Forum

Asystent AI
Afirmacje na przywr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przywrócenie granic - kiedy ktoś zawsze nas wykorzystuje


Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nie wiem czy dobrze trafiłam z tym tematem do tej kategorii ale chciałam zapytać o afirmacje konkretnie na granice. Mam w życiu osobę - właściwie kilka osób - które traktują mnie jak wolontariuszkę do wszystkiego. Proszę mnie o przysługi, a jak odmawiam to jest afera albo ciche dni. I ja potem czuję się winna, jakbym coś złego zrobiła... Słyszałam że afirmacje mogą pomóc przeprogramować to wewnętrzne przekonanie że muszę się zgadzać na wszystko. Czy ktoś próbował? Czy to w ogóle działa na coś takiego konkretnego?


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja próbowałam afirmacji na pewność siebie i na prawdę działają! Mówiłam sobie codziennie rano przed lustrem "moje granice są respektowane" i "jestem wartościową osobą" - i po jakimś czasie rzeczywiście zaczęłam inaczej reagować... Polecam robić to przy pełni, bo wtedy energia jest mocniejsza i szybciej działa ^^ Powtarzaj minimum 21 razy, to jest magiczna liczba. Ważne żeby wierzyć w to co mówisz, bo jak tylko mechanicznie recytujesz to nic nie da.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gonia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Kasienkaa ta magiczna liczba 21 to skąd konkretnie pochodzi? Bo widziałam to w kilku miejscach i za każdym razem inne uzasadnienie. Raz że 21 dni na nawyk, raz że kabała, raz że coś z planetami ^^ Sama używam afirmacji od dłuższego czasu i nie widzę żadnego związku między liczbą powtórzeń a efektem. Ważniejszy hyba jest stan w jakim to robisz, nie ile razy.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kasienkaa 21 razy to mit który się po prostu powielił i nikt już nie sprawdza skąd pochodzi... Nie ma żadnej podstawy żeby akurat ta liczba działała inaczej niż 15 albo 30 😉 Co do pełni - wpływ faz księżyca na skuteczność afirmacji to osobna dyskusja i nie należy tego traktować jak pewnik, szczególnie komuś kto dopiero zaczyna. Tosia, co do samego pytania - afirmacje na granice mają sens, ale tylko jeśli rozumiesz co tak naprawdę chcesz zmienić. Jakie konkretnie przekonanie stoi za tym że czujesz winę przy odmowie? To jest ważniejsze niż treść afirmacji.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Lady oj hmm, Trafne pytanie. Chyba chodzi o to że od dziecka miałam wpajane że odmawianie jest egoizmem. No i teraz mam w głowie że jak mówię nie to jestem złą osobą. Czy afirmacje można skonstruować tak żeby trafiały w coś tak głębokiego? Bo to nie jest kwestia "dziś mi się nie chce", to jest jakiś rdzeń przekonania.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Uff, rdzenne przekonania najlepiej atakować afirmacjami w pierwszej osobie i czasie teraźniejszym, np. "mam prawo mówić nie", "moje potrzeby są tak samo ważne jak potrzeby innych". Nie używaj przyszłości, bo podświadomość tego nie przyjmuje. I koniecznie rano, zaraz po przebudzeniu bo mózg jest wtedy bardziej podatny na sugestię - to sprawdzona metoda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kupala.ka czas teraźniejszy - tak, to ma oparcie. Ale "mózg bardziej podatny rano" to mocne uproszczenie. Podatność zależy od stanu alfa, a nie od pory dnia jako takiej. Wieczór przed snem też może być skuteczny, bo mózg wchodzi w stan przejściowy między czuwaniem a snem. Rano bywa skuteczne u niektórych, ale nie ma jednej reguły dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie ze w tym temacie miesza się kilka rzeczy naraz. Afirmacje to jedno, ale problem który Tosia opisuje - poczucie winy przy stawianiu granic - to cos co samymi afirmacjami trudno przepracować, bo siega głębiej. Ja przez jakis czas robilem afirmacje i owszem, coś się zmieniało ale dopiero jak zacząłem łączyć z medytacją i pracy z czakrą splotu słonecznego (bo to tam siedzi poczucie własnej wartości i autonomii) to poczułem realną różnicę. Sam werbalizm bez pracy z ciałem i energią trochę sie ślizga po powierzchni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Trzyglow zgadzam się z Trzygłowem że sama recytacja to za mało ale nie jestem przekonana do koncepcji że poczucie winy siedzi w konkretnej czakrze i że praca z splotem to rozwiązanie. Ciało i emocje są ze sobą powiązane, ale to nie jest tak prosta mapa. tosia, czy próbowałaś w ogóle pisanych afirmacji? Tzn. ręcznie, w zeszycie, nie tylko mówić? Z mojego doświadczenia zapis angażuje inaczej i zostawia ślad innego rodzaju.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ja z kolei słyszałam że afirmacje wypisywane ręcznie działają lepiej niż mówione na głos, właśnie dlatego że angażujesz ruch i wzrok jednocześnie. uff, podobno ktoś to badał, ale nie pamiętam gdzie to czytałam. U mnie pisanie działa na spokój głowy, no ale nie wiem czy to przez afirmacje czy po prostu przez sam akt pisania i skupienia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@radoslawa94)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ten wątek z pisaniem to w sumie ważna obserwacja, ale chcę wrócić do początku - to że ktoś czuje winę gdy odmawia nie jest tylko kwestią brakującego narzędzia w postaci afirmacji. Afirmacje mogą pomóc utorować nowe myślenie, ale jeśli w życiu dalej są osoby które aktywnie wywierają presję i stosują ciche dni jako karę za odmowę, to żadna afirmacja tego nie zmieni sama z siebie. Tosia, czy chodzi ci bardziej o to żeby wewnętrznie nie czuć się winna czy o to żeby ci było łatwiej powiedzieć NIE na głos konkretnej osobie? Bo to są dwa różne problemy i inne afirmacje do nich pasują.


Odpowiedz
Udostępnij: