Forum

Asystent AI
Aspekt Jowisz-Chiro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekt Jowisz-Chiron - czy szczęście pochodzi z uzdrowienia

Strona 2 / 2

Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że znów dopytam, bo naprawdę staram się zrozumieć. Skoro mówicie że Chiron przy ascendencie zaprasz ludzi przez 'widoczną ranę', to czy ta rana jest widoczna dla innych, czy tylko dla nas? Bo Kacperek chyba sam tego nie widzi u siebie, inni to czują. Jak to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Lunella.2 to bardzo dobre pytanie i myślę że dotykasz czegoś ważnego. Ta rana jest widoczna dla innych, ale nie zawsze przez co myślimy. To nie jest blizna na twarzy. To jest raczej rodzaj... otwartości w energii, coś co inni czują zanim jeszcze powiesz słowo. Kacperek pewnie tego nie analizuje świadomie, ale emanuje tym. I właśnie dlatego ludzie do niego idą.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest trochę niepokojące jak tak o tym myślę. Jeśli nasza rana jest widoczna dla innych, a my o tym nie wiemy, to znaczy że jesteśmy jakoś... bezbronni? Czy ten aspekt z Jowiszem cokolwiek z tym robi, czy tylko amplifikuje tę otwartość bez żadnej ochrony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Hematytka80 właśnie to jest jedno z kluczowych pytań przy tym aspekcie. Jowisz przy Chironie może dawać coś w rodzaju naturalnego buforu, takiej pogody ducha, która sprawia że rana nie jest tylko raną, ale też źródłem. Ale 'ochrona' to nie jest może właściwe słowo. Raczej: zmiana perspektywy na własną wrażliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Hilek, ale jak to jest z tą zmianą perspektywy? Bo to brzmi jak coś co przychodzi samo z aspektem, a z tego co czytam w tym wątku wynika że aspekt sam nic nie robi, potrzeba pracy. Czy ta 'pogoda ducha' przy Jowiszu to coś danego czy wypracowanego?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Ja też się nad tym zastanawiam. Bo Hilek wcześniej mówił o etapach, a teraz brzmi jakby Jowisz dawał jakiś naturalny zasób. To trochę sprzeczne. Może mógłbyś to rozwinąć? Naprawdę staram się to ogarnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ignas86 nie wiem czy to sprzeczne, raczej to działa na dwóch poziomach. Jowisz daje pewien zasób jako możliwość, ale czy go użyjesz to już zależy od ciebie. Jak gdyby ktoś miał silne płuca od urodzenia, ale to nie znaczy że będzie śpiewał operę. Musi się nauczyć. Zasób jest, praca i tak jest potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale wracając do tego co pytałam, bo chcę to zrozumieć. Jeśli inni widzą tę ranę, a my nie, to jak w ogóle możemy pomagać innym świadomie? Wydaje mi się że uzdrowiciel powinien wiedzieć co robi, a nie działać przez przypadek przez jakąś niewidoczną dla siebie energię.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Lunella, ja przez długi czas pomagałam dokładnie tak jak opisujesz, przez przypadek i bez świadomości. I wiesz co, może to nie jest najgorsza rzecz? Czasem zbyt duża świadomość własnej 'roli uzdrowiciela' bardziej przeszkadza niż pomaga. Widziałam ludzi którzy tak bardzo wiedzieli że są uzdrowicielami, że zapomnieli słuchać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Otylka_O to bardzo ciekawe co mówisz, bo ja zawsze myślałam że świadomość to klucz do wszystkiego w tej pracy. A ty mówisz że może być przeszkodą? Jak to się ma do tego aspektu Jowisz-Chiron, bo chyba o to w tym wątku chodzi, nie o uzdrawianie w ogóle.


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Datura ma rację żeby wrócić do aspektu. Myślę że przy Jowiszu-Chironie jest specyficzna kwestia, bo Jowisz lubię 'powiększać' i to dotyczy też ego uzdrowiciela. Więc ryzyko jest właśnie takie że świadomość zamienia się w ego, a wtedy tracimy kontakt z samą raną. Otylka chyba to właśnie opisuje, tylko innymi słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz. Czy nie mieszamy tu poziomów? Bo Jowisz powiększa co mu dasz, to prawda, ale to nie znaczy że automatycznie powiększa ego. Mogę się mylić, ale przecież Jowisz jest też związany z mądrością, a mądrość raczej ego redukuje niż nadmuchuje. Skąd ta teza o ego przy tym aspekcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Dziwozona75 masz rację że Jowisz ma ten wymiar mądrościowy, ale on działa przez rozszerzenie, a rozszerzenie idzie w stronę gdzie jest największe napięcie. Jeśli ktoś ma gotowość do pokory, Jowisz to powiększy. Jeśli ma skłonność do wynoszenia się, to też. Sam aspekt nie decyduje. I dlatego właśnie pytanie z tytułu wątku jest tak otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja przeczytałem całą tę dyskusję i mam jedno proste pytanie. Skoro tak dużo zależy od tego jaką mamy gotowość, a nie od samego aspektu, to czy astrologia w ogóle tu cokolwiek mówi nam konkretnego? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Kacperek, ja mam podobne wątpliwości szczerze mówiąc. Ale wydaje mi się że astrologia nie mówi 'będziesz tak a tak', tylko raczej 'masz takie a takie zasoby i takie wyzwania'. To nie jest przepowiednia, to mapa. Przynajmniej tak to rozumiem po tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Sybilia to dobrze ujęła. Aspekt Jowisz-Chiron to właśnie mapa, nie wyrok. I żeby trzymać się tytułu, bo nam trochę rozmowa odpłynęła, kluczowe pytanie brzmi: czy szczęście w tym aspekcie wynika z samego uzdrowienia, czy że zdolności do uzdrawiania innych? Bo to są dwie różne rzeczy i myślę że tu jest serce tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

O, to jest świetne rozróżnienie. Czy ktoś tu ma dosyć wyraźny ten aspekt i może powiedzieć jak to czuje od środka? Czy bardziej czujesz że to ty uzdrawiasz, czy że to twoje własne uzdrowienie daje ci spokój, który inni czują przy tobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Etheria ja nie mam trygonu, mam kwadrat jak pisałam, ale mogę powiedzieć że u mnie to zdecydowanie wyglądało tak że najpierw musiałam coś w sobie przepracować, żeby w ogóle innym cokolwiek dać. To szło właśnie od mojego uzdrowienia, a nie od jakiegoś zewnętrznego 'daru'. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek już od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje. Mówicie o uzdrawianiu innych, ale czy Jowisz-Chiron może też działać czysto na poziomie wewnętrznym, bez żadnej pracy z innymi? Czy ktoś z tym aspektem może po prostu... sam siebie uzdrowić i na tym skończyć? Czy to aspekt który zawsze jakoś ciągnie do ludzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Glicynia_A myślę że teoretycznie tak, ale Jowisz z natury jest ekspansywny i społeczny, więc taki czysto wewnętrzny proces przy tym aspekcie byłby trochę wbrew energii planety. Nie niemożliwy, ale rzadki. Zresztą często to co przeżywamy wewnętrznie i tak wycieka na zewnątrz, do relacji, do pracy, do tego jak rozmawiamy z ludźmi. Więc może granica jest umowna.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

To co Hilek mówi o 'wyciekaniu' jest dla mnie klucz do tego wątku. Może właśnie o to chodzi w tym aspekcie, że szczęście przychodzi kiedy przestajemy kontrolować czy pomagamy czy nie, i po prostu żyjemy z tą energią. I wtedy naturalnie trafia do tych którzy potrzebują. Nie wiem, może to naiwne, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Kachna pisze o 'wyciekaniu' to mnie uderzyło. Bo to tak jakby powiedzieć że aspekt sam decyduje kiedy pomagasz, a nie ty. Ale przecież mamy wolną wolę, nie? Albo mówimy że aspekt działa niezależnie od nas, albo że musimy pracować. Nie można mieć i tego i tego naraz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Zdzichu.x no właśnie można, i tu jest sedno. Wolna wola działa na poziomie tego czy robisz pracę czy nie. Ale kiedy praca jest zrobiona, energia idzie sama. Tak jak ktoś kto nauczył się pływać, nie myśli w wodzie o każdym ruchu. Ruch 'wycieka' naturalnie. Aspekt wyznacza jaką masz wodę, nie czy umiesz pływać.


Odpowiedz
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Hilek79 dobra metafora, ale mam pytanie. Co jeśli ktoś ma ten aspekt i nigdy nie zrobił żadnej pracy, i mimo to inni mówią że im przy nim dobrze? Czy to znaczy że aspekt działa nawet bez świadomości? Spotkałam kogoś takiego i zawsze mnie to zastanawiało.


Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Datura właśnie! Ja byłam dokładnie taką osobą przez lata. Nic nie wiedziałam o swoim horoskopie, nic nie 'przepracowywałam', a ludzie mi mówili że po rozmowie że mną czują się inaczej. Więc to chyba nie jest tak że bez pracy nic się nie dzieje. Chociaż... teraz kiedy wiem więcej, wydaje mi się że jest jakościowa różnica. Ale jak ją opisać, nie bardzo wiem.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Otylka_O właśnie chciałam zapytać o tę różnicę! Czy jak teraz pomagasz świadomie, to czujesz że to jest inne niż wcześniej? I czy ta zmiana jest dobra dla ciebie, czy bardziej wyczerpująca? Bo mam wrażenie że jak działam świadomie to więcej zostawiam z siebie.


Odpowiedz
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Hematytka80 tak, bardzo inne. Wcześniej nie wiedziałam kiedy daję, więc też nie wiedziałam kiedy się zatrzymać. I to było wyczerpujące właśnie przez brak granic. Teraz mogę bardziej wybierać. Więc paradoksalnie świadomość nie wyczerpuje, tylko nieświadomość wyczerpuje.


Odpowiedz
Wpisy: 397
Rozpoczynający temat
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Otylka mówi jest ważne dla tytułowego pytania. Jeśli szczęście pochodzi z uzdrowienia, to może właśnie ten moment kiedy zaczynasz rozumieć własną ranę i stawiać granice, to jest ten punkt gdzie szczęście naprawdę się zaczyna. Nie wcześniej. Bo wcześniej dajesz, ale kosztem siebie, a to nie brzmi jak szczęście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Marlenka, ale czy to jest specyficzne dla aspektu Jowisz-Chiron, czy generalnie każdy kto pomaga powinien mieć granice? Bo nie rozumiem co tu dodaje Jowisz. Chiron to rana i uzdrowienie, to rozumiem. Ale co dokładnie zmienia Jowisz?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ignas86 Jowisz zmienia skalę i kierunek. Sam Chiron to może być proces bardzo intymny, zamknięty w sobie. Kiedy dochodzi Jowisz, ta rana szuka wyrazu na zewnątrz, chce się stać nauką, przesłaniem, czymś większym niż jedna osoba. Stąd ten naturalny ciąg do pomagania innym. Bez Jowisza można by przepracować ranę i zostać z tym w ciszy.


Odpowiedz
(@kachna_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Hilek79 o, to ciekawe. Czyli Jowisz jakby 'publikuje' to co Chiron przepracował? Tak to rozumiem? I dlatego te osoby często trafiają do zawodów pomocowych albo po prostu wokół nich gromadzą się ludzie potrzebujący wsparcia?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: