Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają kompleks niższości wobec swojej klasy społecznej


Wpisy: 946
Rozpoczynający temat
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałam założyć ten temat bo widzę, że nikt tego jeszcze nie ruszył, a temat jest dla mnie osobiście bardzo bliski. Chodzi o kompleks niższości związany z klasą społeczną - no wiecie, to poczucie że jesteś "gorszy" bo wychowałaś się w biedniejszej rodzinie, w bloku że twoi rodzice nie mieli wykształcenia, że nie jeździłaś na wakacje za granicę jako dziecko. I co to ma wspólnego z przeszłymi życiami? Bo jest taka koncepcja, że dusza przechodzi przez różne warstwy społeczne w kolejnych wcieleniach - raz jest arystokratą, raz chłopem pańszczyźnianym, raz kupcem. I te wzorce zostają. Znacie to uczucie że wchodzisz gdzieś na spotkanie z "lepiej ustawionymi" ludźmi i cos w środku się kurczy? Jakbyś pamiętała cos czego świadomie nie pamiętasz? Mnie bardzo pomogły afirmacje skierowane właśnie na ten poziom, ale zanim o tym - ciekawa jestem czy ktoś z was w ogóle łączy te dwie rzeczy, afirmacje i przeszłe życia.


Odpowiedz
19 odpowiedzi
Wpisy: 80
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz z tą pionową strukturą wcieleń - w różnych tradycjach nazywa się to właśnie wertykalną architekturą karmiczną. oho, gruba sprawa, bo to nie jest tylko kwestia "myśl pozytywnie i będzie lepiej". Jeśli dusza nosiła przez kilka wcieleń wzorzec upokorzenia klasowego, to afirmacja w stylu "jestem wartościowym człowiekiem" może po prostu nie przenikać głębiej niż poziom kory mózgowej. Warstwa karmiczna leży niżej. Stąd ten efekt, że ludzie robią afirmacje miesiącami i nic. ale mam pytanie do ciebie - mówiłaś że tobie pomogły. jakie konkretnie? Bo afirmacje ogólne to jedno, a afirmacje adresowane do wzorca z przeszłego życia to zupełnie inna robota.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Hm, zatrzymajmy sie chwilę. Bo to brzmi logicznie wewnętrznie, ale skąd właściwie wiadomo, że te uczucia niższości POCHODZĄ z przeszłych żyć, a nie poprostu z dzieciństwa i wychowania? Bo to drugie jest jak najbardziej udokumentowane - psychologia, ACE scores, cały ten temat. Nie mówię że przeszłe życia nie istnieją, ale trochę się obawiam że przyklejanie etykietki "karma z poprzedniego wcielenia" może człowieka odciąć od pracy z tym co realne i dotykalne. Jak to rozróżniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ewelinka cieszę się, że ktoś o to pyta i sama sobie je zadawałam. Moja odpowiedź jest taka, że to nie musi być albo-albo. Pracowałam z psychologiem przez rok, przepracowałam całe dzieciństwo, wiem skąd co się wzięło. I mimo to zostawał jakiś rdzeń tego wstydu, który nie reagował na żadną racjonalną rozmowę. Jakby był "poniżej" tego co terapia potrafiła dosięgnąć. Dopiero kiedy zaczęłam pracować z założeniem że ten wzorzec jest starszy niż to życie, coś ruszyło 🙂 Może to placebo? Może. Ale efekt był inny niż po terapii.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem bo sama mam podobne odczucia. Czyli to uczucie jakbyś wchodziła w jakieś lepsze towarzystwo i coś cię paraliżuje od środka. Ale chciałam zapytać - jak w ogóle zacząć z tymi afirmacjami kiedy się nie zna ani trochę tematu regresji czy przeszłych żyć? Czy można po prostu zacząć od afirmacji i to wystarczy, czy najpierw trzeba jakoś "odkryć" co się niosło z poprzednich wcieleń? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Otylijka hmm dobre pytanie. regresja może pomóc NAZWAĆ wzorzec, ale nie jest warunkiem koniecznym do pracy z afirmacjami. Można pracować z samym objawem, nawet nie wiedząc skąd pochodzi. Kluczowe jest żeby afirmacja była adresowana do konkretnego, odczuwalnego w ciele miejsca wstydu, a nie do abstrakcyjnej idei. Na przykład zamiast "zasługuję na dobrobyt" - coś w stylu "moje pochodzenie jest częścią mojej drogi, nie jej ograniczeniem". To jest bardziej precyzyjne, trafia w konkretny wzorzec. Regresja przydaje się żeby zrozumieć głębiej ale afirmacje można zacząć bez niej.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@kalinka01)
Połączone: 3 lata temu

Oj tam, A czy te afirmacje trzeba powtarzać w konkretnym momencie dnia? Czytałam gdzieś że rano po przebudzeniu mózg jest bardziej otwarty na takie rzeczy, ale nie wiem na ile to prawda. I czy pisane działają tak samo jak mówione?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Co do tej warstwy "poniżej terapii" którą opisywałaś - to akurat ma sens z punktu widzenia traumy somatycznej. Bessel van der Kolk pisał że część traumy siedzi dosłownie w ciele i nie odpowiada na pracę słowną. Nie musi to od razu oznaczać przeszłych żyć,ale jakiś poziom somatyczny na pewno. Mam pytanie do Swiatowid.1 - skąd ta koncepcja wertykalnej arhitektury, z jakiej tradycji to pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Ewelinka to pojęcie pochodzi z kilku źródeł, dość różnych 😉 W teozofii Bławatskiej jest koncepcja że dusza inkarnuje przez wszystkie klasy społeczne żeby zdobyć pełne doświadczenie materii. W bardziej współczesnym ujęciu, np. u Newtonfa (Michael Newton, "Przeznaczenie dusz"), pojawia się podobna idea planowania wcieleń z uwzględnieniem "lekcji ekonomicznych". W tradycjach wedyjskich karma ekonomiczna i społeczna to oddzielna kategoria. Ta pionowa struktura to moje własne zbiorcze określenie dla tego zjawiska, nie jest to termin jednej konkretnej szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie morze trochę z boku - czy ktoś próbował łączyć te afirmacje z kamieniami? ^^ Gdzieś czytałam że piryt i cytryn mają pomagać przy blokadach finansowych i poczuciu wartości, ale nie wiem czy to ten sam poziom problemu co tutaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Rydwanka57 uff kamienie mogą wspierać,ale imo to jest dodatek, nie podstawa... Piryt ok, ale jak niema afirmacji ani żadnej innej pracy - to piryt nic nie zmieni. To jak brać suplementy i nie zmieniać diety.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@milosz85)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i troche mi sie to klei w glowie bo sam mam podobyn problem. Chodzi o to ze wchodze gdzies gdzie sa ludzie z pieniezmi i od razu czuje ze mnie oceniają,ze sie nie nadaje. Ale nie wiem czy to karma czy po prostu ze wyroslem w domu gdzie kasy nie bylo i sie tego wstydziles. Jak to rozroznic? Bo szczerze to nie wiem od czego zaczac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Milosz85 wiesz, ja bym nie zaczynała od szukania odpowiedzi "skąd to pochodzi". Zacznij od obserwacji co się dzieje w ciele kiedy wchodzisz w te sytuacje. Gdzie to czujesz? W gardle, w klatec, w brzuchu? To jest konkretniejszy punkt startowy niż pytanie o karma vs. dzieciństwo.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja dopiero zaczynam się interesować tymi tematami i to jest dla mnie trochę przytłaczające ile tu warstw 😛 Ale to zdanie o tym że dusza może pamiętać bycie chłopem pańszczyźnianym - to jest dosłownie, że ona to pamięta? Jak to działa? Mam na myśli, czy można to jakoś poczuć albo zobaczyć samodzielnie czy tylko przez regresję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Kartomantka.2 pamięć duszy to nie jest pamięć jak ta z mózgu że pamiętasz konkretny obrazek. To raczej wzorzec emocjonalny i cielesny, który przenosi się między wcieleniami. Możesz to poczuć np. przez nieracjonalne, nieproporcjonalne reakcje na pewne sytuacje - wlasnie takie jak opisywany tu wstyd klasowy. Regresja hipnotyczna jest jedną z metod żeby to uświadomić, ale nie jedyną 😉 Praca z ciałem, pewne formy medytacji ukierunkowanej tesz mogą dotykać tych warstw. Nie mówię że to proste ani że działa tak samo u każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Oho, wróćmy na chwilę do tych konkretnych afirmacji bo Joasia wspomniała że jej pomogły ale nie powiedziała jakie. Ciekawa jestem bardzo, bo sama mam ten problem z tym wstydem od wewnątrz i próbowałam różnych afirmacji ale zawsze mi to brzmi falszywi we własnych ustach. jak by mówiła coś w co sama nie wierzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Sigilia67 właśnie o to chodzi, że standardowe afirmacje w stylu "jestem wartościowa i zasługuję na wszystko co dobre" brzmią fałszywie bo umysł się z nimi kłóci 🙂 Mnie pomogło kiedy zaczęłam inaczej je budować - nie jako stwierdzenia obecne ale jako coś w rodzaju pozwolenia. Na przykład: "pozwalam sobie zajmować przestrzeń niezależnie od tego skąd pochodzę" albo "moje korzenie nie definiują mojego miejsca"... To mniej agresywne w stosunku do własnego oporu i jakoś łatwiej to przyjmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@henryka02)
Połączone: 2 lata temu

O właśnie! To mi sie podoba bardziej niz te sztywne "jestem bogata i piękna" haha. tez zawsze miałam z tym problem ze to brzmi jak oklamywanie siebie. A te "pozwalam sobie" to jest jak by prosba do siebie a nie rozkaz. Będę próbować!


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

No to akurat ma sens psychologicznie - bo afirmacja sformułowana jako "jestem X" kiedy głęboko nie wierzysz że jesteś X, aktywuje opór poznawczy. Forma "pozwalam sobie" albo "wybieram" jest mniej konfrontacyjna dla własnego systemu przekonań. To nie jest ezoteryka, to poprostu jak działa autosugestia... choć rozumiem że tutaj łączycie to z kontekstem karmicznym i to wasze prawo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo wam wszystkim dziękuję za ten wątek, bo czytam i czuję że wreszcie ktos nazywa cos na co ja nie umiałam znaleźć słów. Ten opis o kurczeniu się w środku kiedy wchodzisz między "lepszych ludzi" - to jest dokładnie to. Zawsze myślałam że to tylko mój problem i że powinnam po prostu przywyknąć. A tu okazuje się że to może mieć jakieś głębsze korzenie. Chciałam zapytać czy są jakieś książki które polecacie na ten temat, bo nie wiem od czego zacząć jeśli chodzi o to połączenie afirmacji i pracy z przeszłymi życiami.


Odpowiedz
Udostępnij: