Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje sta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje stają się mantrą - różnica między powtarzaniem a medytacją

Strona 2 / 2

Wpisy: 346
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Coué to ten Francuz od 'każdego dnia, pod każdym względem, jest mi coraz lepiej'? Czy on miał jakiś konkretny protokół - ile razy, jak długo, o jakiej porze - czy bardziej zostawiał to osobie ćwiczącej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Fanar Miał dość konkretne zalecenia. Rano i wieczorem, około dwudziestu razy, wygłaszane cicho i bez wysiłku - kluczowe było właśnie to 'bez wysiłku', bo twierdził, że wola przeszkadza autosugestii. Robił też z tego sznurek z węzłami jako licznik, żeby nie angażować umysłu w liczenie. Pora nie była absolutna, ale poranna i wieczorna wynikały z jego teorii podatności wyobraźni przy przechodzeniu między snem a jawą.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

Czyli Coué mówił żeby nie starać się za bardzo? To dziwne podejście, myślałam że afirmacje wymagają dużego zaangażowania i wiary żeby działały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Druidka_E To jest jedna z większych nieścisłości w popularnym podejściu do afirmacji. Coué wprost pisał, że kiedy wyobraźnia i wola są w konflikcie, wyobraźnia zawsze wygrywa. Dlatego siłowe przekonywanie się działa odwrotnie - im mocniej chcesz uwierzyć, tym silniej umysł wychwytuje kontrargumenty. Wyciszony, mechaniczny rytm miał właśnie obejść tę blokadę.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe zestawienie z tym, co wcześniej mówiłam o Merkurym i Neptunie. Coué de facto mówi: wyłącz merkurialny tryb analizowania i wpuść neptunowy - rozmiękczony, bezkrytyczny. Ale tu pojawia się pytanie, które mnie nurtuje od dłuższego czasu - czy taki stan jest bezpieczny dla osób, które mają trudności z rozróżnianiem tego, co chcą, od tego, co jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Selena To jest bardzo poważne pytanie i rzadko pojawia się w takich rozmowach. Wyłączenie krytycznej oceny to sposób, które może być pomocne albo szkodliwe w zależności od tego, co się do tego stanu wnosi. Afirmacja, która jest oderwana od rzeczywistości albo przykrywa realny problem, powtarzana w stanie obniżonej krytyczności może głębiej wejść, ale nie w dobrym sensie.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Ostroika A jak w takim razie odróżnić afirmację, która jest 'oderwana od rzeczywistości' od tej, która po prostu wyprzedza aktualny stan? Bo to brzmi podobnie.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Karia.0 Dobra granica jest tutaj: afirmacja wyprzedzająca opisuje stan, do którego dążysz i który jest możliwy. Afirmacja oderwana opisuje stan, który zaprzecza czemuś, co wymaga działania, a nie tylko zmiany myślenia. 'Jestem spokojna' przy lęku, który można przepracować - to wyprzedzanie. 'Moje zdrowie jest doskonałe' powtarzane zamiast wizyty u lekarza - to uciekanie. Różnica jest w tym, czemu to służy.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Ale kto to ocenia? Sam zainteresowany chyba nie zawsze widzi, że ucieka zamiast dążyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Pelagijka97 Właśnie. I tu wracamy trochę do początku rozmowy - do tych protestów i sygnałów z ciała. Może właśnie dlatego warto ich słuchać zamiast zagłuszać powtarzaniem? Jeśli ciało za każdym razem protestuje na to zdanie, to może jest jakiś powód, który wymaga czegoś innego niż afirmacji.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Runomiraa Właśnie to mnie zatrzymuje przy tym pytaniu. Bo protest ciała to jedno, ale ciało protestuje też przy rzeczach, które są po prostu trudne, a nie błędnych. Ból mięśnia po pierwszym biegu to też protest. Pytanie brzmi: jak odróżnić protest, który mówi 'to nie dla ciebie', od protestu, który mówi 'to nowe i nieznane'? Bo jeśli będziemy słuchać każdego oporu, to większość zmian się nie zacznie.


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Chalcedonka No właśnie, tu jest sęk. Sama nie wiem jak to odróżnić u siebie, a co dopiero dawać radę innym. Ale mam takie obserwacje z praktyki: jeśli opór jest przy każdym powtórzeniu jednakowo duży przez kilka tygodni - nie maleje, nie zmienia charakteru - to raczej nie jest kwestia nowości. Nowość z czasem oswaja się sama. Trwały opór na tym samym zdaniu to już coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@glogowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak długo 'kilka tygodni'? Bo to nadal brzmi dość płynnie. Jednej osobie tydzień wystarczy żeby coś oswoić, innej miesiąc. Nie ma jakiegoś bardziej konkretnego wyznacznika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Glogowa Konkretnego wyznacznika czasowego chyba nie ma i myślę, że szukanie go to trochę pułapka. Coué zresztą też nie wyznaczał tygodni. Bardziej diagnostyczny jest kierunek zmiany niż czas: czy po kolejnych sesjach opór jest choćby trochę mniejszy, czy zostaje dokładnie taki sam albo rośnie? Jeśli po wielu powtórzeniach zdanie wciąż wywołuje wyraźny sprzeciw, i to nie tępy, oswojony, ale aktywny, z konkretną treścią - 'to nieprawda, bo...' - to jest sygnał, że afirmacja trafi a w coś, co wymaga pracy innym torem niż samo powtarzanie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: