Jakiś czas temu zapaliłam świecę z intencją przyciągnięcia bogactwa i dobrobytu. Nie że narzekałam, ale wiadomo, finanse zawsze mogą być lepsze. No i oczywiście intencja została spełniona, jakże by inaczej... mój dobrobyt powiększył się w ciągu jednego miesiąca i to jak. Najpierw kupiliśmy mi samochód 🙂 potem padła pralka i trzeba było sprawić nową, potem zepsuła się maszynka do strzyżenia włosów, a na koniec padł telewizor. I oczywiście wszystko trzeba było wymienić na nowe. Teraz tak sobie myślę, co jeszcze w domu mamy wieloletniego i czy limit się już wyczerpał 😉 limit na karcie kredytowej na pewno 😀 dobrze że ten miesiac sie już kończy...
no i tyle z tych przepowiedni 😀 kupiłam zdrapki bo skoro podobno tak świetnie mi idzie z pieniędzmi, to pomyślałam że może coś wygraam... wygrałam złotówkę. tyle.
Hmm, to co opisujesz bardziej przypomina mi prawo serii niż jakiś zwiastun bogactwa i dobrobytu. Choć kto wie... może twoje prawdziwe bogactwo i dobrobyt przyjdą właśnie w postaci dziecka? 🙂
A tak przy okazji, jak się czujesz, gitara jeszcze gra? 🙂
