Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób z ADHD - czy liniowa powtarzalność ma sens?

Strona 3 / 3

Wpisy: 203
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

to jest genialnie proste i nigdy bym na to nie wpadła. Czy potem te nagrania słuchałaś, czy tylko sprawdzałaś, że coś w ogóle jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Smiertka na początku tylko sprawdzałam, że jest. Potem przez przypadek odsłuchałam jedno i okazało się, że słuchanie własnego głosu robiło coś zupełnie innego niż samo mówienie. Nie wiem, czy to kwestia ADHD czy po prostu czegoś osobistego, ale głos z zewnątrz działał inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, ale to brzmi jak technika dla zupełnie innego problemu niż samo ADHD. Słuchanie własnego głosu to chyba kwestia ego i oporu, nie uwagi. Czy wy w tej rozmowie mieszacie dwa różne mechanizmy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Goris niekoniecznie mieszamy, bo przy ADHD uwaga i opór często idą razem - trudność z skupieniem bywa wzmocniona przez wewnętrzny komentarz 'to bez sensu, odpuść'. Nie zawsze da się je od siebie oddzielić w praktyce, nawet jeśli teoretycznie to różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy w takim razie afirmacja przy ADHD to nie jest przypadkiem próba walki z objawem zamiast przyczyną? Skoro odpłynięcie wynika ze sposobu działania mózgu, to żadna zmiana formatu tego nie zmieni - tylko obejdzie tymczasowo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Polelum to zależy, co rozumiesz przez 'przyczynę'. ADHD to nie choroba do wyleczenia afirmacją, ale nawykowe wzorce myślenia można zmieniać niezależnie od neurologicznego podłoża. Afirmacja nie leczy uwagi, ale może trwale zmienić treść automatycznych myśli. To inne cele.


Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Jasiek98 ale jeśli ktoś z ADHD nie jest w stanie wykonać afirmacji wystarczająco regularnie, żeby te wzorce się zbudowały, to cel i tak zostaje nieosiągnięty. Jak to ominąć? Bo brzmi jak błędne koło.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Wrenna74 nie ma jednej odpowiedzi, ale są dwa kierunki, które widzę jako sensowne. Pierwszy to obniżenie progu - afirmacja trwa 30 sekund, nie 20 minut, i nie ma znaczenia, że się nie skupiłaś idealnie. Drugi to zakotwiczenie jej w czymś, co i tak robisz - mycie zębów, zapalanie ketlika, wychodzenie z domu. Wtedy regularność przychodzi przy okazji, nie wymaga oddzielnej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten drugi kierunek to coś, o czym mówiła wcześniej Kometka80 przy kartce na czajniku - tylko że tu nie chodzi o widoczność afirmacji, ale o podczepienie jej pod istniejący nawyk. To ciekawe rozróżnienie. Kometka80, czy ty tak właśnie robiłaś, czy kartka była bardziej przypomnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Alusia83 u mnie kartka zaczęła jako przypomnienie, ale potem ewoluowała właśnie w to, o czym Hellan mówi - był czajnik, był rytuał porannej kawy, i afirmacja stała się jego częścią. Ale szczerze: zadziałało dopiero, gdy przestałam ją przyklejać i zaczęłam po prostu mówić w tym samym momencie, bez żadnego wizualnego wyzwalacza. Kartka była kołem treningowym.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy kamieniach i medytacji mam podobny mechanizm - konkretny kamień trzymany w dłoni staje się sygnałem dla mózgu, że 'teraz jest ten moment'. Zastanawiam się, czy afirmacja wypowiadana zawsze przy tym samym przedmiocie nie działałaby podobnie - jako zakotwiczenie sensoryczne zamiast wizualnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runomiraa o, tego nie próbowałam! A jak dobrać kamień do takiego zakotwiczenia? Chodzi o jakąś konkretną energię czy raczej o to, żeby był dla nas przyjemny w dotyku?


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Smiertka szczerze - nie wiem, czy energia kamienia ma tu decydujące znaczenie, czy po prostu chodzi o to, że jest fizyczny, mieści się w dłoni i jest wyraźny dotykowo. Przy ADHD ten dotyk może być akurat tym jednym kanałem, który nie odpływa tak szybko. Ale to moje własne obserwacje, nie mam pewności, czy to działa u innych tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam głupie pytanie - czy afirmację trzeba rozumieć w momencie, gdy się ją mówi? Bo mi się zdarza, że po prostu powtarzam słowa i w ogóle nie dociera do mnie, co znaczą. Czy to cokolwiek daje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Marcel50 nie głupie. To wraca do tego, co pisałem wcześniej o habituacji. Czysto mechaniczne powtarzanie bez żadnego kontaktu z treścią prawdopodobnie nic nie zmienia - mózg odfiltrowuje to jak szum. Ale 'rozumieć' nie musi oznaczać analizować. Wystarczy przez chwilę poczuć, co to zdanie oznacza dla ciebie konkretnie. Nawet jedna sekunda kontaktu w całym powtórzeniu to więcej niż zero.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ta 'jedna sekunda kontaktu' to coś, co można jakoś ćwiczyć, czy raczej albo się pojawia, albo nie? Pytam, bo to brzmi jak umiejętność, a nie efekt samo z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Jowitka, to da się ćwiczyć, ale nie przez ćwiczenie samej 'sekundy kontaktu'. Raczej przez skracanie afirmacji do takiego minimum, że zanim mózg zdąży odpłynąć, już jest po wszystkim. Jedna krótka fraza, bardzo konkretna - i w tej chwili, gdy ją mówisz, jest szansa, że jesteś przy niej całą. Przy ADHD im dłuższa afirmacja, tym więcej przestrzeni na zniknięcie w środku. Więc jeśli 'kontakt' nie przychodzi sam, może problem jest w długości, a nie w uwadze jako takiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Hellan a ile to znaczy 'krótka'? Bo jedna fraza to może być 'jestem w porządku' i 'każdego dnia buduję w sobie spokój, który pozwala mi działać z większą lekkością' - obie to technicznie jedna fraza. Mówisz o liczbie słów, o czasie trwania, o liczbie idei?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Jowitka o liczbie idei przede wszystkim. Jedna myśl, nie jedna zdanie. 'Jestem w porządku' to jedna myśl. Tamta druga to już cztery różne twierdzenia upakowane w jedno zdanie. Przy ADHD ten drugi wariant to prawie gwarantowane oderwanie gdzieś w połowie.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak w ogóle wiedzieć, że afirmacja ma jedną ideę, a nie dwie? Dla mnie 'jestem spokojny' to już dwie - że jestem i że spokojny. Czuję, że kręcę się w kółko z tym rozumieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Marcel50, to chyba zbyt dosłowne podejście. Mnie pomogło inne kryterium: czy po powiedzeniu tej frazy muszę w głowie cokolwiek tłumaczyć, żeby ją odebrać? Jeśli tak - za długa albo za gęsta. Jeśli nie - jest szansa, że dotrze.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

to ciekawe kryterium, ale zakłada, że ktoś w ogóle jest świadomy, kiedy 'tłumaczy w głowie'. Przy ADHD to tłumaczenie często dzieje się poza świadomością - po prostu się odpływa i nie wiadomo kiedy. Jak to wtedy wykryć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Diablica właśnie dlatego wróciłabym do tego, co pisałam o nagrywaniu. Nie jako metoda na afirmacje jako takie, tylko jako sposób na sprawdzenie, czy w ogóle wiesz, co mówisz. Jeśli odsłuchujesz i brzmi to dla ciebie obco - prawdopodobnie byłaś gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mi to brzmi jakbyśmy doszły do punktu, gdzie jedyną metodą na afirmację jest monitorowanie afirmacji. To nie jest trochę bez sensu? Poświęcasz energię na obserwowanie zamiast na samą praktykę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Wrenna74 nie do końca. Przy budowaniu każdego nawyku jest faza, w której monitorowanie jest samą praktyką. Dopiero gdy nawyk się utrwali, monitorowanie odpada. Nagrywanie jako informacja zwrotna to nie przeszkoda - to rusztowanie, które potem można zdjąć.


Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Jasiek98 okej, ale jak długo to rusztowanie powinno stać? Bo mam wrażenie, że u mnie każdy 'etap przejściowy' ciągnie się w nieskończoność i nigdy nie wchodzę w tę automatyczną część. Czy to objaw ADHD, czy po prostu robię coś źle?


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do całej rozmowy - czy ktoś próbował w ogóle afirmacji bez żadnych tych technik? Po prostu mówić codziennie to samo o tej samej porze i zobaczyć, co się stanie? Bo mam wrażenie, że tu się zakłada z góry, że to nie zadziała bez specjalnego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Goris, próbowałam. Przez długi czas. I u mnie działało słabo właśnie dlatego, że 'codziennie o tej samej porze' przy ADHD to abstrakcja - każdy dzień wygląda inaczej, ta sama pora rzadko ma tę samą jakość uwagi. Nie twierdzę, że u ciebie to niemożliwe, ale dlatego ta rozmowa w ogóle się tutaj toczy.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Do kamieni wracam, bo Smiertka wcześniej pytała, a nie dokończyłam myśli. Z mojego doświadczenia - nie chodzi o dobór pod energię, tylko pod dotyk. Kamień musi być na tyle wyraźny fakturą, żeby dłoń go pamiętała. Chropowaty, ciężki, zimny - cokolwiek, co jest sensorycznie wyraziste. To ten kanał przy ADHD działa najdłużej, bo jest cały czas aktywny, dopóki trzymasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Runomiraa bardzo ci dziękuję za doprecyzowanie! To zupełnie zmienia moje myślenie o tym - szukałam czegoś pod znaczenie, a tu chodzi o to, żeby dłoń miała co poczuć. Czy kamień musi być zawsze ten sam, czy można zamieniać?


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Smiertka myślę, że lepiej ten sam, przynajmniej na początku. Chodzi o to, żeby mózg skojarzył konkretny obiekt z konkretną czynnością. Jak zaczniecie zamieniać, to każdy kamień jest nowy i skojarzenie się nie buduje.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy przedmiotach magicznych mam podobne obserwacje - te, które nabierają znaczenia przez regularny kontakt, działają inaczej niż te, które wybierasz raz i odkładasz. Może tu jest ta sama zasada, tylko przez inny mechanizm. Runomiraa, czy ty to traktujesz jako coś bardziej energetycznego, czy czysto nawykowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Alusia83 szczerze - obie te interpretacje mi nie przeszkadzają i nie czuję potrzeby wyboru między nimi. Energetycznie: kamień trzymany przy afirmacji przejmuje jej intencję. Nawykowe: mózg dostaje sygnał przez dotyk. Efekt jest podobny, więc nie tracę czasu na rozstrzyganie, który mechanizm 'naprawdę' działa.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to jest trochę myślenie życzeniowe, nie? Jeśli nie wiesz, który mechanizm działa, to nie wiesz, czy cokolwiek działa. Może efekt pochodzi tylko z regularności, a kamień to zbędny element. Skąd pewność, że nie wystarczyłoby po prostu wziąć kubek herbaty o tej samej porze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Polelum może i kubek wystarczyłby. Przy ADHD chodzi o to, żeby zakotwiczenie w ogóle istniało - co nim jest, to wtórne. Jeśli komuś działa kamień, a kubek nie, bo jest za mało wyrazisty dotykowo, to kamień nie jest zbędny dla tej osoby. Nie musisz stosować każdej metody, żeby rozumieć, dlaczego ktoś jej potrzebuje.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: