Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje mus...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje muszą być bardzo konkretne a kiedy ogólne


Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś, co nie daje mi spokoju od jakiegoś czasu. Używam afirmacji regularnie, ćwiczę to już kilka lat, i zauważyłam że jedne działają tylko kiedy są bardzo konkretne (np. "mam pracę w firmie X na stanowisku Y za Z złotych"), a inne wręcz odwrotnie - jak są za szczegółowe to jakby się blokuję i nic z tego nie wychodzi 🙂 Czytałam różne rzeczy na ten temat ale nikt nie pisze wprost kiedy i dlaczego tak jest. ech, macie jakieś obserwacje? Chodzi mi też o to jak to się ma do energii - czy precyzyjność afirmacji ma coś wspólnego z tym, jak pobieramy energię ze źródła, świadomie albo nie?


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 89
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Przez lata myślałam że to kwestia gustu albo przyzwyczajenia. Ale potem zaczelam prowadzić notatki i zobaczyłam pewien wzorzec. Afirmacje bardzo szczegółowe działały u mnie przy rzeczach materialnych albo zawodowych. Przy pracy nad sobą, nastawieniem, relacjami - te ogólne miały lepszy wynik. Nie wiem czy to przypadek ale powtórzyło się na tyle razy że przestałam to ignorować. Pytanie tylko czy to kwestia psychiki czy czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Gonia ma sens, ale chciałabym dorzucić jeden kąt. Uważam, że konkretność albo ogólność afirmacji zależy głównie od tego, czy cel jest dla ciebie jasny na poziiomie nieświadomości. jeśli nie wiesz czego tak naprawdę chcesz, bardzo szczegółowa afirmacja będzie kolidować z tym wewnętrznym chaosem. umysł się po prostu broni przed czymś, czego nie rozumie. A energia - tu mnie trochę ciągnie do powiedzenia że zbyt precyzyjna intencja zamyka kanał, przez który ta energia w ogóle mogłaby napłynąć. Dajemy tak wąską rurkę, że przepływ jest znikomy.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

To z tą rurką to ciekawy obraz... Ja to czuję właśnie tak,że kiedy afirmacja jest zbyt sztywna, to jakbym zamawiała jeden konkretny produkt zamiast otworzyć się na to co przyjść moze. I potem albo to przychodzi w dokładnie tej formie albo w ogóle. Zadnego "prawie". Przy ogólnych czuje jakby szersze otwarcie, ale mam trudność z kierunkiem. Wchodzę w rodzaj otwartości ale bez precyzji dokąd idę. Jak łódka bez steru na spokojnym morzu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie bo hyba nie do końca rozumiem. Mówicie o energii jak o czymś co można blokować albo otwierać przez słowa. Czy to działa niezależnie od tego czy się w to wierzy, czy musi być jakaś wiara? Zawsze myślałam że afirmacje to po prostu przekonywanie samej siebie, nic więcej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Soniaa ale co ty, wiara ma znaczenie ale nie jest jedynym warunkiem. możesz powtarzać afirmację sceptycznie i mimo to obserwować zmiany, bo mechanizm działa też na poziomach, do których świadomy umysł nie ma dostępu. Ale jeśli aktywnie zaprzeczasz temu co mówisz, np. w głowie kręci ci się "to nieprawda, to nie działa", to faktycznie generujesz sprzeczne sygnały. I tu wychodzi kwestia świadomego kontra nieświadomego pobierania energii - jeśli twoja nieświadomość blokuje kanał, to nie ma znaczenia jak piękna jest afirmacja. mówisz jedno, robisz wewnętrznie drugie.


Odpowiedz
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Nemezis55 tylko skąd wiedzieć kiedy nieświadomość blokuje, a kiedy po prostu afirmacja jest źle dobrana? To brzmi jak tłumaczenie wszystkiego tym samym: nie wyszło? to blokowałaś. wyszło? to działałaś ze zgodą. Nie da się tego zweryfikować z zewnątrz.


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Gonia to nie jest tłumaczenie wszystkiego jednym schematem. Są sygnały - napięcie ciała przy wypowiadaniu afirmacji, automatyczne myśli które się pojawiają po niej, sen, zmiana nastroju. Można to obserwować jeśli ma się nawyk obserwacji. Rozumiem twój sceptycyzm ale brak weryfikacji zewnętrznej nie oznacza braku weryfikacji w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

OK, to może jakiś przykład? Co konkretnie jest dla ciebie sygnałem że nieświadomość blokuje, a co że po prostu afiramcja jest zle skonstruowana? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam jeden taki wyraźny sygnał.. 🙂 Jak afirmacja jest zbyt konkretna i czuję opór, to pojawia mi się coś w klatce, takie ściśnięcie. Przy ogólnych tego nie ma. Nie wiem czy to blokada energetyczna czy po prostu ciało reaguje na logiczny dysonans, ale powtarza się na tyle regularnie że zaczełam to traktować jako wskazówkę. Jak mam ściśnięcie, przerabiam afirmację na bardziej ogólną


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo! U mnie to bark i ramię lewe. Serio, od razu wiem że coś jest nie tak z intencją jeśli tam czuje napięcie... Przypadek? Może. Ale kilkanaście razy z rzędu to już nie przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@eremitkaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

A to napięcie to znaczy że nie powinnaś tej afirmacji używać czy że trzeba ją zmienić? Zastanawiam się czy to nie jest tak że poprostu się boisz tej zmiany i dlatego ciało reaguje, a nie że afirmacja jest zła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Eremitkaa no i to jest właśnie dobre pytanie bo sama się nad tym zastanawiałam. Myślę że jedno nie wyklucza drugiego - strach przed zmianą i zła afirmacja to mogą być dwa różne problemy,które dają podobny sygnał w ciele. Dlatego zwykle siadam z tym chwilę i pytam siebie "czego sie boję" albo "co mi tu przeszkadza" 🙂 Jak znajdę konkretny strach, to zazwyczaj okazuje sie że to blokada. Jak nie, to zmieniam afirmację.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę z boku - nigdy nie używałem afirmacji serio ale czytam ten wątek z ciekawością. to co mnie zastanawia to to nieświadome pobieranie energii. Co to właściwie znaczy, że ktoś pobiera energię nieświadomie? Jakby sam nie wiedział że to robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Wiktor72 tak, wlasnie o to chodzi. Większość ludzi pobiera energię całkowicie nieświadomie - z jedzenia, z ludzi wokół, z miejsc, z rozmów. Nie mają pojęcia że to robią. I tak samo nieświadomie ją oddają. Problem przy afirmacjach jest taki, że jeśli masz nawyk nieświadomego odprowadzania energii (czyli np... ciagle dajesz, dajesz, dajesz i nie bierzesz), to afirmacje o obfitości będą walczyć z tym głęboko zakorzenionym wzorcem 😉 Słowa chcą jedno, nawyk energetyczny robi drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę w ten wątek bo mam pytanie do tego co powiedziała Nemezis55 🙂 Skąd wiadomo czy ktoś ma ten nawyk odprowadzania energii? Da się to jakoś rozpoznać samemu bez pomocy kogoś z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Arkania kilka sygnałów które możesz obserwować: chroniczne zmęczenie po kontakcie z ludźmi nawet jeśli rozmowy były przyjemne,poczucie pustki po tym jak komuś pomagasz, trudność z przyjmowaniem (komplementów, pomocy, pieniędzy), i paradoksalnie - dużo lepsze samopoczucie w samotności niż w towarzystwie. ale to nie diagnoza, to wskazówka do własnej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@pentagramia70)
Połączone: 3 lata temu

Czy to nie brzmi trochę jak zwykłe bycie introwertykiem? pytam serio, bo sama tak mam ze zmęczeniem po ludziach i zawsze myslalam ze to kwestia osobowosci a nie energii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Pentagramia70 hmm to częste pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Myślę że introwertyzm i nieświadome oddawanie energii mogą iść razem, ale nie są tym samym... Introwertyk regeneruje się w samotności - ok. Ale jeśli po tej samotności nadal jesteś pusta i zmęczona, to coś więcej się dzieje. Introwertyk powinien się naładować po czasie sam ze sobą, prawda? Jeśli tak nie jest to może warto się nad tym pochylić.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do głównego pytania wątku bo trochę odpłynęliśmy... Mam takie podejście praktyczne: afirmacje konkretne stosuję kiedy mam jasny, mierzalny cel i wiem że jestem na niego gotowa. Afirmacje ogólne - kiedy pracuję z przekonaniami albo kiedy nie wiem jeszcze co chce, tylko wiem w jakim kierunku. jak ktoś pyta mnie kiedy co stosować, to pytam go najpierw: czy jesteś gotowa na to co konkretnie opisujesz? 🙂 Jeśli nie, konkretna afirmacja będzie sie kłócić ze stanem gotowości i nic nie wyjdzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Kometka08 ok, to brzmi sensownie jako zasada, ale co z sytuacją gdy cel jest jasny i jesteś gotowa, a mimo to nie wychodzi? Bo to nie jest rzadki przypadek. Mam koleżankę, która wiedziała czego chce, była na to gotowa, afirmowała konkretnie przez miesiące i nic. Nie twierdzę że to obalenie całej teorii, ale to luka w tym rozumowaniu.


Odpowiedz
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Gonia no i tu właśnie wchodzi to co mówiła wcześniej Nemezis,to znaczy kwestia nieświadomości. morze ktoś myśli ze jest gotowy, a nieświadomie odprowadza energię zanim zdąży ją przyjąć. Nie mówię że tak było z twoją koleżanką, ale to możliwa odpowiedź. choć rozumiem że to trochę zbyt wygodne tłumaczenie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Ech, wlasnie, i żeby nie kręcić w kółko - nieświadome odprowadzanie energii to nie jest magiczne wytłumaczenie na wszystko. To konkretny wzorzec który można zaobserwować. jeśli ktoś chronicznie nie przyjmuje tego co przyciąga, jest wzorzec. jeśli afirmacja generalnie nie działa nigdy i dla nikogo, to już co innego ale tak nie jest. Kluczowe pytanie jest takie: czy afirmacja nie działa dlatego ze jest źle skonstruowana, czy dlatego że system energetyczny człowieka ją blokuje zanim trafi głębiej. I jedno i drugie wymaga innej reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

A morze te dwie rzeczy wcale nie są osobne? Znaczy, zła konstrukcja afirmacji to też rodzaj blokady. Sama mówię sobie coś, w co nie wierzę, to ciało od razu to wie. Nie ma tu granicy między "zła afirmacja" a "blokada energetyczna", bo jedno tworzy drugie. Przynajmniej u mnie tak to wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu pytam ale chcę dobrze zrozumieć - mówicie że ciało sygnalizuje czy afirmacja jest dobra czy nie 🙂 Ale skąd wiadomo że to nie jest po prostu lęk przed zmianą a nie żaden sygnał energetyczny? To mi się nadal miesza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Soniaa to jest właśnie sedno! I szczerze, nie wiem czy da się to rozdzielić stuprocentowo. U mnie praktycznie po czasie nauczyłam się rozróżniać te dwa rodzaje napięcia, jedno to taki strach "a co jeśli się nie uda", drugie to coś innego, bardziej płaskiego, jakby ciało mówiło "to nie jest moje". Ale to przyszło po długim czasie obserwacji. na początku naprawdę nie wiedziałam co to jest 😉


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie można po prostu zacząć od ogólnych i z czasem robic coraz bardziej konkretne? wydaje mi się że to byłoby najprostsze rozwiązanie dla osób które nie wiedzą co czują i co blokuje. zamiast analizować każde napięcie w ciele, po prostu stopniowe przejście


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Galaktyna to jedna ze strategii i nie jest głupia. Ale jest haczyk. Jeśli zbyt długo pracujesz na ogólnych,możesz wpaść w pętlę "jestem na dobrej drodze" bez żadnej konkretnej zmiany. Ogólne afirmacje dają poczucie ruchu ale nie zawsze generują realne efekty, bo brak precyzji to też brak kierunku dla energii. Więc tak, stopniowe przejście ma sens, pod warunkiem że faktycznie w końcu idziesz w stronę konkretności, a nie zostaje się na ogólnych na zawsze bo są wygodniejsze.


Odpowiedz
Udostępnij: