Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad jedną rzeczą i nie mogę tego nigdzie sensownie znaleźć. Mam ADD bez H, czyli tę wersję z deficytem uwagi ale bez nadpobudliwości, i chciałam się zapytać czy ktoś tu miał podobnie - czy afirmacje w ogóle działają przy takim układzie? Bo mój problem jest taki, że nie jestem w stanie utrzymać uwagi na afirmacji dłużej niż może z 10-15 sekund, potem myśl ucieka kompletnie w inną stronę i zorientuję się dopiero po minucie, że już dawno przestałam ją powtarzać. Próbowałam rano, wieczorem, na głos, w głowie, pisane - i zawsze to samo. Czytałam gdzieś, że ADD to trochę jak "rozładowany akumulator", że energii do skupienia po prostu nie ma i że to może blokować jakąkolwiek pracę z umysłem. Nie wiem czy to prawda czy kolejny mit. Czy ktoś z tu obecnych pracuje z afirmacjami przy ADD albo ogólnie przy problemach z koncentracją?
To akurat nie jest taki prosty temat. Sama przez lata prowadziłam notatki z różnych metod i mogę powiedzieć, że klasyczne afirmacje powtarzane mechanicznie to tylko jedna szkoła. Przy problemach z utrzymaniem uwagi - niekoniecznie ADD ale rozproszeniu ogólnym - o wiele lepiej sprawdzały mi się afirmacje zakotwiczone w ciele. Tzn. nie powtarzasz słowa w głowie, tylko równocześnie robisz coś fizycznego: stoisz boso na podłodze, bierzesz głęboki oddech, albo kładziesz rękę na sercu. Ten fizyczny kontakt działa jak "przyciąganie" uwagi z powrotem do tej jednej chwili. Nie wiem czy przy ADD to wystarczy ale wiem że sama technika "tylko słowa" jest słaba nawet dla osób bez żadnych deficytów
Errata_03 ma rację co do zakotwiczenia, ale powiem wprsot - samo zakotwiczenie w ciele to za mało jeśli problem jest neurologiczny a nie tylko "roztargnienie". ADD to nie jest kwestia złej woli ani słabej intencji. I to "rozładowany akumulator" to niestety metafora, która niewiele wyjaśnia. Bardziej trafne byłoby powiedzieć, że przy ADD układ dopaminergiczny inaczej przetwarza nagrodę - i afirmacja jako taka nie dostarcza wystarczającej stymulacji zeby mózg w ogóle chciał się nią zajmować. To trochę jak próba naładowania telefonu kabelkiem, który nie pasuje do gniazdka. Nie znaczy że niemożliwe, ale wymaga innego podejścia. Pytanie tylko jakiego - i tu sama jestem ciekawa co inni mają do powiedzenia
To akurat powiem szczerze, że Manipura owszem odpowiada za napęd i wolę ale nie mieszałabym tego z neurologią w jeden worek. Czakra moze być zablokowana niezależnie od tego czy ktoś ma ADD czy nie. Praca z Manipurą może wspierać ogólnie poczucie sprawczości, ale nie zastąpi dostosowania samej metody afirmacyjnej do tego jak dany umysł działa. Jedno z drugim moze iść razem, ale to nie jest tak, że odblokujesz Manipurę i ADD zniknie
A ja słyszałam że naturalny magnez i witaminy z grupy B to jak taki "magazyn energii" dla układu nerwowego i że przy niedoborach koncentracja spada drastycznie - co moze wyglądać podobnie do ADD. Moja koleżanka miała straszny problem z afirmacjami, kompletnie nie mogła sie skupić, okazało się że ma niedobór b12. Po suplementacji było o niebo lepiej i afirmacje zaczęły jakoś działać. Nie mówię że to zawsze tak jest, ale morze warto sprawdzić zanim sie uzna że metoda nie działa?
Oj tam, no ale Tolcia, niedobór b12 a zdiagnozowane ADD to są dwie zupełnie różne rzeczy. Jedno jest niedoborem ktory da się wyrównać, drugie to sposób w jaki mózg jest zbudowany. trochę to jak porównywać rozładowany telefon z telefonem innego modelu. Rozumiem skąd ten pomysł ale bym uważała z wrzucaniem tego do jednego worka.
Hej, ja mam pytanie bo jestem zupełnie zielona w tym temacie - a co w ogóle znaczy ta "wersja bez H"? Rozumiem że ADD to ten deficyt uwagi, ale co ten H oznacza, bo nie chce mi sie kojarzyć? I jak to wpływa na medytacje, bo ja przy medytacji tez mam czasem problem z tym że myśl ucieka i chyba wszyscy mają, nie? 😛
Ja tez mam podobne problemy z koncentracją co opisuje autorka i nie mam zadnej diagnozy ale afirmacje strasznie mi sie rozsypuja w glowie. próbowalem nagrywać swój głos i sluchac w sluchawkach wieczorem, wychodzilo lepiej bo nie musiałem sam utrzymywac mysli - ona poprostu szła. czy to jest jakies wyjście dla osob z ADD też?
Słucham przeważnie leżąc przed snem z zamkniętymi oczami. nie wiem czy to najlepsza pora bo czasem zasypiam w połowie haha... może wieczór to nie najlepsza pora przy problemach z koncentracja.
A ja mam pytanie z zupełnie innej strony - czy kamienie mogą pomóc przy skupieniu? Czytałam że fluoryt i tygrysie oko pomagają na koncentrację. czy przy ADD tesz ma to sens trzymać coś w dłoni podczas afirmacji, żeby ta uwaga miała się do czego "przyczepić"?
Tylko ja bym zapytała - czy to kamień "pomaga" bo naprawdę ma jakieś właściwości, czy poprostu dlatego że masz coś fizycznego do trzymania i uwaga ma się do czego uchwycić? Bo jeśli to drugie, to równie dobrze może być zwykły kamyk z ogrodu. Nie przekreślam całej litoterapii ale chciałabym żebyśmy były uczciwe co do tego skąd wynika efekt.
No dobra, nie przekreślam kamieniw, ale trochę mnie bawi że na forum ezoterycznym to ja jestem tą która pyta "czy to na pewno kamień a nie sam fakt trzymania czegoś w ręce". chociaż z drugiej strony - przy ADD bez H ten element zakotwiczenia fizycznego wydaje się być jednym z ważniejszych aspektów w ogóle 😀 więc morze nie ma znaczenia co trzymasz, ważne że trzymasz?
Ojej, to teraz sie zastanawiam czy moje problemy z medytacja to może też coś w stylu tego ADD bez H bo nigdy nie mialam diagnozy ale zawsze mi sie wydawało ze po prostu jestem roztargniona. jak to odroznic od zwykłego roztargnienia? pytam bo moze to wazne zanim sie w ogole zabierze za jakies konkretne techniki afirmacji :/
No, wracajac do tego nagrywania glosu o ktorym pisala Zielarkaa - słyszałem tez o technice gdzie sie nagrywasz a potem słuchasz na spowolnieniu albo w pętli cicho w tle podczas jakiejs czynności. nie wiem czy to ma sens energetycznie ale praktycznie chyba tak bo umysl nie musi sie tak bardzo starać utrzymac skupienia. ktoś próbował czegoś takiego?
Słuchajcie, wracając do sedna tego wątku bo trochę odpłynęłyśmy - to co mnie najbardziej nurtuje to czy afirmacja w ogóle "wchodzi" do umysłu który ma ADD bez H, skoro uwaga ucieka zanim zdążymy ją dokończyć. bo może rozwiązanie nie jest w tym żeby siłą skupić uwagę, tylko żeby zmienić formę samej afirmacji na coś co nie wymaga ciągłości skupienia. krótsze, konkretniejsze, z bodźcem fizycznym. to ma sens?
