Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które są zaabsorbowane przeszłością


Wpisy: 31
Rozpoczynający temat
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie nad czyms,co mnie blokuje przy afirmacjach. Caly czas wracam myslami do przeszlosci, do starych spraw, ktore sie nie udaly, i mam wrazenie ze afirmacje nie maja jak przebic tej sciany. Czy ktos sie z tym mierzyl? Jak w ogole mozna pracowac z afirmacjami kiedy umysl ciagle siedzi gdzies indziej, w tym co bylo?


Odpowiedz
23 odpowiedzi
Wpisy: 56
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo czeste... Afirmacja nie jest zakleciem, ktore nadpisuje stary wzorzec od razu. Jesli ktos jest naprawde mocno zaabsorbowany przeszloscia, to energia, ktora wklada w powtarzanie afirmacji, idzie w roznych kierunkach jednoczesnie - czesc pcha do przodu, czesc jest sciagana przez to co bylo. efekt jest slaby nie dlatego ze afirmacje nie dzialaja, tylko dlatego ze wysilek jest rozproszony. Najpierw trzeba cos zrobic z tym, co sciaga.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Nackiem co do rozproszonego wysylku, ale chce dodac jedna rzecz. Mowienie o "sciaganiu przez przeszlosc" jest troche uproszczone. chodzi o to, ze afirmacja buduje nowy wzorzec przekonania, a jesli stary jest bardzo zakorzeniony, to po prostu potrzeba wiecej czasu i regularnosci. To nie jest magia, to jest praca z umyslem. Pytanie do Gwiazdarka50: czy te mysli o przeszlosci pojawiaja sie tylko przy afirmacjach, czy caly czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Wrzosianka prawie caly czas, ale przy afirmacjach sa wyraźniejsze, jakby recytowanie tego na glos wzmacnialo kontrast miedzy tym co mowie a tym co czuje. Moze to jest wlasnie problem - ze widze ten dysonans bardzo wyraznie?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Ten dysonans to znak ze energia nie jest jeszcze wyrownana. Mozna sprobowac afirmacji o swicie, bo wtedy umysl jest w stanie alfa i bardziej podatny na nowe wzorce. Przeszlosc trzyma sie bety - stanu czuwania, analizowania. Rano, zaraz po przebudzeniu, przed telefonem i przed myslami, te blokady sa slabsze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 357

@Tobiaszek53 ojejku pomysl ze switem jest okej, ale uwazaj z tym "energia nie jest wyrownana". To brzmi ladnie, ale nic nie wyjasnia. Alfa to stan mózgu przy rozluznieniu, to prawda, i rzeczywiscie sugeruje sie prace z przekonaniami w tym stanie wlasnie dlatego, ze opor analityczny jest mniejszy. Ale nie dlatego ze "przeszlosc siedzi w becie". Nie mieszajmy jezykow bo zacieramy sens.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

I jeszcze jedno do tego watku z alfa i beta - ranne afirmacje moga dzialac, ale nie dla kazdego. Jesli ktos budzi sie juz z natretnymi myslami o przeszlosci, to ta chwila "przed myslami" moze trwac dosownie sekunde.. 😉 Trzeba byc szczerym z soba co do tego, czy naprawde lapie sie ten moment czy tylko tak mysli, ze go lapie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie, moze troche z boku. Mowicie o przeszlosci jako o blokadzie, ale co jesli ktos nie tyle zyje przeszloscia, co poprostu jej nie przeproacowal? Bo to chyba roznica jest, nie? Jakby moja koleznaka ciagle wraca do jakiejs sytuacji sprzed roku i ona sama mowi ze nie umie tego puścic. czy afirmacje jej w ogole pomoga czy to za malo?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczera odpowiedz: afirmacje przy nieprzepracowanej przeszlosci to troche jak malowanie sciany bez gruntowania. Moze wygladac ok przez chwile,ale nie trzyma. Nie mowie ze to bezsens, bo nawet powierzchowna praktyka cos robi. Ale jesli ktos ma naprawde zakorzeniony zal, wstyd albo stratę, to sama afirmacja tego nie ruszy. Potrzeba chocby jakiejs pracy z tym konkretnym wspomnieniem, zanim nowe przekonanie bedzie mialo gdzie sie zakorzenić.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

No to w takim razie do czego afirmacje sa potrzebne skoro i tak trzeba najpierw przepracowac wszystko inaczej? Brzmi jakby to byl dodatek do czegos wlasciwego, a nie samodzielna metoda. Jakies konkretne przypadki kiedy afirmacje zadzialaly bez tego "gruntowania"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Indraphoros ojejciu dzialaja przy lalejszych przekonaniach, np 🙂 "jestem niezdyscyplinowana" albo "zawsze sie spozniam". Tam nie ma zazwyczaj traumy tylko zly nawyk myslowy. I tu afirmacja jako regularne powtarzanie nowego wzorca naprawde robi robote, bo nie walczy z czyms bardzo glebokim. problem zaczyna sie kiedy ktos probuje afirmacja przykryc cos powazniejszego.


Odpowiedz
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Anetta.1 to co mówi Anetta ma dla mnie sens. Bo ja chyba mieszam te dwie sytuacje. Czesc moich mysli o przeszlosci to sa naprawde powazne rzeczy, a czesc to takie zwykle petlowanie sie po staremu. Tylko ze przy afirmacjach nie robie tej roznicy, po prostu probuje je wszystkie "nadpisac" na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie, moze naiwne. A co jesli afirmacje paradoksalnie przyciagaja te mysli o przeszlosci? Jakby recytowanie "jestem spokojna i w pokoju ze soba" od razu uruchamia mysl "ale przeciez nie jestem, bo tamto sie stalo". czy nie jest tak ze im bardziej sie stara, tym silniejszy jest opor?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 357

@Natka75 tak, to jest realne zjawisko i ma nawet nazwe w psychologii - paradoksalny efekt supresji mysli. Im bardziej probujemy nie myslec o czyms, albo zastapic to czyms innym na sile, tym bardziej to wraca. Dlatego niektorzy praktycy sugeruja zamiast klasycznych afirmacji prace z tzw. przekonaniami pomostowymi - zdaniami, w ktore mozna uwierzyc, a ktore sa krokiem posrednim. Nie "jestem bogata" tylko "jestem otwarta na dostatek". Mniejszy dysonans, mniejszy opor.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

@Wrzosianka slyszalem o tym, ze zbyt ambitne afirmacje powoduja opor ale nie wiedzialem ze to ma konkretna nazwe. czyli najlepiej zaczynac od afirmacji, w ktore choc troche mozna uwierzyc?


Odpowiedz
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 357

@Tobiaszek53 tak to dziala w praktyce. Afirmacja ktora brzmi dla ciebie jak klamstwo - twoj umysl ja odrzuci zanim skonczysz zdanie. Afirmacja ktora brzmi jak mozliwosc - ma szanse sie przyjac. To nie jest zaden mistycyzm, to zwykla psychologia.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

A jak to sie ma do tych afirmacji, ktore sie robi przy konkretnych rytuałach? Bo ja czasem lacze afirmacje z wizualizacja i swiecami i nie zastanawialam sie wczesniej czy mam nieprzepracowane rzeczy czy nie... Po prostu to robiam i czulam ze cos sie dzieje. Teraz zaczynam sie zastanawiac czy przypadkiem nie wkladam energii w cos, co nie moze zadziałac przez ten rozproszony wysilek o ktorym Nacek psal na poczatku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Iga04 to co czujesz podczas rytualu to czesto jest prawdziwe - intensywna wizualizacja, swiece, intencja, to wszystko pomaga skupic energie w jednym miejscu i moze to wlasnie powodowac ze "cos sie dzieje". Problem opisany wyzej dotyczy bardziej codziennej, mechanicznej praktyki. Rytual z prawdziwym skupieniem dziala inaczej niz poranne recytowanie na autopilocie. Roznica jest w tym ile uwagi naprawde wkladasz w dany moment.


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@boguslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten watek i jedno mnie zastanawia. Piszecie ze trzeba cos zrobic z przeszloscia zanim afirmacje zadziałaja. Ale jak? Bo "przepracowac" to brzmi jak cos co sie idzie zrobic do psychologa, a tu mowimy o afirmacjach i samorozwoju. Czy sa jakies praktyki, ktore mozna robic samodzielnie, zeby to odblokować zanim zaczniesz z afirmacjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Boguslawaa pisanie jest jednym z lepszych. Nie pisanie dziennika w sensie "co dzis robiłam", tylko pisanie konkretnie o tym co trzyma. Bez cenzury, bez poprawiania, bez czytania po sobie. samo wyrzucenie tego z glowy na papier zmienia cos w tym jak to siedzi w srodku xD Nie zastepcze terapii, ale jako wstep do pracy z afirmacjami - tak.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

A ile wgl czekac? Bo probowalem tych pomostowych afirmacji o ktorych Wrzosianka pisala i na razie kompletnie nic. Kiedy w ogole widac ze cos sie zmienia? Bo ja mam wrazenie ze ciagle jestem w punkcie zero.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 357

@Strzybozka63 a ile mineło? Bo jeśli mówisz "na razie kompletnie nic" to chcę wiedzieć czy to jest tydzień czy miesiąc bo to dwie zupełnie różne sytuacje. Przy przekonaniach związanych z przeszłością zmiana nie jest liniowa i często przez jakiś czas naprawdę nic nie czuć - a potem coś się przesuwa i człowiek zauważa to dopiero z perspektywy 🙂 Czy zdarzyło ci się ostatnio zareagować inaczej niż zwykle na coś, co wcześniej by cię wybiło z równowagi? Bo to często jest pierwszy znak, nie jakieś wielkie "wow, działa".


Odpowiedz
(@strzybozka63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 125

@Wrzosianka no jakies trzy tygodnie. I szczerze nie wiem czy reaguję inaczej bo ciagle mi sie wydaje ze jestem tak samo. Choc... moze troche rzadziej wracam do tej konkretnej sytuacji w glowie? Ale nie wiem czy to przez afirmacje czy po prostu czas robi swoje. skad mam wiedziec co na co wplywa?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Strzybozka63 właśnie to, co napisałaś na końcu, to jest sedno. Nie wiesz co na co wpływa i to jest normalne, bo tu nie ma grupy kontrolnej ani testu. Trzy tygodnie i rzadziej wracasz do tej sytuacji - to nie jest punkt zero, to już jest cos. Problem z oczekiwaniem efektów przy afirmacjach jest taki, że ludzie wyobrażają sobie że efekt przyjdzie jako jakieś wyraźne uczucie przełomu. A najczęściej tego nie ma. Jest po prostu mniej.


Odpowiedz
Udostępnij: