Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają lepiej, gdy piszę je w swoim zeszycie czy drukuję

Strona 2 / 2

Wpisy: 15
(@lidzia79)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam gupie może pytanie ale czy jak ktoś pisze w kółko to samo i czuje ten opór to nie utrwala w sobie właśnie tego ze to nieprawda? Bo rozumiem ze to się nazywa ze 'jest kontakt' ale to brzmi tez jak powtarzanie czegoś co uważamy ze jest fałszywe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 639

@Lidzia79 Nie głupie, tylko bardzo konkretne. To jest właśnie dlatego kluczowe, żeby dobrać afirmację na odpowiednim poziomie. Jeśli afirmacja jest zbyt daleka od twojego aktualnego stanu, mózg ją odrzuca jako fałszywą informację. Pisanie czegoś, w co absolutnie nie wierzysz, rzeczywiście może pogłębiać poczucie rozbieżności. Właśnie dlatego część praktyków zaleca stopniowanie - zaczynać od sformułowań typu 'pracuję nad tym, żeby...' zamiast od razu 'jestem'.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Szafranka Właśnie i tu wchodzi różnica energetyczna między formami. Przy piśmie ręcznym ta rozbieżność jest dosłownie widoczna w tym jak piszesz - tempo, nacisk, krzywe litery kiedy kłamiesz sobie w żywe oczy. Wydruk to wszystko wygładza i przez to trudniej zauważyć gdzie tkwi problem.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Norbert to jest ciekawe obserwowanie własnego pisma, ale powiem szczerze - wątpię żeby większość ludzi to robiła świadomie. Sama pisałam afirmacje i kompletnie nie zwracałam uwagi na to jak piszę, tylko na to co pisze. Może to działa u kogoś kto już pracuje z grafologią albo ma dużo samowiedzy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Majka.ka Nie musisz tego analizować świadomie, żeby działało. To jest właśnie w tym sensie automatyczne - ciało reaguje zanim zdążysz to przetworzyć głową.


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Norbert76 Ale skąd wiesz że ciało 'reaguje na kłamstwo' akurat przy pisaniu afirmacji? To jest założenie które wymaga uzasadnienia. Znam osoby które piszą koślawo z powodu stresu, zmęczenia, złego długopisu. To nie znaczy że afirmacja nie działa.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Mieszko No dobra, to jest uproszczenie. Ale sama zasada, że akt pisania angażuje więcej warstw niż czytanie gotowego tekstu, to chyba nikt tu nie podważa?


Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Norbert76 Tego nie podważam. Ale to inna teza niż 'pismo ręczne ujawnia energetyczne rozbieżności'. Pierwsze jest obserwacją, drugie jest interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kalia_a)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się zgubiłam w tej dyskusji. Czyli na koniec wychodzi na to, że pisanie ręczne jest lepsze bo bardziej angażuje, ale żeby działało, to i tak trzeba dobrze dobrać treść afirmacji? A czy ktoś próbował mieszać - część rzeczy pisać, część drukować?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@judytka67)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja właśnie tak robię od jakiegoś czasu. Te afirmacje, które traktuję jako 'aktywną pracę' piszę ręcznie w zeszycie, rano albo wieczorem. Te które chcę mieć po prostu przed oczami w ciągu dnia - mam wydrukowane i powieszone w kilku miejscach. Te dwie funkcje to dla mnie coś innego i nie porównuję ich ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@emilka54)
Połączone: 4 miesiące temu

To chyba najbardziej sensowne podejście praktycznie. Wydruk jako przypomnienie, pismo jako praca. Czy wtedy zauważyłaś że treść na tych wydrukowanych kartkach staje się z czasem niewidzialna? Bo mnie to przydarzyło się po jakimś miesiącu - przestałam je w ogóle czytać, patrzyłam ale nie widziałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Emilka54 Tak, to jest realne zjawisko. Właśnie dlatego co jakiś czas zmieniam miejsce lub treść wydrukowanych. Mózg bardzo szybko przestaje rejestrować coś co widzi codziennie w tym samym miejscu. Zmieniasz lokalizację i przez chwilę znowu to czytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

O to mnie nikt nie uprzedził jak zaczynałam z afirmacjami! Miałam naklejone przy lustrze od bodajże trzech miesięcy i w ogóle nie docierało. Myślałam ze to wina afirmacji, a to chyba był ten efekt o którym pisze Judytka. Mam teraz pytanie - jak często zmieniać miejsce żeby tego uniknąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Anetta85 Nie ma jednej reguły, ale z doświadczenia mogę powiedzieć ze jak zaczniesz przelatywać wzrokiem bez czytania, to znak ze pora zmienić. U mnie to bywało po 2-3 tygodniach, u innych pewnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@romcia-ka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od początku i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Wszyscy mówią o pisaniu i drukowaniu, ale nikt nie powiedział nic o tym czy papier ma znaczenie. Czy pisanie na zwykłym zeszycie działa tak samo jak na jakimś specjalnym papierze czy w dedykowanym dzienniku do afirmacji? Bo widziałam takie sprzedawane i zastanawiam się czy to ma sens czy to tylko marketing.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 639

@Romcia.ka Papier sam w sobie nie ma tu aż takiego znaczenia jak intencja i regularność. Choć rozumiem, skąd to pytanie, bo w różnych tradycjach przypisuje się znaczenie nośnikowi zapisu. Z praktycznego punktu widzenia: zeszyt dedykowany tylko afirmacjom robi różnicę nie dlatego, że jest 'magiczny', tylko dlatego, że tworzysz z nim skojarzenie. Otwierasz go wyłącznie do tej pracy i od razu wchodzisz w odpowiedni tryb. Zwykły zeszyt w kratkę z zadaniami domowymi wymieszanymi z afirmacjami tego efektu nie daje. Więc jeśli masz pytać, to raczej o funkcję segregacji niż o jakość papieru.


Odpowiedz
(@romcia-ka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 32

@Szafranka To ma sens, dziękuję. Czyli to trochę jak z miejscem do medytacji, chodzi o to żeby mózg wiedział co go czeka? Ale to by znaczyło, że nawet wydrukowane kartki w osobnej teczce mogłyby działać podobnie jak dedykowany zeszyt, bo też tworzy się to skojarzenie. Czy źle rozumiem?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: