Forum

Asystent AI
Czy afirmacje zmien...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje zmieniają to, czego szukamy w życiu - przesunięcie fokusa

Strona 1 / 2

Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Używam afirmacji od jakichś trzech miesięcy i zauważyłem coś, czego się nie spodziewałem. Zacząłem od typowych rzeczy - pieniądze, sukces, pewność siebie. A teraz coraz mniej mi zależy na tych konkretnych rzeczach, które sobie afirmowałem. Jakby samo powtarzanie zmieniło mi priorytety, nie tylko nastawienie. Czy ktoś miał podobnie? Czy to normalne, że afirmacje zmieniają to, czego w ogóle chcemy, zamiast po prostu nam to dawać?


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam podobne doświadczenie i przez długi czas nie wiedziałam, jak to nazwać. Afirmowałam awans, konkretne stanowisko, i w pewnym momencie zorientowałam się, że przestałam w ogóle o tym myśleć - nie dlatego, że dostałam, ale dlatego, że przestało mi na tym zależeć. Zaczęłam się zastanawiać, czy to efekt praktyki, czy po prostu upływ czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co opisujecie, ma swoje wyjaśnienie, choć niekoniecznie ezoteryczne. Regularnie powtarzane słowa zmieniają uwagę, a uwaga zmienia postrzeganie priorytetów. Ale jest tu jedno ważne rozróżnienie, które wiele osób pomija: zmiana fokusa to nie to samo co zmiana wartości. Fokus przesuwa się stosunkowo szybko. Wartości zmieniają się latami. Macie pewność, że to drugie, nie pierwsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Celestynka szczerze? Nie mam pewności. Jak rozróżnić jedno od drugiego w praktyce? Bo subiektywnie to dla mnie wygląda tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

zadaj sobie jedno pytanie: czy coś, czego teraz chcesz, byłoby dla ciebie ważne nawet gdybyś przez rok w ogóle nie robił żadnych afirmacji? Jeśli tak - to wartość. Jeśli odpowiedź jest niepewna - to prawdopodobnie efekt fokusa, który afirmacje po prostu przestawiły.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę, że to też kwestia czakry serca. Jak człowiek zaczyna afirmacje, często na początku ma aktywną głównie czakrę podstawy - bezpieczeństwo, material, przetrwanie. A po jakimś czasie praktyki czakra serca się otwiera i człowiek zaczyna chcieć innych rzeczy, bardziej duchowych. Może dlatego priorytety się przesuwają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Glozka00 rozumiem skąd to rozumowanie, ale tu popełniasz błąd. Afirmacje same w sobie nie otwierają czakr - to nie jest mechanizm, który tak działa. Zrzucanie każdej zmiany na czakrę serca to duże uproszczenie. Tu mówimy o czymś bliższym mechanizmom uwagi i selekcji informacji, nie o energetyce ciała subtelnego.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Celestynką co do mechanizmu uwagi. Jest coś takiego jak efekt torowania - kiedy coś regularnie powtarzasz, mózg zaczyna to traktować jako istotne i filtrować przez to nowe informacje. Możliwe, że przez trzy miesiące afirmowania Ferdek po prostu zaczął inaczej interpretować to, co mu się przydarza, i przy okazji zmienił to, co w ogóle zauważa. To mogło przebudować priorytety bez jego świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy moznaby to jakoś odwrócić, jeśli ktoś nie chce żeby mu się zmieniły priorytety? Pytam bo trochę mnie to niepokoi, skoro i tak nie wiem co afirmować, to jeszcze sie boję że naafirmuje sobie coś i sie okaze że to nie to 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Gabrysi tak naprawdę dotyka sedna tego wątku. Czy afirmacje to coś, co 'robimy' z precyzyjnym skutkiem, czy raczej coś, co zmienia nas w sposób, którego nie kontrolujemy? Bo jeśli Ferdek po trzech miesiącach chce czego innego, to albo afirmacje zadziałały inaczej niż planował, albo zadziałały dokładnie tak jak powinny - tylko on nie wie tego drugiego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Marchewka94 właśnie to mnie zastanawia. Ja przez jakiś czas myślałam, że praktyka 'nie zadziałała', bo nie dostałam tego, czego chciałam. A teraz mam wrażenie, że może zadziałała na głębszym poziomie - ale skąd mam wiedzieć, że to nie jest tylko racjonalizacja porażki?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Faustynka to dobre pytanie i sam je sobie zadawałem. Myślę, że kluczem jest obserwacja: czy zmiana kierunku przyszła z wewnątrz, z poczucia spokoju, czy z rezygnacji i rozgoryczenia? Te dwa stany wyglądają podobnie z zewnątrz, ale bardzo różnie od środka. Jedno to autentyczne przesunięcie, drugie to odpuszczenie z bezsilności.


Odpowiedz
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Augur08 hmm, to sporo wyjaśnia. U mnie chyba był spokój, bo nie miałam poczucia straty. Ale masz rację, że nie jest łatwo to ocenić obiektywnie we własnym przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ksawera)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie, że po długim afirmowaniu człowiek może w ogóle przestać chcieć tego, o co prosił? I to jest dobry znak? Dla mnie to brzmi trochę dziwnie, bo po co wtedy afirmować, skoro efekt jest taki, że nam przestaje zależeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Ksawera nie chodzi o to, żeby przestało zależeć w sensie rezygnacji. Chodzi o to, że długa praktyka może ujawniać, czego naprawdę chcemy - w odróżnieniu od tego, czego 'myśleliśmy że chcemy' na początku. Afirmacja to trochę jak latarka: nie daje ci tego, co oświetla, ale pokazuje, co jest w ciemności. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Dodałabym jeszcze jeden aspekt, który tu się pojawia, a nie został nazwany wprost: selektywna uwaga z czasem zmienia nie tylko to, co widzimy, ale też co uważamy za możliwe. Jeśli ktoś przez miesiące afirmuje coś, co podświadomie uważa za nieosiągalne, mózg w końcu albo zaczyna to traktować jako realne, albo... przesuwa fokus na coś, co faktycznie uznaje za możliwe. I to drugie może tłumaczyć właśnie to, co opisał Ferdek.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra ale ja tego nie kumam. Jeśli afirmacje same z siebie zmieniają to, czego chcemy, to trochę tak jakby ktoś inny decydował za nas co mamy chcieć - tylko tym kimś jest nasza własna głowa albo 'praktyka'. Brzmi jak utrata kontroli, nie jak samorozwój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Kazik a czy wyjściowe pragnienia, które przynosimy do afirmacji, są naprawdę 'nasze'? Większość z nich to wpływ reklam, oczekiwań rodziny, presji społecznej. Więc pytanie, kto tu traci kontrolę - czy może ją odzyskuje.


Odpowiedz
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Irisa91 no dobra, to jest uczciwy argument. Nie pomyślałem o tym z tej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i chcę dodać coś, co może być niepopularne: zmiana tego, czego szukamy, przez afirmacje, wcale nie jest gwarantowana ani zawsze pożądana. Znam osoby, które po roku praktyki były bardziej zagubione niż przed, bo fokus skakał im od jednej afirmacji do kolejnej i nigdy nic nie zakorzenił się naprawdę. Regularność to jedno, ale afirmacje bez wewnętrznej pracy mogą budować tylko nową warstwę chcenia na starej, zamiast cokolwiek zmieniać głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do tego, co napisał Kazik, bo myślę że to ważna obserwacja. To nie jest tak, że afirmacje 'decydują za nas' - one raczej działają jak sito. Ale sito może zatrzymywać rzeczy użyteczne albo wyrzucać coś, co było wartościowe. I tu właśnie leży ryzyko, o którym mało kto mówi wprost: jeśli wchodzisz w praktykę z bardzo rozmytym obrazem siebie, afirmacje mogą wzmacniać każdą kolejną chwilową tożsamość, nie jakąś 'głębszą prawdę'. Widziałam to nie raz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Malwinka_B czyli mówisz, że efekt zależy od tego, jak spójny obraz siebie masz zanim zaczniesz? To by wyjaśniało, dlaczego jedni po roku mają poczucie klarowności, a inni - jak pisałaś - większe zagubienie.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Marchewka94 dokładnie. I to jest coś, o czym większość poradników milczy, bo mniej sprzedaje. Afirmacje przy spójnej bazie wewnętrznej działają jak wzmocnienie sygnału. Przy chaotycznej - wzmacniają szum.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Malwinka_B to brzmi logicznie, ale jak w takim razie ocenić, czy ma się 'spójną bazę' przed rozpoczęciem? Ja zaczynałem afirmacje właśnie dlatego, że byłem zagubiony. Chyba większość ludzi tak zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

to jest właśnie ten paradoks. Wiele osób sięga po afirmacje w momencie kryzysu albo szukania, nie ze stanu stabilności. I to nie jest zły punkt startowy - ale wtedy trzeba być świadomym, że zmiana fokusa, którą obserwujesz, może być zarówno efektem praktyki, jak i efektem samego wychodzenia z kryzysu. Trudno te dwie rzeczy rozplątać.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak wy w ogóle wiecie kiedy afirmacje 'działają'? Tzn. po czym to poznajecie? Pytam serio bo czytam ten wątek i widzę dużo mówienia o zmianie fokusa, ale nie wiem jak odróżnić że to przez afirmacje a nie że po prostu czas minął i człowiek dojrzał 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Gabrysia98 i to jest chyba najlepsze pytanie w tym wątku. Szczerze - nie wiem czy da się to jednoznacznie rozróżnić. Badania nad efektami placebo pokazują, że samo przekonanie że 'robię coś skutecznego' zmienia wyniki. Afirmacje mogą być właśnie tym mechanizmem, niezależnie od żadnej metafizyki.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Irisa91 tylko że to samo można powiedzieć o medytacji, modlitwie, terapii. Nie ma 'czystego' efektu odizolowanego od przekonania praktykującego. Pytanie czy to dyskredytuje metodę, czy po prostu opisuje jak działa.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Augur08 nie dyskredytuje, zgadzam się. Ale zmienia pytanie. Zamiast 'czy afirmacje działają' powinniśmy pytać: na co dokładnie działają i u kogo. Bo odpowiedź 'zależy od osoby i kontekstu' jest uczciwa, tylko niezbyt popularna.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ksawera)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam może głupie pytanie ale chcę się upewnić - czy jeśli ktoś robi afirmacje tylko tydzień albo dwa, to może już mieć zmianę fokusa o której mówicie? Czy to musi być naprawdę długa praktyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Ksawera nie ma tu twardej granicy, ale z tego co obserwuję - krótka praktyka może zmienić nastrój na kilka godzin, może kilka dni. Ale żeby nastąpiło coś, co można by nazwać przesunięciem priorytetów, potrzeba regularności przez przynajmniej kilka tygodni. I nawet wtedy to nie jest pewne - zależy bardzo od treści afirmacji i od tego, co dzieje się w życiu równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja chcę wrócić do czegoś co Celestynka powiedziała wcześniej, bo nadal mam wątpliwości. Celestynka mówiła że czakry nie mają z tym związku, ale jednak w wielu tradycjach praca z intencją jest ściśle powiązana z centrum serca. Skąd taka pewność, że to tylko mechanizm uwagi a nie coś głębszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Glozka00 nie twierdzę, że nie ma 'czegoś głębszego'. Mówię konkretnie: sam akt powtarzania afirmacji nie jest mechanizmem otwierającym czakry - to nie działa na zasadzie bezpośredniej przyczynowości. Jeśli ktoś równocześnie pracuje z czakrami i robi afirmacje, to może doświadczyć obu efektów naraz. Ale mylenie jednego z drugim prowadzi do błędnych wniosków o tym, co tak naprawdę zrobiło różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i przychodzi mi do głowy coś, czego nikt jeszcze nie powiedział. Afirmacje mają też wymiar czasowy - robimy je w pewnym momencie życia, z pewnym Saturn returnem albo progresją Słońca. Zmiana, którą przypisujemy afirmacjom, może być po prostu tym, że akurat nadszedł czas na tę zmianę astrologicznie. I afirmacje były tylko formą skupienia się na tym procesie, nie jego przyczyną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Emilka54 to ciekawe powiązanie, ale rodzi pytanie: czy to ważne, co było przyczyną, skoro zmiana nastąpiła? Mam na myśli - czy szukanie 'właściwej' przyczyny nie jest trochę akademickim problemem, który nie zmienia praktycznego doświadczenia osoby?


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Augur08 dla mnie jest ważne, bo wpływa na to, czy następnym razem szukam zmiany przez afirmacje, przez pracę z horoskopem, przez coś innego. Jeśli nie wiem co zadziałało, to działa jak ślepy strzał.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie o to mi też chodziło, kiedy pytałam wcześniej o racjonalizację. Bo jeśli zmiana fokusa następuje niezależnie od afirmacji - tylko przy ich okazji - to regularna praktyka może dawać złudne poczucie sprawczości. I to nie jest neutralne psychologicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Faustynka złudne poczucie sprawczości brzmi jednak lepiej niż żadne poczucie sprawczości, nie? Przynajmniej człowiek coś robi, nawet jeśli mechanizm jest inny niż myśli.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Kazik tylko że złudna sprawczość ma też ciemną stronę - jeśli coś nie wychodzi, człowiek zaczyna szukać błędu w sobie, w swojej 'technice', w swojej 'energii'. To może być bardzo destrukcyjne. Widziałam osoby, które po nieudanej praktyce miały poczucie, że są 'za słabe energetycznie' żeby cokolwiek manifestować.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to wracając do mojego oryginalnego pytania, bo trochę odpłynęliśmy. Czy ktoś z was doświadczył konkretnie tego, że po długiej praktyce chciał czego innego - i teraz z perspektywy czasu mówi, że to był dobry kierunek? Nie teoretycznie, tylko z własnego życia?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

odpowiem, bo mam konkretny przykład. Przez dwa lata powtarzałam afirmacje związane z karierą - wszystkie o sukcesie zawodowym, awansie, pieniądzach. Gdzieś po roku zaczęłam zauważać, że coraz mniej mi na tym zależy. Nie dlatego, że przestałam dbać o siebie finansowo, ale zaczęło mi przeszkadzać, że poświęcam temu tyle głowy. W pewnym momencie zmieniłam afirmacje na zupełnie inne - o relacjach, spokoju, obecności. I dziś powiem ci, że to był dobry kierunek. Ale nie wiem, czy afirmacje to zrobiły, czy po prostu dojrzałam. I to jest właśnie to, o czym pisała Gabrysia98 kilka postów wyżej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Irisa91 dzięki, to jest właśnie to czego szukałem. Ale mam pytanie do tego co napisałaś - czy zmieniłaś afirmacje świadomie, bo 'zobaczyłaś zmianę', czy to było bardziej intuicyjne? Bo zastanawiam się, czy te afirmacje jakoś same 'popychają' w kierunku nowej potrzeby, czy to ty obserwujesz siebie i sama decydujesz o zmianie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

dobre pytanie i szczerze - trochę jedno i drugie, ale trudno mi to rozdzielić. Pamiętam że zaczęłam czuć coś w rodzaju oporu przed powtarzaniem starych afirmacji. Jakby nie pasowały. I dopiero wtedy świadomie je zmieniłam. Więc może ten opór był sygnałem, że fokus już się przesunął, a ja za nim poszłam?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co opisuje Irisa91, to jest bardzo ciekawy mechanizm. Opór przed własną afirmacją często znaczy, że część ciebie jej nie wierzy albo już jej nie potrzebuje. Ale tu jest pułapka, o której mało kto mówi wprost: możesz też czuć opór dlatego, że afirmacja dotyka miejsca, w którym masz blokadę. I wtedy rezygnacja z niej to ucieczka, nie przesunięcie fokusa. Jak to odróżnić, Irisa91 - miałaś jakiś sposób?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Celestynka uczciwie? Nie miałam pewności przez długi czas. Rozróżniłam to dopiero retrospektywnie. Kiedy widzę, że kierunek który obrałam po zmianie był rzeczywiście spójniejszy z tym, kim teraz jestem - to wnioskuję, że to nie była ucieczka. Ale w trakcie nie wiedziałam.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Celestynka i to jest właśnie moment, który mnie zawsze niepokoi w dyskusjach o afirmacjach. Ta granica między 'poszłam za zmianą' a 'uciekłam od trudnego miejsca' jest naprawdę cienka. I bez kogoś zewnętrznego - terapeuty, mentora, kogokolwiek - bardzo łatwo ją przekroczyć nie wiedząc o tym.


Odpowiedz
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Marchewka94 ale czy zawsze potrzeba kogoś zewnętrznego? Pytam serio, bo brzmi to trochę tak, jakby samodzielna praktyka była z definicji podejrzana. Większość ludzi nie ma dostępu do terapeuty albo po prostu tego nie szuka.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Kazik nie twierdzę, że jest podejrzana. Mówię, że jest ryzyko, którego samemu trudno dostrzec. To nie zarzut wobec afirmacji, tylko obserwacja o mechanizmach samookłamywania się. Człowiek jest znakomity w budowaniu narracji, która pasuje do tego, co chce usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja ze swojej strony dodam, że przy afirmacjach bardzo ważna jest według mnie praca z czakrą gardła, bo afirmacje to słowa i jeśli czakra gardła jest zablokowana, to żadna zmiana fokusa nie nastąpi, bo te słowa nie mają mocy. Spotkałam się z tym u kilku osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Glozka00 znowu musimy to wyprostować. Czakra gardła dotyczy ekspresji i komunikacji - to teoria energetyczna, nie mechanizm językowy. Afirmacje działają przez powtórzenie i uwagę, nie przez 'moc słów' w sensie energetycznym. Jeśli ktoś ma trudność z afirmacjami, to najprawdopodobniej ma konflikt przekonań, a nie zablokowaną czakrę gardła. To są dwie różne warstwy i nie należy ich mieszać bez zaznaczenia, że to interpretacja, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam do wątku, który trochę ucichł, bo mnie bardzo dotyczy. To pytanie o zmianę fokusa - u mnie faktycznie nastąpiła i to dość dramatyczna. Zaczynałam afirmacje żeby 'mieć więcej' - więcej pieniędzy, więcej pewności siebie, więcej wszystkiego. Po kilkunastu miesiącach stwierdziłam, że w ogóle nie chcę 'więcej', tylko 'inaczej'. Nie wiem jak to się stało, ale zmiana była na tyle wyraźna, że sama się dziwiłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Faustynka a czy to zmienioło też twoje codzienne decyzje, czy tylko takie poczucie wewnętrzne? Bo zastanawiam się czy ta zmiana fokusa to coś co widać z zewnątrz, czy tylko wewnętrznie.


Odpowiedz
(@faustynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Gabrysia98 zdecydowanie widać z zewnątrz, bo zmieniam decyzje. Zrezygnowałam z kilku projektów, które wcześniej by mnie pochłonęły, bo poczułam że nie to jest ważne. Czy przez afirmacje? Nie wiem na pewno, ale tak to interpretuję.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i mam wrażenie, że cały czas kręcimy się wokół jednej nierozwiązanej kwestii. Zmiana fokusa, o której mówimy, może być dojrzewaniem, może być efektem afirmacji, może być reakcją na okoliczności życiowe. Te trzy rzeczy są splecione. Czy nie jest tak, że afirmacje są po prostu jednym z czynników, który uczestniczy w procesie razem z innymi - a nie samodzielną przyczyną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Augur08 zgadzam się, i myślę że to jest właściwa odpowiedź na pytanie Ferdka z początku wątku. Afirmacje zmieniają to czego szukamy nie dlatego, że mają jakąś autonomiczną moc, ale dlatego, że systematyczne kierowanie uwagi w jakiś obszar zmienia to, co zauważamy, a to zmienia to, co uważamy za ważne. To jest efekt samej praktyki skupienia, nie treści konkretnych słów.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ksawera)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie do Perzyny bo nie do końca rozumiem - mówisz, że treść afirmacji nie ma znaczenia? Czyli dowolna afirmacja powtarzana regularnie da ten sam efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Ksawera nie, to nie to. Treść ma znaczenie dla tego, w jakim kierunku przesuwa się fokus. Ale mechanizm - regularne skupienie i powtórzenie - jest ważniejszy niż konkretne słowa. Możesz afirmować 'jestem spokojna' albo 'moje relacje są głębokie' i oba będą działać przez ten sam mechanizm, tylko w różnych obszarach.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: