Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje pow...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje powinny być konkretne a kiedy ogólne

Strona 3 / 3

Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może naiwne, ale czy to znaczy, że przez długi czas powtarzam coś, w co nie wierzę? Bo to trochę brzmi jak okłamywanie siebie. Skąd wiadomo, że to w końcu zadziała, a nie zostanie pustym rytuałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Stokrotunia87 To jest pytanie, które zadaje sobie wiele osób i nie jest wcale naiwne. Różnica między okłamywaniem siebie a afirmacją polega na kierunku - kłamstwo zaprzecza temu, co jest. Afirmacja mówi o tym, co może być, co jest możliwe. 'Jestem bogata' jeśli masz długi - to dysonans. 'Coraz spokojniej podchodzę do pieniędzy' - to nie jest kłamstwo, to intencja. I ta intencja, powtarzana regularnie, zmienia to, na co zwracasz uwagę. Nie ma tu magii, jest nawyk myślowy.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Alusia83 powiedziała o etapach - czy jest jakiś punkt, w którym w ogóle nie potrzebujesz już afirmacji? Czy to jest praktyka na stałe, czy dochodzisz do momentu, kiedy przekonanie jest już utrwalone i afirmacja staje się zbędna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Goryczka To zależy, czym jest dla ciebie ta afirmacja. Jeśli pracujesz nad konkretnym przekonaniem, które faktycznie się zmieniło - jest jakiś punkt, w którym ona po prostu staje się niepotrzebna, bo stała się twoją normalną myślą. Ale jeśli traktujesz afirmacje jako rodzaj regularnej higieny myślowej, to niektórzy wracają do nich cyklicznie, nawet jak nie mają żadnego konkretnego 'problemu'. To dwie różne funkcje.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Alusia83 A jak to odróżnić w praktyce? Tzn. czy jest jakiś sygnał, że przekonanie się rzeczywiście zmieniło, a nie że po prostu przestałam odczuwać opór, bo się znieczuliłam na to zdanie?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Goryczka Dobre pytanie i ważna różnica. Znieczulenie wygląda tak: mówisz afirmację i jest ci obojętna, neutralna emocjonalnie, ale w życiu nic się nie zmienia, zachowujesz się tak jak przed. Zmiana przekonania wygląda inaczej - zaczynasz podejmować inne decyzje, reagujesz inaczej na sytuacje, które wcześniej wywoływały ten stary wzorzec. Sprawdzian jest zawsze w zachowaniu, nie w odczuciu podczas mówienia afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@stokrotunia87)
Połączone: 1 rok temu

To co Anahata napisała o zachowaniu jako sprawdzianie - czy to znaczy, że jeśli nic w moim zachowaniu się nie zmienia po kilku tygodniach, to afirmacja po prostu nie działa? Albo że robię to źle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Stokrotunia87 Niekoniecznie, że źle, ale warto się zatrzymać i sprawdzić kilka rzeczy. Po pierwsze - czy afirmacja jest sformułowana w sposób, który twój umysł przyjmuje bez natychmiastowego buntu. Po drugie - czy powtarzasz ją mechanicznie czy z jakimkolwiek zaangażowaniem emocjonalnym. I po trzecie - czy to, co próbujesz zmienić, nie wymaga najpierw pracy z głębszą warstwą, zanim w ogóle afirmacja będzie miała grunt. Kilka tygodni to często za mało, żeby ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie, 'kilka tygodni za mało' - to jak długo ma trwać, zanim będzie wiadomo? Bo słyszałam o 21 dniach, o 40 dniach, o 90 dniach. Każde źródło mówi co innego i nie wiem, które z tych liczb mają w ogóle jakieś oparcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Bibianna Te liczby to bardziej tradycja niż cokolwiek innego. 21 dni pochodzi z obserwacji chirurga, który zauważył, że pacjenci potrzebują mniej więcej tyle czasu na przyzwyczajenie się do zmiany. Potem ktoś to przekopiował do poradników samorozwoju i zaczęło funkcjonować jako twarda zasada. W praktyce czas zależy od tego, jak głęboko zakorzenione jest przekonanie, które próbujesz zmienić. Stare, emocjonalnie naładowane przekonania z dzieciństwa to nie jest ten sam poziom co 'chcę przestać się bać rozmów o podwyżkę'.


Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Czesia61 Czyli nie ma żadnej sensownej reguły czasowej? To trochę frustrujące, bo jak nie wiem, kiedy spodziewać się efektów, to trudno ocenić, czy w ogóle idę w dobrym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ta rozmowa o czasie trochę uspokaja, bo myślałam, że coś jest ze mną nie tak, skoro po miesiącu nic. Ale mam inne pytanie - czy konkretność afirmacji wpływa na to, jak szybko widać efekty? Tzn. czy bardzo ogólna afirmacja działa wolniej, bo mózg nie bardzo wie, co ma zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 810

@Larkis Nie do końca. Ogólna afirmacja wcale nie musi działać wolniej - czasem działa szybciej, bo nie napotyka oporu. Konkretna afirmacja może natomiast utknąć, bo podświadomość od razu konfrontuje ją z faktami. Mówisz 'zarabiam X złotych miesięcznie' i twój umysł odpowiada stanem konta. Mówisz 'coraz lepiej mi idzie z pieniędzmi' i nie ma czego natychmiast obalić.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy to nie jest problem z ogólnymi afirmacjami, ze w sumie nie wiesz kiedy cel jest osiągnięty? Jak mówisz 'coraz lepiej mi idzie' to to nie ma końca, zawsze można coraz lepiej. Jak się wtedy mierzyc z postępem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Hela93 To jest akurat sensowna wątpliwość. Dlatego mówię, że te dwa wymiary - zewnętrzna konkretność celu i wewnętrzna praca z przekonaniem - powinny iść razem, nie zamiast siebie. Afirmacja ogólna pomaga zmienić nastawienie, ale jeśli masz konkretny cel, to dobrze go znać i śledzić zewnętrznie, osobno. Nie musisz wkładać wszystkich szczegółów do zdania afirmacji, żeby wiedzieć, do czego dążysz.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Czesia61 To znaczy, że można mieć jednocześnie konkretny cel w głowie i ogólną afirmację? I to działa razem, nie przeciwko sobie? Bo z tego co słyszałam wcześniej, wydawało mi się, że powinno się trzymać jednej formy.


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Natka75 Dokładnie tak. To nie jest albo-albo. Afirmacja pracuje nad przekonaniem, wizualizacja lub po prostu świadomość celu pracuje nad kierunkiem. Można wiedzieć, że chce się konkretnej pracy w konkretnej firmie, i jednocześnie powtarzać 'czuję się gotowa na nowe możliwości zawodowe' - bo to jest warstwa, którą trzeba najpierw rzeczywiście poczuć. Szczegóły celu nie muszą być w samej afirmacji, żeby cel istniał.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: