A co z nagraniami podczas zasypiania? Słyszałam że to podobna sytuacja - niby nieświadoma, ale może właśnie lepsza bo mózg jest już spokojny. Czy ktoś to porównywał z jazdą?
Wróćcie na chwilę do tego co mówiła Spellbound_O kilka postów wyżej - że czasem coś zostaje, a czasem nic. Ja mam dokładnie tak samo i zawsze myślałam że to kwestia nagrania albo afirmacji, a teraz widzę że to pewnie kwestia mojego stanu podczas jazdy. Różne trasy, różny ruch, różna obecność.
a jak długo słuchasz tych nagrań żeby ocenić efekt? Bo zastanawiam się czy kilka tygodni w aucie daje cokolwiek mierzalnego, czy trzeba dużo dłużej żeby cokolwiek zauważyć.
A czy ktoś w ogóle próbował robić to inaczej - np. nagrywać samą siebie i słuchać własnego głosu w samochodzie? Czy to byłoby coś pośredniego między biernym słuchaniem a mówieniem na głos?
