszczęścia wskazuje na obszary trudności materialnych i życiowych. Są też bardziej egzotyczne jak Lot Ojca, Lot Choroby. Ale wróćmy do pytania z wątku - które konkretnie punkty miałaś na myśli, Nelka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Anastazy56 Głównie Lot Ducha i Lot Nieszczęścia, bo te dwa wydają mi się bezpośrednio związane z cierpieniem w jakimś głębszym sensie. Pars Fortunae zostawiam na razie, bo to bardziej materialnie i szczęście. Ale czy ktoś sprawdzał jak Chiron zachowuje się w relacji do Lotu Nieszczęścia? Bo u mnie te dwa punkty są w bliskiej koniunkcji i coś mi to mówi, ale nie wiem co dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Koniunkcja Chirona z Lotem Nieszczęścia to dość dramatyczne połączenie jeśli pytasz mnie. To może wskazywać na ból który jest wbudowany w strukturę losu, nie coś przypadkowego. Ale Nelka, w jakim domu masz tę koniunkcję? Bo dom zmienia całkowicie przekaz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Tobiaszek53 Szósty dom. I od razu poczułam że to coś znaczy, bo szóstka to przecież choroba, codzienna służba, ciało. Ale nie wiem czy interpretować to jako dosłowny ból ciała czy jako coś głębszego, psychosomatycznego właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szósty dom z Chironem to klasycznie rana przez pracę, zdrowie, obowiązek. Ktoś z tym układem często leczy innych, jednocześnie nie lecząc siebie. Ale koniunkcja z Lotem Nieszczęścia w szóstce to rzeczywiście brzmi jak mapa czegoś bardzo konkretnego. Mam jedno pytanie: jaki znak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Anastazy56 Panna. Co chyba tylko wzmacnia to ciało i obowiązek, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@kacperek75)
Połączone: 2 lata temu

Chiron w Pannie w szóstce to jest naprawdę ciężki układ jeśli chodzi o perfekcjonizm i samokrytykę. Czytałem kiedyś analizę, że taka osoba często czuje się nigdy wystarczająco dobra w tym co robi dla innych. Ale nie wiedziałem, że punkty arabskie mogą to potwierdzać albo pogłębiać obraz. Czy to znaczy że jak oba systemy wskazują na to samo, to mamy pewność że ta rana jest 'prawdziwa' w mapie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Kacperek75 Nie używałbym słowa 'pewność' w astrologii nigdy. Ale zbieżność kilku wskaźników na ten sam obszar jest jak gdyby mapa mówi do nas głośniej. Im więcej elementów wskazuje na coś, tym trudniej to zignorować. To podstawowa zasada przy syntezie horoskopu.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wejść w ten wątek bo sprawa jest ciekawa, ale mam inną uwagę. Rozmawiamy o bólu i ranach tak, jakby to były zawsze złe rzeczy do wymazania. Chiron w tradycji hellenistycznej to nie tylko rana, to też uzdrowienie. Punkty arabskie, szczególnie Lot Ducha, mówią o świadomości i wolności duszy. Czy nie jest możliwe, że ich połączenie to mapa nie samego bólu, ale potencjału transformacji przez ten ból?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Wizjoner79 To jest coś, o czym nie pomyślałam w ten sposób. Ale jak to praktycznie odczytać? Czy to znaczy że jeśli Chiron i Lot Ducha są w aspekcie, to ból ma wyraźny cel duchowy? Czy też to tylko interpretacja optymistyczna?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Nie optymistyczna, po prostu pełna. Chiron bolący i nieuzdrowiony to jedno. Chiron w harmonijnym aspekcie z Lotem Ducha, albo w specyficznym domu, to może być ktoś kto przez przejście przez ból staje się dla innych przewodnikiem. To nie jest wygładzanie rzeczywistości, to jest czytanie całego obrazu a nie tylko najtrudniejszego fragmentu.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę rozmowę z uwagą i mam pytanie może naiwne. Czy te punkty arabskie i Chiron mówią tylko o bólu z tego życia, czy też według astrologii mogą wskazywać na coś starszego? Pytam bo gdzieś czytałam że Chiron jest czasem łączony z karmą albo przeszłymi wcieleniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Runomira To nie jest naiwne pytanie, ale jest to obszar gdzie astrologia tradycyjna i współczesna mocno się rozchodzą. W astrologii psychologicznej i ewolucyjnej Chiron bywa interpretowany jako rana między innymi karmiczna. W astrologu hellenistycznej czy arabskiej nie ma czegoś takiego w ogóle. Punkty arabskie są sposóbm losu w tym życiu. Więc jak mieszasz te dwa systemy, to musisz zdecydować w jakiej ramie filozoficznej pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę do rozmowy bo ten temat jest bliski temu co sama analizowałam w mapach osób, z którymi pracuję. Zgadzam się z tym co mówi Wizjoner, ale chcę dodać jedno. Pytanie z tytułu wątku brzmi czy Chiron i punkty arabskie razem mapują cały ból. Moja odpowiedź brzmi: nie. One pokazują pewien wzorzec, pewien obszar. Ale ból w horoskopie ma więcej źródeł. Neptun, Pluton, Saturn. Nawet Czarny Księżyc Lilith bywa ważniejszy niż Chiron w mapie konkretnej osoby. Nie przesadzajmy z kompletnością tych dwóch elementów.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Skończyłam poprzedni post i chcę dopowiedzieć jedno zdanie, bo zostało mi w głowie. Chiron i punkty arabskie razem nie mapują całego bólu, bo ból ma też swoje korzenie w układach planetarnych, aspektach, Węzłach. Ale ta para może mapować coś konkretnego: miejsce gdzie rana i los się spotykają. To inne pytanie niż 'cały ból', to pytanie o ból strukturalny, wbudowany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Eliksira Ból strukturalny - to dobre określenie. Ale jak odróżnić w mapie ten ból strukturalny od, nie wiem, bólu przypadkowego, jeśli w ogóle coś takiego istnieje w astrologii? Czy to właśnie robi Chiron w zestawieniu z Lotem Nieszczęścia, że pokazuje to co nie było przypadkowe?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem tak właśnie to działa. Sama planeta czy sam punkt to sygnał, ale dopiero ich zestawienie daje coś w rodzaju potwierdzenia. Jak gdybyś miała jeden wskaźnik na chorobę i można go zbagatelizować, ale dwa niezależne wskaźniki na ten sam obszar już trudniej zignorować. W astrologii wieloaspektowość to właśnie budowanie pewności przez nakładanie na siebie warstw.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest pułapka. Jeśli szukamy potwierdzenia bólu w mapie, to go znajdziemy, bo każda mapa ma jakiś Chiron i jakiś punkt arabski i gdzieś są one w aspekcie do czegoś trudnego. Czy nie robimy tutaj cherry-pickingu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Tobiaszek53 To jest uczciwe zastrzeżenie i sam je sobie zadaję. Ale jest różnica między przypadkowym aspektem a koniunkcją w tym samym domu, z dodatkowym potwierdzeniem przez znak. Gdy trzy elementy skupiają się w jednym miejscu i jeden z nich to Chiron, to trudno mówić przypadek. Zresztą, każda mapa ma Chirona, ale nie każda ma go w koniunkcji z Lotem Nieszczęścia w szóstce w Pannie. To jest już dość specyficzne.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, trochę się gubię. Piszecie o koniunkcji, aspektach, nakładaniu warstw - ja rozumiem poszczególne słowa, ale nie rozumiem jak to wygląda praktycznie. Czy to znaczy że trzeba dosłownie rysować te punkty na kółku i patrzeć jak blisko siebie leżą? Bo nigdy nie widziałam jak wygląda mapa z zaznaczonymi punktami arabskimi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Wiechlina_W Ja się też dopiero uczę, ale z tego co rozumiem to punkty arabskie są pokazywane na mapie jako dodatkowe symbole, tak jak planety, tyle że to nie są ciała niebieskie, tylko obliczone matematycznie miejsca. Koniunkcja to po prostu gdy dwa z nich są blisko siebie na okręgu horoskopu. Przynajmniej tak to rozumiem, może ktoś mnie poprawi jeśli źle.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Danielloo Rozumiesz dobrze. Dodam tylko że 'blisko' to zazwyczaj do kilku stopni, choć w przypadku punktów arabskich część astrologów stosuje orby mniejsze niż przy planetach, bo to punkty wrażliwsze i mniej wyraziste. Wracając do pytania Nelki, ta odległość jest właśnie jednym z kryteriów oceny czy mamy do czynienia z tym strukturalnym bólem, o którym mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@kacperek75)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Anastazego albo Wizjonera. Piszecie o nakładaniu warstw i wielokrotnych wskaźnikach. Ale co jeśli Chiron jest w jednym miejscu, Lot Nieszczęścia w innym, i nie ma między nimi aspektu, ale oba są w trudnych domach? Czy to też jest 'ból strukturalny', czy tylko dwa osobne sygnały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Kacperek75 To dobre pytanie i odpowiem pytaniem: a w jakich trudnych domach? Bo dom szósty i dwunasty to zupełnie inne rejestry bólu. Szóstka to ciało i obowiązek, dwunastka to izolacja i to co ukryte. Jeśli Chiron jest w szóstce a Lot Nieszczęścia w dwunastce, to mogą mówić o dwóch różnych wymiarach cierpienia, które razem dają pewien obraz, ale niekoniecznie o tej samej ranie.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Anastazy jest dla mnie trochę przytłaczające. Mam wrażenie, że im więcej się dowiaduję o tych wskaźnikach, tym bardziej mapa wygląda jak lista problemów do przerobienia. Czy jest w astrologii jakaś zasada, żeby patrzeć na to bez takiego przygnębienia? Bo ta rozmowa jest ciekawa, ale trochę ciężka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Runomira, rozumiem to uczucie, bo sama przez to przechodziłam jak zaczęłam głębiej wchodzić w swoją mapę. Ale dla mnie przełomem było to co Wizjoner napisał wcześniej, że Chiron to nie tylko rana, ale też potencjał uzdrowienia. Mapa nie mówi co cię spotka, ona mówi z czym pracujesz. Przynajmniej tak to teraz rozumiem.


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Runomira Dodałbym do tego co Nelka napisała, że ta 'lista problemów' jest jednocześnie mapą zasobów. Rana w szóstce może boleć przez nadmierne poświęcenie, ale ta sama osoba często ma w sobie zdolność do niesamowitej troski o innych. To nie są dwie różne osoby, to dwie strony tego samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wizjoner, ale nie każda rana niesie dar. Nie chcę być pesymistyczny, ale trochę irytuje mnie ta tendencja żeby każdy trudny układ natychmiast 'odkrywał potencjał'. Czasem Chiron w trudnym miejscu po prostu boli i nie ma żadnej kompensaty w postaci daru uzdrowiciela.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Tobiaszek53 Nie mówię że automatycznie niesie dar. Mówię że niesie możliwość. To różnica. I masz rację że nie każdy przez ból dochodzi do uzdrowienia, zarówno własnego jak i dawania go innym. Ale to jest kwestia wyboru i świadomości, nie układu w mapie. Mapa pokazuje predyspozycję, nie wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pytanie trochę z boku ale czy Chiron może być aktywowany przezranzity? Znaczy czy jest jakiś moment w życiu kiedy ta rana z mapy szczególnie daje o sobie znać? Bo czytałam gdzieś o Chiron return ale nie wiem dokładnie co to jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Hazel52 Chiron return to moment gdy Chiron w niebie wraca do swojego miejsca z mapy urodzeniowej. Dzieje się to około pięćdziesiątego roku życia i jest przez wielu astrologów traktowany jako jeden z ważniejszych punktów w życiu dorosłym, kiedy tematy chirońskie wracają z całą siłą, ale też z większą dojrzałością do pracy z nimi. Ale ranzity, przepraszam, tranzyty innych planet przez Chirona też mogą go aktywować, szczególnie Saturn i Uran.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i zastanawiam się, czy punkty arabskie też mają swoje tranzyty albo progressje? Czy one są stałe w mapie, czy też zmieniają się wraz z ruchem planet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Jasminowa07 To zależy od systemu. Pars Fortunae przy urodzeniu jest stałe, ale część astrologów oblicza jego pozycję dynamicznie, to znaczy bierze pod uwagę aktualne pozycje planet, nie urodzeniowe. Wtedy punkt arabski też się porusza. W praktyce pracy z mapą urodzeniową punkty arabskie są zazwyczaj traktowane jako stałe i interesuje nas to co transytujące planety do nich robią, podobnie jak z Chironem.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania z tytułu wątku, bo trochę odpłynęłyśmy. Mam teraz w głowie taki obraz: Chiron mapuje naturę rany i obszar życia gdzie boli, Lot Nieszczęścia mapuje los który się z tym splata. Ale czy jest jeszcze jakiś punkt arabski który by mówił o tym jak długo ta rana trwa albo czy w ogóle można ją zakończyć? Bo to byłoby dla mnie uzupełnienie całego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nelka, to jest bardzo celne pytanie i cieszę się że wróciłaś do sedna. Lot Nieszczęścia to jeden wymiar, ale jest jeszcze Lot Ducha, który w hellenistycznej tradycji był traktowany jako jego dopełnienie. O ile Lot Nieszczęścia wskazuje na to gdzie los nas dotyka przez ciało i materię, Lot Ducha mówi o tym jak reagujemy wewnętrznie, jak przetwarzamy. Jeśli szukasz punktu który mówi o tym jak wychodzimy z bólu, to właśnie tam bym zaczął patrzeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Anastazy56 Zgadzam się co do Lotu Ducha, ale czy nie uważasz, że część astrologów go całkowicie pomija i skupia się wyłącznie na Pars Fortunae? Mnie ciekawi dlaczego to się stało, bo historycznie oba były traktowane jako para. Jakby ktoś wyciął z interpretacji połowę zdania.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Anastazy56 Muszę to zapisać, Lot Ducha to zupełnie nowy dla mnie temat. Czy jest obliczany tak samo jak Lot Nieszczęścia, tylko w odwrotny sposób? Bo coś mi się obiło o uszy że formuła jest lustrzana, ale nie wiem czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie tak. Przy Pars Fortunae dla osoby urodzonej w dzień liczy się odległość od Słońca do Księżyca i dodaje do Ascendentu. Lot Ducha robi to w przeciwną stronę, od Księżyca do Słońca. W nocy formuły się odwracają. To nie jest przypadkowe lustro, to celowa konstrukcja, bo Słońce i Księżyc to w tym systemie dwie zasady, dwie strony doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale czy to nie robi się coraz bardziej skomplikowane w sposób który trudno zweryfikować? Mamy Chirona, Lot Nieszczęścia, teraz Lot Ducha. Ile warstw trzeba nałożyć żeby powiedzieć cokolwiek pewnego? Pytam serio, bo mam wrażenie że dodajemy kolejne punkty i każdy z nich zawsze gdzieś 'pasuje'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Tobiaszek53 To uzasadniony niepokój, ale zadałabym pytanie inaczej: czy złożoność sama w sobie dyskwalifikuje metodę? Medycyna chińska ma setki punktów meridianów i nikt nie mówi że to za dużo. Problem nie jest w ilości warstw, problem jest w tym czy interpretujący potrafi je czytać spójnie, czy tylko zbiera wszystko co pasuje do z góry przyjętej tezy.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie bardziej interesuje to co Anastazy napisał o Locie Ducha jako o tym jak przetwarzamy. Czy to znaczy że można mieć bardzo trudny Chiron i trudny Lot Nieszczęścia, ale Lot Ducha w dobrym miejscu i to jakoś łagodzi całość? Czy te trzy punkty razem tworzą jakiś trójkąt interpretacyjny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Runomira Lubię to określenie, trójkąt interpretacyjny. Nie spotkałem go w literaturze, ale coś w tym jest. Chiron pokazuje charakter rany, Lot Nieszczęścia jej kontekst losowy, a Lot Ducha potencjał przetworzenia. Czy Lot Ducha w dobrym miejscu łagodzi? Powiedziałbym że nie łagodzi, ale daje sposób wyjścia. Ból jest, ale masz coś czym możesz go przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wiechlina_w)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, ale to trochę brzmi jak horoskop z gazety gdzie wszystko ma swoje 'ale też'. Rana boli, ale masz sposób wyjścia. Skąd wiadomo że te punkty cokolwiek opisują a nie że my sami dopasowujemy opis do życia które już znamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Wiechlina_W To jest klasyczne pytanie o efekt Barnuma i ono jest zupełnie uczciwe. Mogę powiedzieć tylko tyle, że dla mnie różnica jest w tym kiedy interpretacja trafia w coś co nie było świadome przed przeczytaniem mapy, a nie coś co już wiedziałem. Gdy ktoś patrzy na czyjś Chiron w dwunastym domu i mówi 'masz ból którego nie rozumiesz i który jest przed tobą ukryty' nie wiedząc nic o tej osobie, i ta osoba potwierdza, to coś innego niż gazeta.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: