Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają trudność ze staniem na swoim


Wpisy: 576
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałam założyć ten wątek bo widzę że dużo osób pyta o afirmacje ogólnie, ale mało kto mowi o takim konkretnym problemie jakim jest nieumiejętność stawiania granic i stania na swoim. Sama przez lata byłam osobą która na wszystko mówiła "tak", bała się odmówić, przepraszała bez powodu. probowalam różnych afirmacji ale szybko zorientowałam się że nie każda działa tak samo. chodzi mi o coś głębszego, o te momenty kiedy czujesz że ktoś cię wchodzi na głowę a ty tylko kiwasz głową i uśmiechasz sie. Mam kilka swoich, którymi się podzielę, ale najpierw chciałam zapytać czy ktoś wogóle świadomie pracował z afirmacjami pod tym kątem i czy zauważył że to idzie w parze z jakąś konkretną energią albo pracą z czymś więcej niż tylko słowa?


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 32
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie to mnie tu przyciągnęło. Mam dokładnie ten sam problem. Czytałam gdzieś że afirmacje o granicach powinny być związane z czakrą splotu słonecznego, że to tam siedzi ta moc stawiania się 🙂 a no, czy to ma sens? Bo próbowałam kilka razy powtarzać różne zdania ale jakoś tak pustka, nie czuję żeby cokolwiek wchodziło głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Hierofantka85 tak, manipura to czakra woli i siły osobistej, więc logika jest spójna. Tylko sama afirmacja bez żadnej pracy z energią ciała to trochę jak mówienie do ściany. Ja łączę afirmacje z oddechem brzusznym i dłonią na splocie słonecznym, to naprawdę robi różnicę. Masz jakieś konkretne zdania których próbowałaś? Bo forma afirmacji też jest ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajcie się chwilę bo to ważne. Afirmacje a czakry to dwa różne systemy i mieszanie ich bez świadomości może prowadzić do tego że żadne z nich nie działa jak powinno. To nie jest tak że afirmacja "trafia" w czakrę jak strzała w tarczę... Chciałabym wiedzieć skąd ten pomysł że akurat manipura, czy to z jakiejś konkretnej tradycji czy po prostu z internetu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Oracle57 szczerze? z internetu, z jakiegoś bloga. Nie sprawdzałam źródła. A ty skąd to wiesz lepiej? Pytam seiro, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Oracle57 hm, ale jednak jakaś logika za tym stoi. Manipura jest kojarzona właśnie z wolą, pewnością siebie, siłą osobistą w systemie jogicznym i w tej tradycji te tematy są ze sobą powiązane. Nie twierdzę że to jedyna droga, ale całkowicie odcinać też bym nie odcinała.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

Nie odcinam. Mówię że warto wiedzieć co sie robi i dlaczego, a nie robić bo blog tak powiedział. Geomantka_E masz rację że w systemie jogicznym ta logika istnieje, ale to nie znaczy że afirmacja słowna automatycznie aktywuje czakrę. To wymaga intencji, skupienia i regularności. A nie jednorazowego "powtórzę sobie trzy razy i zobaczymy".


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok powiem szczerze ze nie rozumiem tej czakrowej części. Czy afirmacje bez tego w ogole dzialaja? Bo ja probuje od jakiegos czasu powtarzac sobie ze jestem pewny siebie i ze mam prawo mowic nie, ale efektu brak. Nie wiem czy robie cos zle czy to poprostu nie dziala na mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 576
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

No nie wiem, erazm, to nie jest kwestia działania albo nie działania w ogóle. Często problemem jest to co powtarzasz i jak. mhm, zdanie "jestem pewny siebie" jeśli w to totalnie nie wierzysz, twój umysł od razu zgłasza sprzeciw, bo wie że to nieprawda. I ta sprzeczność blokuje wszystko. Lepiej zacząć od czegoś mniejszego, np. "uczę się mówić nie gdy tego potrzebuję" albo "pozwalam sobie na własne zdanie". to mniejszy skok dla głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Rumianek79 zgadzam się z Rumiankiem. Sama przez to przeszłam. Afirmacje które są za dużym skokiem od aktualnego przekonania po prostu nie wchodzą. Mózg to odrzuca. Najlepiej iść małymi krokami, coraz bliżej tego co chcemy osiągnąć. Przy okazji, czy ktoś próbował pisać afirmacje zamiast mówić? Podobno pisanie angażuje inaczej i mocniej utrwala.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Pisanie tak, to tzw. wypisywanie scenariusza i to działa na wielu ludzi lepiej niż samo mówienie. Sama robiłam to przez kilka tygodni, rano, zanim zacznie się dzień. Pisałam jedno zdanie po kilka razy i coś się faktycznie zmieniało w podejściu. ciężko powiedzieć czy to "magia" czy po prostu skupienie, ale efekt był.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 4 lata temu

Hej, weszłam do tego wątku z ciekawości bo sama mam problem ze stawianiem granic i szczerze mówiac podchodzę do afirmacji sceptycznie. Nie dlatego że nie wierzę w nic, po prostu wydaje mi się ze samo mówienie do siebie zdań nic nie zmienia jeśli nie idzie za tym jakaś realna zmiana zachowania. Czy ktos miał tak że afirmacje faktycznie pomogły mu np... odmówić komuś w konkretnej sytuacji, a nie tylko lepiej poczuć się na chwilę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Beltane.2 tak! I to jest właśnie to o czym chciałam mówić. Afirmacje same w sobie to nie jest zaklęcie które zmienia zachowanie za ciebie. To sposób do zmiany wzorca myślowego, a potem to ty działasz inaczej bo inaczej o sobie myślisz. U mnie to szło tak: najpierw tylko słowa, potem w stresowej sytuacji ta nowa myśl jakoś się pojawiała szybciej niż stara panika. I dzięki temu miałam sekundę na to żeby wybrać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest jeszcze jedna rzecz którą wyczuwam w tym temacie a mało kto o tym mówi. Trudność ze staniem na swoim to często nie tylko przekonanie że nie wolno, ale cos głębszego, lęk przed odrzuceniem, przed byciem nielubionym. I żadna afirmacja tego nie pokryje jeśli pracujesz tylko na poziomie słów 😀 Czasem potrzeba zejść głębiej i zapytać skąd wogóle przyszło to przekonanie że twoje potrzeby są mniej ważne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Melania71 to mnie zastanawia bo masz rację, ale jak to połączyć z afirmacjami? 🙂 Czy najpierw trzeba "oczyścić" to co jest pod spodem a potem dopiero afirmacje, czy można to robić równolegle?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Cesarzowna53 ojej no z mojego doświadczenia równolegle ale ze świadomością. Afirmacja nie ma zastępować pracy nad korzeniem, ma towarzyszyć tej pacy. Jak budujesz nowy dom, to afirmacja to taki szkielet, ale fundamenty musisz wylać osobno 🙂 Jedno bez drugiego albo się wali albo nic nie zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

O to chodzi. Właśnie to czuję. Jakby te afirmacje były przyklejone na wierzchu a pod spodem coś zupełnie innego. a no, jak się z tym pracuje? 🙂 Medytacja? Jakaś konkretna technika?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, Przeczytałam cały wątek i mam takie proste pytanie bo trochę się gubię. jakie konkretne zdania polecacie dla kogoś kto np. ma problem z tym żeby powiedzieć szefowi że coś jest nie tak albo bliskiej osobei że ją coś boli? Coś co brzmi normalnie a nie jak ze skryptu motywacyjnego?


Odpowiedz
Wpisy: 576
Rozpoczynający temat
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Talizmanik, okej, to ja się podzielę swoimi. Używam takich rzeczy jak: "moje zdanie jest ważne i mam prawo je wyrazić", "mogę nie zgadzać się i nadal być w porządku", "mówienie nie jest dbaniem o siebie, nie jest egoizmem"... Te zdania są może mało poetyckie ale właśnie o to chodzi, żeby brzmiały jak twój własny głos a nie cytaty z książki. Kluczowe żeby je trochę dostosować do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@janeczka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ojej no, A ja mam takie pytanie, może trochę z boku. Czy ktoś próbował pisać afirmacje w innym czasie? Znaczy nie "jestem" ale "staję się" albo "wybieram"? Słyszałam że to lepiej pasuje... ee, znaczy lepiej trafia do umysłu bo mniej kłóci się z tym co rzeczywiście czujesz teraz. Czy to ma sens czy to kolejna teoria z internetu? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Janeczka.ka to ma sens i to nie jest tylko teoria. Jest całe podejście gdzie zamiast twierdzić cos czego nie czujesz, używasz form przejściowych. "Wybieram", "uczę się", "pozwalam sobie", to mniejszy dysonans między słowem a aktualnym stanem. niektórym to pomaga startować kiedy "jestem" brzmi jak kłamstwo. Choć są też ludzie którym ta forma przejściowa wydaje się za słaba i wolą twarde stwierdzenia, to jest indywidualne.


Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Faustynka_08 "wybieram" i "uczę się" to moje ulubione. Ale mam pytanie bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi - czy to ma znaczenie o której się takie rzeczy pisze? Rano brzmi dla mnie inaczej niż wieczorem. Rano bardziej wierzę że coś mogę zmienić, wieczorem jestem zmęczona i te zdania brzmią trochę pusto.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Serio?, to co powiedziała Hierofantka o tej warstwie pod spodem to jest clou całego tematu. Te afirmacje na granicy "wiem że to nieprawda" albo utrwalają stary wzorzec albo go łamią i to zależy od jednej rzeczy - od tego czy w ogóle wierzysz że zmiana jest możliwa dla ciebie. nie dla ludzi w ogóle. Dla ciebie konkretnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Melania71 hej a jak to sprawdzić w sobie? Że się w ogóle wierzy że dla mnie to możliwe? ^^ Bo jak pytasz mnie wprost to mówię "pewnie tak" ale gdzieś głębiej mam wrażenie że jednak nie. I nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie moze gupie ale. Jak ktos ma problem ze staniem na swoim to czy afirmacje dzialaja tez na sytuacje z rodzina? Bo z obcymi ludźmi łatwiej,ale z mama czy z partnerka to juz zupelnie inna historia i nie wiem czy te same zdania cos tu daja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Iwo.1 ojejku nie ma głupich pytań serio. I tak, z rodziną jest trudniej, bo tam wzorzec siedzi najgłębiej i najdłużej. Z obcym to jeden kontekst, z mamą to całe życie historii. Mnie zajęło dużo więcej zanim cokolwiek się przełamało w relacjach z rodziną niż w pracy. ale się da, tylko trzeba być gotowym że to nie tydzień ani miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@beltane-2)
Połączone: 4 lata temu

Hm, ale właśnie to jest mój sceptycyzm. mówimy o afirmacjach jakby były jakimś systemem na wszystko, a to jednak brzmi jak autosugestia. Nie mówię że nie działa, ale czy ktoś tu próbował robić to świadomie z nastawieniem "sprawdzam czy to naprawdę zmienia coś w zachowaniu", nie z nastawieniem "musi zadziałać"? Bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Beltane.2 ja właśnie tak zaczynałam, z dużą dozą "zobaczymy". I szczerze to jest chyba lepszy punkt startowy niż ślepe pzrekonanie że zadziała 🙂 Bo jak piszesz te zdania i obserwujesz co się dzieje zamiast oczekiwać wyniku, to mniej się spinasz i paradoksalnie łatwiej coś zauważyć. ale to moje doświadczenie, nie twierdzę że tak jest u wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wrócę na moment do tego, co mówił Iwo, ja też miałam ten problem z rodziną i dodam tylko jedno. Przy rodzinie często nie chodzi o to co mówisz ale o to jak reagujesz na ich reakcję na twoje mówienie nie. I tu afirmacje nie wystarczą, bo nawet jak powiesz "nie", a potem dwie godziny się trzęsiesz z poczucia winy, to wzorzec dalej żyje. trzeba jakieś ćwiczenie na ten etap po.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@oracle57)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie, i tu wracamy do tego co mówiłam wcześniej. samo zdanie w głowie nie wystarczy jeśli ciało reaguje inaczej. Hierofantka pytała jak sprawdzić czy się wierzy że zmiana jest możliwa. Jeden prosty test: powiedz na głos "mam prawo odmówić" i obserwuj co czujesz fizycznie przez kilka sekund. Ścisk w brzuchu, napięcie w ramionach? To jest twoja odpowiedź 🙂 I to jest punkt startowy, nie cel


Odpowiedz
Udostępnij: