Forum

Asystent AI
Jak nauczyć się akc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak nauczyć się akceptować pochwały - afirmacje na odbiór komplimentów


Wpisy: 84
Rozpoczynający temat
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Mam taki problem od dawna i trochę wstyd mi się do tego przyznać,ale... nie umiem przyjmować komplementów. Dosłownie. Ktoś mi mówi "świetnie wyglądasz" albo "świetnie ci poszło", a ja od razu: "ee, nie przesadzaj", "to nic takiego", "mogło być lepiej". Automatycznie. I zastanawiam się, czy afirmacje mogą tu w ogóle pomóc, bo czytałam, że to często kwestia energii, którą nosimy z przeszłości - takie przekonania z dzieciństwa, że chwalenie się jest złe, że nie zasługujesz. Próbowałam kilku afirmacji w stylu "jestem godna miłości i uznania", ale jakoś ciężko mi w to wejść, bo czuję, że mój umysł natychmiast to odrzuca. Macie jakieś doświadczenia z tym? Jak nauczyć umysł żeby nie blokował pochwał z zewnątrz?


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, to jest ten problem z afirmacjami, który mało kto porusza wprost. Jeśli afirmacja jest za bardzo odległa od tego, w co teraz wierzysz, mózg ją odrzuca jak ciało odrzuca przeszczep. Czytałam o tym troche i zdaje sie, że kluczowe jest żeby nie zaczynać od "jestem wspaniała", tylko od czegoś bliżej prawdy - np. "uczę się przyjmować dobre słowa" albo "pozwalam sobie uwierzyć, że zasługuję na uznanie" 🙂 Stopniowanie. Ale mam pytanie do Ciebie - czy to blokowanie komplementów zdarza ci się też kiedy chwalą Cię nieznajomi, czy głównie bliscy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Julisia80 o, dobre pytanie. Hmm... chyba częściej przy bliskich. Od obcej osoby jakoś łatwiej mi to przyjąć, bo nie znam jej historii ze mną, nie wiem czego ode mnie "chce". Bliscy chwalą i od razu mam w głowie: "mówi tak, bo musi" albo "zaraz coś będzie chciał". To dosyć smutne jak to teraz piszę na głos.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi dokładnie jak klasyczny mechanizm z dziecieistwa, podswiadomosc zapamiętała że pochwała=niebezpieczenstwo bo po chwale zwykle było jakieś "ale". Afirmacje są spoko ale musisz najpierw przepracować te energie na poziomie głębszym - samymi afirmacjami tego sie nie przeskoczy. Polecam wizualizacje i pracę z wewnętrznym dzieckiem, bez tego afirmacje to tylko słowa na powietrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Dzikitaurus chwila moment, nie przesadzałabym z tym, że "samymi afirmacjami się nie przeskoczy". Zbyt kategoryczne stwierdzenie. Mechanizm który opisujesz, jest jak najbardziej realny ale afirmacja jeśli jest dobrze dobrana i regularnie powtarzana, naprawdę morze zmieniać automatyczne reakcje. Pytanie jak długo i w jaki sposób się ją stosuje. Praca z wewnętrznym dzieckiem może być pomocna obok, ale nie jest warunkiem koniecznym. Różne osoby różnie reagują


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wejdę Wam w słowo na chwilę, bo dopiero zaczynam z afirmacjami i trochę się gubię. To jakie afirmacje są w takim razie najlepsze na taki problem z komplementami? Czy powinnam pisać je sobie i czytać czy raczej mówić na głos? Słyszałam że mówienie na głos działa lepiej ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Nightshade na głos generalnie działa lepiej bo angażujesz głos i słuch jednocześnie ale ważniejszy od formy jest kontekst. Tzn. kiedy to robisz i czy w to trochę wierzysz w momencie powtarzania. Mówienie mechanicznie do lustra z miną "nie wierzę w to" jest mniej warte niż napisanie z poczuciem. Probuj obu metod i patrz co ci bardziej pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@eliksiria_g)
Połączone: 3 lata temu

Ojejciu,A ja mam pytanie bo mnie to tez dotyczy troche - czy mozna robic afirmacje wieczorem przed snem? czytalam ze wtedy podswiadomosc jest bardziej otwarta i łatwiej przyjmuje nowe rzeczy. czy ktos to sprawdzal?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Stan przed snem i tuż po przebudzeniu to rzeczywiście momenty, kiedy jesteś w czymś w rodzaju naturalnego transu - między jawą a snem. Afirmacje wtedy moga wchodzić łatwiej, to nie jest mit. Sama próbowałam i różnica jest odczuwalna. Ale żeby to zadziałało przy takim bloku jak opisuje Martusia, trzeba do tego dołożyć coś więcej niż samo powtarzanie słów. Ja bym spojrzała na to pod kątem energii, którą trzymasz z relacji z przeszłości - konkretnych wspomnień, nie ogólnych przekonań. Czasem jedno zdarzenie zakodowuje całą strategię obronną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Betelgeza73 o, to mnie zatrzymało. Mówisz o konkretnych wspomnieniach, a nie ogólnych przekonaniach - możesz rozwinąć? Tzn. jak praktycznie do tego podejść? Bo jak sięgam pamięcią to nie mam jakiegoś "jednego traumatycznego zdarzenia" z pochwałami, bardziej takie ogólne poczucie, że nie wypadało się wywyższać.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@betelgeza73)
Połączone: 3 lata temu

Ojejciu, no właśnie to "nie wypadało się wywyższać" to już jest jakiś komunikat który od kogoś dostałaś, od rodziny, środowiska, nie wiem. Nie musisz mieć jednej sceny jak z filmu. Chodzi o to, żeby zanim zaczniesz powtarzać afirmację, chwilę posiedzieć z pytaniem: kto mi powiedział, że chwalenie siebie jest złe? Albo kiedy ostatnio czułam sie dobrze z komplementem i co się potem stało. To nie terapia, to tylko nadanie afirmacji adresu, żeby szła w konkretne miejsce a nie w ogóle 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nuna_n)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Betelgeza73 eh czytam po kolei wszystkie wpisy i kiwam głową, bo sama przez to przechodziłam. Pracowałam z afirmacjami i runicznym Berkano w kontekście poczucia własnej wartości i to co napisała Betelgeza jest bliskie temu co czułam - że afirmacja musi mieć jak by punkt zaczepu w tobie, inaczej ześlizguje sie po powierzchni. Ale do Martusi mam inne pytanie - co czujesz dosłownie w ciele, kiedy ktoś cię chwali? Bo to ciało często wie więcej niż głowa.


Odpowiedz
(@martusia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Nuna_N no oj, dobre pytanie i nigdy tak o tym nie myślałam. Zaraz, muszę to poczuć... chyba coś w okolicach gardła i klatki, takie napięcie, jakbym miała powiedzieć cos złego jeśli przyjmę komplement bez protestowania. Może właśnie o to chodzi? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie to co czujesz w gardle to chakra gardła zablokowana, typowe przy problemach z wyrażaniem siebie i przyjmowaniem od innych. Afirmacja powinna być skierowana konkretnie na tą czakrę, np. "moje gardło jest otwarte na słowa miłości od innych". Dodałbym do tego kryształoterapię, niebieski kamień na gardło podczas afirmacji, szafir albo błekitny kalcyt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Dzikitaurus tu znów się nie zgadzam. napięcie w gardle przy stresie społecznym to normalna reakcja autonomiczna, nie dowód na zablokowaną czakrę. Możesz sobie pracować z czakrami jeśli chcesz ale nie diagnozuj z jednego zdania na forum. Martusia, Twój opis pasuje do bardzo typowe - ciało reaguje napięciem bo spodziewa się konfliktu lub oceny. Afirmacje mogą pomóc, ale warto tesz ćwiczyć zwykłe mikrozachowania: np. raz dziennie przyjąć jeden komplement bez komentarza, tylko powiedzieć "dziękuję". Małymi krokami, nie wielkim gestem.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

To ćwiczenie z "dziękuję" bez komentarza brzmi prosto a w praktyce jest naprawdę trudne. próbowałam i za każdym razem musiałam się bardzo pilnować żeby nie dorzucić "ale wiesz, to nic takiego". Ciekawe czy ktoś ma jakiś patent na to, żeby to poszło naturalniej, a nie jak zaciśnięte zęby 😛


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@galaktyka95)
Połączone: 1 rok temu

Mi pomogło wyobrażanie sobie, że komplement to prezent. Dosłownie, jak paczka od kogoś. Jeśli ktoś daje ci prezent i ty mówisz "nie, nie, po co, oddaj" to jest niegrzeczne. A przy komplementach robimy dokładnie to samo. Jakoś ta metafora mi kliknęła i zaczęłam łatwiej mówić dziękuję.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, ja mam trochę inne pytanie do całej tej rozmowy - czy te afirmacje na przyjmowanie komplementów mają działać tesz na to, żeby w ogóle bardziej lubić siebie, czy to są dwie osobne sprawy? Bo mi sie wydaje ze jedno wynika z drugiego, ale może sie mylę. ojejku, I czy to ważne w jakiej kolejności zacząć?


Odpowiedz
Udostępnij: