Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają trudność z wyrażaniem swoich potrzeb


Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio pracować z afirmacjami i trafiłam na kilka list w sieci, ale żadna nie dotyczy dokładnie tego, czego szukam. Chodzi mi o osoby, które mają problem z wyrażaniem własnych potrzeb, z mówieniem wprost czego chcą, proszeniem o pomoc 😛 Sama mam z tym duży kłopot od lat i pomyślałam, że może afirmacje mogłyby tu coś zmienić. Czy ktoś pracował z tym konkretnie? zastanawiam się od czego w ogóle zacząć, bo czytałam, że trzeba zaczynać od pierwszej czakry, ale nie jestem pewna czy to właściwy kierunek


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, właśnie to samo! Ja mam z tym straszny problem, całe życie wszystkim potakuję i potem siedzę nieszczęśliwa... Próbowałam różnych afirmacji, "moje potrzeby są wazne", "mam prawo prosić o pomoc" i podobne. Na początku czułam sie głupio to powtarzając, ale po jakimś czasie coś zaczęło się zmieniać, przynajmniej w głowie. Działanie w praktyce to już gorzej 😀 ale i tak polecam spróbować. Chociaż muszę przyznać ze nie wiem nic o czakrach, więc nie mogę doradzić od której zaczynać.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Kwestia czakr jest tu całkiem na miejscu, bo blokada w wyrażaniu potrzeb bardzo często siedzi w pierwszym ośrodku, nie w gardle jak wiele osób błędnie zakłada. gardło odpowiada za sam akt mówienia, ale jeśli ktoś nie potrafi nawet poczuć, czego chce, to problem leży głębiej. Pierwsza czakra to poczucie bezpieczeństwa, ugruntowanie, prawo do istnienia i do zajmowania miejsca. Jeśli tam jest blokada, człowiek nie czuje, że ma prawo czegoś potrzebować w ogóle, więc żadna afirmacja o "wyrażaniu" tego nie naprawi, dopóki nie dotknie się podstawy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Boleslaw hej to prawda co do pierwszego ośrodka, ale bym nie skreślała gardła tak szybko. U wielu osób blokada jest na obu poziomach jednocześnie, i w muladharze i w wiszudhi. Ktoś może czuć swoje potrzeby wewnętrznie ale dosłownie nie móc ich wyartykułować, zacina się, nie może znaleźć słów, mówi nie to co chciał. To jest klasyczna blokada gardła. Więc pytanie do Nikodemy jest takie: czy ty w ogóle wiesz czego potrzebujesz, tylko nie możesz powiedzieć, czy tesz nawet sama do siebie nie masz dostępu do tych potrzeb?


Odpowiedz
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Edek_60 o, To pytanie warte zachodu i właściwie od razu wiedziałam co odpowiedzieć. Chyba obie rzeczy naraz, ale inaczej w różnych sytuacjach. Z bliskimi raczej wiem czego chcę, tylko nie mogę powiedzieć wprost, boję się że będę obciążeniem albo że się zdenerwują. A w pracy na przykład to już nawet nie wiem czego chcę, jakoś się blokuję już na poziomie samego myślenia. Nie wiem czy to ma znaczenie dla doboru afirmacji.


Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Edek_60 ech nie skreślam gardła,poprostu sugerowałem, żeby nie zaczynać od góry kiedy fundament jest niepewny. Zgadzam się że bywa obie na raz. Ale jeśli ktoś pracuje wyłącznie z afirmacjami na gardle, a pierwszy ośrodek jest nieugruntowany, to efekty są niestabilne. Mówisz przez chwilę, a potem i tak wraca stare. Dlatego przy tym konkretnym problemie zawsze rekomendowałbym zacząć od poczucia bezpieczeństwa i prawa do istnienia, i dopiero potem przejść wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Nikodema w pracy to klasyczna blokada pierwszego ośrodka właśnie. Tam nie chodzi tylko o bezpieczeństwo fizyczne ale też o poczucie, że masz prawo zajmować przestrzeń w grupie, że twoje zdanie cokolwiek znaczy. Jak tego nie ma, mózg poprostu nie generuje potrzeb, bo po co, i tak nie będą zaspokojone. Afirmacje które mogą tu pomóc to nie są te o "wyrażaniu siebie" tylko najpierw te o samym istnieniu. Np. "moje istnienie ma wartość", "jestem bezpieczna", "mam prawo zajmować to miejsce". Brzmi banalnie, ale przy głębokiej blokadzie to jest właśnie ten poziom od którego trzeba zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

Zaglądam tu regularnie i mam inne doświadczenie. Pracowałem kiedyś z afirmacjami przez kilka miesięcy i zauważyłem ze samo powtarzanie zdań bez żadnej praktyki cielesnej dawało mi niewiele. Dopiero kiedy zacząłem łączyć afirmacje z uziemieniem, dosłownie chodzenie boso, kontakt z ziemią, to coś ruszyło. jak by słowa potrzebowały zakorzenienia żeby dotrzeć głębiej. Nie wiem czy to czakry, nie jestem w tym specjalistą, ale coś w tym jest że sam umysł nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Zegota pisze, bo ja gdzieś czytałam o łączeniu afirmacji z oddechem, że jak się je mówi na wydechu to jakoś lepiej wchodzą do podświadomości. Nie wiem czy to prawda czy wymysł, ale brzmi logicznie? Ktoś to praktykuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Irenka02 oddech ma znaczenie, ale nie dlatego że "wchodzi do podświadomości". To jest trochę uproszczone. Chodzi o to, że wydech aktywuje układ przywspółczulny, ciało wychodzi ze stanu gotowości bojowej i wtedy rzeczywiście jest bardziej otwarte na nowe wzorce. Jeśli powtarzasz afirmacje w napięciu, z zaciśniętymi zębami, to efekt jest znikomy bo ciało jest w trybie przetrwania... Dlatego najlepiej przed afirmacjami zrobić kilka spokojnych oddechów, żeby się naprawdę rozluźnić, i dopiero wtedy zaczynać.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@karolcia60)
Połączone: 2 lata temu

A mnie ciekawi cos innego, czy te afirmacje muszą być koniecznie w pierwszej osobie? 😉 wszędzie piszą "ja jestem", "ja mam prawo", ale mi jakoś dziwnie mówić do siebie "ja". czytałam że można mowic do siebie po imieniu, że to podobno działa lepiej. Ktoś tak próbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Karolcia60 tak, to jest opisane u Etzela Cardeña i kilku innych badaczy, że mówienie do siebie w trzeciej osobie albo po imieniu redukuje reaktywność emocjonalną i pozwala spojrzeć na siebie trochę z zewnątrz. Przy afirmacjach to może pomóc szczególnie kiedy twój wewnętrzny krytyk natychmiast krzyczy "nieprawda" na każde "ja jestem wartościowa". Jak mówisz "Karolina ma prawo wyrażać swoje potrzeby" to ten krytyk jakoś słabiej reaguje. Nie twierdzę że to magia, ale mechanizm ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@sobieslawa)
Połączone: 3 lata temu

Nie wiedziałam że to tak skomplikowane, myślałam ze po prostu się powtarza zdania i tyle. Ale to co Boleslaw i Malachitka piszą o tej pierwszej czakrze, to jak w ogóle sprawdzić czy właśnie tam mam problem a nie gdzieś indziej? Bo ja tesz mam podobnie jak Nikodema, w ogóle nie umiem prosić o pomoc, rodzice zawsze mówili żebym dawała radę sama.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@zegota53)
Połączone: 3 lata temu

Sobieslawa, to co opisujesz z rodzicami to właśnie klasyczny mechanizm który blokuje pierwszy ośrodek od dziecka. Przekaz "dawaj radę sama" to w istocie przekaz "nie masz prawa potrzebować". Afirmacje mogą pomóc przepisać ten wzorzec, ale to wymaga czasu i pewnie nie stanie się po tygodniu. Ja bym w twoim miejscu zaczął od czegoś prostego i powtarzanego regularnie, nie od razu od rozbudowanych wizualizacji. Samo "mam prawo prosić o pomoc" albo "moje potrzeby są realne" wypowiadane spokojnie, codziennie, przez dłuższy czas 😀


Odpowiedz
Udostępnij: