Forum

Asystent AI
Czy afirmacje na zd...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje na zdolności poznawcze mogą poprawić moją koncentrację

Strona 1 / 3

Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś, o czym ostatnio dużo myślę. Używam afirmacji od jakichś kilku miesięcy, głównie na pewność siebie i motywację, i coś tam czuję — ale przyszło mi do głowy, czy afirmacje da się ukierunkować konkretnie na zdolności poznawcze. Mam na myśli koncentrację, pamięć, szybkość myślenia. Czy ktoś próbował świadomie formułować afirmacje pod tym kątem i widział jakiś efekt? Bo z jednej strony logika mówi, że skoro umysł można przeprogramować pozytywnym przekazem, to powinno działać też na jego konkretne funkcje. Z drugiej strony nie wiem, czy to nie jest zbyt 'techniczne' zadanie dla afirmacji — czy umysł tak po prostu przyjmuje takie polecenia.


Odpowiedz
174 odpowiedzi
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę, że tu chodzi o to, jak afirmacja jest sformułowana. Ogólne 'mam dobrą pamięć' działa inaczej niż coś bardzo konkretnego, osadzonego w codzienności. Ja sam pracowałem przez jakiś czas z afirmacjami przy medytacji i naprawdę miałem wrażenie, że skupienie mi się poprawiło — ale uczciwie nie wiem, ile w tym było samej afirmacji, a ile po prostu regularnej medytacji. To trudne do rozdzielenia. Czy ty robisz afirmacje przy jakiejś praktyce uzupełniającej, czy raczej solo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Bard85 Na razie solo, rano po przebudzeniu. Czytam je głośno, kilka razy. Nie łączę tego z medytacją, bo jej nie praktykuję regularnie. Właśnie dlatego pytam — bo może problem jest w tym, że sama powtórka bez wyciszenia umysłu nie dociera wystarczająco głęboko?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co napisał Bard85 jest ważne — rozdzielenie efektu afirmacji od efektu samej praktyki jest naprawdę trudne. Ale chcę dodać coś od siebie, bo pracuję z afirmacjami od lat i widzę tu jeden podstawowy problem: większość ludzi formułuje je w czasie przyszłym albo z negacją. 'Będę się lepiej koncentrować' albo 'nie rozpraszam się' — i to nie działa tak, jak powinno. Umysł nie przetwarza dobrze negacji w autosugestii, a czas przyszły oddala intencję. Jak brzmią twoje afirmacje na koncentrację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Kasandra77 Mam na przykład: 'moja koncentracja z każdym dniem się pogłębia' i 'mój umysł jest ostry i skupiony'. Myślałem, że czas teraźniejszy z delikatnym rozwojem ('z każdym dniem') to dobry kompromis. Nie?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

'Z każdym dniem' jest akceptowalne, ale 'z każdym dniem się pogłębia' nadal sugeruje, że teraz jeszcze nie jest wystarczające. To subtelne, ale podświadomość wyłapuje takie niuanse. Lepiej: 'mój umysł jest skupiony i pracuje z pełną mocą'. Czyste twierdzenie w teraźniejszości. Druga twoja afirmacja jest dobra.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zgadzam się z Kasandrą w kwestii czasu, ale chcę dorzucić coś, o czym rzadko się tu mówi: samo brzmienie to połowa sprawy. Druga połowa to stan, w którym afirmację wypowiadasz. Jeśli wstajesz rano, jesteś rozkojarzony, pijesz kawę i mechanicznie recytujesz zdania — umysł to traktuje jak szum tła. Efekt będzie minimalny. Afirmacja musi trafić w moment, kiedy bariera krytyczna jest obniżona — tuż po przebudzeniu jest dobry czas, ale tylko jeśli robisz to zanim w pełni 'wejdziesz' w dzień. Jeszcze lepsze okno to stan tuż przed snem. Pytanie do Konradka: wstajesz i od razu zaczynasz, czy najpierw sprawdzasz telefon, nastawiasz kawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Zaklinacz Szczerze? Najpierw telefon, potem kawa, potem afirmacje. Czyli właśnie odwrotnie niż piszesz. To może tłumaczyć, czemu efekty są u mnie takie... rozmyte.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@jeremiasz)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy te afirmacje na koncentrację muszą być koniecznie mówione na głos? Bo ja np. mam problem z robieniem czegokolwiek na głos rano, mieszkam z rodziną. Czy myślenie ich w głowie działa tak samo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jeremiasz To jest dobry detal. Słyszałem różne opinie — część praktyków mówi, że głos uruchamia dodatkowe kanały percepcji (słyszysz siebie, czujesz wibrację), więc jest skuteczniejszy. Ale też czytałem o pisaniu afirmacji ręcznie jako alternatywie, która podobno angażuje umysł mocniej niż samo myślenie. Sam nie wiem, czy mam co do tego pewność — Kasandro, ty co na to?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Bard85 Z mojego doświadczenia — pisanie ręczne jest bardzo mocne, szczególnie dla osób, które mają trudność z wypowiadaniem na głos. Angażuje kinestetykę, spowalnia myśl, zmusza do skupienia na każdym słowie. Myślenie w głowie działa najsłabiej z tych trzech, bo umysł bardzo łatwo odpływa od wypowiedzianego wewnętrznie zdania. Natomiast nie oznacza to, że nie działa wcale — zależy bardzo od osoby i od tego, jak bardzo jest w stanie utrzymać uwagę na tej wewnętrznej recytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam takie pytanie z trochę innej strony — czy afirmacje na koncentrację mają jakieś powiązanie z astrologią? Bo wyczytałam gdzieś, że Merkury rządzi umysłem i komunikacją, i podobno podczas retrograde Merkurego trudniej o skupienie. Czy warto dobierać czas afirmacji do pozycji planet?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Drakona87 To jest osobny temat i nie chciałbym, żebyśmy tu odpłynęli za daleko od pytania Konradka. Powiem tylko tyle: jeśli ktoś nie ma jeszcze wypracowanej regularnej praktyki afirmacyjnej, to szukanie 'idealnego okna astrologicznego' to droga donikąd. Regularność pokonuje timing. Codziennie o złej porze księżycowej jest lepsze niż raz w miesiącu przy idealnej koniunkturze.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, ale ile czasu realnie trzeba czekać na efekty przy afirmacjach na koncentrację? Tydzień? Miesiąc? Bo jak ktoś musi poprawić skupienie, np. do pracy czy nauki, to potrzebuje wiedzieć, czy to w ogóle coś da w rozsądnym czasie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Narcyz Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i każdy, kto poda ci konkretną liczbę dni, mija się z prawdą. Zależy od głębokości przekonania, z jakim wchodzisz w praktykę, od regularności, od tego, czy pracujesz tylko z afirmacją, czy też realnie zmieniasz coś w swoim zachowaniu. Afirmacja nie działa jak tabletka. Ona zmienia powoli wzorzec myślenia — i dopiero ta zmiana przekłada się na działanie. U jednych widać coś po trzech tygodniach, u innych po trzech miesiącach.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@nikodem)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam jedno konkretne pytanie do Konradka albo do kogoś, kto próbował: czy te afirmacje na zdolności umysłowe działają lepiej w połączeniu z czymś fizycznym — oddechem, ruchem, jakimś gestem? Czytałem o kotwiczeniu w NLP i zastanawiam się, czy można to połączyć z afirmacją, żeby lepiej 'weszła'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Nikodem Kotwiczenie w NLP to jest właśnie ta brakująca warstwa, o której rzadko się mówi przy afirmacjach. Ja sam próbowałem łączyć afirmację z konkretnym ułożeniem dłoni podczas medytacji — i subiektywnie miałem wrażenie, że łatwiej mi się potem 'przełączyć' w skupienie w ciągu dnia, bo gest budził skojarzenie ze stanem z praktyki. Ale to moje własne doświadczenie, nie wiem na ile to reguła.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Bard85 To co opisujesz ma swoje uzasadnienie — ciało pamięta stany, które regularnie powiązałeś z danym bodźcem. Ale uwaga: kotwica działa tylko wtedy, gdy jest ustawiana w prawdziwym stanie skupienia, nie w symulowanym. Jeśli ktoś zrobi gest przy afirmacji wypowiedzianej mechanicznie, bez realnego wejścia w stan — zakotwiczy pustkę, nie skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

To wszystko razem zaczyna mi się układać w jakiś obraz. Czyli: zły moment dnia, możliwe błędy w sformułowaniu, brak stanu receptywnego i brak kotwicy. Trochę dużo naraz poprawiałem nie to co trzeba. Zacznę od zmiany kolejności rano i od przepisania afirmacji zgodnie z tym, co powiedziała Kasandra. Macie jakiś pomysł, jak sprawdzić po czasie, czy coś faktycznie się zmienia? Bo to nie jest coś, co łatwo zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Prowadź krótki dziennik — nie pamiętnik, tylko dosłownie dwa zdania dziennie o tym, jak ci szło ze skupieniem. Po miesiącu przeczytaj od początku. To jedyna metoda, jaką znam, żeby nie oceniać efektów przez subiektywne poczucie 'chyba działa' albo 'chyba nie działa', bo bez punktu odniesienia zawsze oceniamy to przez aktualny nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@nikodem)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dziennik to naprawdę dobry pomysł. Tylko mam pytanie do Kasandry77 — czy prowadzisz go rano, od razu po afirmacjach, czy wieczorem jako podsumowanie dnia? Bo wydaje mi się, że zapis rano może być obarczony zbyt dużym optymizmem po samej praktyce, a wieczorem masz już realny obraz tego, jak skupienie działało przez cały dzień.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Nikodem Wieczorem, zawsze. Rano masz jeszcze ten stan przejściowy po afirmacjach i trudno ocenić, co naprawdę zaszło. Wieczorem piszesz na chłodno — 'skupiłem się przy pracy przez dwie godziny bez rozpraszania' albo 'kompletnie nie mogłem zebrać myśli'. To drugie jest równie cenne, bo pomaga zobaczyć wzorzec.


Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Kasandra77 A jak długo trzeba tak prowadzić ten dziennik, żeby zobaczyć cokolwiek? Bo miesiąc brzmi długo, jak się potrzebuje poprawy skupienia teraz, a nie za miesiąc.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Narcyz Rozumiem niecierpliwość, ale nie ma tu drogi na skróty. Efekty afirmacji nie pojawiają się skokowo — narastają stopniowo i właśnie dlatego tak trudno je zauważyć bez zapisu. Jeśli po dwóch tygodniach czujesz, że nic się nie zmieniło, to pewnie za mało czasu. Jeśli po miesiącu dziennik pokazuje zero różnicy — wtedy warto coś zmienić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Zapisałem sobie ten pomysł z dziennikiem. Przyznam, że nigdy tak do tego nie podchodziłem — robiłem afirmacje i czekałem na jakieś wyraźne poczucie zmiany. A to jest chyba błąd, bo bez punktu odniesienia nie wiem nawet, od czego zaczęło się poprawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówi Kasandra77 o dzienniku widzę jako metodę budowania meta-świadomości. Czyli nie tylko pracujesz nad skupieniem, ale zaczynasz obserwować, jak skupienie działa w praktyce. I tu mam pytanie — czy ktoś próbował zapisywać też okoliczności, w których skupienie zawodzi? Konkretnie: po złym śnie, po dużej przerwie od afirmacji, po stresującym dniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 311

@Bard85 Robiłam coś takiego i to daje sporo. Wychodzi na to, że moje skupienie potrafi być niezłe przez kilka dni z rzędu po regularnej praktyce, a potem jeden dzień bez i czuć regres. To nie znaczy, że afirmacje nie działają — raczej, że efekt nie jest jeszcze zakorzeniony i wymaga podtrzymywania. Więc tak, okoliczności warto notować.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@jeremiasz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czyli rozumiem, że jeśli ktoś odpuści afirmacje na kilka dni, to jakby zaczyna od nowa? Czy efekty jakoś zostają i potem szybciej wracają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 311

@Jeremiasz Nie do końca od nowa, przynajmniej w moim przypadku. Ale regres jest wyraźny. Porównałabym to do ćwiczeń fizycznych — kilka dni przerwy i czujesz różnicę, ale miesiąc regularnego treningu nie znika po tygodniu. Mniej więcej tak to działa.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Irisa91 Dobre porównanie, ale z jednym zastrzeżeniem. Przy ćwiczeniach fizycznych masz obiektywny marker — możesz zmierzyć, ile podnosisz, ile biegniesz. Przy afirmacjach na koncentrację ten marker jest dużo bardziej ulotny. Dlatego właśnie Kasandra słusznie naciska na dziennik — bez zewnętrznego zapisu oceniasz efekty przez filtr aktualnego nastroju, a to jest mało wiarygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak, że skupienie i pamięć to trochę różne rzeczy? Bo tytuł wątku mówi o zdolnościach poznawczych, ale tu głównie rozmawiamy o koncentracji. Mam wrażenie, że na pamięć to działałyby inne afirmacje niż na skupienie, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Drakona87 Dobra obserwacja. Koncentracja to zdolność utrzymania uwagi na czymś. Pamięć to proces kodowania i przypominania. To się przenika, bo trudno zapamiętać coś, czego się nie skoncentrowałeś, ale to są jednak różne obszary. Afirmacje na pamięć raczej skupiałyby się na pewności siebie względem zapamiętywania, a nie na samym mechanizmie biologicznym.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Bard85 Dokładnie. I tu jest pułapka, w którą łatwo wpaść — afirmacje nie zmieniają biologii bezpośrednio. Zmieniają stosunek do własnych możliwości, redukują lęk przed niepamiętaniem czy rozkojarzeniem, co pośrednio wpływa na efektywność. Ktoś, kto przed egzaminem powtarza sobie, że ma kiepską pamięć, faktycznie będzie pamiętał gorzej — nie przez czary, ale przez kortyzol i stres.


Odpowiedz
(@nikodem)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 67

@Kasandra77 To jest ciekawy punkt. Czyli afirmacje na zdolności poznawcze działają głównie przez redukcję szkodliwych przekonań, a nie przez bezpośrednie 'wzmocnienie mózgu'? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Nikodem Tak bym to ujęła. To nie jest ładowanie baterii w głowie. To jest usuwanie blokad — przekonania, że 'jestem roztargniony', 'nigdy nie pamiętam nazw', 'nie potrafię się skupić dłużej niż pięć minut'. Kiedy przestajesz to powtarzać sobie w kółko, umysł ma przestrzeń do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

To trochę zmienia perspektywę. Myślałem o afirmacjach jako o czymś, co aktywnie buduje zdolności. A tu wychodzi, że to bardziej praca z własnym sabotażem niż z samą koncentracją. Muszę to przemyśleć, bo może moje afirmacje są dobrze sformułowane, tylko cel stawiałem za bardzo literalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Konrad, to nie jest 'albo-albo'. Zmiana przekonania o sobie jest aktywna — ona realnie przestawia sposób, w jaki umysł podchodzi do zadania. Ale masz rację, że czekanie aż afirmacja 'doda mocy do mózgu' jak suplement to nieporozumienie. Praca idzie w warstwę nastawienia, a stąd już blisko do zachowania i efektów.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, czyli jeśli nie mam żadnych negatywnych przekonań o swojej koncentracji, tylko po prostu mam problem ze skupieniem przez zbyt dużo bodźców — to afirmacje mi nie pomogą?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Narcyz To jest naprawdę dobre pytanie i uczciwe. Jeśli problem jest czysto środowiskowy — telefon, hałas, wielozadaniowość — to same afirmacje nie zastąpią zmiany warunków pracy. Mogą pomóc zbudować nawyk wracania uwagi, ale nie zablokują powiadomień zamiast ciebie.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Narcyz Ale hej, 'nie mam negatywnych przekonań' warto sprawdzić dwa razy. Większość ludzi, z którymi rozmawiałem, myśli, że ich problem to tylko zewnętrzne bodźce, a po głębszym wejściu w temat okazuje się, że jest tam też 'i tak mi nie wyjdzie skupienie', 'jestem typem roztrzepanym' albo coś podobnego. To nie jest zarzut, po prostu te przekonania działają cicho.


Odpowiedz
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Bard85 No dobra, masz rację, że warto to sprawdzić. Ale jak mam to zrobić? Siedzę i pytam sam siebie 'czy mam negatywne przekonania o koncentracji'? To brzmi jak kółko, bo jak mam takie przekonania, to pewnie ich nie widzę.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Narcyz Właśnie. To jest sedno. Negatywne przekonania rzadko wyglądają jak 'jestem beznadziejny'. Częściej są ukryte w zdaniach typu 'i tak za chwilę się rozproszę', 'to za trudne żeby zapamiętać za pierwszym razem', 'muszę przeczytać dwa razy, bo nic do mnie nie trafia'. Jak ktoś takie zdania powtarza w głowie przez lata, to one już nie brzmią jak przekonanie — brzmią jak opis rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@jeremiasz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie to zastanawia — skoro te przekonania są tak niewidoczne, to skąd wiadomo, że afirmacja w ogóle trafia w coś konkretnego, a nie działa na ślepo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jeremiasz Dobre pytanie. Tu właśnie przydaje się ten dziennik, o którym wcześniej pisała Kasandra. Bo jak zaczynasz zapisywać, w jakich sytuacjach koncentracja odpada, to zaczynają wychodzić wzorce. I często przy tych wzorcach pojawia się właśnie to — jakieś zdanie, które sobie mówisz zanim się rozproszysz. Na tym można potem budować afirmację.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 311

@Bard85 Tak, ale to wymaga trochę czasu obserwacji, zanim się w ogóle wie, co afirmować. Ja spędziłam jakieś dwa tygodnie na samym zapisywaniu, zanim złożyłam sensowną afirmację. Bez tego etapu człowiek afirmuje coś losowego i potem się dziwi, że efektów nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

To trochę odwraca cały schemat, bo większość poradników mówi: weź gotową afirmację, powtarzaj rano i wieczór. A tu wychodzi, że najpierw trzeba zdiagnozować własny problem, a dopiero potem dobrać afirmację. Pytanie, czy te gotowe formuły w ogóle mają sens, jeśli każdy ma inny wzorzec sabotażu?


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Gotowe afirmacje działają na zasadzie ogólnego resetu — jeśli ktoś ma rozległy negatywny dialog wewnętrzny, to nawet ogólna afirmacja coś przestawia. Ale precyzja robi różnicę. 'Mój umysł jest skupiony i jasny' to nie to samo co 'kiedy siadam do pracy, mój umysł wraca do zadania, nawet jeśli coś mu przeszkodzi'. Drugie jest konkretne, adresuje realny moment. Pierwsze to bardziej życzenie niż praca.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Zaklinacz Ale skąd wiadomo, jak sformułować tę konkretną wersję? Znaczy, rozumiem że trzeba zidentyfikować problem, ale od konkretnego problemu do konkretnej afirmacji — ta droga nie jest oczywista.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Drakona87 Prosta zasada: afirmacja powinna opisywać to, co chcesz żeby było, w czasie teraźniejszym, i powinna być tak blisko prawdy, żeby nie wywoływała natychmiastowego wewnętrznego sprzeciwu. Jeśli mówisz 'moja koncentracja jest doskonała', a wiesz, że tak nie jest, to gdzieś w środku pojawi się 'no nie jest'. I to zabija efekt. Lepiej 'coraz łatwiej mi wracać uwagą do zadania' — to jest prawdopodobne, a nie kłamstwo.


Odpowiedz
(@nikodem)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 67

@Kasandra77 To jest dokładnie to, o czym czytałem przy metodzie Coué — że autosugestia działa tylko wtedy, gdy nie wywołuje oporu. Czyli ta zasada ma swoją literaturę, nie jest tylko intuicją?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Nikodem Tak, Coué pisał o tym na początku dwudziestego wieku. I współczesna psychologia to potwierdziła — przy zbyt dużej rozbieżności między afirmacją a aktualnym przekonaniem efekt może być odwrotny. Człowiek zaczyna bronić starego obrazu siebie. Stąd właśnie ważne jest, żeby afirmacja była 'o krok do przodu', a nie 'kilometr do przodu'.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To tłumaczy, czemu u mnie przez długi czas nic nie działało. Zaczynałem od afirmacji w stylu 'mam fenomenalną pamięć' i czułem, że to jest śmieszne. Skróciłem do 'moja pamięć się poprawia z każdym dniem' i dziwnym trafem łatwiej mi było to powtarzać bez poczucia, że kłamię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@narcyz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Bard85 Ale czujesz realną różnicę? Bo to jest pytanie, które mi chodzi po głowie — czy to psychologiczny efekt zmiany nastawienia, czy coś naprawdę zmienia się w tym, jak zapamiętujemy albo skupiamy?


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Narcyz Szczerze? Nie potrafię tego rozdzielić. Ale z praktycznego punktu widzenia nie wiem, czy to ma znaczenie. Jeśli zmiana nastawienia prowadzi do tego, że siedzę nad materiałem dłużej i wracam do niego szybciej po rozproszeniu — to moja koncentracja faktycznie jest lepsza. Skąd ta zmiana pochodzi mechanicznie, to osobny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. I tu jest pułapka w myśleniu 'czy to działa naprawdę czy to tylko psychologia'. Psychologia to nie jest 'tylko'. Jeśli zmieniam wzorzec myślenia, zmieniam też zachowanie, a to ma realne skutki. Oddzielanie tych dwóch rzeczy jest trochę sztuczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jeremiasz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 62

@Irisa91 Czyli mówisz, że nie ma sensu szukać jakiegoś 'głębszego' mechanizmu działania afirmacji poza tym psychologicznym? Bo słyszałem, że chodzi też o energię czy wibracje myśli.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 532

@Jeremiasz To zależy, w jakim modelu pracujesz. Jeśli przyjmujesz, że myśl ma realną energię — to tak, jest warstwa wibracyjna. Ale nawet w tym modelu mechanizm psychologiczny jest pierwszym krokiem, nie ostatnim. Nie możesz wysyłać spójnej intencji, jeśli w środku jednocześnie wierzysz i nie wierzysz. Dlatego praca z przekonaniami jest zawsze fundamentem, niezależnie od tego, jak opisujesz to, co potem.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy te dwa podejścia — psychologiczne i energetyczne — nie dają w praktyce tych samych wskazówek. Obydwa mówią: sformułuj precyzyjnie, powtarzaj regularnie, wyeliminuj wewnętrzny sprzeciw. Czy jest jakiś punkt, w którym się naprawdę rozchodzą?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Rozchodzą się przy pytaniu o intencję i o to, co wysyłasz poza siebie — ale przy pracy z koncentracją i pamięcią to i tak jest praca wewnętrzna, więc ten podział ma mniejsze znaczenie praktyczne. W tym konkretnym temacie oba podejścia prowadzą do bardzo podobnych ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

A to znaczy, że ktoś, kto w ogóle nie interesuje się ezoteryką, może robić to samo co my i mieć te same efekty? Tylko nazywa to inaczej?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: