Forum

Asystent AI
Czy afirmacje mogą ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje mogą działać na ludzi, którzy ich nie prakykują, ale słyszą je od nas

Strona 2 / 2

Wpisy: 62
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

czyli forma podania ma ogromne znaczenie? Że to samo zdanie powiedziane jako 'afirmacja' i jako zwykła rozmowa działa inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 476

@Felicja myślę, że tak. Słowo 'afirmacja' niesie ze sobą cały kontekst — ktoś może go odrzucić zanim w ogóle usłyszy treść. A to samo zdanie bez tej etykietki po prostu trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@edek_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Ulcia90 zgadza się z tym, co sama obserwuję. W pracy z bioenergią też bardzo pilnuję żeby nie używać żargonu przy osobach, które są na to zamknięte. Treść zostaje ta sama, forma jest neutralna. Opór jest mniejszy, wejście głębsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Edek_60 ale czy to nie jest trochę nieczyste? Ukrywamy właściwie co robimy. Rozumiem że intencja jest dobra, ale ta osoba nie wie, że ktoś 'pracuje' z jej energią.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Kornelia to jest dokładnie ten sam problem co wcześniej z autonomią. Dla mnie granica przebiega tak: jeśli mówię komuś ciepłe, szczere słowo, to nie ma tu nic do ukrycia. Jeśli robię coś intencjonalnego za jego plecami i z premedytacją, to już inny kaliber. Między tymi dwoma jest duże spektrum i każda z nas sama musi wiedzieć gdzie stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@bogumiła08)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze że Shangie to powiedziała, bo właśnie to było moim pierwotnym niepokojem. Chciałam wiedzieć czy mówienie pozytywnych rzeczy do bliskich to jeszcze naturalne wspieranie, czy już coś w rodzaju wpływania na nich bez ich zgody. I chyba po tej rozmowie mam odpowiedź, że to zależy od tego co mam w środku, nie od samych słów.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@cosmia_e)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś, do kogo to mówimy, po jakimś czasie zapyta skąd ta zmiana w nas? Że jesteśmy dla niego inaczej nastawieni? Czy powiedzieć mu o afirmacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Cosmia_E mi się wydaje że to byłby dobry moment na szczerość. Jeśli ta osoba sama pyta, to znaczy że zauważyła i jest otwarta. Mogłabym wtedy powiedzieć po prostu że celowo staram się myśleć o niej bardziej pozytywnie. Nie trzeba od razu tłumaczyć całej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@felicytka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i jedno mi zostaje — że chyba ważniejsze niż technika jest to, z jakiego miejsca w sobie mówimy. Mam rację czy czegoś nie rozumiem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Felicytka masz rację, ale to 'miejsce w sobie' to nie jest tylko metafora. Kiedy mówię coś komuś z realnego przekonania, ton głosu, mimika, cały sposób bycia jest inny. Człowiek to wyczuwa, nawet jeśli nie potrafi tego nazwać. Technika bez tego fundamentu to pusta skorupa.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Ulka.1 ale jak to sprawdzić w sobie? Czy zawsze wiemy, z jakiego miejsca mówimy? Możemy myśleć, że jesteśmy szczerzy, a tak naprawdę gdzieś z tyłu mamy jakiś cel albo oczekiwanie wobec tej osoby.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Kornelia i to jest chyba sedno. Afirmacja skierowana do kogoś z nadzieją, że go 'naprawisz' albo że wróci do ciebie po rozstaniu — to już nie jest czyste wspieranie. Ta intencja leci razem ze słowem. Pytanie do mnie brzmi zawsze: czy chcę dla tej osoby dobra na jej warunkach, czy na moich?


Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Shangie i właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku. Czy w ogóle da się całkowicie oczyścić intencję? Nawet jeśli szczerze chcę dla kogoś dobrze, to trochę chcę też, żeby ta osoba była bardziej wytrzymała, spokojniejsza, żeby mi też z nią żyło się łatwiej. Czy to już ją wyklucza?


Odpowiedz
Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że mieszanie intencji to jest norma, nie wyjątek. Rzadko kiedy cokolwiek robimy z jednego, czystego powodu. Ważne żeby ta pierwsza warstwa była naprawdę o tej drugiej osobie, a reszta to tylko ludzki kontekst. Gdybyśmy czekali na idealną czystość intencji, nie powiedzielibyśmy nikomu nic dobrego nigdy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: