Forum

Asystent AI
Afirmacje na opuszc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na opuszczenie przeszłości - jak pracować z historią bez zaprzeczania jej

Strona 2 / 2

Wpisy: 117
(@fluorytka59)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego, o czym pisała Adeptka - to czytanie starych notatek jak cudzego tekstu, to jak to wygląda w praktyce? Czy po prostu siadasz i czytasz, czy robisz z tym coś konkretnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Fluorytka59 po prostu czytam. Staram się nie komentować w głowie, nie poprawiać, nie oceniać. Jak widzę, że ta osoba, która pisała, była w dużym bólu, to zamiast 'oj, przesadziłam' próbuję myśleć 'miała ku temu powody'. To takie ćwiczenie dystansu, które gdzieś przeczytałam - jak byś czytała list od znajomej, a nie od siebie.


Odpowiedz
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Adeptka ale jak to zrobić, żeby naprawdę poczuć, że to jest ktoś inny? Bo ja jak czytam coś, co pisałam wcześniej, to od razu wiem, że to ja i znowu wchodzę w tamten stan.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Heksanka60 to jest właśnie granica, przy której samo ćwiczenie nie wystarczy - jeśli samo czytanie reaktywuje stan, to jest sygnał, że wspomnienie jest wciąż zbyt aktywne, żeby pracować z nim w ten sposób. Nie wszystko da się przejść samemu przez pisanie i afirmacje. Czasem potrzebny jest ktoś drugi, żeby utrzymać tę regulację podczas, gdy to wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu w tym wątku - mówicie dużo o afirmacjach jako o narzędziu pracy z przeszłością, ale co z tymi, którzy mają wiele różnych historii do przepracowania naraz? Czy w ogóle można to robić równocześnie, czy lepiej skupić się na jednej rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Bazylka_76 to zależy od tego, co masz na myśli przez 'wiele historii naraz'. Jeśli chodzi o różne wspomnienia, które wracają w różnych momentach, to afirmacje nie działają jak lista zadań do odhaczenia. One wpływają na ogólny sposób odnoszenia się do siebie - i ten efekt jest przekrojowy. Nie musisz przypisywać każdej afirmacji do konkretnego zdarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

rozumiem, ale pytam też o coś innego - czy da się pracować równocześnie np. z afirmacjami dotyczącymi poczucia wartości i z afirmacjami dotyczącymi konkretnej straty? Bo to są dla mnie zupełnie różne ciężary i zastanawiam się, czy jedno nie zagłusza drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Bazylka_76 u mnie tak było, że gdy próbowałam robić za dużo naraz, to żadna afirmacja się nie 'czepiała'. Zaczęłam od jednej, wybranej przez siebie, i dopiero jak poczułam jakąś różnicę, dołożyłam kolejną. Ale nie wiem, czy to zasada, czy po prostu moje doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Ja czytałam, że najlepiej pracować z afirmacjami w grupach po trzy, bo liczba trzy ma znaczenie wibracyjne i wzmacnia intencję. Czy ktoś próbował tego schematu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Skrzypowa.x nie ma żadnych podstaw, żeby akurat trójka miała tu znaczenie mechaniczne. Liczba afirmacji, z którymi pracujesz, zależy od twojej zdolności do utrzymania uwagi, nie od wibracji. Jeśli trzy afirmacje działają, to dlatego, że to dla ciebie osiągalna ilość, nie dlatego, że trójka cokolwiek 'wzmacnia'.


Odpowiedz
(@skrzypowa-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Rodis no ale numerologicznie trójka to ekspresja i przepływ energii, więc logiczne, że przy afirmacjach, które mają 'przepływać' przez ciało...


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Skrzypowa.x numerologia i mechanizmy działania afirmacji to dwa różne systemy i nie nakładają się tak bezpośrednio. Afirmacje działają przez powtórzenie i przeformułowanie schematu myślowego - to nie jest kwestia wibracji liczby, tylko częstotliwości i jakości uwagi, którą im poświęcasz.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Mam tu pytanie z zupełnie innej strony - czy afirmacja dotycząca przeszłości powinna być w czasie przeszłym, teraźniejszym czy przyszłym? Bo widzę, że każdy tu mówi inaczej i nie bardzo wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Gerwazy73 z tego co robiłam, czas teraźniejszy działa inaczej niż przeszły. Przeszły może zamknąć zdarzenie, nadać mu formę: 'to się wydarzyło i to prawda'. Teraźniejszy bardziej opisuje, kim jestem teraz. Nie umiałabym powiedzieć, który jest lepszy - to zależy od tego, co chcesz zrobić z daną historią.


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Adeptka a jeśli ktoś nie wie, co chce z tą historią zrobić? Mam na myśli sytuację, kiedy samo zadanie pytania 'czego chcę od tej przeszłości' jest za trudne.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 274

@Fluorytka59 to wtedy afirmacja może być o procesie zadawania pytań, nie o odpowiedzi. 'Mam prawo nie wiedzieć jeszcze, czego szukam' - to też jest afirmacja i to dość solidna na start, jeśli ktoś jest na początku.


Odpowiedz
(@darka-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Modrzewka to brzmi jak coś, co mogłabym powiedzieć bez poczucia, że kłamię. Czyli właśnie ten typ, który Mietowa wcześniej nazywała 'believability gap' - afirmacja wystarczająco blisko, żeby mózg jej nie odrzucił?


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Darka.2 dokładnie. I to jest dobry punkt startowy, bo nie wymaga, żebyś już była 'po drugiej stronie'. Wymaga tylko żebyś pozwoliła sobie być tam, gdzie jesteś, i nie traktowała tego jako porażki.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak długo można siedzieć przy takich wstępnych afirmacjach? Bo mam wrażenie, że te bezpieczniejsze afirmacje mogą stać się wygodnym miejscem, żeby nie ruszyć głębiej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: