Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje zac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje zaczynają działać na wizerunek publiczny osoby


Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, o czym hyba mało się mówi w kontekście afirmacji. Nie chodzi mi o to, co sami czujeym w środku po regularnej praktyce, tylko o coś zewnętrznego - o to, jak reagują na nas inni ludzie. Czy afirmacje mogą realnie zmienić to, jak jesteśmy odbierani przez otoczenie? Chodzi mi głównie o sytuacje edukacyjne - szkoła, kurs, jakieś szkolenie. Zauważyłam u siebie, że po jakimś czasie regularnego powtarzania afirmacji dotyczących pewności siebie, moi znajomi zaczęli mnie inaczej traktować. pytać o zdanie, słuchać uważniej. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności czy coś realnie zaszło. Ktoś miał podobne obserwacje?


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 41
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Ja też to zauważyłam, ale podchodzę do tego z pewnym dystansem. Bo nie wiem, czy to afirmacje zmieniły mój wizerunek, czy poprostu zaczęłam inaczej funkcjonować i to widać z zewnątrz. To jest ta trudna do rozplątania kwestia - czy energia afirmacji działa bezpośrednio na pole innych ludzi, czy po prostu zmienia nasze zachowanie, mowę ciała, ton głosu, i oni na to reagują? Dla mnie to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

A ile czasu zajęło ci, zanim to zauważyłaś? Bo ja robię afirmacje od jakichś 3 tygodni i kompletnie nic 😀 Ani wewnętrznie, ani zewnętrznie. Otoczenie traktuje mnie dokładnie tak samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Jaspisowa.ka u mnie pierwsze sygnały pojawiły się po mniej więcej 5-6 tygodniach regularnej praktyki. I to nie był jakiś moment "wow", raczej stopniowe, powolne przesuwanie się. Najpierw wewnętrznie, a dopiero potem zaczęłam to widzieć w rekacjach innych. 3 tygodnie to na prawdę za mało żeby cokolwiek oceniać.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że to pytanie otwiera kilka równoległych wątków i warto je rozdzielić. Po pierwsze - co konkretnie jest zmieniane przez afirmacje: przekonanie o sobie, częstotliwość wibracyjna, pole energetyczne? po drugie - jak ta zmiana przekłada sie na wizerunek publiczny? W pracy z czakrami obserwuję, że kiedy ktoś regularnie wzmacnia czakrę gardłową przez afirmacje związane z komunikacją i obecnością, to faktycznie zmienia sposób mówienia, dobór słów, pewność w głosie. I to otoczenie czuje. W kontekście edukacji to szczególnie wyraźne - uczeń, który wewnętrznie zaczyna wierzyć w swoją kompetencję, zmienia sposób odpowiadania, przestaje się kulić przed tablicą


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Tylko skąd wiemy, że to afirmacje, a nie po prostu czas i doświadczenie? Tzn. hej, po kilku tygodniach nauki i tak jesteśmy lepsi, to może dlatego inni nas traktują poważniej, a nie przez jakieś wibracje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Cisowa to uczciwe pytanie. I szczerze - nie da się tego rozdzielić czysto eksperymentalnie. ale zaobserwuj, że dwie osoby uczą się tego samego przez taki sam czas, a ich pewność siebie po tym czasie jest zupełnie różna. Afirmacje nie zastępują nauki, ale mogą zmieniać to, jak przetwarzamy to, czego się uczymy. Czy blokujemy czy przepuszczamy. To działa na poziomie podświadomości, nie wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? mam wrażenie że dużo tutaj jest myślenia życzeniowego. Afirmacje to autosugestia, to ok, ma wpływ na nastawienie. ale że "pole energetyczne" zmienia reakcje innych ludzi w szkole czy na kursie - to już troche gruba przesada. Inni ludzie reagują na nasze zachowanie, nie na nasze myśli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Zielarz61 ale myśli wpłwają na zachowanie, a zachowanie na myśli innych. Więc pośrednio ta pętla jednak działa. Nie musisz wierzyć w energie żeby przyznać, że afirmacje mogą zmieniać wizerunek przez zmianę zachowania. To chyba nie jest aż tak kontrowersyjne?


Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Willowa75 a no ok, ten mechanizm to ja rozumiem i nie podważam. Psychologia to tłumaczy bez ezoteryki. Mój problem jest z tym, kiedy ktoś mówi że afirmacje zmieniają "energię przestrzeni" albo że "inni to czują na poziomie pola". To już jest inny poziom twierdzeń i wymagałoby czegoś więcej niż obserwacja, że znajomi zaczęli pytać mnie o zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
 Nuna
(@nuna)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy nie jest tak, że właśnie w procesie edukacji ta energia jest szczególnie ważna? Bo nauczyciel czy wykładowca też przecież czuje, czy student jest obecny i zaangażowany, czy się chowa. Może to jest ta "energia" o której mówicie, tylko opisana innym językiem?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

O, bardzo ciekawy watek! Ja wlasnie zaczynam przygodę z afirmacjami i zastanawiałam się dokładnie nad tym - czy jak zmienię myślenie o sobie, to pani od polskiego przestanie na mnie krzyczeć 😀 Serio pytam, bo mam wrażenie, że ona mnie nie lubi z góry i nic nie mogę na to poradzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Ilonka_57 haha, brzmi znajomo! Ale serio - myślę, że tu chodzi o coś subtelniejszego niż "przestanie cię nie lubić". Raczej o to, że ty możesz zacząć reagować inaczej na jej reakcje, a to z kolei może coś zmienić w tej dynamice. Trudno to przewidzieć, ale nie jest niemożliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Patrząc na to od strony praktycznej - jest pewna sekwencja, która moim zdaniem tłumaczy dlaczego wizerunek zmienia się z opóźnieniem. Afirmacje najpierw przez dłuższy czas pracują w warstwie podświadomej, zanim zmiana wyjdzie na powierzchnię zachowania. A dopiero kiedy zachowanie się zmienia, otoczenie to zauważa... Dlatego te kilka tygodni to naprawdę minimum. Czasem trwa to kilka miesięcy, szczególnie jeśli środowisko zdążyło wbudować nas w jakiś stały schemat postrzegania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Arkana_74 kilka miesięcy?! No to ja za długo tego nie wytrzymam szczerze. Czy jest jakis sposób żeby przyspieszyć ten proces? morze jakieś konkretne afirmacje pod wizerunek, nie tylko ogólne?


Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Jaspisowa.ka oho szczerość na szczerość - nie ma skrótu. Ale jest różnica między afirmacjami, które są ogólne ("jestem pewna siebie"), a takimi które dotyczą konkretnej sytuacji i konkretnej relacji. Te drugie działają szybciej, bo umysł dostaje precyzyjniejszy cel. Zamiast "jestem pewna siebie" spróbuj "podczas prezentacji mój głos jest spokojny i wyraźny" 🙂 Konkretny kontekst, konkretne miejsce ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanko bo troszke sie gubie w tej dyskusji. Czy afirmacje maja działac na TO żeby inni nas polubili, czy na TO żeby my sami siebie lepiej czuli a potem jakos to sie przekłada? bo widzę że piszycie o obu tych rzeczach i nie wiem ktory kierunek jest właściwy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Edytka56 oba są powiązane, ale kolejność jest ważna. afirmacje zawsze zaczynają od środka - od przekonań, od tego jak postrzegasz siebie. Zmiana wizerunku zewnętrznego jest efektem wtórnym, nie bezpośrednim celem. Jeśli próbujesz afirmacjami wprost wpłynąć na to, co myślą o tobie inni, to masz odwróconną kolejność i to zwykle nie działa. Energia idzie od wewnątrz na zewnątrz, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@franuś)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki za wyjaśnienie, bo ja też nie do konca rozumiałem o co chodzi. Więc najpierw trzeba zmienić siebie a potem reszta sie sama układa? Czy to jest ta zasada "jak w górze tak w dole"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Franus mniej więcej tak, choć "sama się układa" to zbyt optymistyczne sformułowanie. Raczej że twoje zmiany wewnętrzne otwierają możliwości, których wcześniej nie widziałeś albo których się bałeś. I to ty z nich korzystasz, albo nie. Afirmacje nie działają same za ciebie


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@jaspisowa-ka)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, ale jak mam robić te "konkretne afirmacje pod sytuację" to co to znaczy w praktyce? jak np. chcę zeby prowadzący mnie bardziej słuchał na zajęciach, to piszę wprost o nim? hmm, czy raczej o sobie że jestem osobą wartą uwagi? bo to chyba duża różnica 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Jaspisowa.ka zawsze o sobie, nie o konkretnej osobie. Kierunek jest ważny - afirmacje pracują na twoje przekonania, nie na cudze zachowanie. Coś w stylu "moje słowa mają wartość i są słyszane" albo "czuję się pewnie kiedy mówię publicznie" - to jest obszar, w którym zmiana jest w ogóle możliwa. Próba wpłynięcia afirmacją na konkretną osobę to juz inna bajka i szczerze nie wiem czy to tu jest właściwy temat.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

No i wlasnie to jest ta granica ktora mi sie miesza w calej tej dyskusji. bo jak mowimy "afirmacje zmieniają wizerunek" to znaczy ze zmieniamy siebie, czy ze zmieniamy reakcje innych? bo to sa dwie zupełnie różne rzeczy i cały czas sie tu miesza jedno z drugim


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Zielarz61 masz rację, że to dwa osobne poziomy, i dobrze że to wyciągasz. Zmiana siebie jest po stronie afirmacji - to tam jest oddziaływanie. Reakcje innych są efektem ubocznym, nie celem. Problem w tym, że wizerunek publiczny to z definicji coś, co inni o nas myślą, więc siłą rzeczy mówimy o obu naraz. Pytanie które mnie tu bardziej zajmuje: w jakim momencie zmiana wewnętrzna jest na tyle głęboka, żeby stała się widoczna dla otoczenia? to jest chyba sedno tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 45
 Nuna
(@nuna)
Połączone: 2 lata temu

A czy w edukacji ta bariera jest wyższa niż w innych kontekstach? bo myslę, że np 🙂 joj, w relacji z kolegami zmiana jest szybciej widoczna, a nauczyciel czy wykładowca ma juz ukształtowany obraz studenta i może go trudniej zaktualizować. czy ktos to obserwował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Nuna no o matko, Sama się nad tym zastanawiałam i trochę mnie zaskoczyłaś. Myślałam o tym w kontekście relacji wogóle, a nie specyficznie edukacyjnych. I hyba masz rację - tam hierarchia i wcześniejsze oceny robią swoje. Mnie np. trwało dłużej zanim kolega z pracy zmienił podejście niż nowe osoby, które mnie nie "znały z przed". jak to się ma do szkoły to nie wiem, nie miałam takiej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@willowa75)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to jest ciekawe co mówisz Nuno, bo środowisko edukacyjne ma specyficzny układ sił... Nauczyciel ocenia, student jest oceniany - ta asymetria morze blokować naturalną zmianę wizerunku nawet jeśli wewnętrznie cos się ruszyło. Nie dlatego że afirmacje nie działają, tylko że kontekst jest trudniejszy. Może właśnie w takich sytuacjach zmiana zachowania musi być wyraźniejsza, żeby przebić się przez gotowy schemat.


Odpowiedz
Udostępnij: