Hej, piszę tu bo od jakiegoś czasu mam totalny artystyczny zastój i nie wiem co z tym zrobić 🙂 Maluję, a przynajmniej malowałam, bo ostatnio siadam przed płótnem i nic. Kompletna pustka. Czytałam, że afirmacje mogą pomóc odblokować takie stany i natknęłam się na coś o szóstym ośrodku, czyli ajna czakrze, która odpowiada za wyobraźnię i twórczość. Podobno blokada w ajnie to prosta droga do artystycznego wypalenia. Ktoś z was pracował z afirmacjami pod tym kątem? Konkretnie pod kreatywność, nie ogólne "jestem wspaniała" i tego typu rzeczy, tylko coś co faktycznie ma związek z odblokowaniem twórczego przepływu?
O, ten temat mnie dotyczy w stu procentach! Ja też jestem po takim wypaleniu, trwało dobre kilka miesięcy i naprawdę myślałam że już nigdy nic nie napiszę bo piszę wiersze od nastolatki. To co mi pomogło to nie były same afirmacje, ale praca z nimi rano, zaraz po przebudzeniu, jeszcze zanim mózg wejdzie w tryb dnia. Ja mówiłam sobie "moja wyobraźnia jest żywa i chętna do pracy" i "mam dostęp do nieskończonego źródła inspiracji". Brzmi może banalnie ale regularność robiła swoje. A ten wątek o ajnie - możesz rozwinąć? Bo słyszałam że szósta czakra to nie tylko wyobraźnia.
Zaraz, zaraz. trochę sprzątania, bo poszło w złym kierunku. Ajna owszem jest przypisywana intuicji i wyobraźni w systemach jogi, ale nie jest "prosta droga do wypalenia artystycznego" przez samą blokadę. to bardzo uproszczone podejście i może prowadzić do tego że będziesz szukała problemu w czakrze zamiast faktycznie zbadać co sie dzieje. Wypalenie twórcze ma zwykle kilka źródeł naraz, a szósta czakra to jeden z elementów, nie jedyna przyczyna. Co do afirmacji pod kreatywność - to realne sposób, ale pytanie brzmi: czy wiesz KIEDY u ciebie zaczęła się ta blokada i czy możesz to powiązać z jakimś konkretnym wydarzeniem czy przeciążeniem? 🙂
Tu właśnie jest clue... Jeśli blokada wyszła z zewnętrznej oceny to pracuj z afirmacjami budującymi pewność siebie w kontekście twórczości, nie z tymi o "przepływie energii". coś w stylu: "tworzę dla siebie, nie dla oceny" albo "moje widzenie świata jest wyjątkowe i ma wartość". To inny mechanizm niż odblokowanie ajny. Ajna przy takim urazie to skutek, nie przyczyna. Rozumiesz różnicę?
Ja bym tu jeszcze dorzuciła aspekt astrologiczny bo Merkury i Neptun w natalnym to często wskaźnik jak ktoś radzi sobie z krytyką artystyczną. Jeśli masz trudny aspekt między nimi to możliwe że ta wrażliwość na oceny jest po prostu wbudowana w twój schemat. Afirmacje wtedy pomagają, ale wolniej bo przeprogramowujesz coś głębokiego.
Musze sie tu wtrącic bo pracuje z afirmacjami od dobrych kilku lat i co do szóstej czakry to jest tam troche więcej niz tylko wyobraźnia. Ajna to tez trzecie oko, intuicja, zdolnosc widzenia wzorcow.. 🙂 Artyści którzy są mocno twórczy często mają tą czakre bardzo aktywną i jak sie zablokuje to jakby zaślepło całe centrum dowodzenia. Ja sama przechodizłam przez cos takiego po śmierci mamy, kilka miesięcy zero pomysłów do szycia (szyję i haftuje). Pomogło mi powtarzanie "widzę jasno i tworzę swobodnie" rano i wieczór, codziennie bez przerwy.
Wskoczę tu na chwilę, ale mam pytanie do Agatowa_R, czy te afirmacje trzeba mówić na głos czy wystarczy w myślach? Bo czytałam różnie na ten temat i nie wiem co jest skuteczniejsze
Joj, tydzień to może być zbyt duże oczekiwanie, przynajmniej u mnie tak nie działa. Ja zanim poczułam jakąkolwiek zmianę w podejściu do tworzenia (robię collage i czasem maluję gwaszem) to minęły chyba trzy tygodnie regularnej pracy. I to niekoniecznie dramatyczna zmiana, bardziej jakiś delikatny przesuw.
No właśnie, to ważna uwaga - żeby nie nastawiać się na błysk olśnienia po kilku dniach, bo potem jak go nie ma to się rezygnuje i wyciąga wniosek że "nie działa". U mnie zmiany przychodziły stopniowo i przez długi czas w ogóle nie byłam pewna czy to efekt afirmacji czy poprostu czas zadziałał sam. Trudno to oddzielić.
Wracając do kwestii ajny bo Idzik słusznie zwrócił uwagę na uproszczenie, ale nie do końca się z nim zgadzam co do skali znaczenia. W pracy z afirmacjami pod kreatywność warto rozumieć, że szósta czakra rzeczywiście jest punktem integracji wyobraźni, ale nie działa w izolacji. Do kreatywności potrzebna jest także swobodna wiszudha, bo to przez gardło wychodzi ekspresja, i odblokowana swadhiszthana, bo stamtąd idzie płynność i przyjemność tworzenia. Afirmacje skupione wyłącznie na ajnie to trochę jak leczenie kaszlu bez patrzenia na gardło. Jeśli blokada wyszła z krytyki, jak tu opisałaś, to polecałabym pracę równoległą: afirmacje o wartości własnego głosu (wiszudha) i afirmacje o przyjemności procesu, nie efektu (swadhiszthana). Dopiero nad tym można kłaść afirmacje o jasności widzenia i wyobraźni.
Nie musisz od razu robić pracy z trzema czakrami naraz. Zacznij od jednej afirmacji, tej która wydaje ci się najbardziej "dotykająca" danego momentu. Jeśli teraz bardziej boli cię lęk przed oceną niż brak pomysłów, to zacznij od głosu i wartości twojej ekspresji. Jak to się ustabilizuje, możesz dołożyć kolejny poziom. To nie wyścig.
No cóż,mam pytanie z innej beczki do całej dyskusji. czy ktoś próbował wspierać afirmacje czymś fizycznym? Bo ja pracuję głównie z kamieniami i wiem że to nie ten dział ale przy twórczości słyszałam o lapis lazuli jako wsparciu dla trzeciego oka. Tylko nie wiem czy to ma sens łączyć z afirmacjami czy to dwa osobne systemy.
Przepraszam że tu wchodzę bo raczej siedzę cicho, ale mam takie proste pytanie, może głupie. afirmacje to muszą być gotowe zdania skądś czy można sobie samemu wymyślić? Bo te które widzę w internecie brzmią dla mnie sztucznie i jakoś nie mogę ich powiedzieć na serio 🙂
Ja tu czytam od początku i dziękuję wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo wyniosłam. ech, mam jedno pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu, czy afirmacje mają sens jeśli ktoś wogóle nie wierzy że zadziałają? Bo mam taką osobę w rodzinie, artystkę, i ona jest totalnym sceptykiem, śmieje się z takich rzeczy, ale jednocześnie jest wypalona i szuka czegoś 🙂
Wracając do kamieni, bo nie dostałam odpowiedzi na całe pytanie, czy ktoś łączył lapis lazuli konkretnie z afirmacjami na kreatywność i czy czuł różnicę? Ametyst przy skupieniu rozumiem, ale lapis kojarzy mi się bardziej z komunikacją i gardłem, nie z trzecim okiem.
Co do kamieni to ja jednak mysle że nie warto sie za bardzo przejmowac "klasycznym" przypisaniem. Pracowałam i z jednym i z drugim i efekt zalegał bardziej od intencji jaką w to wkladasz niz od kamienia samego w sobie... Ametyst mi pomagał na skupienie, lapis na "otwarcie głosu" jak to czuję 🙂 Ale może po prostu wierzyłam że tak działa i tyle.
A ja mam jeszcze takie pytanie do tematu w ogóle, bo Tunia pisała o wystawie i krytyce na początku. Czy afirmacje mogą pomóc z lękiem przed pokazaniem pracy innym? Bo mnie się wydaje że wypalenie i lęk przed oceną to troche dwie różne rzeczy i moze wymagają innych afirmacji?
A no, to co Tunia opisuje z tymi dwiema warstwami to bardzo typowy schemat po trudnym doświadczeniu publicznym. Najpierw lęk blokuje ekspresję, potem z braku tworzenia przychodzi pustka i to już zaczyna wyglądać jak wypalenie, choć korzeniem jest to pierwsze. Nie mówię że astrologia wszystko wyjaśni, ale przy pracy z afirmacjami warto wiedzieć od czego zacząć, od lęku czy od samej pustki twórczej.
