Muszę o to zapytać, naprawdę nie wiem już gdzie szukać. Ostatnio przez kilka miesięcy byłam w relacji z osobą, która - jak to teraz rozumiem - stosowała wobec mnie manipulację emocjonalną 🙂 Nie wchodząc w szczegóły: podważała moje poczucie wartości, mówiła że przesadzam, że wymyślam, że jestem przewrażliwiona. Teraz jak ta relacja się skończyła, czuję się jakby ktoś wyssał ze mnie całe życie. Dosłownie. rano wstaję i nie mam energii na nic, a myśli kręcą się w kółko. Słyszałam że afirmacje mogą pomóc w odbudowie siebie po takich przejściach. Czy ktoś ma jakieś konkretne? Takie które naprawdę pomagają a nie tylko brzą ładnie? Bo te ogólne w stylu "jestem piękna i silna" jakoś do mnie nie trafiają.
To co opisujesz brzmi naprawdę ciężko i rozumiem ten brak energii - po długotrwałej manipulacji czakra splotu słonecznego bywa mocno nadwyrężona, bo to właśnie tam siedzi nasze poczucie własnej wartości i sprawczości. Ogólne afirmacje często nie działają właśnie dlatego, że nie trafiają w konkretne miejsce. Ja bym zaczęła od bardzo prostych, skierowanych na odzyski gruntu pod nogami. Coś w stylu: "Moje odczucia są prawdziwe i mają znaczenie" albo "Mam prawo ufać temu co czuję". To nie jest jakiś kosmiczny poziom ale po gaslightingu właśnie tego brakuje najbardziej - poczucia że własne postrzeganie rzeczywistości jest okej. Czy próbowałaś powtarzać je przy lustrze? to zmienia odbiór.
O, to jest naprawdę ważny temat bo rzadko sie o tym mówi wprost. Ja przeszłam przez coś podobnego kilka lat temu i powiem szczerze - afirmacje pomogły mi dopiero gdy dodałam do nich coś fizycznego. Znaczy, wypowiadałam je podczas chodzenia na świeżym powietrzu, krok po kroku, dosłownie jakbym wbijała je w ziemię. Sama treść to jedno ale wibracja ciała podczas wypowiadania robi różnicę. Celestynka.2 masz rację z tym splotem słonecznym, ja też tak to czułam - jakiś pusty obszar gdzieś w środku.
Ta cyfra 21 dni to jest uproszczenie które gdzieś w latach 60. wyszło z badań plastycznego chirurga nad przyzwyczajaniem pacjentów do nowego wyglądu i potem ktoś to przykleił do afirmacji i poszło w świat. Neuroplastyczność faktycznie istnieje ale tempo zmian jest bardzo indywidualne i zależy od głębokości zakodowanego przekonania. po wielomiesięcznej manipulacji, gdzie ktoś systematycznie podważał twoje postrzeganie rzeczywistości, nie oczekuj że 3 tygodnie naprawią cokolwiek trwale. To moze być kilka miesięcy regularnej pracy. Nie mówię tego zeby zniechęcać, tylko zeby nie było potem rozczarowania po 21 dniach.
A ja mam takie pytanie trochę z boku - czy jest jakaś roznica czy powtarza się afirmacje na głos czy tylko w myślach? Bo ja staram sie powtarzac ale czesto w pracy albo w autobusie i tam na glos nie moge. Zastanawiam sie czy to wogle ma sens w takim przypadku.
Mam takie pytanie morze głupie,ale - czy przy takiej pracy z afirmacjami w ogóle jest sens używać jakichś kamieni albo kadzidełek? Słyszałam że niektóre rzeczy wzmacniają energię. Tylko nie wiem czy to nie jest już przesada jak się chce po prostu wrócić do normalności a nie robić z siebie guru.
Hej, slucham tej rozmowy z zainteresowaniem. Mam pytanie do ogolnej dyskusji - czy ktos probowal afirmacji nagranych wlasnym glosem i puszczanych przy zasypianiu? Slyszalem ze podswiadomosc jest wtedy bardziej otwarta. ale nie wiem czy to nie jest jakis mit tak jak te 21 dni
