Forum

Asystent AI
Saturn w Domu Piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w Domu Piątym progresja - czy dojrzewamy uczuciowo

Strona 1 / 2

Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam ostatnio progresję Saturna przez Piąty Dom i zastanawiam się, czy to rzeczywiście coś robi z podejściem do miłości. Bo z jednej strony czuję, że patrzę na relacje zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu - mniej szaleństwa, więcej zastanawiania się. Ale nie wiem, czy to Saturn, czy po prostu wiek. Macie jakieś doświadczenia z tym przejściem? Konkretne, nie z książek.


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 175
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Sam miałem to przejście jakieś cztery lata temu i powiem szczerze - poczułem wyraźne zwolnienie w tym, co do tej pory kręciło mnie w relacjach. Jakby Saturn przykręcił śrubę całej tej beztroskiej energii Piątego Domu. Nie mówię, że to złe - raczej jakby ktoś powiedział: 'hej, może czas podejść do tego poważniej'. Ale dojrzewanie uczuciowe? Hmm, to zależy jak to zdefiniujemy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Honorek.2 a co masz na myśli mówiąc 'poważniej'? Bo to słowo tutaj może znaczyć dużo różnych rzeczy. Saturn w Piątym może dawać mądrość, ale może też po prostu blokować. Zależy od tego, jak cały horoskop natywny wygląda, jaki masz Saturn w radixie i czy jest on dobrze ulokowany. Samo przejście progresywne to za mało, żeby mówić o dojrzewaniu - to może być równie dobrze zamrożenie uczuć.


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Eremitka68 dokładnie ten wątek mnie interesuje. Mam pytanie do Ciebie i w ogóle do wątku - czy macie na myśli progresję sekundarną, gdzie Saturn dosłownie przez lata przesuwa się przez dom, czy może ktoś mówi o tranzytach? Bo to są zupełnie różne mechanizmy i łatwo tu o pomylenie.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Kasjan ma rację, że to ważne rozróżnienie. W przypadku progresji sekundarnej Saturn w Piątym to sprawa na długie lata, bo Saturn porusza się bardzo powoli w postępie. Mam wrażenie, że większość osób, które tu piszą 'mam teraz progresję Saturna', tak naprawdę mówi o tranzytach. Ale zakładając, że chodzi o progresję - efekty są głębsze, bardziej wewnętrzne, mniej eventowe. Więc to pytanie o dojrzewanie uczuciowe jest tu naprawdę sensowne.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Kasjan dobre pytanie, powinnam to doprecyzować od razu. Mówię o progresji sekundarnej, sprawdzałam w dwóch programach i wychodzi mi, że Saturn wszedł do Piątego Domu progresywnego jakieś trzy lata temu. Czytałam, że to może trwać nawet kilkanaście lat, co mnie trochę przeraziło szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

Kilkanaście lat to dużo, ale właśnie dlatego progresje Saturna są tak mocne charakterowo. Mnie bardziej ciekawi co się dzieje z Wenus w horoskopie tej osoby przy okazji - bo Saturn w Piątym to jedno, ale jeśli jednocześnie progresywna Wenus idzie w kierunku Saturna albo ma z nim jakiś aspekt, to wtedy można mówić o poważnej lekcji miłosnej. @Czeremcha91, a jak wygląda Twoja progresywna Wenus?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o podstawy, ale nie do końca rozumiem czym progresja sekundarna różni się od tranzytu. Słyszałam już kilka razy to słowo na forum, ale jak ktoś mi tłumaczy to zawsze inaczej. To jest jakby 'zasymulowany' ruch planet czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Joasienka77 Krótko: tranzyt to rzeczywisty ruch planety po niebie teraz, sprawdzasz gdzie Saturn jest dziś i jak się wpisuje w Twój urodzeniowy horoskop. Progresja sekundarna to technika, w której jeden dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia - więc jeśli chcesz zobaczyć swój horoskop progresywny na 30. urodziny, patrzysz na mapę nieba z 30. dnia po urodzeniu. To zupełnie inna technika interpretacji, bardziej o głębokich wewnętrznych procesach niż zewnętrznych wydarzeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do sedna tematu - mam pewien opór wobec stwierdzenia, że Saturn w Piątym 'daje mądrość w miłości'. To zbyt ładne ujęcie. Saturn daje lekcje, które mogą prowadzić do mądrości albo do zamknięcia się, zależnie od tego jak ktoś na nie reaguje. Znam osoby, które po tym tranzycie - przepraszam, progresji - zostały kompletnie emocjonalnie zamrożone na lata. To nie jest automatyczna mądrość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Eremitka68 zgadzam się co do tego, że nie ma automatyzmu. Ale chyba warto patrzeć na to też przez pryzmat tego, w jakim miejscu życiowym jest dana osoba, gdy Saturn wchodzi do Piątego. Jeśli ktoś ma za sobą kilka intensywnych, chaotycznych relacji i Saturn wchodzi, to szansa na refleksję jest ogromna. Jeśli ktoś jest już i tak zahamowany emocjonalnie, to rzeczywiście może być wzmocnienie blokady. Czy masz może przykład tej drugiej sytuacji, którą opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Prowadzę notatki z kilku przypadków z mojego otoczenia i muszę powiedzieć, że z pięciu osób, u których śledziłam mniej więcej ten czas przejścia Saturna przez Piąty - trzy faktycznie weszły w bardzo poważne, długoterminowe relacje albo dokonały fundamentalnych wyborów w kwestii miłości. Ale dwie osoby po prostu przestały w ogóle szukać partnera i zamknęły temat. Więc statystycznie - i wiem, że pięć przypadków to nic - ale jakiś podział widać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Runecraft to ciekawe podejście, że w ogóle ktoś to notuje. Ale mam pytanie - jak weryfikowałaś, że te osoby miały akurat Saturn w progresji w Piątym? Robiłaś im pełne horoskopy czy opierałaś się na ich własnych słowach? Pytam, bo dużo osób myli techniki i potem takie obserwacje mogą być oparte na złych danych.


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Kasjan dla trzech z tych osób robiłam obliczenia samodzielnie, mając dokładne dane urodzeniowe. Dla dwóch opierałam się na ich horoskopach z programu, który same sprawdzały - więc tam rzeczywiście jest ryzyko błędu. Przyznasz, że uczciwe postawienie sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co powiedziała Teofilka - moja progresywna Wenus jest w Skorpionie i zbliża się do kwadratu z Saturnem natywnym. Czy to znaczy, że to akurat teraz będzie ten trudny moment, gdzie te dwie energie się zderzą? Trochę mnie to niepokoi, bo Wenus w Skorpionie brzmi już samo w sobie poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kwadrat progresywnej Wenus z natywnym Saturnem to rzeczywiście coś, na co warto zwrócić uwagę. Ale niepokój nie jest tu dobrym przewodnikiem - ten aspekt częściej objawia się jako moment, w którym trzeba coś w relacji przepracować albo podjąć decyzję, która wymaga odwagi. Nie mówię, że będzie łatwo, bo Saturn nigdy łatwo nie daje. Powiedz mi - ten trzyletni okres od wejścia Saturna do Piątego, to jakie były główne zmiany w tym jak patrzysz na związki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Astralna powiem szczerze - przez te trzy lata właściwie przestałam wchodzić w nowe relacje impulsywnie. Wcześniej jak czułam chęć do kogoś, to po prostu szłam za tym, bez zastanowienia. Teraz mam jakiś wewnętrzny filtr, który zadaje pytania zanim cokolwiek zacznę. Nie wiem czy to jest mądrość czy może strach, szczerze nie umiem tego odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w Piątym Domu progresywnym to klasyczny wskaźnik dojrzałości uczuciowej, każdy podręcznik to potwierdza. Osoba staje się bardziej odpowiedzialna za swoje wybory miłosne, przestaje gonić za euforią zakochania i zaczyna szukać czegoś stabilnego. To jedna z najlepszych progresji dla osób, które miały wcześniej chaotyczne życie uczuciowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Halszeczka57 'każdy podręcznik to potwierdza' to nie jest argument. Który konkretnie podręcznik i jakie podejście? Bo na przykład Howard Sasportas w 'Domach horoskopu' traktuje Saturn w Piątym zupełnie ambiwalentnie - jako potencjalne źródło zarówno dyscypliny twórczej i uczuciowej, jak i chronicznego strachu przed odrzuceniem. Nie ma tu jednej odpowiedzi i upraszczanie tego do 'klasycznego wskaźnika dojrzałości' jest moim zdaniem zbyt łatwe.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czy ktoś mógłby powiedzieć jak w ogóle sprawdzić gdzie jest Saturn w progresji? Mam horoskop natywny, ale nie wiem czy w tym programie co używam można to obliczyć. Bo chciałabym zobaczyć czy u mnie to też ma jakiś wpływ na miłość, bo ostatnio mam wrażenie, że coś się zmieniło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Nekromantka73 najłatwiej wejdź na astro.com - tam możesz zrobić progresję sekundarną bezpłatnie. W opcjach wykresu wybierz 'progresywny' zamiast 'natywny' i wprowadź aktualna datę jako datę progresji. Wyskoczy Ci pełna mapa. Potem porównaj gdzie Saturn w tej mapie progresywnej i policz który dom zajmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

ten wewnętrzny filtr, o którym mówisz - to jest chyba najlepszy opis tego, co robi Saturn w Piątym. Ale powiedz mi jeszcze jedno: czy ten filtr działa też przy osobach, które już znasz od jakiegoś czasu? Bo zastanawiam się, czy Saturn hamuje głównie te pierwsze impulsy, czy w ogóle zmienia sposób, w jaki jesteś w relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do kwadratu progresywnej Wenus z natywnym Saturnem - Czeremcha, kiedy mniej więcej ten aspekt się domknie? Pytam, bo czas trwania kwadratu Wenus-Saturn w progresji sekundarnej to zwykle kwestia miesięcy, nie lat, i chciałabym wiedzieć czy jesteś już po szczycie czy dopiero przed nim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Teofilka_R z tego co liczyłam, to szczyt będzie gdzieś za cztery, może pięć miesięcy. Progresywna Wenus porusza się wolno, ale jednak. A jeśli chodzi o to co powiedział Kasjan - tak, ten filtr działa przy wszystkich, nawet przy ludziach, których znam od lat. Nagle zaczynam widzieć ich inaczej, jakby bardziej trzeźwo.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co mówisz o tym trzeźwym patrzeniu. Ale czy to nie jest zwykłe dorastanie? Pytam szczerze, bo sama mam teraz podobne odczucia i zastanawiam się czy to Saturn cokolwiek robi, czy po prostu człowiek dojrzewa z wiekiem i Saturn akurat 'nadjechał' w tym momencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Joasienka77 to jest jedno z najważniejszych pytań w całej astrologii progresywnej i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część astrologów powie, że Saturn przyspiesza pewien proces, który i tak by nastąpił. Inni powiedzą, że wyznacza konkretny moment przełomu. Moim zdaniem oba ujęcia są niepełne - bo co zrobisz z tą informacją jeśli wiesz, że to 'tylko' dojrzewanie?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Mam tu inne doświadczenie do dorzucenia. Kiedy Saturn progresywny przechodził mi przez Piąty, wcale nie poczułem żadnego 'trzeźwego patrzenia'. Wręcz przeciwnie - miałem poczucie, że z relacjami jest coraz gorzej, nie lepiej. Dopiero potem, jak to minęło, zobaczyłem co się zmieniło. Może Saturn nie daje mądrości w czasie - daje ją po czasie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Honorek.2 to jest bardzo istotna uwaga i rzadko się o tym mówi wprost. Saturn w progresji to nie jest energy, którą czujesz jako coś przyjemnego na bieżąco. Często objawia się właśnie jako opór, zaciskanie, poczucie że coś nie idzie. A potem patrzysz wstecz i widzisz, że właśnie wtedy przestałeś powtarzać stare schematy. Pytanie do Honorek.2: co konkretnie się zmieniło po tym czasie, jak to oceniasz z perspektywy?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Pyromanta75 zmieniło się to, że przestałem wchodzić w relacje z osobami, które 'potrzebują ratowania'. To był mój klasyczny schemat - zawsze trafiałem na kogoś w kryzysie i czułem, że muszę pomóc. Saturn najwyraźniej zamknął mi ten kanał. Teraz szukam czegoś bardziej symetrycznego, choć brzmi to sucho jak coś z poradnika.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Ten schemat ratownika to świetny przykład do tego co obserwowałam w moich notatkach. Dwie z tych pięciu osób, o których pisałam wcześniej, też opisywały podobne zmiany - koniec z relacjami opartymi na nierównowadze. Ciekawe, że to się pojawia niezależnie. Czy ktoś z was widzi tu też jakiś związek z tym, jaki Saturn ma aspekty w horoskopie natywnym? Bo podejrzewam, że to może mocno modyfikować jak to wyjście wygląda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Runecraft to ważne pytanie. Saturn silnie aspektowany w natywnym, szczególnie z Neptun albo z Księżycem, będzie zupełnie inaczej działał w progresji niż Saturn stosunkowo izolowany. Przy Saturnie-Neptunie natywnym ta progresja przez Piąty może się objawiać jako bardzo długa faza rozczarowania idealizowanymi partnerami. Przy Saturnie-Księżycu to raczej blokada emocjonalna, dopóki coś jej nie odblokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@cesarzowna-1)
Połączone: 1 rok temu

Tylko czy nie jest tak, że Saturn w każdej konfiguracji ostatecznie 'uczy' tego samego, tylko innymi drogami? Mam wrażenie, że wszyscy tu dochodzą do wniosku, że Saturn w Piątym = dojrzałość uczuciowa, tylko każdy miał inną trasę. Albo inaczej - czy ktokolwiek wie o przypadku gdzie Saturn w Piątym progresywnym w ogóle nie przyniósł żadnej zmiany w podejściu do miłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Cesarzowna.1 tak, znam takie przypadki. Osoby, u których Saturn progresywny przeszedł przez Piąty i nic istotnego się w tej sferze nie wydarzyło - przynajmniej według ich własnej relacji. Ale tu pojawia się metodologiczna pułapka: może coś się zmieniało, tylko nie było tego świadome? Albo zmiana dotyczyła dzieci, twórczości, zabawy - bo Piąty to nie tylko miłość.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, Piąty Dom często jest redukowany do romantyki, a przecież rządzi też kreatywnością i dziećmi. Mam pytanie do Czeremchy - czy przez te trzy lata zmieniło się też coś w obszarze twórczości albo hobby? Bo może Saturn robi robotę nie tylko w relacjach, ale ty to opisujesz głównie przez pryzmat uczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Teofilka_R właściwie tak, teraz jak o tym mówisz. Rzuciłam ceramikę, którą robiłam przez kilka lat, bo przestałam czuć radość z tego co robiłam 'dla samego robienia'. Zaczęłam za to pisać - ale bardziej dla siebie, coś co ma sens, nie tylko żeby coś robić rękami. Nie łączyłam tego z Saturnem, ale może to ma sens razem?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo charakterystyczne dla Saturna w Piątym - ta zmiana z twórczości ekspresyjnej, spontanicznej, na twórczość bardziej strukturalną, celową. Ceramika to działanie w materiale, często improwizowane. Pisanie z intencją to coś zupełnie innego. Saturn nie zabija Piątego Domu, ale zmienia jego jakość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

Weszłam na astro.com jak @Pyromanta75 polecił i sprawdziłam swoją progresję. Mam Saturna progresywnego aktualnie w Trzecim Domu, nie w Piątym. Ale za to Jowisz progresywny jest gdzieś przy granicy Piątego. Czy to coś znaczy w kontekście tej rozmowy? Rozumiem, że Jowisz to coś innego niż Saturn, ale ciekawa jestem czy w Piątym działa podobnie czy odwrotnie.


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Nekromantka73 Jowisz w Piątym progresywnym to generalnie inna energia - bardziej ekspansja, otwieranie się, nowe możliwości w tej sferze. Trochę odwrotność Saturna. Ale żeby powiedzieć cokolwiek konkretnego, musiałabyś porównać z całym horoskopem natywnym - bo Jowisz w Piątym z trudnymi aspektami może działać zupełnie inaczej niż ten sam Jowisz bez obciążeń.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale zaraz, czy nie przeskakujemy za szybko do wniosków? Czeremcha, skąd pewność, że rzucenie ceramiki to Saturn, a nie po prostu zmęczenie hobby po kilku latach? Poważnie pytam, bo sama miałam kilka faz z różnymi aktywnościami i żadna nie trwała wiecznie, niezależnie od tego co robił Saturn.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Begonia masz rację, że to trudne do rozdzielenia. Ale tu chyba nie chodzi o to, żeby każdą zmianę życiową przypisywać Saturnowi - raczej o to, żeby zobaczyć czy jest jakiś wspólny mianownik tych zmian. Jeśli jednocześnie zmienia się podejście do relacji i do twórczości w podobnym kierunku - większa powaga, mniej impulsywności - to może jednak coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@pytonissa_56)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i zastanawiam mnie jedno: czy dojrzewanie uczuciowe pod Saturnem w Piątym to coś, co można przyspieszyć albo świadomie przepracować? Czy Saturn 'zrobi swoje' niezależnie od tego co robimy, czy możemy jakoś z nim współpracować zamiast czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@pytonissa_56)
Połączone: 1 rok temu

Zostałam bez odpowiedzi, więc powtórzę pytanie inaczej - czy ktoś świadomie pracował z Saturnem w progresji? Mam na myśli coś konkretnego: medytacje, dziennik, terapia równolegle. Czy to przyspieszyło zmiany, czy Saturn i tak zrobił co chciał według własnego harmonogramu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Pytonissa_56 to pytanie otwiera zupełnie inną dyskusję. Moje zdanie jest takie, że Saturn 'robi swoje' niezależnie, ale świadomość przejścia zmienia jego jakość. Nie przyspiesza procesu, ale sprawia, że mniej się z nim walczy. Jak wiesz co się dzieje, to nie tracisz energii na opór. Czy to rozumiesz jako 'współpracę', czy to po prostu akceptacja - nie wiem, może to to samo.


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Eremitka68 ale to jest chyba kluczowa różnica - między akceptacją a aktywną pracą. Bo akceptacja to bierne znoszenie, a współpraca to coś więcej. Chociaż może źle rozumiem. Jak ty to rozróżniasz w praktyce?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kasjan w praktyce rozróżniam to tak: akceptacja to niestawianie oporu gdy coś odpada. Aktywna praca to np. przyglądanie się temu co odpada i pytanie dlaczego to trzymałam. Oba podejścia są możliwe przy Saturnie. Pierwsze jest łatwiejsze, drugie daje więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Pytonissy - ja nie pracowałam świadomie z Saturnem, tzn. nie wiedziałam co się dzieje przez pierwsze może półtora roku. Dopiero jak zaczęłam analizować horoskop to nagle wszystko złożyło się w całość. I właśnie zastanawiam się - czy ta świadomość coś zmieniła, czy po prostu pomogła mi zrozumieć to, co i tak już się stało?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Czeremcha, a jak to poczułaś kiedy połączyłaś te kropki? To musiało być dziwne uczucie, jakby nagle dostać mapę terenu, który już przeszłaś. Pytam bo sama jestem w środku czegoś i nie wiem jeszcze jak to nazwać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Joasienka77 dokładnie tak. Mapa po fakcie. Trochę ulga, trochę - to wszystko miało powód. Ale też lekka irytacja, bo myślisz sobie: wiedziałam wcześniej, może by było łatwiej. Choć Eremitka pewnie powie, że i tak nie można przyspieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Czeremcha jest bardzo typowe. Progresja Saturna przez Piąty to nie jest tranzyt, który czujesz na bieżąco jako wyraźny sygnał. Tranzyt jest ostry, progresja to wolne wsiąkanie w strukturę. Często ludzie orientują się co się działo dopiero retrospektywnie, właśnie przez porównanie początku i końca okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to tranzyt Saturna przez Piąty działa dokładnie tak samo jak progresja, z tego co czytałam. Nie ma między nimi aż takiej różnicy jakbyście tu sugerowali. Oba to Saturn w Piątym i oba uczą dyscypliny w tej sferze.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Halszeczka57 nie do końca. Tranzyt to Saturn fizycznie przechodzący przez dom, odczuwany przez określony czas, potem wraca do punktu wyjścia i idzie dalej. Progresja to symboliczne przesunięcie całego horoskopu, o jeden dzień po urodzeniu za każdy rok życia. To zupełnie inny mechanizm i inny rytm - progresja Saturna w jednym domu może trwać dekadami, tranzyt to kilka miesięcy do roku.


Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Pyromanta75 no dobrze, rytm inny, ale efekt końcowy podobny, nie? Saturn uczy Saturna niezależnie od tego jak do domu dotrze.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Halszeczka57 efekt końcowy podobny w tym sensie, że temat Saturna się aktywuje, ale jakość jest inna. Tranzyt to często zdarzenia zewnętrzne - coś się kończy, coś się zaczyna, jest konkretny moment. Progresja działa bardziej od wewnątrz, zmienia się perspektywa, nie koniecznie okoliczności. Stąd to co Czeremcha opisuje - że nie było jednego 'momentu', tylko powolna zmiana filtru przez który patrzy.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

To co pisze Eremitka to mnie zatrzymało. Jeśli Saturn w radixie jest dotknięty, to progresja przez Piąty może nasilić trudności zamiast je rozwiązać - ale jak to rozróżnić? Tzn. czy jest jakiś sposób żeby z góry wiedzieć, czy Saturn w moim horoskopie jest 'afflicted'? Pyromanta albo @Astralna - czy możecie to jakoś prościej opisać?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu wracam do podstaw, ale jak sprawdzić czy ma się aktualnie tranzyt czy progresję Saturna w Piątym? Na astro.com jest tyle zakładek, że się gubiłam ostatnio. Pyromanta wcześniej pisał o progresji, ale nie byłam pewna gdzie dokładnie to zobaczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Nekromantka73 w astro.com kliknij 'Free Horoscopes', potem 'Extended Chart Selection'. Na dole strony jest lista typów wykresów - tam wybierz 'Progressed Chart' albo 'Secondary progressions'. To będzie twój horoskop progresywny. Tranzyt natomiast pokazuje 'Transits' w podobnym menu. To dwie osobne zakładki.


Odpowiedz
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Honorek.2 dziękuję, sprawdzę. A jeśli Saturn progresywny jest na granicy między Czwartym a Piątym, to co to oznacza? Czy jest już 'w' Piątym czy jeszcze nie?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Nekromantka73 to zależy od systemu domów. W Placidusie i Koch granica jest gdzie indziej niż w systemie Równych Domów. Generalnie gdy Saturn progresywny przekracza cusp, czyli kuspid Piątego Domu, wchodzi w jego tematy. Ale kilka stopni przed wejściem też możesz już czuć tę energię. Napisz konkretnie na jakim stopniu jest i w jakim znaku, to będzie łatwiej ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam pytanie które kołacze mi od kilku postów. Mówimy o dojrzewaniu uczuciowym jako efekcie Saturna w Piątym - ale czy ktoś miał sytuację odwrotną? Czyli Saturn w Piątym i regresja w sprawach uczuciowych, wejście w gorsze wzorce niż przed przejściem?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Runecraft to trochę o tym pisałem wcześniej - że u mnie w trakcie było gorzej, a dopiero po fakcie widać poprawę. Ale to nie jest regresja do gorszych wzorców, bardziej wyostrzenie starego wzorca do granic wytrzymałości, żeby wreszcie go porzucić. Czy to co masz na myśli?


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Honorek.2 nie do końca. Pytam o coś bardziej dosłownego - czy ktoś np. po tym przejściu zaczął wchodzić w trudniejsze relacje niż wcześniej, uzależnił się emocjonalnie, zamknął się zupełnie. Bo w moich notatkach mam jedną osobę która opisuje to jako pogorszenie i nie wiem jak to interpretować.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Runecraft to możliwe przy pewnych konfiguracji natywnych. Jeśli Saturn w radixie jest bardzo dotknięty - afflicted, jak mówi klasyczna terminologia - to progresja przez Piąty może nasilić trudności zamiast je rozwiązać. Pytanie co to za osoba, jaki jest jej Saturn natywny i co jeszcze się działo w tym czasie. Nie można tego interpretować w izolacji od reszty mapy.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

Saturn jest afflicted gdy ma trudne aspekty w radixie - kwadrat, opozycja, koniunkcja z maleficami jak Mars czy Uran. Ale żeby odpowiedzieć na pytanie @Runecraft - tak, zdarzają się przypadki regresji. Mam w notatkach kogoś, kto podczas progresji Saturna przez Piąty zamknął się na relacje do tego stopnia, że nie wychodził na randki przez kilka lat. To było przesadzone zastosowanie saturninowej zasady - zamiast selekcji, pełna izolacja.


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Pyromanta75 właśnie o tym chcę rozmawiać. Ta izolacja to była świadoma decyzja tej osoby czy bardziej coś co jej się przytrafiło? Bo mam wrażenie, że te dwa scenariusze wyglądają z zewnątrz podobnie, ale mają zupełnie inne znaczenie astrologiczne.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Runecraft i to jest kluczowe pytanie. W klasycznej astrologii Saturn zawsze wymaga, ale nie zawsze jego wymaganie jest konstruktywne. Czasem Saturn uczy przez nadmierne ograniczenie. Ta osoba z notacji Pyromanty - co robiła z tym czasem kiedy nie wychodziła na randki? To by dużo powiedziało.


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

Wracam do wątku z regresją który zaczęła @Runecraft, bo mam podobne pytanie z innej strony. Czy ktoś widział sytuację gdzie ktoś w trakcie Saturna w Piątym wszedł w nową relację i to była dobra decyzja? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie, że Saturn w Piątym jest tu opisywany głównie jako czas abstynencji od miłości.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Kasjan absolutnie tak. Saturn w Piątym nie oznacza celibatu uczuciowego. Znam przypadki zawarcia trwałych, dojrzałych związków właśnie podczas tej progresji. Tylko że to były związki wybierane z głową, nie z impulsu. Jakość selekcji jest inna niż przed przejściem.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, ale to co piszecie trochę mnie niepokoi. Czyli możliwe że Saturn w Piątym zamiast dojrzewania przynosi takie zamrożenie? Pytam bo jestem właśnie w środku czegoś i nie chciałabym żeby okazało się, że idę w złym kierunku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Joasienka77 nie panikuj. Z tego co rozumiem dyskusję, to nie jest tak, że albo dojrzewasz albo zamrażasz się - to nie jest zero-jedynkowe. Chyba że ktoś mnie poprawia?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Honorek.2 uzupełnię - dokładnie tak. Saturn nie działa zero-jedynkowo. Pytanie do Joasieńki: co konkretnie czujesz w tym swoim 'środku czegoś'? Bo samo zamknięcie się nie jest złym znakiem, jeśli towarzyszy mu refleksja.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: