Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które nie wierzą w możliwość zmiany


Wpisy: 33
Rozpoczynający temat
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, co nie daje mi spokoju od jakiegoś czasu. Czytałam sporo o afirmacjach i wszędzie piszą, że działają, ale.. 😛 co z osobami, które kompletnie nie wierzą, że cokolwiek w ich życiu morze się zmienić? Takie głęboko zakorzenione przekonanie, że "tak już jest i będzie". Czy afirmacja w ogóle ma szansę do czegoś dotrzeć, jeśli ktoś powtarza ją mechanicznie, bez żadnej wiary? Pytam bo mam taką koleżankę i chciałabym jej jakoś pomóc, ale nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 73
(@lubka02)
Połączone: 2 lata temu

Mhm, no nie wiem, odpowiem wprost - moim zdaniem niema większego sensu. Afirmacja to nie zaklęcie, które działa samo z siebie. Jeśli ktoś powtarza "jestem szczęśliwa" a w środku jest przekonana że to nieprawda, to umysł po prostu odrzuca ten komunikat. To tak jakbyś wlewała wodę do dziurawego wiadra. Energia informacji nie może przepłynąć, bo blokada jest zbyt głęboka 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Lubka02 mhm poczekaj bo to nie jest takie proste. ten "dziurawy kubełek" to popularny skrót myślowy, ale on pomija całą mechanikę. umysł nie odrzuca afirmacji tylko dlatego, że nie wierzysz. On je przetwarza, tylko inaczej. Mamy coś takiego jak dysonans poznawczy i właśnie to napięcie między tym, co mówisz a tym, co czujesz, jest punktem startowym zmiany, nie dowodem że nic nie działa.


Odpowiedz
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Izar to znaczy, że ten dysonans sam w sobie coś uruchamia? Czy raczej chodzi o to, że po czasie mózg zaczyna "wierzyć" w to co słyszy, nawet jeśli na początku tego nie czuje?


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie o to drugie. Powtarzanie - nawet mechaniczne - zostawia ślad. to nie jest magia w sensie dosłownym, to jest praca z tym, co w mózgu głębiej. Ale jest jeden warunek: afirmacja musi być choć trochę w zasięgu wyobraźni tej osoby. Jeśli ktoś mówi "jestem milionerką" a ledwo wiąże koniec z końcem i totalnie nie widzi żadnej drogi, to mózg to zablokuje natychmiast... Lepsze są tzw. afirmacje pomostowe - na przykład "jestem otwarta na możliwość zmiany"


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja bym to powiedziała trochę inaczej. Pracowałam kiedyś z jedną starszą panią, bioenergoterapeutka z mojej okolicy, i ona mówiła że afirmacja to nie jest prośba do wszechświata, tylko zmiana częstotliwości, na której nadajesz... I jeśli ktos nadaje na "wszystko beznadziejne", to żadna afirmacja nie przebije się przez tą gęstą energię. Ale ta sama pani mówiła, że właśnie mechaniczne powtarzanie jest jak kruszywo - kruszysz tę skorupę po trochu, codziennie


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@milobrat)
Połączone: 3 lata temu

A pytanie do was - czy ta afirmacja musi byc mówiona głosem czy wystarczy w myślach? Bo czytałem gdzieś że mówiona na głos ma inne działanie i chciałem wiedziec czy to prawda wgl


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Milobrat mówiona na głos zdecydowanie mocniej działa, bo angażujesz ciało - słyszysz swój głos, wibracje głosowe przechodzą przez ciebie. W myślach to jest za łatwo zagłuszyć innymi myślami. Niektórzy piszą afirmacje ręcznie i to też ma sens bo angażujesz inny kanał.


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Lubka02 ma rację co do głosu, ale dorzuciłabym jedno zastrzeżenie: głos pomaga, ale jeśli ktoś mówi afirmację tonem totalnej rezygnacji albo przez zaciśnięte zęby, to forma trochę przeczy treści. Nie chodzi o sztuczny entuzjazm, ale o jakiekolwiek "neutralne zaproszenie" a nie obowiązek do odfajkowania.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę. ech, przepraszam, ale skąd ta pewność że "kruszenie skorupy" przez powtarzanie słów wogóle ma sens? Mamy na to jakieś badania, coś konkretnego? Bo mam wrażenie że to jest ładna metafora, która brzmi logicznie, ale czy ktoś to weryfikował poza ezoterycznymi kręgami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Czeslawa61 ech są badania, tylko trzeba uważać na kontekst. badania nad self-affirmation z psychologii akademickiej (Steele i inni) pokazują, że afirmacje wartości własnej obniżają stres i poprawiają podejmowanie decyzji, ale to nie jest dokładnie to samo co afirmacje w stylu "manifestuję bogactwo". różnica jest duża i nie należy tego mieszać do kupy. Ezoteryczny i psychologiczny opis tego samego zjawiska to nie to samo.


Odpowiedz
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Laurencja99 hmm no właśnie o to mi chodziło. Bo tu na forum często te dwie rzeczy lecą razem i potem wychodzi że "badania potwierdzają" kiedy tak naprawdę potwierdzają coś nieco innego 🙂 Dzięki za to doprecyzowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to ważne skad to pochodzi jeśli działa? 😀 moja koleżanka zaczęła robić afirmacje przed lustrem i po miesiącu dosłownie inaczej wygląda, mówię serio, chodzi pewniej, zmienila fryzurę, zaczęła rozmawiać z chłopakiem ktory jej się podobał. czy to nie jest dowód?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Otylka86 to jest przykład z życia i nie neguję że coś się zmieniło. Tylko że nie wiemy co dokładnie zadziałało - sama afirmacja, to że zaczęła na siebie zwracać uwagę, morze coś innego się wtedy w jej życiu złożyło. Jeden przypadek to nie dowód na mechnaizm 🙂 to ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania z początku wątku - mnie bardziej ciekawi ta kwestia "nie wierzę w możliwość zmiany". Bo to jest chyba inna kategoria niż zwkyły sceptycyzm wobec afirmacji... Ktoś kto nie wierzy że W OGÓLE może się coś zmienić to brzmi jak coś głębszego, psychologicznie. Czy afirmacje są w stanie dosięgnąć kogoś z takim blokiem? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ech, no właśnie, bo to co opisuje Stokrotunia to może być wyuczona bezradność. I tam afirmacja sama z siebie raczej nie wystarczy. to jest jak próbowanie uruchomić silnik który nie ma paliwa. Możesz mówić piękne słowa, ale jeśli człowiek na poziomie energetycznym jest "wyłączony", to sygnał nie dochodzi. Znam takie przypadki i tam potrzeba najpierw czegoś, co tę warstwę przebije.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jasnowidka01)
Połączone: 3 lata temu

A co to miałoby być według was? To "coś co przebija" tą warstwę? bo szczerze jestem sceptyczna co do samych afirmacji generalnie, ale ta kwestia mnie ciekawi 🙂 czy chodzi o jakiś rytuał wspierający, coś z kryształami, czy raczej po prostu terapia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Jasnowidka01 uczciwa odpowiedź brzmi - zależy. Przy naprawdę głębokim przekonaniu że zmiana jest niemożliwa, sama praktyka słowna to za mało. Jedne osoby potrzebują pracy z ciałem, inne z emocjami, niektóre faktycznie terapii. Ezoteria może tu być uzupełnieniem, ale nie zastąpi pracy nad samym przekonaniem. Afirmacja u kogoś z wyuczoną bezradnością działa jak plaster na złamaną nogę.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@wienczyslawa82)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ten wątek tyle mi daje do myślenia, naprawdę. Też mam kogoś bliskiego w takiej sytuacji i szukam jakiegoś sposobu żeby mu pomóc 🙂 Dobrze że ktoś o tym napisał bo wcześniej myślałam ze poprostu trzeba mu wcisnąć listę afirmacji i będzie z górki, a tu wychodzi że to nie takie proste. Mam pytanie - czy jest jakis sposób żeby zacząć od czegoś mniejszego, żeby ta osoba w ogóle dała się przekonac do spróbowania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Wienczyslawa82 tak jak wcześniej padło - afirmacje pomostowe. Nie "wszystko jest wspaniałe" tylko "jestem ciekawa co się może zmienić" albo "dopuszczam że moze być inaczej". To jest już nie twierdzenie, ktore mózg odrzuca, ale pytanie otwierające. I to ma szansę przejść nawet przez sporą blokadę, bo nie wymaga wiary, tylko odrobiny otwartości.


Odpowiedz
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Laurencja99 dobra, ale to "dopuszczam że może być inaczej" - to jest afirmacja czy pytanie? Bo to brzmi bardziej jak pytanie retoryczne do siebie niż twierdzenie.. 🙂 I nie wiem czy to nie jest właśnie inna technika pod tą samą nazwą.


Odpowiedz
(@laurencja99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Czeslawa61 dobre pytanie i nie masz złego tropu. To co opisuję to jest pogranicze afirmacji i tzw. pytań otwierających - w psychologii pozytywnej mówi sie czasem o afirmacjach pytających zamiast twierdzących. Efekt jest podobny, ale mózg mnniej sie opiera bo nie musi "zgadzać się" z twierdzeniem. Wiec technicznie masz rację że to nie jest klasyczna afirmacja, ale w praktyce działa na tej samej zasadzie - sieje ziarnko wątpliwości w negatywnym przekonaniu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie wrażenie że ta cała rozmowa trochę się odkleiła od pytania Joli z początku. Bo tam nie chodziło o sceptyka co do afirmacji tylko o kogoś kto nie wierzy W OGÓLE że cokolwiek może się zmienić w jego żyyciu. To jest naprawdę inny przypadek i mam wrażenie że tu nie ma prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
Udostępnij: