Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby z zaburzeniami osobowości


Wpisy: 371
Rozpoczynający temat
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio dużo o tym myślę. Czy afirmacje w ogóle działają jeśli ktoś ma zaburzenia osobowości? Pytam bo mam koleżankę z diagnozą borderline i ona próbuje tych wszystkich pozytywnych afirmacji w stylu "jestem spokojna, jestem bezpieczna" i za każdym razem to działa odwrotnie niż powinno. Ona mówi że te zdania brzmią dla niej jak kłamstwo i w sumie czuje się po tym gorzej. Czy to w ogóle ma sens żeby takie osoby w ogóle próbowały afirmacji czy to po prostu nie jest dla każdego?


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 87
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to trzeba pytać i rzadko ktoś je zadaje. Z tego co obserwowałam u siebie i u innych, problem jest taki, że klasyczne afirmacje zakładają pewien poziom... no, stabilności wewnętrznej, z której możesz je "wysyłać"... Jeśli ktoś jest w miejscu dużego bólu albo ma zaburzony obraz siebie, to zdanie "jestem wartościową osobą" morze być dosłownie odrzucone przez system przekonań jak ciało odrzuca przeszczep. To nie jest kwestia złej woli. Twoja koleżanka nie "robi tego źle", po prostu tradycyjna forma afirmacji może nie być dla niej dobrym wejściem energetycznym do pracy nad sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@nikodema-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, zaraz. ojejciu, afirmacje mają działać przez regularne powtarzanie, po to właśnie się je powtarza żeby w końcu "przesiąkły". To że na początku brzmią jak kłamstwo jest normalną częścią procesu i po prostu trzeba przez to przejść. każdy tak ma na początku. Nie ma co od razu mówić że cos nie działa tylko dlatego że efekty nie są od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Nikodema.pl to nie jest do końca tak. to co opisujesz działa u osób, które mają w miarę stabilne poczucie siebie. Przy pewnych zaburzeniach osobowości mechanizm jest inny i zwykłe "przesiąkanie przez powtarzanie" morze wręcz pogłębiać dysonans zamiast go niwelować. Znam przypadki gdzie standardowe afirmacje zaostrzały stany lękowe zamiast je łagodzić. To nie kwestia cierpliwości, to kwestia tego że sposób jest po prostu niedopasowane do stanu energetycznego osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakaś inna forma afirmacji która byłaby lepsza dla takich osób? Czytałam gdzieś o afirmacjach w formie pytań, takich jak "czy jestem w stanie poczuć się bezpiecznie?" zamiast twierdzeń, ale nie wiem czy to ma realnie większy sens czy to tylko taka modna odmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Afirmacje w formie pytań to metoda Noah St. johna, on to nazywa afirmacjami pytającymi albo "afformacjami". I tak, jest różnica, choć nie zawsze i nie u każdego. Pytanie angażuje inną część umysłu niż twierdzenie, mózg zaczyna szukać odpowiedzi zamiast konfrontować sie z tym co uważa za fałsz 🙂 Ale żeby to w ogóle zadziałało energetycznie, to i tak potrzebne jest jakieś przygotowanie przed praktyką. Jeśli ktoś wchodzi w afirmacje w stanie silnego rozchwiania emocjonalnego, bez żadnego uziemienia, to efekty są nieprzewidywalne, bez wzgledu na formę zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie to uziemienie przed praktyką to jest coś o czym mało kto mówi a moim zdaniem to jest podstawa. Ja zanim cokolwiek zacznę robić, czy to afirmacje, czy cokolwiek innego, to zawsze najpierw kilka minut na oddech, poczucie nóg na podłodze, jakiś prosty kontakt z ziemią. Bez tego można sie na tyle nakręcić w trakcie sesji że efekt jest gorszy niż przed. no, zwłaszcza jeśli ktoś ma tendencję do dysocjacji, bo afirmacje mogą paradoksalnie tę dysocjację nasilać zamiast pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@halineczka85)
Połączone: 3 lata temu

Hm, to trochę zaskakujące. Myślałam że afirmacje to takie proste i raczej bezpieczne ćwiczenie, coś w stylu autosugestii, i że najwyżej po prostu nie zadziałają a nie że mogą zaszkodzić. Czy to jest naprawdę tak że mogą być groźne dla konkretnych osób czy trochę przesadzamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Halineczka85 nikt tu nie mówi że afirmacje to jakiś hazard dla zdrowia, spokojnie. Ale "bezpieczne bo nie zaszkodzi" to też trochę uproszczenie. Chodzi raczej o to, że przy poważniejszych zaburzeniach psychicznych każda praktyka, nawet pozornie neutralna, morze dawać inne efekty niż u zdrowej osoby. To nie znaczy że trzeba się bać. znaczy ze warto wiedzieć co robimy i po co.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania o koleżankę z borderline, to co opisałaś, że zdania brzmią jak kłamstwo i robi sie gorzej, to bardzo charakterystyczny sygnał. Przy borderline poczucie własnej wartości bywa bardzo niestabilne i afirmacja uderzająca wprost w to może wywoływać coś w rodzaju wewnętrznego oporu, który potem się przejawia jako nasilenie złego nastroju albo nawet złości. To nie jest znak że ona coś źle robi. to jest znak że powinna zacząć od czegoś łagodniejszego, bardziej opisowego, np. zdań o tym co robi a nie o tym jaka jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Izoldka05 okej, to rozumiem. A jak to by konkretnie miało wygladac? Tzn. zamiast "jestem spokojna" napisać co, "robię co mogę żeby sie uspokoić"? Brzmi dla mnie sensownie ale czy to w ogóle jeszcze jest afirmacja czy już coś innego? Zastanawiam sie czy nie polecić jej żeby poszła inną droga bo nie wiem czy afirmacje sa dla niej.


Odpowiedz
Udostępnij: