Hej, mam pytanie bo szukałam troche w internecie i nie znalazłam nic konkretnego. mam od dłuższego czasu silny lęk, taki chroniczny, i zastanawiam się czy afirmacje w ogóle coś dadzą w takiej sytuacji. Czytałam że afirmacje działają przez pozytywne myślenie ale jak mam lęk to nawet jak powtarzam "jestem spokojna i bezpieczna" to w głowie od razu pojawia się głos że to nieprawda i robi się jeszcze gorzej. czy ktoś miał podobnie? Czy to w ogóle ma sens przy lęku?
O tak, znam to dokładnie... Przy lęku afirmacje trzeba po prostu stosować regularnie, najlepiej rano zaraz po przebudzeniu bo wtedy umysł jest najbardziej podatny na sugestię. Sama tak robiłam i po tygodniu naprawde czułam różnicę. Ważne żeby afirmacje były w czasie teraźniejszym, nie "będę spokojna" tylko "jestem spokojna". no dobra, to klucz.
Muszę tu coś sprostować bo to ważne. To co piszesz o porannej podatności umysłu brzmi dobrze, ale przy chronicznym lęku mechanizm działa inaczej niż przy zwykłej pracy nad nastawieniem. Kiedy ktos ma głęboko zakorzeniony lęk, klasyczna afirmacja w stylu "jestem spokojna" może wyzwalać tzw. efekt odwrotny - umysł zderza twierdzenie z rzeczywistością i wyolbrzymia sprzeczność. to nie jest kwestia regularności tylko doboru formy. Afirmacje progresywne, czyli takie zaczynające się od "uczę sie być spokojna" albo "coraz lepiej radzę sobie z lękiem", działają w takich przypadkach znacznie łagodniej i nie wywołują tego wewnętrznego oporu.
No, ja robiłam dokładnie tak jak Idzik pisze, tylko doszłam do tego metodą prób i błędów. Przez długi czas afirmacje u mnie nie działały w ogóle, dopiero jak zaczęłam łączyć je z pracą z czakrą splotu słonecznego - tu lęk często siedzi - poczułam że coś się rusza. Ale to nie jest tak, że każdy musi iść tą samą drogą. Mam pytanie do autorki tematu - ten lęk to jest bardziej cielesny, takie ściskanie, czy bardziej myślowy, kręcące się czarne scenariusze? 🙂
Zatrzymajmy się chwilę bo ta rozmowa idzie w kilka stron naraz. Co do samego pytania z tytułu - afirmacje przy chronicznym lęku mogą działać, ale nie jako samodzielna metoda i nie w klasycznej formie. To co powiedział Anastazy to nie jest opinia tylko realnie zbadane zjawisko. Natomiast zanim ktokolwiek zacznie pracować z czakrami czy innymi praktykami, przy chronicznym lęku naprawdę warto sprawdzić czy to nie jest coś wymagającego wsparcia specjalisty. Ezoteryka może być uzupełnieniem, ale nie zamiennikiem. Mówię to bez oceniania, po prostu uczciwie.
