Forum

Asystent AI
Czy warto nagrywać ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy warto nagrywać afirmacje w aplikacjach muzycznych lub podcastowych


Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co morze brzmieć trochę niekonwencjonalnie ale słyszałem o tym od kilku osób z różnych grup. Chodzi o nagrywanie własnych afirmacji w aplikacjach muzycznych albo podcastowych i późniejsze odsłuchiwanie ich zamiast czytania czy powtarzania na głos. Ktoś mi mówił, że działa to zdecydowanie mocniej, bo słyszysz swój własny głos z zewnątrz, jakbyś był kimś innym, kto do ciebie mówi. Ma to sens energetycznie? Sam probowalem nagrywać w zwykłym dyktafonie, ale zastanawiam się czy aplikacje muzyczne coś tutaj zmieniają, czy to bez znaczenia. Plus czy ktoś próbował dodawać do takich nagrań podkład muzyczny, jakieś binauralne bity albo cokolwiek innego?


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to samo robiłam przez jakiś czas i mogę powiedzieć, że efekt jest naprawdę inny niż samo powtarzanie. Słyszenie własnego głosu z zewnątrz angażuje czakrę gardłową w dwójnasób, bo jednocześnie tworzysz i odbierasz tę samą wibrację. Aplikacja muzyczna to dobry pomysł, bo możesz ustawić odpowiednią częstotliwość tła. ja polecam 528 Hz pod afirmacje związane z sercem i relacjami, a 432 Hz to bardziej ogólne strojenie 🙂 Binauralne bity też działają ale uważaj żeby nie nakładać zbyt wiele na raz, bo energia zaczyna się kręcić w kółko i nie wiesz właściwie co robi co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Niezapominajka_H zatrzymaj sie chwilę na tym 528 Hz bo to jest trochę bardziej skomplikowane ^^ Ta częstotliwość robi karierę w internecie od dobrych kilku lat, ale twierdzenia o jej specyficznym działaniu na konkretne czakry nie mają solidnych podstaw poza jednym mocno naciąganym artykułem z lat 90. Sam pomysł odsłuchiwania nagranych afirmacji jest jak najbardziej sensowny i można z nim pracować, ale bym nie mieszała do tego pseudonaukowych częstotliwości jako czegoś pewnego. Jeśli czujesz że 528 Hz ci pomaga, to super, ale innym osobom to nie musi nic robić i nie ma sensu im mówić że to obiektywnie działa na czakrę gardłową.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, ja też nagrywałam swoje afirmacje, ale w zwykłym telefonie, potem wrzucałam do playlisty i słuchałam rano przy herbacie. Byłam zaskoczona bo po jakimś czasie faktycznie jakos inaczej brzmiały we mnie te słowa. nie wiem czy to kwestia aplikacji czy głosu, ale coś w tym jest. Mam pytanie do pozostałych - czy ktoś próbował nagrywać afirmacje wieczorem i słuchać rano, albo na odwrót? Zastanawiałam się czy pora ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Pora ma znaczenie, ale nie z powodów mistycznych tylko zwykłej fizjologii. Rano zaraz po przebudzeniu mózg jest jeszcze w stanie między snem a czuwaniem, fale theta, i wtedy jest po prostu bardziej otwarty na sugestię. Wieczorem przed snem podobnie. W środku dnia beta dominuje i skuteczność maleje. To nie magia, to neurologia. aplikacja muzyczna vs dyktafon - serio bez różnicy dla samego efektu afirmacji... Różnica jest tylko w tym że w aplikacji muzycznej możesz dodać ścieżkę dźwiękową i ewentualnie ustawić pętlę.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

No ale Irisa91, to wszystko jest tesz trochę magią, bo właśnie ten stan theta to jest stan, w którym świadomość styka się z wymiarem podświadomym i można tam zasiać zamiar... W tradycji hermetycznej to się nazywa zupełnie inaczej, ale efekt jest ten sam. nie wiem czemu stawiasz naukę contra ezoterykę, to są poprostu dwa języki opisu tego samego zjawiska.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tymek dwa języki opisu to jest piękna idea,ale nie możesz ich po prostu sklejać kiedy ci pasuje. Fale theta to konkretny pomiar elektrycznej aktywności mózgu. Stan theta a "świadomość stykająca się z wymiarem podświadomym" to są dwie różne rzeczy opisywane różnymi narzędziami z różnymi założeniami. Możesz pracować z obiema perspektywami, ale nie twierdzić że jedno udowadnia drugie. To różne warstwy.


Odpowiedz
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Irisa91 dobra ale wracając do sedna, bo troche odpłynęliśmy. Pytałem konkretnie o aplikacje muzyczne i podcastowe. czy ktos próbował np. Audacity, GarageBand albo coś podobnego żeby dodać echo, reverb, może zmienić lekko tembr głosu? Bo słyszałem że trochę przetworzone nagranie może brzmieć jak by dobiegało "z zewnątrz siebie" i to wzmacnia efekt. Albo to bzdura?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, echo i reverb to ciekawy trop. Pracowałam kiedyś z nagraniami mantry i kiedy dodałam lekkie pogłosowe echo, coś się zmieniło w sposobie odbioru. Nie powiem że to był efekt magiczny, ale głos brzmiał jakby przychodził z głębszego miejsca. Może to tylko percepcja, może nie. Przy afirmacjach bym zachowała ostrożność z mocnym przetwarzaniem, bo afirmacja ma być twoja, ma być rozpoznawalnie twoim głosem, żebyś ją przyjmował jako coś co ty sam do siebie mówisz


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ewelinka64)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie bo trochę gubię się w tej dyskusji. Czy afirmacje nagrane w aplikacji muzycznej to nie to samo co dźwięki binauralne na youtube, gdzie ktoś inny nagrał te słowa? Bo na youtube jest tego mnóstwo i zastanawiam się czy nagranie samej siebie daje coś więcej niż odsłuchiwanie nagrań gotowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Ewelinka64 to jest duża różnica. Kiedy słyszysz swój własny głos, twój mózg rozpoznaje go inaczej niż głos obcy. Twój głos jest sprzężony z twoją energią, z twoim intencją w momencie nagrywania 🙂 Cudzy głos może być przyjemny, ale nie niesie twojej własnej wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Merytorycznie Niezapominajka_H ma rację co do własnego głosu, ale "sprzężony z twoją energią i wibracją" to już jest teza, której nie warto przedstawiać komuś nowemu jako oczywistości. Roznica między własnym a obcym głosem jest udokumentowana psychologicznie, bo własny głos aktywuje inne obszary rozpoznawcze i jest silniejszym wzmocnieniem, ale to nie znaczy że głos obcy jest bezużyteczny. Ewelinka64, wypróbuj obydwa i sama sprawdź co lepiej na ciebie działa. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze nagrywałam same afirmacje, bez muzyki, bez żadnych dodatków i u mnie działało zupełnie ok. ale koleżanka mówiła że ona musi miec podkład bo bez tego nie potrafi się skupić i głos ją drażni. myslę ze to jest kwestia czego kto potrzebuje i nie ma co ukladac z tego systemu. natmiast rzeczywiście rano po przebudzeniu, o czym Irisa91 pisała, to chyba faktycznie najlepsza pora bo ja o tej porze wchłaniam afirmacje zupełnie inaczej niz wieczorem kiedy jestem juz zmęczona


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@piwoniowa84)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu wskazać na jeden aspekt, który w tej dyskusji umknął. Mówicie o nagrywaniu afirmacji i odsłuchiwaniu, ale kluczowe jest pytanie: co robimy kiedy energia jest nadmiernie aktywna? Bo jeśli ktoś jest w stanie silnego pobudzenia, napięcia, nadmiaru myśli, to nakładanie kolejnych głośnych bodźców w postaci nagrania może nie wyciszać a wzmacniać ten nadmiar. W takich stanach afirmacja powinna być raczej wolna, cicha, monotonna wręcz, a nie dynamiczne nagranie z podkładem muzycznym. ktoś tego próbował w wersji minimalistycznej, prawie szeptanej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Piwoniowa84 no cóż o, to mnie interesuje. Jak rozpoznać że jest się w tym stanie nadmiernej aktywności energetycznej? Pytam serio, bo nie wiem czy to co mi się zdarza, takie że jestem pobudzona i ciągle mam gonitwę myśli, to jest to o czym piszesz czy po prostu zwykłe przemęczenie?


Odpowiedz
(@piwoniowa84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Dzidka81 klasyczne sygnały to niemożność zatrzymania wewnętrznego monologu nawet kiedy chcesz, wzmożona reaktywność na bodźce zewnętrzne, poczucie że myśli przychodzą szybciej niż je przetwarzasz, trudność z zasypianiem mimo zmęczenia fizycznego. Gonitwę myśli przy przemęczeniu masz razem z odczuwalnym wyczerpaniem ciała. Przy nadmiernie aktywnej energii ciało może być spokojne a głowa nadal pracuje na wysokich obrotach. To bardzo różne stany, choć z zewnątrz mogą wyglądać podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to, o czym pisze Piwoniowa84, można też wiązać z pewnym typem narodzin słonecznych albo dominacją Marsa w kosmogramie. Energia marsowa jest z natury nadmiernie aktywna i osoby z silnym Marsem po prostu żyją w tym stanie chronicznie. wtedy afirmacje szeptane mogą być dla nich jedynym wyjściem, bo głośne nagranie tylko dolewa oliwy do ognia 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tymek w kwestii astrologii: Mars rzeczywiście bywa powiązany z nadmiarem energii czynnościowej, ale nie "narodziny słoneczne" bo nie wiem co masz na myśli tym określeniem, to nie jest standardowe pojęcie astrologiczne.. ^^ Mówisz o Słońcu w znaku Marsa, o dominacji Marsowej w całości horoskopu, o czymś innym? Bo to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Trochę zboczyliśmy z tematu 😀 Wracając do aplikacji: Piwoniowa84 napisała o szeptanym nagraniu przy nadmiarze energii i to mnie zastanawia. Czy nagrywać wtedy szeptem,czy nagrać normalnie i potem ściszyć do minimum przy odtwarzaniu? Wydaje mi się że szept w nagraniu to inna jakość niż ściszony głos, ale nie jestem pewien czy jest to aż tak istotne.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@otylka_o)
Połączone: 2 lata temu

Nagranie szeptem i ściszenie normalnego głosu to dwie różne rzeczy, masz rację. W szepcie zmienia się sam sposób wydobywania dźwięku, rezonans jest inny, bardziej intymny. Ściszony głos to po prostu cichszy ten sam dźwięk. przy pracy z bardzo aktywnym stanem wewnętrznym polecałabym raczej szept przy nagrywaniu bo wtedy całe nagranie ma inną jakość spokojniejszą od podstawy 🙂 Sama tak próbowałam i był duży rozdźwięk między szeptanymi a głośnymi afirmacjami, jakby mówiły do zupełnie innych części mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@zaintrygowana)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i czytam, i mam takie głupie pytanie pewnie, ale skąd wiecie że te afirmacje w ogóle "docierają" do właściwego miejsca? Znaczy czy jest jakiś sygnał że to działa, że nie robi się tego bezcelowo? Pytam bo próbowałam kiedyś różnych rzeczy i zawsze mam wątpliwość czy coś się dzieje czy tylko mi się wydaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Zaintrygowana sygnał że to działa to nie jest jedno konkretne zdarzenie, raczej seria małych zmian w tym jak myślisz i reagujesz. Kiedy afirmacja zaczyna działać, to zazwyczaj przestajesz się łapać na tym samym automatycznym myśleniu co wcześniej... Zauważasz że coś sobie pomyślałaś inaczej i jesteś zaskoczona. To jest ten sygnał. Nie latawiec z napisem "zadziałało", tylko właśnie taka drobna różnica w reakcji. Ale żeby to zobaczyć, trzeba mieć jakis punkt odniesienia, bo bez tego naprawdę trudno ocenić zmiany u siebie.


Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Szeptucha ja dodam do tego co napisała Szeptucha, że dla mnie osobiście takim sygnałem było to, że przestałam reagować stresem na rzeczy które wcześniej mnie automatycznie nakręcały. Nie od razu i nie zawsze, ale generalnie coś się wyciszało. Choć przyznam że nigdy nie byłam w stanie powiedzieć czy to afirmacje, czy po prostu czas i inne zmiany w zyciu. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@piwoniowa84)
Połączone: 3 lata temu

Wracam jeszcze do kwestii nadmiernie aktywnego stanu, bo Lucjanek pytał konkretnie o to, czy nagrywać szeptem czy ściszać normalny głos. Otylka_O dobrze to rozróżniła, ale powiem jeszcze jedno: przy silnym pobudzeniu ja bym wogóle nie sięgała po afirmacje werbalne jako pierwszą odpowiedź na ten stan. Nagranie i tak możesz odsłuchać, ale jeśli twój układ nerwowy jest nakręcony, to słowa poprostu nie docierają tak jak powinny, lecą po powierzchni. Najpierw trzeba obniżyć poziom pobudzenia, cokolwiek u ciebie działa, oddech, ruch, zimna woda, a potem afirmacja ma sens. Szeptane nagranie jest OK jako wybór na etap kiedy już jesteś trochę spokojniejszy ale nie jako wejście w ten stan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Piwoniowa84 ojejciu okej to teraz mam praktyczne pytanie, bo to ważne co mówisz. Piszesz żeby najpierw obniżyć pobudzenie a potem słuchać. Ale co jeśli ktoś jest w tym stanie chronicznie, tzn. niema takiego momentu że jest spokojna i może dopiero wtedy włączyć nagranie? Bo mnie się zdarza że ja hyba rzadko jestem naprawdę wyciszona. Czy wtedy w ogóle nie słuchać afirmacji, czy może inaczej dobrać treść do tego stanu?


Odpowiedz
Udostępnij: