Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają inaczej dla osób z wysoką czułością emocjonalną

Strona 1 / 2

Wpisy: 651
Rozpoczynający temat
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co nie daje mi spokoju. Czytałem sporo o afirmacjach i zauważyłem, że w wielu opracowaniach mówi się o nich jakby działały tak samo na wszystkich. A ja obserwuję u siebie i u znajomych, że efekty są bardzo różne. Konkretnie chodzi mi o osoby, które określają siebie jako wysoce wrażliwe — HSP, jeśli ktoś zna ten termin. Mam wrażenie, że dla nich afirmacje albo działają dużo mocniej, albo wręcz odwrotnie, wywołują coś w rodzaju oporu wewnętrznego. Czy ktoś miał podobne obserwacje? Czy to w ogóle ma sens, że czułość emocjonalna zmienia sposób, w jaki pracujemy z afirmacjami?


Odpowiedz
78 odpowiedzi
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo konkretne pytanie i cieszę się, że ktoś je tutaj postawił. Elaine Aron, która opisała koncepcję HSP, wskazywała że osoby wysoce wrażliwe przetwarzają bodźce głębiej na poziomie neurologicznym. To nie jest tylko kwestia emocji, ale sposobu, w jaki mózg analizuje informacje. I to ma bezpośredni wpływ na afirmacje. Klasyczna afirmacja w stylu 'jestem silna i pewna siebie' u osoby HSP może uruchomić natychmiastową konfrontację z wewnętrznym krytykiem, bo taki umysł od razu szuka niespójności z bieżącym doświadczeniem. To nie jest słabość praktyki, to jest po prostu inny tryb pracy poznawczej. Czy u ciebie ten opór pojawia się od razu przy wypowiadaniu afirmacji, czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Irga Od razu. Dosłownie w ułamku sekundy po powiedzeniu 'jestem spokojny' coś we mnie odpowiada 'no nie bardzo'. I to nie jest zwykłe zwątpienie, to jest jakby fizyczna reakcja. Dlatego zacząłem się zastanawiać, czy dla takich osób nie sprawdziłyby się afirmacje w innej formie, np. pytające zamiast oznajmujących.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Ten opór, o którym piszesz, to właśnie dowód, że afirmacja trafia w czułe miejsce. Tak to działa — im silniejszy opór, tym bardziej potrzebna jest ta afirmacja. Osoby wrażliwe po prostu intensywniej to odczuwają, ale to dobry znak, bo znaczy że pracuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Tutaj muszę jednak sprostować, bo to popularne uproszczenie, które może przynieść odwrotny skutek. Opór przy afirmacji nie jest automatycznie dowodem, że afirmacja 'pracuje' w dobrym sensie. Claude Steele w swojej teorii self-affirmation wyraźnie rozróżnia między afirmacjami budującymi zasoby a takimi, które tworzą dysonans poznawczy. Jeśli afirmacja jest zbyt odległa od aktualnego obrazu siebie, umysł jej nie przyjmuje, lecz ją odrzuca. U osób HSP ten mechanizm jest po prostu bardziej wyraźny i głośniejszy. Powtarzanie czegoś wbrew temu sygnałowi nie przeprogramowuje umysłu, tylko go frustruje.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Irga No ale skąd wiadomo, kiedy ten opór jest 'zdrowy', a kiedy właśnie dysonans, o którym mówisz? Bo z zewnątrz to wygląda tak samo.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Dobre pytanie. Praktyczna różnica jest taka: jeśli po afirmacji czujesz się gorzej niż przed nią i tak jest przez kilka kolejnych sesji, to sygnał, że afirmacja jest za daleko od twojego aktualnego stanu. Jeśli pojawia się tylko lekki dyskomfort przy pierwszym kontakcie, który z czasem maleje, to może być normalna adaptacja. U osób HSP warto zaczynać od afirmacji pomostowych, czyli takich w formie 'uczę się być...' albo 'coraz bardziej potrafię...' zamiast od razu 'jestem...'. To nie jest kwestia siły woli, tylko architektury przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam to samo co Wolchw i o dziwo nigdy nie słyszałam żeby ktoś o tym mówił wprost. Próbowałam różnych zestawów afirmacji i najlepiej działały te, które nie były kategoryczne. Coś między stwierdzeniem a pytaniem. Mam zanotowane konkretne przykłady jeśli kogoś interesuje. Ale ciekawi mnie co Irga ma na myśli mówiąc 'architektura przekazu'. Czy to kwestia samych słów, czy też np. tonu głosu, rytmu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Damellaa Chodzi o kilka rzeczy jednocześnie. Słowa to warstwa podstawowa, ale osoby HSP są też wrażliwe na rytm i tempo wypowiedzi. Badania nad afirmacjami nagrywanymi własnym głosem pokazują, że wolniejsze tempo z naturalnym oddechem między frazami działa inaczej niż szybkie recytowanie listy. Twoje notatki chętnie zobaczę, bo często w praktycznych obserwacjach jest więcej niż w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@nagietka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, bo jestem tu nowa w tym temacie. Czy HSP to coś, z czym się rodzisz, czy można się 'stać' wysoce wrażliwą? Pytam bo od jakiegoś czasu po prostu wszystko na mnie mocniej działa i nie wiem czy to związane z wiekiem, z przeżyciami, czy to jest stałe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Nagietka Aron opisuje to jako cechę wrodzoną, ale jej nasilenie może się zmieniać przez całe życie w zależności od środowiska, stresu i pracy nad sobą. Tzn. możesz być HSP od urodzenia, ale dopiero po pewnych doświadczeniach zaczynasz to wyraźnie odczuwać. To nie choroba i nie słabość, po prostu inny sposób kalibracji układu nerwowego. Z perspektywy czakrycznej można by to czytać jako otwartą, może nadaktywną czakrę solarną i sercową, ale to już osobna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za to, co tu piszecie, bo szukałam właśnie czegoś takiego. Zawsze myślałam, że coś ze mną nie tak, że afirmacje 'nie działają', a tu okazuje się, że może chodzi o to, jak je stosuję. Czy ta metoda z pytaniami zamiast stwierdzeń ma jakąś nazwę? Żebym mogła poszukać więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Pelciaa Chyba chodzi o afirmacje pytające, po angielsku 'afformations', koncepcja Noaha St. Johna. Różni się od klasycznych afirmacji tym, że zamiast stwierdzać stan, pytasz umysł, dlaczego ten stan jest możliwy. Np. nie 'jestem spokojna', tylko 'dlaczego coraz łatwiej mi zachować spokój?'. Nie wiem na ile to potwierdzone empirycznie, ale kilka osób mi mówiło, że właśnie dla nich to przełom.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym mówiłam wcześniej trochę inaczej. Ten opór, który opisuje Wolchw, to jest podświadomość, która broni starych wzorców. I pytanie zamiast stwierdzenia omija ten strażnik, bo mózg zaczyna szukać odpowiedzi zamiast blokować. Tak to działa u wrażliwych osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Mechanizm jest podobny do tego, co opisujesz, ale 'strażnik podświadomości' to metafora, nie termin naukowy i wolałabym, żebyśmy jej tu nie utrwalały jako opisu rzeczywistego procesu. To, co faktycznie się dzieje, to że pytanie aktywuje tryb poszukiwania w sieci skojarzeń mózgu, podczas gdy stwierdzenie konfrontuje z aktualnym modelem siebie. Efekt może być podobny, ale przyczyna jest inna. Dla osób HSP pytanie daje też przestrzeń, żeby nie musieć 'udowadniać' sobie prawdziwości stwierdzenia od razu, co zmniejsza napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam tu kilka własnych notatek. Próbowałam przez trzy miesiące afirmacji klasycznych, potem przez dwa miesiące pytających. U mnie różnica była wyraźna, ale nie tam gdzie myślałam. Klasyczne działały lepiej rano, kiedy byłam świeżo po przebudzeniu i jeszcze nie w pełni 'na jawie'. Pytające lepiej działały wieczorem, kiedy umysł był już zmęczony i nie miał energii na opór. Zastanawiam się, czy to jest coś specyficznego dla HSP, czy po prostu ogólna zasada związana z rytmem dobowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Damellaa To co opisujesz z porannym stanem zgadza się z tym, co wiem o stanie przejścia między snem a jaźnią, hypnopompia. Umysł jest wtedy bardziej receptywny, bariery analityczne są obniżone. Dla HSP to może być podwójnie efektywne, bo i tak mają niższy próg przetwarzania, a w tym stanie jeszcze bardziej. Twoja obserwacja z wieczorem też ma sens, zmęczenie redukuje krytyczny filtr, ale tu bym był ostrożny, bo jeśli ktoś jest też podatny na przebodźcowanie, wieczorne sesje mogą nasilić trudności z zasypianiem.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@halineczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wchodzę tu z boku bo Zwykle piszę o astrologii ale to mnie zainteresowało. Czy jest jakaś zależność miedzy znakami zodiaku a tą wrażliwością HSP? Bo np. Ryby albo Rak sa z natury 'czulsze' i zastanawiam się czy wodne znaki będą miały większy problem z afirmacjami niż ogniowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Halineczka To ryzykowne uproszczenie. Znak słoneczny to tylko jeden z elementów mapy i akurat nie ten, który mówi o wrażliwości układu nerwowego. Księżyc, Neptun, Chiron, ascendent, Venus w określonych domach, to wszystko jest ważniejsze gdy mówimy o receptywności emocjonalnej. Można mieć Barana ze Księżycem w Rybach i być wysoce wrażliwym, albo odwrotnie. Nie łączyłbym HSP bezpośrednio ze znakami słonecznymi.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Nekromanta A czy jest jakiś konkretny układ w horoskopie, który twoim zdaniem wskazuje na tę głębszą receptywność, o której mówi Irga? Czisyłem że Neptun w silnej pozycji albo w opozycji do Merkurego może to nasilać, ale nie wiem jak to weryfikować w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Neptun mocny to jedno, ale ja bym patrzył przede wszystkim na Księżyc w znakach wodnych lub w 12. domu, ewentualnie w ścisłym aspekcie z Neptunem albo Chironem. To mapa receptywności, nie sam znak słoneczny. Ale uczciwie powiem — nie znam badań, które by to wprost łączyły z koncepcją HSP. To moje obserwacje z wielu lat analizy map, nie twarda korelacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Nekromanta Ale właśnie tu jest problem. Obserwacje z map to jedno, a twierdzenie, że wodne znaki czy Księżyc w 12. domu 'predysponują' do HSP, to już duży skok. Znam osoby z taką mapą, które są emocjonalnie twarde jak skała, i Strzelców z silnym Neptunem, które przy każdym słowie płaczą. Może zamiast szukać astrologii HSP, lepiej zapytać co konkretnie w afirmacjach sprawia trudność i tam szukać odpowiedzi.


Odpowiedz
(@halineczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Karolciaa Ale czy to nie może być tak, ze astrologia i HSP działają niezależnie ale mogą się nakładać? Tzn. można mieć 'czuły' horoskop i być HSP, albo tylko jedno z dwóch. Może to nie wyklucza się, tylko inne rzeczy sa?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Halineczka Pytanie jest w porządku, ale odpowiedź musi być uczciwa: HSP jako termin pochodzi z psychologii i odnosi się do konkretnej cechy układu nerwowego opisanej przez Elaine Aron. Astrologia operuje innym językiem i innymi kategoriami. Można próbować szukać analogii, ale to nie jest to samo. Dla celów tej dyskusji — jeśli chcemy mówić o tym, jak afirmacje działają inaczej na osoby wrażliwe, to warto trzymać się psychologicznej definicji, bo ona daje konkretne wskazówki, co zmieniać w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co pisał Wolchw o afformations — próbowałam przez kilka tygodni i mam mieszane odczucia. Pytania działają u mnie dobrze wieczorem, kiedy jestem już zmęczona i analityczny umysł siada. Ale rano, w tym stanie hypnopompii o którym pisał Heniek59, klasyczne stwierdzenia nadal wypadają lepiej. Jakby rano mój mózg był gotowy na pewniki, a wieczorem potrzebuje otwartej formy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Damellaa To bardzo spójne z tym, co wiem o rytmie dobowym aktywności kory prefrontalnej. Rano po przebudzeniu jest chwilowe okno, gdzie analiza jest jeszcze uśpiona, ale potem szybko wraca do pełnej aktywności. Wieczorem mamy coś odwrotnego — cortisol spada, krytyczny filtr siada stopniowo. Pytanie do ciebie: jak długo trwały te porannie okno, zanim poczułaś, że stwierdzenie przestaje 'wchodzić'?


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Heniek59 Dosłownie kilka minut od przebudzenia. Mam wrażenie, że jak wstaję i od razu sięgam po telefon albo zaczynam myśleć o dniu, to okno się zamyka. Najlepiej działało kiedy afirmacje mówiłam jeszcze zanim w pełni otworzyłam oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne doświadczenie i nie wiem, czy to kwestia HSP, czy po prostu tego, jak pracuję. U mnie rano jest za dużo szumu — myślę o liście rzeczy do zrobienia, o tym co się śniło, o kawie. Afirmacje ranne są u mnie zupełnie bez sensu. Dopiero po południu, jak mam chwilę ciszy, czuję że coś wchodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Tojadek To może mieć związek z tym, czym jest HSP w praktyce. Część osób wrażliwych ma rano przeciążenie sensoryczne już od pierwszych minut — i wtedy żadna afirmacja nie trafia, bo system jest już za bardzo zajęty sortowaniem bodźców. Irga, czy coś takiego jest opisane w kontekście HSP i okna receptywności?


Odpowiedz
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, Aron pisze o przeciążeniu sensorycznym jako jednym z kluczowych mechanizmów u HSP i ma to przełożenie na pracę afirmacyjną. Kiedy system nerwowy jest już zaangażowany w przetwarzanie bodźców zewnętrznych, nowe wejście słowne ma mniejszą szansę na głębsze zakorzenienie. To nie jest kwestia 'złej pory dnia' jako takiej, tylko indywidualnego progu przeciążenia. Dlatego nie ma jednej właściwej godziny — jest właściwy stan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Irga A jak w ogóle sprawdzić, czy jest się HSP? Czy to trzeba robić z psychologiem, czy są jakieś testy? Pytam bo czytam ten wątek i sporo tu rozpoznaję, ale nie wiem czy to faktycznie HSP czy po prostu miewam gorsze okresy.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

Też chciałam zapytać o to samo co Nagietka. Czy jest jakiś prosty sposób żeby to ocenić? Bo ja czytam to co pisze Wolchw o tym natychmiastowym oporze i to jest dokładnie to, co czuję od lat. Myślałam, że po prostu jestem negatywna z natury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Pelciaa Aron opublikowała kwestionariusz HSPS, można go znaleźć po polsku w kilku miejscach online. To oczywiście sposób samooceny, nie diagnoza kliniczna, ale daje jakiś punkt odniesienia. Ważne żeby przy tym odróżniać HSP od lęku czy depresji — objawy bywają podobne, ale mechanizmy inne. Jeśli masz wątpliwości, to psycholog bardziej pomoże niż jakikolwiek test.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z innej strony. Cały wątek zakłada, że HSP jest czymś, do czego afirmacje trzeba dostosować. Ale czy ktoś myślał o tym odwrotnie — że może afirmacje są po prostu dla HSP złym podejściem do samorozwoju i lepiej szukać czegoś innego? Medytacja, praca z ciałem, inne metody?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Pelargonia80 To uczciwe pytanie. Nie twierdzę, że afirmacje są jedyną drogą ani nawet najlepszą dla HSP. Praca z ciałem, somatic experiencing, mindfulness bez warstwy słownej — to wszystko może dawać lepsze efekty u osób, u których słowa wywołują silny filtr krytyczny. Afirmacje mogą działać, ale wymagają więcej uwagi w doborze formy. Jeśli ktoś próbował i to go męczy, to naprawdę nie ma sensu się zmuszać.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Pelargonia80 Zgadzam się z Irgą, ale dodam że według mnie HSP to też coś, z czym można pracować a nie tylko wokół czego obchodzić. Afirmacje dla wrażliwych mogą być właśnie ćwiczeniem oswajania dyskomfortu, nie unikania go. To jak rozciąganie mięśnia, który nigdy nie był używany.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Tu muszę się zatrzymać, bo to jest porównanie, które robi więcej szkody niż pożytku. HSP nie jest 'mięśniem do ćwiczenia' — to cecha układu nerwowego, nie deficyt. Podejście, że wrażliwość to coś, z czego się wyrasta przez wytrwałość, prowadzi do tego, że osoby HSP latami tłumią reakcje zamiast się nimi sensownie zajmować. Praca z HSP to adaptacja strategii, nie przezwyciężanie cechy.


Odpowiedz
Wpisy: 651
Rozpoczynający temat
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To co pisze Irga ważne, bo sam przez długi czas myślałem, że jeśli będę wystarczająco wytrwały z afirmacjami, to w końcu przestanę czuć ten opór. I to nie działało. Dopiero jak zmieniłem formę na pytającą i przestałem traktować opór jako błąd, zaczęło się coś zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@madzialena90)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy możliwe, że ta wrażliwość, o której mówicie, ma też jakiś wymiar energetyczny? Tzn. nie tylko układ nerwowy, ale też otwartość na subtelniejsze energie? Bo jak czytam o HSP i o tym jak silnie reagują na słowa i otoczenie, to brzmi trochę jak opis osoby o otwartych czakrach albo z cienką powłoką energetyczną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Madzialena90 To ciekawe połączenie, ale ostrożnie z utożsamianiem tych dwóch rzeczy. HSP to pojęcie z psychologii empirycznej, czakry i powłoka energetyczna to kategorie z tradycji ezoterycznych. Można pracować z obiema ramami jednocześnie, ale to inne poziomy opisu tej samej osoby. Z mojej praktyki z bioenergoterapią — osoby HSP często mają rzeczywiście bardziej reaktywne pole bioenergetyczne, ale nie wiem czy to przyczyna czy skutek, albo po prostu dwie strony tej samej cechy.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 228

@Heniek59 Okay, rozumiem że to różne ramy. Ale czy to znaczy, że ktoś kto pracuje z czakrami nie może jednocześnie powiedzieć, że HSP to jego punkt wyjścia? Chodzi mi o to, czy jedno wyklucza drugie w praktyce, nie w teorii.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Madzialena90 Nie wyklucza, ale warto wiedzieć, co robimy. Jeśli pracuję z czakrami i mówię o HSP, to operuję dwoma różnymi mapami tej samej rzeczywistości. Mapy mogą się uzupełniać, pod warunkiem że nie mylę ich ze sobą. Problem zaczyna się, kiedy ktoś mówi 'mam otwartą czakrę serca, więc jestem HSP' — to nie wynika jedno z drugiego. Natomiast osoba HSP może jak najbardziej korzystać z pracy energetycznej, jeśli jej to pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku afirmacji, bo on mi umknął w tej dyskusji o czakrach. Wolchw pisał wcześniej, że przestał traktować opór jako błąd i coś się zmieniło. Mam pytanie praktyczne — co konkretnie zmieniłeś poza formą pytającą? Bo sama zmiana na pytanie nie wystarczyła u mnie w każdej sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Damellaa Przede wszystkim zmieniłem tempo. Wcześniej powtarzałam afirmacje szybko, jakby to był obowiązek do odfajkowania. Zacząłem mówić jedną, długo, z pauzami. I przestałem oczekiwać, że coś poczuję od razu. To chyba było ważniejsze niż sama zmiana formy.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co piszesz o tempie. Ja też miałam wrażenie, że muszę to zaliczyć i tyle. Może dlatego nic nie czułam. Czy to znaczy, że lepsza jest jedna afirmacja dziennie, ale naprawdę powolna, niż dwadzieścia szybko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Pelciaa Z perspektywy neurobiologicznej — tak. Wolniejsze tempo sprzyja głębszemu przetwarzaniu i angażuje więcej obszarów mózgu niż mechaniczne powtarzanie. Ale nie powiedziałbym 'jedna jest lepsza niż dwadzieścia' bez zastrzeżeń. Zależy co to za afirmacja i w jakim stanie się ją wypowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy dla HSP nie ważniejszy jest kontekst fizyczny niż liczba czy tempo. Tzn. czy siedzisz w cichym miejscu, czy jest jakiś hałas w tle, czy ciało jest napięte. Jak mam za sobą stresujący ranek, żadna afirmacja nie wchodzi bez względu na formę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Kontekst fizyczny jak najbardziej ma znaczenie, ale nie powiedziałabym, że jest ważniejszy. To raczej warunek wstępny, nie wystarczający. Można mieć idealne warunki zewnętrzne i wewnętrzny dialog, który wszystko blokuje. U HSP te dwa poziomy są mocno powiązane, więc trudno je hierarchizować.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@nagietka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale wróćcie do tego co Heniek59 pisał o kwestii odróżniania HSP od lęku. Jak to się robi w praktyce? Bo jak teraz czytam, to nie wiem czy moje reakcje na afirmacje to właśnie HSP, czy po prostu lęk i lepiej byłoby się tym zająć inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Nagietka To pytanie naprawdę warte rozmowy z psychologiem, nie z forum. Ale orientacyjnie — lęk zazwyczaj jest reaktywny i wiąże się z konkretnym zagrożeniem albo antycypacją złego. HSP to raczej stała głębokość przetwarzania, obecna też w pozytywnych sytuacjach. Osoba HSP może być bardzo wrażliwa na piękno, na muzykę, na subtelności w relacjach — nie tylko na stres.


Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nagietka Dodam do tego co Heniek59 napisał — kiedy ja zaczęłam to rozróżniać u siebie, pomogło mi to, że HSP objawia się też w sytuacjach neutralnych albo przyjemnych. Jak muzyka za głośno mnie 'bierze' nawet kiedy jest piękna, albo jak za dużo dobrego przez jeden dzień powoduje wyczerpanie — to nie jest lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, które może być podstawowe — czy te afirmacje dla HSP różnią się zasadniczo formą od tych zwykłych, czy tylko sposobem używania? Bo widzę, że dużo mówicie o tempie, porze dnia, kontekście, ale nie bardzo rozumiem, czy sama treść powinna być inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Sylwester75 Dobra obserwacja. Z mojego doświadczenia — treść też powinna być inna. Klasyczne afirmacje w stylu 'jestem silny i pewny siebie' u mnie generowały natychmiastowe 'nie, nie jesteś'. Formy, które działają lepiej, są albo pytające, albo procesowe — 'uczę się' zamiast 'jestem', 'pozwalam sobie' zamiast 'mam'. Treść jest mniej absolutna.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@jagodzianka70)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował pisać afirmacje zamiast mówić? Bo ja mam wrażenie, że mówienie na głos jest dla mnie za bardzo eksponujące, nawet jak jestem sama. Pisanie wydaje mi się spokojniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Jagodzianka70 U mnie pisanie działa inaczej niż mówienie, ale nie powiedziałabym że lepiej albo gorzej. Pisanie angażuje bardziej analityczny tryb — ja zaczęłam wtedy bardziej oceniać co piszę. Mówienie, szczególnie szeptem, miało inny efekt, bardziej somatyczny. Ale to pewnie zależy od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@nadzieja96)
Połączone: 1 rok temu

Ja łączyłam afirmacje z trzymaniem kamienia — zazwyczaj kwarcu różowego albo ametystu. Nie wiem czy to ma uzasadnienie w tym co tu piszecie, ale miałam wrażenie, że fizyczny obiekt w dłoni daje mi zakotwiczenie, które zatrzymuje te uciekające myśli. Dla HSP może coś takiego robić różnicę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Nadzieja96 Mechanizm, który opisujesz, jest realny — ale wyjaśniałabym go przez uziemienie sensoryczne, nie przez właściwości kamienia. Fizyczny kontakt z przedmiotem daje bodźce proprioceptywne, które mogą przytrzymywać uwagę w ciele. Że akurat był to kwarc a nie zwykły kamyk z ogrodu — efekt byłby prawdopodobnie podobny, bo w obu przypadkach chodzi o sam dotyk.


Odpowiedz
(@nadzieja96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Irga No ale dla mnie ważne jest też to co czuję do tego konkretnego kamienia. Jeśli mam do niego stosunek emocjonalny, to chyba to też coś zmienia? Nie mówię że kwarc ma magiczne właściwości chemiczne, ale że relacja z nim jest częścią procesu.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Nadzieja96 I tu masz rację — nie negowałam wymiaru relacyjnego. Jeśli dany przedmiot niesie dla ciebie konkretne skojarzenia albo intencje, to może wzmacniać efekt przez kondycjonowanie. To zresztą klasyczny mechanizm kotwiczenia. Chodziło mi tylko o to, żeby nie przypisywać skuteczności samemu minerałowi, bo to mogłoby kogoś innego wprowadzić na manowce.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca rozumiem tego wątku. Mówicie o HSP — to jest jakiś konkretny stan, który trzeba zdiagnozować, czy po prostu bycie wrażliwą osobą? Bo jak czytam, to brzmi jakbyście mówili o bardzo różnych rzeczach pod jedną nazwą.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 364

@Golta HSP, czyli wysoka wrażliwość sensoryczna, to cecha opisana przez Elaine Aron w latach 90. Nie jest diagnozą kliniczną, ale konstruktem psychologicznym. Szacuje się, że dotyczy ok. 15-20% populacji. Nie chodzi tylko o 'bycie wrażliwym' w potocznym sensie — chodzi o głębsze przetwarzanie bodźców na poziomie neurologicznym. Stąd właśnie pytanie w tym wątku ma sens, bo jeśli HSP oznacza inny sposób przetwarzania informacji, to afirmacje jako forma wewnętrznego komunikatu mogą być odbierane inaczej.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Heniek59 A skąd w ogóle wiadomo, że to nie jest po prostu lęk albo neurotyczność? Bo czytam i brzmi to jak 'jestem bardzo wrażliwa i dlatego wszystko na mnie działa mocniej'. Czy to nie jest to samo?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Golta To częste nieporozumienie. Neurotyczność to cecha związana z negatywną reaktywnością emocjonalną — z tendencją do przeżywania stresu, lęku, przygnębienia. HSP to szersze pojęcie obejmujące też głębię przetwarzania w sytuacjach neutralnych i pozytywnych. Aron wyodrębniła cztery wymiary: głębokość przetwarzania, nadmierne pobudzenie, intensywność emocji i wrażliwość na subtelności. Korelacja z neurotycznością istnieje, ale to nie jest tożsame. Badania Jagiellonique i innych pokazują, że część osób HSP ma niską neurotyczność.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Golta Praktycznie rzecz biorąc — różnica jest taka, że lęk możesz w sobie wyciszyć z czasem, a HSP zostaje. Ja to porównuję do czułości aparatu fotograficznego. Lęk to szum, HSP to ustawienie czułości matrycy. Jeden przeszkadza, drugi jest po prostu właściwością.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tojadek Porównanie jest ładne, ale trochę upraszcza. Lęk też nie zawsze znika z czasem bez pracy, a HSP nie jest 'tylko właściwością' — może generować realne trudności. Nie chciałabym, żebyśmy utrwalali podział na 'lęk to problem, HSP to talent'. To bywa w literaturze nadużywane.


Odpowiedz
Wpisy: 651
Rozpoczynający temat
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Sylwester75 z poprzedniej strony, które trochę nam uciekło — on pytał czy treść afirmacji też powinna być inna dla HSP, nie tylko forma. I właśnie to uważam za sedno całego wątku. Bo można mówić wolno, cicho, w spokojnym miejscu, a i tak trafiać w ścianę, jeśli sama treść jest skrojona pod kogoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie, bo ja próbowałem takich standardowych z książek i kursu i rzeczywiście czułem ten opór, o którym tu piszecie. Ale nie wiedziałem czy to dlatego że jestem HSP, czy po prostu afirmacje mi nie odpowiadają w ogóle. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nefrytka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 221

@Sylwester75 Jedno kryterium które mi pomagało — czy opór pojawia się na całą formę (cokolwiek afirmujesz, ciało się spina), czy tylko na konkretne treści. Jeśli na całą formę, to może kwestia metody. Jeśli tylko na konkretne zdania, to raczej treść jest niezgodna z przekonaniem. U HSP to drugie bywa intensywniejsze, bo nonsens semantyczny jest odczuwany fizycznie, nie tylko intelektualnie.


Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Nefrytka Fizycznie jak? Możesz powiedzieć co konkretnie czujesz? Bo ja mam coś w klatce piersiowej jak mówię pewne rzeczy, ale myślałem że to po prostu stres.


Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Sylwester75 Ja miałam dokładnie to samo — napięcie w klatce i coś jakby lekki ucisk. Przez długi czas myślałam że to zdenerwowanie. Potem zaczęłam traktować to jako sygnał, że afirmacja mija się z czymś głębszym. Nie wiem czy to HSP, ale zmiana podejścia pomogła.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: