Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje mog...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje mogą wzmocnić destrukcyjne zachowania - ostrzeżenia


Wpisy: 369
Rozpoczynający temat
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam się nad tym zastanawiać po tym jak przez jakis czas powtarzałam sobie codziennie "jestem silna i nie potrzebuję nikogo". Miałam wtedy trudny okres i chciałam się wzmocnić. Po kilku tygodniach zauważyłam że zaczęłam odpychać ludzi, którzy chcieli mi pomóc, bo gdzieś w środku budowało sie coś w stylu - nie proś, nie pokazuj słabości, radź sobie sama 🙂 I pytam wprost: czy ktos jeszcze miał podobnie, że afirmacja jak by... wymknęła sie spod kontroli i zaczęła działać w złym kierunku? Bo trochę mnie to zaskoczyło, prowadzę notatki i widzę ten moment z perspektywy, ale nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 27
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

O matko tak, dokładnie to samo! ja robiłam afirmacje na niezależnosc finansową i w pewnym momencie zaczełam odrzucać każdą ofertę pomocy od rodziny bo czułam ze to by było jakies przyznanie sie do porażki. kompletnie odwrócone od tego co chciałam osiągnąć. myślę ze chodzi o to jak formulujesz - jak dajesz za mocny komunikat "nie potrzebuję" to umysł to bierze dosłownie i odcina wszystkie "potrzebuję", nawet te zdrowe


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie tu jest sedno. Afirmacja to nie zaklęcie, które samo wie co masz na myśli ^^ Jeśli wbijasz w siebie przez miesiąc "jestem samowystarczalna", to nie ma żadnego mechanizmu który odróżni zdrową samodzielność od izolacji. Umysł nie dodaje gwiazdeczki z przypisem "ale tylko w dobrym sensie". To co opisuje Damellaa to klasyczne przekompensowanie, które widać szczególnie u osób z jakimś rysem lękowym albo historią odrzucenia. Afirmacja trafia wtedy na podatny grunt i wzmacnia to, co już tam było.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam Waszą wymianę zdań i mam pytanie może głupie ale nie rozumiem jednego - skoro afirmacje mają zmieniać myślenie na lepsze, to jak wogóle możliwe ze działają odwrotnie? myślałem że to po prostu pozytywne myślenie i tyle, nie ma jak coś zepsuć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kondzio hmm pozytywne myślenie to trochę za duże uproszczenie. Afirmacja kieruje uwagę i zasoby umysłowe w konkretną stronę, ale nie ocenia czy ta strona jest dla ciebie dobra. Jeśli masz w sobie cos, co chcesz stłumić - smutek, potrzebę bliskości, strach - i zamiast to przepracować, naklejasz na to afirmację, to nie zniknie. Schodzi głębiej i wychodzi inaczej. Stąd te efekty uboczne.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

Ale przecież afirmacje mają działać szybko i skutecznie, wszędzie piszą że wystarczy 21 dni i zmiana gotowa, jak ja mam to teraz rozumieć?? czy mam w ogóle przestać je robić bo się boję że coś skrzywię w sobie przypadkowo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Lubczyk.2 nie panikuj od razu. te 21 dni to bardziej chwyt marketingowy niż cokolwiek potwierdzonego. z moich notatek wynika że efekty zależą bardzo od tego CO powtarzasz i w jakim stanie emocjonalnym to robisz. problem pojawia się raczej gdy ktoś używa afirmacji żeby NIE czuć czegoś, zamiast żeby iść do przodu.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam mieszane odczucia wobec całej tej rozmowy. Z jednej strony dobrze że w ogóle ktoś to porusza, bo rzadko się widzi ostrzeżenia w tematach o afirmacjach. Z drugiej - mam wrażenie że za mocno uogólniamy. Nie każde "nie potrzebuję nikogo" kończy się izolacją, to zależy od masy czynników. Damellaa, mam pytanie - czy te afirmacje robiłaś mechanicznie, czy faktycznie wchodziłaś w to emocjonalnie podczas powtarzania? Bo to morze mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Tajemniczka szczerze? raczej mechanicznie, rano przy kawie, szybko, bez zatrzymywania się. może to właśnie był problem, że działałam jak automat i nie sprawdzałam co to ze mną robi na bieżąco.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

No i to jest chyba jeden z tych limitów o których warto mówić 🙂 Afirmacja bez samoobserwacji to trochę jak branie leku bez sprrawdzania efektów ubocznych. Możesz robić to miesiącami i nie zauważyć że idziesz w złą stronę, bo codziennie wydaje się ok.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@nadzieja79)
Połączone: 2 lata temu

A co z afirmacjami miłosnymi? bo ja ostatnio próbuję takie jak "zasługuję na miłość" i "przyciągam właściwą osobę", czy te też mogą coś namieszać? pytam bo teraz sie boję trochę po tym co czytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Nadzieja79 te akurat brzmią zdrowiej niz "nie potrzebuję nikogo", bo nie ma tam negacji... uważałabym raczej na afirmacje w stlu "on mnie kocha" albo "on do mnie wraca" kiedy masz konkretną osobę na myśli - to juz zaczyna ocierać sie o projekcję i może bardziej zaciemniać obraz niż pomagać


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Astralis ma tu rację, choć bym to jeszcze inaczej ująła. afirmacje z konkretną osobą w tle przestają być pracą nad sobą, a stają się rodzajem ucieczki od rzeczywistości. Powtarzasz cos co nie jest prawdą i zaczynasz interpretować wszystko przez tę soczewkę. On nie napisał? to test. Napisał neutralnie? to znak. To może skończyć się tym, że trwasz w czymś co dawno wygasło, bo afirmacja utwierdza cię w fałszywym przekonaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Gituska nadrabiam ten wątek od początku i mam takie odczucie, że największe ryzyko jest wtedy, kiedy afirmacja zastępuje działanie... czyli powtarzam sobie że jestem pewna siebie, ale nic nie zmieniam w zachowaniu, nie idę na te spotkanie, nie odzywam się do tej osoby. i to daje fałszywe poczucie że już coś zrobiłam bo przecież afirmowałam. nie wiem czy to pasuje do tego co mówi Gituska o limitach energii


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Augurka79 oho tak, to dobrze ujęte. jest nawet takie badanie - Gabriele Oettingen robiła eksperymenty gdzie osoby, które tylko wizualizowały sukces, osiągały gorsze wyniki niż te które konfrontowały marzenie z przeszkodami. mechanizm jest podobny - umysł dostaje sygnał "już jest dobrze" i odpuszcza mobilizację... afirmacja bez zakorzenienia w działaniu może paradoksalnie zmniejszać energię do zmiany, nie zwiększać.


Odpowiedz
Udostępnij: