Forum

Asystent AI
Czy posłuchanie afi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy posłuchanie afirmacji podczas jazdy samochodem ma taki sam efekt

Strona 3 / 3

Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

A co z nagraniami podczas zasypiania? Słyszałam że to podobna sytuacja - niby nieświadoma, ale może właśnie lepsza bo mózg jest już spokojny. Czy ktoś to porównywał z jazdą?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Zaneczka61 sen to zupełnie inny temat - tam faktycznie mamy fazę tuż przed zaśnięciem, hipnagogiczną, gdzie sugestia może trafiać głębiej. Ale to wymaga osobnej rozmowy bo mechanizmy inne. Przy jeździe samochodem nikt nie jest w hipnagogii, mam nadzieję.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Arnold59 to śmiesznie powiedziane, ale rozumiem. Chciałabym jednak wrócić do czegoś konkretnego - powiedzmy, że ktoś ma tylko tę jazdę do dyspozycji bo inaczej nie ma czasu. Czy lepiej słuchać afirmacji w aucie niż w ogóle nie słuchać?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Dobrusia na to pytanie każdy tu odpowie inaczej zależnie od tego co myśli o mechanizmie. Jeśli wierzysz w oswajanie treści i efekt powtórzenia - auto jest OK. Jeśli uważasz ze potrzeba pełnej uwagi - auto odpada. Nikt ci tego nie rozstrzygnie jednoznacznie.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Dobrusia uczciwa odpowiedź jest taka: prawdopodobnie lepiej niż nic, ale z niższą skutecznością. I warto to sobie otwarcie powiedzieć zamiast zakładać że skoro słuchasz to już 'robisz praktykę'. Robisz coś, ale nie to samo co przy pełnej uwadze.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Pogodnica no i właśnie tu mam wątpliwość - zakładamy że 'pełna uwaga' istnieje w praktyce. Ale większość osób nawet siedząc w ciszy i celowo słuchając afirmacji ma myśli które odpływają. Czy to naprawdę jest tak inna jakość niż jazda?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Glozka00 różnica jest realna, choć masz rację że pełna uwaga to ideał którego nikt nie osiąga przez całe nagranie. Ale przy intencjonalnej praktyce w ciszy wracasz do treści świadomie kiedy odpłyniesz. W aucie nie wiesz nawet kiedy odpłynęłaś - bo i tak musisz pilnować drogi. To fundamentalna różnica w możliwości korekty.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Eugenka ok, to rozumiem - różnica między świadomym powrotem do treści a byciem po prostu 'w tle'. Ale mam pytanie praktyczne: czy jest jakiś sposób żeby podczas jazdy zwiększyć tę świadomą obecność przy afirmacjach? Coś co można zrobić nie rezygnując z prowadzenia?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Glozka00 jedyne co widzę jako sensowne - głośne powtarzanie afirmacji razem z nagraniem, własnymi ustami. To angażuje inaczej niż bierne słuchanie, bo uruchamiasz też słuch i czucie własnego głosu. Ale to też niesie ryzyko - część uwagi idzie na mówienie, nie na drogę.


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Pogodnica ale czy powtarzanie na głos w samochodzie nie jest przypadkiem lepsze niż samo słuchanie? Mam wrażenie ze kiedy coś mowie sam, bardziej to czuje niż kiedy tylko lece nagranie w tle. Może to kwestia zaangażowania cialowego?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Bartez83 to zjawisko ma nawet swoją nazwę - efekt produkcji. Rzeczy które sami wypowiadamy zapamiętujemy lepiej niż te które słyszymy biernie. Więc tak, mówienie na głos prawdopodobnie podnosi jakość odbioru. Problem z samochodem zostaje ten sam - uwaga musi być gdzieś rozdzielona.


Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Eugenka czyli paradoksalnie lepiej by było wyłączyć nagranie i po prostu mówić afirmacje własnym głosem podczas jazdy niż biernie słuchać cudzego? Jeśli efekt produkcji działa - to samo nagranie może być mniej wartościowe niż własna wypowiedź, nawet w nieidealnych warunkach?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Chryzoprazkaa to zależy od czego oczekujesz. Własny głos - lepsza retencja treści i większe zaangażowanie. Nagrane głosy - często bardziej staranne pod kątem tonu, tempa, muzyki w tle. Najlepsze połączenie to słuchać i mówić razem, ale to znowu to samo pytanie o podzieloną uwagę podczas jazdy. Nie ma tu jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćcie na chwilę do tego co mówiła Spellbound_O kilka postów wyżej - że czasem coś zostaje, a czasem nic. Ja mam dokładnie tak samo i zawsze myślałam że to kwestia nagrania albo afirmacji, a teraz widzę że to pewnie kwestia mojego stanu podczas jazdy. Różne trasy, różny ruch, różna obecność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 52

@Malgosia87 dokładnie to miałam na myśli. I co ciekawe, te nagrania które 'zostają' to często te z krótszych, spokojniejszych przejazdów. Dłuższe trasy autostradowe - jakby wypadają z pamięci szybciej. Może to właśnie ta kwestia ruchu i zmienności o której pisał Bartez83.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

a jak długo słuchasz tych nagrań żeby ocenić efekt? Bo zastanawiam się czy kilka tygodni w aucie daje cokolwiek mierzalnego, czy trzeba dużo dłużej żeby cokolwiek zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś w ogóle próbował robić to inaczej - np. nagrywać samą siebie i słuchać własnego głosu w samochodzie? Czy to byłoby coś pośredniego między biernym słuchaniem a mówieniem na głos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Zaneczka61 tak, i to jest akurat dość popularna metoda wśród osób które traktują afirmacje poważnie. Własny głos działa inaczej niż cudzy - mózg go nie odfiltruje tak łatwo jako 'zewnętrzny bodziec'. Ale nadal jest to słuchanie, nie aktywne mówienie, więc efekt produkcji o którym pisała Eugenka będzie słabszy niż przy głośnym powtarzaniu. Sensowna opcja do samochodu.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: